dlania
29.08.09, 10:03
Co waszym zdaniem usprawiedliwia?
Wyobrażacie sobie taka sytuację?
Bo ja po raz kilkunasty w życiu jestem bliska podjęcia tej decyzji - zawsze
sie z czasem łamałam i znowu było po starego.
Czy jesteśmy winni rodzicom kontakty z nimi?
Czy za te opieke i hmm, powiedzmy że wychowanie zapłata zjebanym zdrowiem
psychicznym i nerwami oraz 30-letnim koszmarem jest wystarczająca?
Chodzi o moja matke, jej alkoholizm i nieodpowiedzialnośc, mnie i moje
dziecko. Sory że bez szczegółów, ale to za duzy hardkor na forum, może potem
na czacie to z siebie wyleje.
Od wczoraj rycze i jestem rozdarta między chęcią pokazania mamie mojego żalu
a po prostu skopania jej grubej dupy i zwyzywania od najgorszych.