Zerwanie stosunków z mama

29.08.09, 10:03
Co waszym zdaniem usprawiedliwia?
Wyobrażacie sobie taka sytuację?
Bo ja po raz kilkunasty w życiu jestem bliska podjęcia tej decyzji - zawsze
sie z czasem łamałam i znowu było po starego.
Czy jesteśmy winni rodzicom kontakty z nimi?
Czy za te opieke i hmm, powiedzmy że wychowanie zapłata zjebanym zdrowiem
psychicznym i nerwami oraz 30-letnim koszmarem jest wystarczająca?
Chodzi o moja matke, jej alkoholizm i nieodpowiedzialnośc, mnie i moje
dziecko. Sory że bez szczegółów, ale to za duzy hardkor na forum, może potem
na czacie to z siebie wyleje.
Od wczoraj rycze i jestem rozdarta między chęcią pokazania mamie mojego żalu
a po prostu skopania jej grubej dupy i zwyzywania od najgorszych.
    • agik82 Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 10:07
      przytulam i wspieram, wiem, co czujesz. Moja matka wprawdzie nie jest alkoholiczką, ale uczucia moje do niej są podobne ja twoje
    • cura_domestica Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 10:09
      dlania! a nie można narazie ograniczyć stosunków z mamą? Na swoim przykładzie
      wiem, że z mamą alkoholiczką trudno jest utrzymywać jakiekolwiek stosunki,
      czasem nawet warto je ograniczyć właśnie ze względów terapeutycznych (AA) . Nie
      znając sytuacji trudno doradzić sad Ja ograniczyłam kontakty myśląc , że się
      opamięta , że zrozumie , teraz wiem , że zrobiłam to za późno sad
    • asiaiwona_1 Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 10:10
      ja nie uważam że jesteśmy cokolwiek winni naszym rodzicom. To oni
      się decydowali na dziecko ze wszystkimi tego konsekwencjami.
      Ja z moją mamą mam poprawne stosunki. Ale było tak, że nie
      utrzymywałyśmy kontaktu. Sama sobie zawiniła swoim zachowaniem.
      Teraz jest ok, ale żebyśmy były blisko to absilutnie nie.
      Więc nie wmawiaj sobie, że jesteś coś winna swojej matce. Może
      właśnie takie odcięcie się od niej da jej coś do myślenia?
      • dlania Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 10:14
        Dziewczyny, próba ograniczenia kontaktów kończy sie telefonami, płaczem,
        błaganiem, przeprosinami i kolejnymi nieprawdziwymi obietnicami.
        całe zycie to mam, całe, nic sie nie zmienia i nie zmieni.
        Moja matka nigdy sie nie leczyła i wiem, że nigdy nie bedzie sie leczyc. Nie
        bedziebo sie... wstydzi. I chuj - to jest wazniejsze niz my.
        • asiaiwona_1 Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 10:16
          to nie odbieraj tych telefonów, ucinaj rozmowy. Wyłącz ją z waszego
          życia na dłuższy czas. Na pewno to trudne, bo w końcu to matka, ale
          chyba nie ma innego wyjścia...
          • dlania Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 10:17
            Tak chce zrobic i trzymacie kciuki zebym sie po raz enty naiwnie nie złamała.
            Dzieci mi szkoda, bo ja lubią bardzo... jak jest tzreźwa...
    • babowa Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 10:18
      dlania, wspólczuje ci bardzouncertain

      >Od wczoraj rycze i jestem rozdarta między chęcią pokazania mamie
      mojego żalu a po prostu skopania jej grubej dupy i zwyzywania od
      najgorszych.

      dlanka, rycz sobie ale darowałabym sobie wylewanie zalów, bo:
      skoro jest w ciagu albo nawet i nie, niewiele do niej dotrze a na
      pewno nie zrozumie co czujesz, poczujesz sie jeszcze gorzej gdy
      zauwazysz brak jakiegokolwiek zrozumienia czy checi

      nie chce tu sie wymadrzac, ja bym sobie darowała wszelkie gadki bo
      sa bez sensu
      wypłacz sie dziewczyno i trzymaj sie od niej z daleka
      musisz swiadomie odciac swoje zycie od jej, trudne to ale mozliwe
      mocno cie przytulam , naprawde
      ja wiem co ty przezywaszsad


      • dlania Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 10:25
        Dzieki, babolcu. Dobrze wiedziec, że ktos to rozumie.
        Musiałam to wyrzucic z siebie. I jeszcze musze sie kryc z tym płaczem przed
        dziecmi, a starsza i tak wszystko widzi, może nie wie dokładnie o co chodzi, ale
        moje emocje i uczucia odczytuje błyskawicznie, chocbym nie wiem jak chciała je
        ukryc.
        • babowa Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 10:31
          dzieci widza i czuje ze jest nie tak z babcia, ze zachowuje sie
          dziwnie
          przykre to bardzo, zal sie zwieksza gdy zdajemy sobie sprawe ze
          nasze bagno zaczyna dotykac i naszych dzieci, ze zmuszeni jestesmy
          poniekad do tłumaczenia im zachowan naszych, babci
          dla mnie to nie jest temat na forum, ja mam to juz za soba i jestem
          i ja i wszyscy wokól normalnie szczesliwi z tego powodu
          ułatwiło mi i moim dzieciom normalne zycie
          i zawsze czuje ten ból, niemoc w srodku gdy czytam czy słysze
          podobne historie
          trzymaj sie i musisz byc silna i wyzwolic sie z tego poczuciawiny
          wobec własnej matki
          nic nie jestes jej winna, to raczej ona tobie
          • dlania Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 10:33
            wobec własnej matki
            > nic nie jestes jej winna, to raczej ona tobie

            Musze sobie to powtarzać.
            Bo w tle głowe cały czas słysze głos starych ciotek: 'W końcu to twoja matka, w
            końcu to twoja matka!"
            • babowa Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 10:45
              jak ciotki takie madre to niech wytłumacza i zmienia własna siostre
              a tobie to nalezy sie wsparcie a nie dobijanie
              ty masz własne zycie, rodzine i im jestes winna dac swoj czas,
              energie i siłe na przyszłosc
              to w kocu twoja matka sprawiła ze czujesz sie tak a nie inaczej i ze
              twoje samopoczucie, ocena jest taka a nie inna
              ciotki niech spadaja
              masz myslec o swoich dzieciach i mezu, nie przenos tych emocji na
              własny dom,
              uwierz mi bedziesz zdrowsza, ty i twoi bliscy

              chociaz tam na koncu umysłu pewnie bedzie sie tliła mysl ze jednak
              powinas byc przy matce, ale to trzeba odganiac bo to nie słuzy tobie
              pewnie zagmatwałam jak zawsze
              • dlania Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 10:55
                Nie zagmatwałas, to jest zagmatwane z natury.
                Ja mysle tak jak piszesz, ale i tak mam poczucie winy.
                Bo z jednej strony niszczy mi życie (i niszczy je od urodzenia mnie), a z
                drugiej wiem, że mnie kocha. Widac za mało żeby wyjśc z nałogu, ale kocha.
                Wolałabym, żeby była wredną jędzą zachlaną, wtedy decyzja byłaby prostsza
                A ciotkom to ja jeszcze kiedys wygarne - byłam nastolatką, a one mnie sie kazały
                matka opiekowac, zamiast same sie MNĄ zająć.
            • cura_domestica Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 10:51
              dlania napisała:
              > Bo w tle głowe cały czas słysze głos starych ciotek: 'W końcu to twoja matka, w
              > końcu to twoja matka!"

              i tu jest sedno!!! Zrobisz to dla matki przede wszystkim !!!
              Trzymam kciuki!!!
    • margerytka69 Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 10:27
      żadnego żalu jej nie pokazuj, bo do takich ludzi nic nie dociera
      zerwij kontakty na dłuższy czas, ale nie na tydzień, czy dwa, tylko
      powiedzmy na parę miesięcy

      telefonów nie musisz odbierać, są naewt takie aparaty, ze ustawiasz
      jakis numer (w tym przypadku Twojej matki), że jak ktoś do Ciebie
      dzwoni, to za każdym razem jest przekierowany na skrzynkę, sprawdz,
      czy u Ciebie tak jest
      jeśli nie, to nie odbieraj, nie dzwon, ogranicz kontakt do zera
    • princy-mincy Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 10:53
      Ja mysle, ze usprawiedliwia taka sytuacja, gdy stosunki z mama sa
      dla ciebie i twojej rodziny toksyczne.
      Nie jestes im winna kontaktow, a moze takie zerwanie stosunkow
      wszystkim na dobre wyjdzie?

      Przytulam mocno
    • attiya Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 11:01
      może ze skopaniem sobie daruj ale kontakty dla dobra twojego zdrowia
      psychicznego i swojego dziecka zerwij
    • nutka07 Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 11:01
      Tak wyobrazam sobie.

      Ja zerwalam stosunki z ojcem, pod koniec mielismy 2miesieczny epizod wspolnego
      mieszkania i to byla makabra.

      Krotko przed nasluchalam sie od znajomych roznych 'rad'. Ze mam zamek sobie
      zalozyc w drzwiach do pokoju, ze lepszy ojciec pijak niz obcy pijak np. wlasny
      facet(??), ze powinnam mieszkania w centrum pilnowac bo za smieszne pieniadze
      mozna wykupic, od babci uslyszalam (tesciowej ojca), ze mam go pilnowac bo moze
      sobie cos zrobic i bede wtedy uwazala, ze to moja wina (myslalam, ze mnie
      rozniesie jak to uslyszalam, ale bylam juz wtedy na takim etapie, ze wszystko
      jej wylozylam).

      Myslalas Dlania o spotkaniach DDA albo przynajmniej dla wspoluzaleznionych? Ja
      chodzilam na inydwidualne i bardzo mi pomogly (DDA). Bylam nastawiona na zmiany,
      pracowalam nad tym i moje nowe zachowania dawaly efekty.


      W pewnym momencie mojego zycia stanelam przed wyborem albo on albo ja. Wybralam
      siebie, swoje zdrowie, swoj spokoj.

      Ty nic nie mozsz zrobic, zeby ja zmienic. Chyba, ze ja przymusowo wyslesz na
      leczenia, ale po powrocie ona moze znowu zaczac. Takich ludzi tez znam, ktorzy
      razem konczyli odwyk i po wspolnie szli sie napic. To co mozesz zrobic to zadbac
      o siebie.


      W naszym spoleczenstwie uwaza sie, ze nie wazne co i jak ale to matka albo
      ojciec. Pusty slogan. Nic wiecej naprawde.

      Ja z pomoca moich wzorcow wybralam sobie, za meza czlowieka ktorego matka pije.
      Kiedy sie wiazalismy myslalam, ze on jest ponad to ale teraz widze, ze
      kompletnie nie rozumie co sie dzieje. Jego matka pije grubo od ponad 20lat a on
      mowi, ze ona pije z nudow. Kiedys nasze picie alkoholu postawil na rowni z jej
      piciem, rece mi opadly bo mowil na powaznie. Niestety jestem teraz w gorszej
      sytuacji bo to nie moja matka i nie moge od tak zerwac albo ograniczyc
      stosunkow. Bardzo dlugo nie moglam sie z tym pogodzic.
      • dlania Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 11:07
        Nutka, ja mam tyle nieuporządkowanych i destrukcyjnych rzeczy w sobie (byc może
        wiekszośc z nich wynika z alk. rodziców), że ja musze znaleźć mądrą osobe od
        wszystkiegowink I pewnie kilka lat to porządkowanie mojej głowy zajmie.
        • grave_digger Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 11:12
          moja koleżanka zerwała kontakty z mamą i bratem. całkowicie zaczęła nowe życie z
          mężem, urodziła dziecko etc. matkę miała toksyczną bardzo. nie dziwie jej się,
          ale podziwiałam, że potrafiła to zrobić... a może po prostu nie byłam nigdy w
          podobnej sytuacji.

          rób to, co ci serce podpowiada. może nią to potrząśnie, gdy zobaczy, że nie
          chcesz mieć z nią kontaktu... choć nie do końca w to wierzę.
          • amoreska Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 11:28
            Cytatrób to, co ci serce podpowiada.

            Dlania, dokładnie tak. I oby przyniosło to jak najlepsze efekty. Dla ciebie i twojej rodziny. I dla twojej matki suma summarum też.
        • nutka07 Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 11:31
          Dlania witaj w klubie wink Ja mam pewien bagaz doswiadczen takich i owakich i tez
          bylam u ogolnych psychologow ale radze Ci takiego wycwiczonego w DDA smile i
          pamietaj, ze nie kazdy jest w tym dobry jak i z nie kazdym mozesz zlapac
          kontakt. Musisz poszukac tego wlasciwego.

          Ja chodzilam na spotkania z kobieta, ktora chwalili w tej poradni. Ja uwazam, ze
          kobieta jest beznadziejna i w ogole nie potrafila prowadzic spotkania. Na koniec
          powiedziala, ze nie moze mi pomoc. Inna babka w tej poradni, z ktora sie
          spotkalam po pewnych wydarzeniach powiedziala mi:'Wyglada pani rewelacyjnie,
          prosze sie wziasc za siebie'. Szukalam dalej i znalazlam 'brylancik' wink

          Niestety przerwalam te spotkania bo postanowilam dalej komplikowac sobie zycie,
          zeby nie bylo za latwo i wyjechalam do chlopaka zagranice, obecnego meza wink

          Taka terapia to nie jest krotki proces. Przewiduje sie minimum 2 lata.
    • liwilla1 dlaniu 29.08.09, 11:38
      dla mnie to niewyobrazalne zerwac stosunki z matka, ale ja mam zgola inna
      perspektywe - moja mama zawsze byla i jest moja bratnia dusza... nie chce Ci
      macic, bo to duza decyzja, bardzo bolesna i znamienna w skutki, chcialam tylko
      wirtualnie przytulic i pocieszyc kiss
    • sebaga Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 11:42
      Dlaniu, bardzo mi przykro. Ze wzgledu na Ciebie i Twoje dzieci. Po
      pierwsze- terapia, jak trafisz na kogos sensownego to pomoze Ci wyjść
      z wyrzutów sumienia i myśleć o SOBIE.
      Ja bym zerwała kontakty, absolutnie, natychmiast, informując , ze
      płacze matki już nie działają. Osiem lat temu zerwałam tak kontakty z
      ojcem i to był dla niego..koszmar. Nie mógł się z tym pogodzić,
      zaczął się zmieniać, teraz jest świetnym dziadkiem, ale ja nadal
      trzymam go na dystans. Z mamą z pewnością jest trudniej.. Bardzo Ci
      współczuję. Pamiętaj, ze teraz Twoja rodzina jest najważniejsza,
      Wasza czwórka.

      Jeśli jesteś z okolic Wawy mogę pomóc znaleźć dobrego
      psychoterapeutę.
      • dlania Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 11:46
        Sebaga, nie jestem z okolic Wa-wy, jestem z małej miejscowości, więc troche
        trudniej. Ale popytam, poszukam i będe próbowac znajeźć kogoś sensownego.
        Tym bardziej, że moje problemy odbija sie tez na dzieciach - a ja nie chcę im
        zafundowac powtórki z własnego koszmaru.
        • sebaga Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 11:55
          no wlasnie o dzieci chodzi. Bardzo Ci Dlaniu współczuję i życzę
          odwagi.
        • sebaga Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 11:56
          aha, zapomnialam dodac, kopnij ode mnie te durne ciotki w dupy!!!
          Głupie krowy..
          • epistilbit Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 12:18
            Ja zerwałam. Z obojgiem rodziców.
            Ale moi to już hardkorowi byli, tak że pałętałam się po różnych ośrodkach, aż w
            końcu trafiłam z rodzeństwem do starej zbzikowanej wink ciotki, jej 4 kotów i
            męża. I tam nam cudownie było.
            Aha.
            ostatnio miałam coś do załatwienia w rodzinnym mieście i podszedł na ryneczku do
            mnie członek miejscowej żulerni prosić o parę złotych na wino, bo nie będzie mi
            ściemniać, że na coś innego. A pani bogata, ładna taka och i ach i na pewno da.
            Roześmiałam się na głos i sobie poszłam. Bo co innego zrobić, jak ktoś nie
            rozpoznaje własnej córki..
            • dlania Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 12:34
              epistilbit napisała:

              A pani bogata, ładna taka och i ach i na pewno da.
              > Roześmiałam się na głos i sobie poszłam. Bo co innego zrobić, jak ktoś nie
              > rozpoznaje własnej córki..

              Ale upodlenie, szok. Dobrze, że znalazla sie taka ciotka wariatkawink
              Moi niestety/stety udawali normalną rodzine, czasem nawet nią starali sie być -
              srednio 2 dni w miesiącu (miałam kalendarz, na którym to wszystko zaznaczałam).
              • epistilbit Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 12:36
                A wiesz, że taki też miałam. Zaznaczałam kiedy matka była trzeźwa. I płakałam bo
                nieraz nie było ani jednego dnia w miesiącu.
                • dlania Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 12:40
                  epistilbit napisała:

                  > A wiesz, że taki też miałam. Zaznaczałam kiedy matka była trzeźwa. I płakałam b
                  > o
                  > nieraz nie było ani jednego dnia w miesiącu.

                  Ja skreslalam na czarno te zapijaczone - i tez czasem caly miesiąc był
                  zakreslony - a mama nie chciala wierzyc, że tak to wygląda. mowiła że klamie i
                  zabierala mi ten kalendarz.
                  Widze że wszystkie dzieci alkoholików próbuja sobie podobnie radzić.uncertain
                  • epistilbit Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 12:46
                    Myślę, że dzieci w podobny sposób próbują sobie radzić. Moja mi sprawiała jakąś
                    niespodziankę, była przez godzinę trzeźwa i prosiła, żeby kalendarz zaczynać
                    wypełniać od jutra, po czym zalewała się w trupa.
                    Ale było, minęło.
                    • nutka07 Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 15:16
                      Jak sobie radzisz? Bylo minelo?

                      Ja ostatnimi czasy nie myslalam za wiele o tym. Weszlam drugi raz w ten watek
                      przeczytalam Wasze wpisy i po chwili sie zorientowalam, ze moj organizm juz
                      zareagowal na wspomnienia.

                      Cialo mam jakby mi krew odplynela, rece zimne, mrowienie, zatyka mnie w
                      piersiach, jakbym miala jakies cialo obce w srodku, zoladek scisniety, uczucie
                      zimna.

                      Jak nieszczesliwie sie zdarzy, ze wpadniemy z wizyta do tesciowej a ona jest po
                      spozyciu to potem odchorowuje to przez reszte dnia.
            • chloe30 Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 12:36
              epistilbit napisała:

              > . A pani bogata, ładna taka och i ach i na pewno da.
              > Roześmiałam się na głos i sobie poszłam. Bo co innego zrobić, jak ktoś nie
              > rozpoznaje własnej córki..

              O kurde, hardkor... współczuje....
              mój ojciec alkoholik już nie żyje i nie raz nie dwa sie z tego zwyczajnie
              cieszę. chociaż to się może komus wydać okropne.
              • nutka07 Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 15:05
                Ja poczulam ulge.

                Chloe30 mozesz byc pewna, ze nie jestesmy odosobnione z naszymi uczuciami.
            • grave_digger Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 15:43
              "Roześmiałam się na głos i sobie poszłam. Bo co innego zrobić, jak ktoś nie
              rozpoznaje własnej córki.. "

              o kurczę...........................................................................
            • bernimy Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 22:35
              " A pani bogata, ładna taka och i ach i na pewno da.
              Roześmiałam się na głos i sobie poszłam. Bo co innego zrobić, jak
              ktoś nie rozpoznaje własnej córki.."

              O Boże, niewyobrażalne!
    • bryanowa-1 Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 12:46
      dlania,jesli myslisz o zerwaniu stosunkow z mama czyli podjełas juz decyzje.i
      albo poddasz sie kolejny raz albo bedziesz silna dla swojego wlasnego
      dobra.wierz mi ,ze alkoholik jak trzeźwy nieba ci uchyli a jak pijany potrafi ci
      zjebac cale zycie i to zjebane zycie ciagnie sie za toba jak smrod.trzymam
      kciuki za twoja sile.

      nic nie jestes jej winna a on juz nie naprawi twoich krzywd z dzieciństwa
    • lolinka2 Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 12:49
      ja ze swoją na dwa lata zerwałam kontakt...
      pomogło.

      teraz kontakty odświeżono - i są naprawdę poprawne.
    • karra-mia Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 13:07
      dlania ja też swego czasu zerwałam stosunki z moją mamą na 3 lata,
      miałam 20 lat, poszłam z domu, bo miałam dość znęcania psychicznego
      nade mną, ona mnie niszczyła od środka. Po 3 latach jakoś się
      zgadałyśmy, spotkałyśmy i teraz żyjemy normalnie.
      Więc tak, wyobrażam sobie taką sytuację.
      Czy my jesteśmy winni im kontakt? NIE!!! My jesteśmy tez ludźmi
      zasługującymi na kontakt z osobami, które nas szanują, jak nie
      szanują to może być nawet sam Bóg - nie musimy z nim utrzymywac
      jakiegokolwiek kontaktu.
      Dlanko jak cię wyniszcza, jak ryczysz, to zrób tak. Czas pokaże czy
      to pomogło czy nie. Myślę, ze ghorzej byc nie może, więc albo będzie
      lepiej albo tak samo.
      Powodzenia.
      • karolciaa23 Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 13:24
        o mojej mamie to by dużo pisać po prostu nie zasługuje na kontakt ze mną, ani z
        jakimkolwiek z mojego rodzeństwa, a że moje rodzeństwo jest jeszcze młode, to
        też tego nie rozumie, ale przyjdzie taki czas że moja matka będzie potrzebowała
        pomocy to nie dostanie jej od nas
        • l.e.a Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 15:28
          kochana Dlaniu ( wybacz tę kochaną ale jesteś dla mnie kochana kiss )
          tak jak Ty jestem DDA, z tym, że u mnie pijącym był ojciec. Nie raz
          nie dwa zadawałam sobie identyczne pytanie jak TY. Mama ... hmm
          dobra kobieta ale niestety i mimo wszystko osoba toxyczna jest,
          wpływ na nią ma i miał wielkoletnie zamieszkiwanie z ojcem.
          przeszłam terapię DDA i wiem,ze mam prawo nienawidzieć, mam prawo
          zerwac stosunki i dla własnego zdrowia psychicznego powinnam ale nie
          da się. Dla mnie zatrudne, bo ja mimo krzywdy jaka od ojca dostałam,
          otrzymałam też NIESTETY miłośc,. Pisze niestety bo tym bardziej jest
          to wszystko dla mnie trudne. Mama mnie bbardzo kocha i nie rozumie i
          nie widzi swoich błędów, kocha mnie ponad życie i ja ją też. Moi
          rodzice zrobili by dla mnie, moich dzieci i męża wszystko, ja dla
          nich też. Ale ten bagaż doświadczenia, krzywd, bólu jest czasami tak
          ciężki, że bywa iz nie mam sił wstać.

          Muszę przeczytać cały ten watek aby się dowiedzieć czegoś więcej o
          Tobie i matce, bo może u Ciebie było trudniej sad
          jestem jak widać w takich wątkach jak w gorącej wodzie kąpana i
          ZAWSZE chcę jak najszybciej odpisać.
    • gacusia1 Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 17:04
      Dlania,moja matka nie jest alkoholiczka,zadnej patologii a i bez
      tego zycie mi spierd...la. Ona jest z tych toksycznych rodzicow
      . Wiele przez nia przeszlam i to tez sie na forum nie nadaje. W
      kazdym razie,obecnie nie rozmawiam z nia od kilku miesiecy. Przedtem
      byla "chwila" gdy rozmawialam ale pokazala mi znow,jaka naiwna
      jestem ze uwierzylam,ze sie zmienila i postwnowilam sie odciac. Nie
      uwazam,bym miala jakis dlug wdziecznosci wobec niej. Pomagala mi ale
      to byla jej decyzja,nie moja. Ja nie prosilam nigdy o nic. Gdy
      mialam w planach przeprowadzic sie do Kanady,to mi wyrzygala
      wszystko,kazdy grosz kazala oddac(nie oddalam w rezultacie).
      Wmawiala mi,ze moim obowiazkiem jest opiekowac sie nia na starosc
      ale dziwnym trafem takiego obowiazku nie ma moj starszy
      brat,ktory juz wczesniej zamieszkal w USA.Tak wiec,jestem ta wyrodna
      corka i dobrze mi z tym. Lzej na duszy.
    • wespuczi Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 17:37
      ja zerwalam na jakis czas,
      prawie 3 lata,
      mysle ze warto wyjsc z tego pudla wzajemnych zalow i zaleznosci, zobaczyc
      sytuacje z boku,
      zmienic sie troche.

      czas leczy rany.
    • guderianka Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 17:52
      Dlanka- ja wychodzę z założenia że szacunek i relacje z innym
      należy układać nie na bazie więzów krwi ale traktowania nas przez te
      osoby.
      Szanuję moją mamę nie dlatego że jest mamą-ale dlatego że ona
      szanuje mnie (no i kocha, troszczy się itepe)

      Minęły czasy w których trzeba było płakać i zagryzać zęby bo to
      matka/ojciec. A ty sroce spod ogona wypadłaś ? Wobec Ciebie przede
      wszystkim mieli obowiazek-i nawalili. Rób to co da ci
      szczeście.Jeśli da ci je odseparowanie to zrób to-zwłaszcza ze w grę
      wchodzi dziecko, które od małego koduje WSZYSTKO

      p.s. mój M od ponad roku nie ma kontaktu z matką. Też za dużo by
      pisac ale chodzi o to, że nie robi tak jak ona by sobie życzyła w
      kontaktach ze swych ojcem. Nie czuje potrzeby dzwonienia,
      odwiedzania rozmowy-bo ma złe wspomnienia. I dobrze mu z tym- bo
      życie jest lżejsze o dopie..r.alanki, wypytywania itp

      Trzym się słonko.I..MYŚL PRZEDE WSZYSTKIM O SOBIE
      • cudko1 Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 18:06
        dlania ja tylko wirtualnie przytulam i trzymam kciukismile żeby było
        dobrze - dobrze dla ciebie i dzieci
    • anorektycznazdzira Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 18:27
      Dlania, jak dla mnie, to nie ma przymusu ani długu za urodzenie.
      Kontakty zresztą można nie zarwać (jeśli na to nie jestes gotowa),
      tylko zamrozić. Aż bedziesz na siłach/mieć chęć się spotkać. Choćby i
      na lata. Na tyle, na ile będzie trzeba.
    • setia Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 18:29
      trzymaj się dlania. znajdź dobrego psychoterapeutę, na pewno pomoże Ci
      uporządkować sobie wszystko i odzyskać spokój.
    • denea Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 21:53
      Nie jestem DDA, ale znam wyrzuty sumienia na widok tego, jak smród
      ciągniony przez pokolenia wpływa na nasze dzieci sad
      Nie wiem, czy to Cię pocieszy, ale w sumie przecież bardzo wiele z
      nas, a może nawet większość czy wszyscy, niosą rozmaite obciążenia z
      własnych relacji z rodzicami i w jakiś sposób na kolejne pokolenie
      to wpływa.
      Nasza w tym rola, żeby ten wpływ był jak najmniejszy, jeśli wiadomo,
      że jest zły. Żeby własnych pokręceń i urazów z dzieciństwa nie
      przekazywać dalej - choć to bywa trudne cholernie sad
      Dlaniu, nie wiem, czy da się wyrzucić te ciotki z tyłu głowy. Ale
      chyba powinnaś je dopuszczać do głosu jak najmniej, bo prócz tego,
      że jesteś córką, jesteś też matką. I ten aspekt chyba jednak teraz
      jest istotniejszy.
      Trzymam kciuki, żebyś znalazła świetnego terapeutę i żebyś sobie co
      trzeba mogła posprzątać i poukładać.
      Pozdrawiam i przytulam baaaardzo.
    • deela Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 21:57
      wiesz
      trudno mi a raczej kurewsko trudno postawic sie w takie sytuacji bo ja mam
      stosunki z moja mama rewelacyjne
      ale rozumiem ze sa takie sytuacje ze zerwanie tych stosunkow jest najlepsza
      rzecza jaka mozna zrobic - ja nie wierze w zycie pozagrobowe wiec uwazam ze
      zycie sie ma tylko jedno i naprawde nie ma takiej osoby (procz dzieci, ale tylko
      do pewnego wieku) dla ktoryh warto to zycie powiecac
      jak nie masz sily to daj sobie spokoj, moze mamusia dojdzie kiedys do rozumu
      wtedy, daj jej szanse, ale co najwyzej szanse
    • nenia3 Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 22:16

      Dlania
      czy chodzi "tylko" o znęcanie się psychiczne matki nad tobą, czy
      dochodzą do tego jakieś machloje finansowe ? No np. czy mama nie ma
      długów przez picie, czy opłaca mieszkanie i inne rachunki ? czy
      pożycza od rodziny, znajomych ?

      mamy podobny problem z teściową. Była zgłoszona na leczenie,
      obiecała chodzic dobrowolnie, ale wiadomo.... po jakims czasie wódka
      okazała sie silniejsza. Miała nawet sprawę o przymusowe leczenie.
      Sąd (mimo że wiedział, mial podanych świadków) nikogo oprócz
      teściowej nie poinformował o terminie rozprawy, nie powołał żadnych
      świadków. A tesciowej sędzina powiedziała (w wolnym tłumaczeniu):
      niech pani chla, byle po cichu, bez awanturuncertain
      Po tym - dzieciaki teściowej stwierdziły, że w takim razie one tez
      będa ją miały w dupie. A że kobita narobiła długów, nabrała kredytów
      na wóde - synowie namówili ją na notarialne przepisanie na nich
      mieszkania (żeby go nie przechlała) - i wsio.

      Kontakty - telefoniczne raz na miesiąc albo jeszcze rzadziej,
      osobiste raz na rok, mimo że mieszkamy niedaleko siebie.

      Tylko że chlopakom to może jest łatwiej ?
      dziewczyna - córka jakoś zawsze czuje się odpowiedzialna...
    • bernimy Re: Zerwanie stosunków z mama 29.08.09, 22:30
      Z góry przepraszam, jeśli się powtórzę, ale nie mam teraz czasu
      czytać wszystkich postów.

      Mało szczegółów podałaś, ale myślę, że jeśli relacje są toksyczne,
      to może nie tyle zupełnie zerwać, ile w tych relacjach przejść TYLKO
      na tzw. "pogodę"! Nie wdawać się w żadne dyskusje, nic o sobie nie
      opowiadać, nie dać się sprowokować itd. Grzecznie ale na zimno!
      Za mało napisałaś, aby coś lepszego doradzić.
      • dlania Kochane wspomagacze 30.08.09, 09:31
        wszystkie, maglowe, czatowe i smsowe.
        Więc zaczynam nowy rozdził w relacjach z mamą - nie ma kontaktów dopóki nie ma
        leczenia i totalnej długofalowej zmiany.
        Jeszcze nie wiem, jak to powiedzieciec dzieciom, ale to najmniejszy problem.
        No i zajme sie sobą - poszukam terapeuty (w paźdzoierniku, bo we wrzesniu mam 3
        prywatne wizyty z dziećmi umówione, więc kasa nie ten tego).
        Czuje się naprawde dobrze, bardzo mi pomogło wygadanie sie i przegadanie tego
        wszystkiego.
        A tera jedziemy z dziecmi na konie,czego i wam zycze, miłego rankawink
        • grave_digger Re: Kochane wspomagacze 30.08.09, 09:42
          życzę siły i wytrwałości. i dobrej zabawy na koniach smile
        • nutka07 Re: Kochane wspomagacze 30.08.09, 11:27
          Jezeli masz mozliwosc to poszukaj w poradniach osob uzaleznionych i
          wspoluzaleznionych. Jezeli nie beda mieli nic w ofercie to moze jakies namiary
          dostaniesz. Ja chodzilam panstwowo.

          Nie daj sie zrzucic z konia wink
    • moninia2000 Re: Zerwanie stosunków z mama 31.08.09, 14:55
      Dlugo mnie tu nie bylo, a jak weszlam, aby Ci powiedziec co sadze,
      to widze, ze w koncu madra decyzje podjelas.
      To rodzice nas wzywaja na ten swiat, tworza nas, mozna wrecz
      powiedziec (ja jako matka tak czuje), iz to on maja dlug wobec nas.
      Ja mam toksyczna matke/rodzicow, obecnie jestem na etapie odcinania
      sie od niej/nich i jest mi z tym dobrze. Po raz 1 nie czuje sie
      winna.
      Wiem, ze tak musi byc, abym byla szczesliwa i spokojna.
      Mam wielkie szczescie w postaci meza i coreczki, mam swoje zycie,
      nie chce powielac bledow rodzicow.
      Trzymaj sie, przede wszystkim utrzymaj Twe postanowienie, wytrwaj i
      badz szczesliwa!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja