cudko1 03.09.09, 20:43 eeeeeeeeeeeeeeeeeee tak mi się nieeeeeeeeeee cccchhhhhhhhcccceeeeeeeeeeeeeeeeeee nienawidzę no, - taaak niektóre z was już o tym wiedzą Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
grave_digger Re: niech ktos zmyje za mnie makijaż co?????????? 03.09.09, 20:56 narobiłaś się w tych trzech ogrodach, co? ;D chciałaś to masz! cierp Odpowiedz Link
slimakpokazrogi Re: niech ktos zmyje za mnie makijaż co?????????? 03.09.09, 20:58 ja chusteczkami do demakijażu zmywam. łatwiej i szybciej. bo też nie lubię Odpowiedz Link
doral2 Re: niech ktos zmyje za mnie makijaż co?????????? 03.09.09, 21:09 dopiszę się do tego wacika Odpowiedz Link
cudko1 Re: niech ktos zmyje za mnie makijaż co?????????? 03.09.09, 21:11 jak myję husteczkami, to tak jak bym w ogóle nie myła, znaczy mam takie uczucie, o dzizas to głupie ale nie lubię tej czynnosci Odpowiedz Link
doral2 Re: niech ktos zmyje za mnie makijaż co?????????? 03.09.09, 21:25 jak sobie ostatnimi czasy tak często podróżuję po tym pięknym świecie, to zdarza mi się często w całości chusteczkami nawilżanymi przejechać... ale jednakowoż wolę prysznic Odpowiedz Link
funkcjonariusz_angua Re: niech ktos zmyje za mnie makijaż co?????????? 03.09.09, 22:16 Mam to samo co wieczór Aczkolwiek zmywanie podkładu,cieni i pomadki znoszę dzielnie, tylko ten cholerny tusz do rzęs grrr. Niezależnie od tego jakiego płynu używam, wieczorem wydaje mi się, że tuszu już na rzęsach nie ma, a rano wyglądam jak panda. Odpowiedz Link
agik82 Re: niech ktos zmyje za mnie makijaż co?????????? 03.09.09, 23:12 funkcjonariusz_angua napisała: wieczorem wydaje mi się, że tuszu już na > rzęsach nie ma, a rano wyglądam jak panda. dziwnym trafem u mnie tak samo Odpowiedz Link
arachnela Re: niech ktos zmyje za mnie makijaż co?????????? 03.09.09, 22:23 Oj też co wieczór proszę o to męża ale nie chce mi pomóc. Ale ostatnio zrobiłam coś lepszego: wyjęłam lusterko, waciki, płyn do demakijażu, nakładam, zmywam, patrzę - a tam czysty wacik. No i zorientowałam się, że tego dnia zapomniałam się pomalować Odpowiedz Link
kamakszi Re: niech ktos zmyje za mnie makijaż co?????????? 03.09.09, 23:18 Nienawidzę tego. Nienawidzę. Umyć zęby - jasne. Umyć się wieczorem późnym, jeśli nie myłam się po córce - okej. Ale ten makijaż... Masakra. Najpierw chusteczki lub płyn do demaq. na wacik, potem mycie gęby - urasta to dla mnie do rangi jakiegoś wielkiego wysiłku, choć trwa dużo krócej niż choćby mycie zębów . Niestety, nawet w chwilach największego upodlenia nie jestem w stanie się położyć z kolorem na gębie. A jak myślę o czasach nastoletnich, kiedy mi się to zdarzało po sutych (suczych?) imprezach, to rzyg, rzyg... Odpowiedz Link