buzka25
05.09.09, 17:08
nawet nie wiem jak zaczac,zła to mało powiedziane ze jestem, JESTEM
WKURWIONA!!!!! otoz z 2 tyg temu kupiłam młodemu gąbke do mycia ciała "kubuś
puchatek" (jedna z ulubionych bajek),ucieszył sie jak głupi, nawet sam zaczyna
sie myc, przy kazdym sprzataniu łazienki gąbke odkładałam w bezpieczne miejsce
co by sie nie zetkneła z jakimis srodkami czyszczącymi, a dzis moja
onteligentna jak miewa o sobie mama wymyła tą otóż gąbką wanne i to nie sama
wodą a harpikiem (środe żrący wręcz) myślałam ze zaraz przypierdole komus lub
w cos jak to zejżałam, mowie kurde nie masz czym myc?? tam sa szmatki i 2
gabeczki specjalnie przeznaczone do tego,gabka była droga, juz nie kupie
takowej bo pewnie nie ma, a Ona z obrazą ze mam se nie wrzeszczecpo niej,ze
kupi mu gabke, poszła do sklepu i ...owszem kupiła, ale zwykłą prostokątną, za
2 zł, nie o cene w sumie juz chodzi ale o fakt ze to była gąbka ulubionego
misia,młdy ryczy, bo przeciez nie wypiore jej i nie dam mu, choc babcia i na
taki pomysł wpadła, wrrrrrrr