majmajka 05.09.09, 20:25 Od niejedzacego dziecia???? Cale macierzynstwo musze sie z tym meczyc. I q...., gwarantuje Wam, ze nie ma nic gorszego. Normalnie mam doscyc. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
corkaswejmamy Re: Co jest gorszego? 05.09.09, 20:28 noooooo, smiem sądzić, że chorujące, niejedzące dziecko... dla przykładu Odpowiedz Link
grave_digger Re: Co jest gorszego? 05.09.09, 20:28 1. ile ma dziecko? 2. odrobacz je 3. może dziecko widzi jak się męczysz i je też to jedzenie męczy Odpowiedz Link
corkaswejmamy Re: Co jest gorszego? 05.09.09, 20:36 a ja zrobiłam inaczej. Zrobiłam pełną morfologię, wyniki wyszły dobre. Więc odpuściłam z wciskaniem jedzenia. Następny krok to ścisłe godziny posiłków. Posiłki w dużej mierze szykowałyśmy z córką wspólnie. Rzecz jasna, że im starsze dziecko tym zakres jego "obowiązków" większy. Taki wspólnie, a dla dziecka oznaczało to samodzielnie, zrobiony posiłek smakował jak nigdy. Małymi kroczkami(bo nie od razu poskutkowało przecież) pokonaliśmy jadlowstręt córki. Posiłki zjadaliśmy w miarę możliwości wspólnie przy stole, do którego nakrywała Młoda. Nigdy córka nie jadała sama. W naszym przypadku poskutkowało. Po tym "eksperymencie" do nie zmuszania do jedzenia (zjadała tyle ile chciała) znów zrobiłam morfologię i wyniki nadal były świetne. Waga malo imponująca, ale dziecko rozwija się jak najbardziej imponująco./ Aha, zadbałam również o to by posiłki były kolorowe. Odpowiedz Link
endi100 Re: Co jest gorszego? 05.09.09, 20:38 Nie miałam nigdy problemu z apetytem u moich dzieci. Ale mogę Ci powiedzieć że jest cos o wiele gorszego od dziecka niejadka. W najblizszej rodzinie urodziła się dziecko z zespołem WP, choroba polego m.in na niepohamowanym uczuciu głodu. To jest dopero koszmar. Odpowiedz Link
majmajka Re: Co jest gorszego? 05.09.09, 20:39 On juz jest duzym dzieckiem. Ma 7 lat. Robali ponoc nie ma, a je tak od kiedy skonczyl trzy lata. Ma-sa-kra. Cora tak samo, tyle, ze jej to przynajmniej zdarza sie zglodniec, a on nigdy (!) nie jest glodny. No i ona je w porownaniu z nim dobrze. Podobno mam cudow nie wymagac, bo my(rodzice) bylismy tacy sami... Ale ja wysiadam czasem. Odpowiedz Link
opium74 Re: Co jest gorszego? 05.09.09, 20:47 dziecko które chce jeść a któremu nie możesz dać. mój ma problemy zołądkowe i po tym jak zwymiotował obiad dopominał sie o kolejną porcję. Dałam mu 50g a on w ryk że chce jeszcze. Dostał kolejne 50g za 45minut a on dalej w ryk.... jejku - prawie ryczałam razem z nim. Normalnie zjada około 300-400g Na szczęście przyswoił te malutkie porcyjki i później mikro porcje kaszy - zobaczymy jurto.... jak pomyśle ze są dzieci które płaczą ze chcą jeść a rodzice tego jedzenia nie maja.... Odpowiedz Link
beata7305 Re: Co jest gorszego? 05.09.09, 21:32 Co jest gorszego od niejedzącego dziecia? Myślę, że chore, umierające dziecko i bezsilność, że nie można mu pomóc. Odpowiedz Link
bei Co jest gorszego?- mam już takie trzecie 05.09.09, 21:37 co egzemplarz to gorzej Niejadek kazdy jeden- starsi powyrastali po 186 cm, buty 47, 46, umysły nie szwankują- bez najmniejszych problemów z nauką, nie znają (jeszcze) antybiotyków, - nie chorowali . Najmłodszy najchetniej zyłby tylko sokiem Odpowiedz Link
epistilbit Re: Co jest gorszego?- mam już takie trzecie 05.09.09, 21:46 Bei, jak się czujesz jako matka tak dorodnych facetów? Odpowiedz Link
bei Re: Co jest gorszego?- mam już takie trzecie 06.09.09, 20:38 No cóż...dzieci starzeją się i kazdy wówczas domyśla się, ile mam lat Pękam z dumy, zamartwiam się- wszystko po staremu- tylko juz nie wypada byc nadopiekuńczą (ale nic, przerzuciłam nadopiekuńczosć na "synowe", a one jeszcze nie mają odwagi protestować Odpowiedz Link
mathiola Re: Co jest gorszego? 05.09.09, 21:49 Rozumiem cię. Nie, obecnie nie mam niejadka, wszystkie żrą jak głupie Ale kiedy leżałam z młodymi w szpitalu i jedynym warunkiem naszego wyjścia było osiągnięcie przez synka wagi PRZYNAJMNIEJ 2 kg, myślałam, że wyrwę sobie włosy z głowy. Jak zmusić do jedzenia dziecko, które nie chce jeść, a musi jeść?????? Nie ma nic gorszego, masz rację. Ale jeśli mało je, a wygląda w miarę, jest żywotny i zdrowy, tooo.... w sumie tylko wkurw, że znowu na próżno gotowałaś, bo śmierć głodowa pewnie mu nie grozi... Odpowiedz Link
princy-mincy Re: Co jest gorszego? 05.09.09, 21:52 pomijajac nieuleczalnie i ciezko chore dzieci, mysle ze wiekszym problemem jest dziecko z nadmiernym apetytem, ktore chcialoby jesc, ale nie powinno bo grozi mu np otylosc (a juz ma nadwage) i odmawianie takiemu dziecku jedzenia jest chyba gorsze niejadkiem, dopoki zdrowy, nie trzeba sie chyba az tak przejmowac my z siostra obie bylysmy niejadkami i mama zawsze zalamywala rece, ze takie chude jestesmy a ja tam nie zaluje Odpowiedz Link
aniuta75 Re: Co jest gorszego? 05.09.09, 22:09 Gorsze są dwa niejedzące dziecia - aktualnie w moim domu . Odpowiedz Link
osa551 Re: Co jest gorszego? 05.09.09, 22:21 U mnie niejedzenie się skończyło, jak "konkurencja" podrosła na tyle, żeby sprzątnąć siostrze kolację z talerza po zjedzeniu własnej. W tej chwili mam jedno dziecko normalnie jedzące i jedno, które jest największym przyjacielem lodówki. Od kilku dni myślę nad patentem na zamknięciem lodówki. Sama nie wiem co gorsze w dłuższej perspektywie - dziecko które mało je, czy dziecko które permanentnie musisz wygarniać z lodówki. Odpowiedz Link
agni71 Re: Co jest gorszego? 05.09.09, 22:26 Myślę, że gorsze jest dziecko przewlekle chore. Moja najstarsza była niejadkiem - teraz nie narzekam specjalnie, ma 7 lat. Odpowiedz Link
rybalon1 Re: Co jest gorszego? 06.09.09, 12:07 wyluzuj , jak wyniki ma dobre to się nie zagłodzi przecież ........najgorsze co mozna zrobić to latać za dzieckiem i non-stop podtykać jedzenie wtedy jest jeszcze gorzej ... Odpowiedz Link
jajks Re: Co jest gorszego? 06.09.09, 14:12 Dziecko nieśpiące, wie mcoś o tym Mam troje dzieci: Kubę, Mikołaja i Męża Odpowiedz Link
annabetka Re: Co jest gorszego? 06.09.09, 14:31 Nie ma nic gorszego ,to największa moja trauma z wczesnego dzieciństwa mojej Młodej.Ona MUSIAŁA! jeść bo miała duże niedobory żelaza,jak się urodziła ważyła 1kg.MUSIAŁA! przybierać na wadze,żeby dogonić swoich rówieśników.Nie żarła NIC,jeszcze jako niemowle wypijała po 50-70 ml mleka co 4 godziny i koniec! zaskoczyła przy słoiczkach...później znowu NIC! nic mlecznego,warzyw,owoców,o mięsie nie wspomnę.....wstyd mi przyznać ale był taki etap,że zapinałam ją w foteliku samochodowym w pasy i NA SIŁĘ wciskałam jej jedzenie...wtedy było mi już tak wstyd...że się opamiętałam...odpóściłam,zrozumiałam że z głodu nie umrze..najwyżej będę musiała ją wspomagać witaminami...Przez długi czas(to było jak miała ok.1,5-2 lata)potrafiła w ciągu dnia kawałek suchej bułki tylko zjeść ale postanowiłam,że nie będę ingerować jak chce to zje....Wszystko się unormowało jak miała jakieś 3 lata..Teraz ma 4,są dni że nie je kompletnie nic,są dni że nie nadążam jej robić kanapek/dokładać obiadu.Nie napiszę Ci -wyluzuj...sama dojdziesz do takiego wniosku w którymś momencie.Rozumiem Cię doskonale. Odpowiedz Link
aurinko Re: Co jest gorszego? 06.09.09, 17:52 Ale po co się męczyć??? Nie chce to niech nie je. Ja do 10 roku miałam wmuszane jedzenie, wciskanie na siłę, ślęczenie godzinami przy stole, i po co? Szkoda nerwów mojej mamy i moich. Wyrosłam z tego i później jadłam normalnie. Moja córka też jest niejadkiem, najchętniej jadłaby tylko kilka wybranych potraw, cała reszta jest "be" (a jeszcze rok temu wciągała wszystko jak odkurzacz), daję więc jej to co lubi jeść, od czasu do czasu sama się skusi by popróbować coś innego (na ogół na samym próbowaniu się kończy) i nie zamęczam jej. Jak dziecko jest zdrowe, to może lepiej odpuścić. Odpowiedz Link
guderianka Re: Co jest gorszego? 06.09.09, 18:02 A ja ci gwarantuje że są gorsze rzeczy I że wszystkie skarby świata bym oddała za takie macierzyństwo jak masz ty, z niejedzącym dzieciem. Nie bluźnij i ciesz się ze szczęścia które masz. Więcej pokory Odpowiedz Link
annabetka Re: Co jest gorszego? 06.09.09, 19:06 O rety! ale majmajka npisała o swoim zdrowym dziecku i o jego nie jedzeniu! Czy musicie tu od razu dawać przykłady nieszczęśliwych,chorych dzieci???????Majmajka zadała pytanie "co jest gorszego?" ,ja odebrałam to jako pytanie co u dziecka może być gorszego niż niejedzenie...no proszę Was! nie porównujcie niejedzenia ,niejadków do dzieci ciężko chorych! Odpowiedz Link
guderianka Re: Co jest gorszego? 06.09.09, 19:09 Annabetka a dlaczego nie ?Chore dziecko to nie dziecko? Zadała pytanie i dostała odpowiedź Idiotyczne pytanie imho Odpowiedz Link
annabetka Re: Co jest gorszego? 06.09.09, 19:15 guderianka napisała: > Annabetka a dlaczego nie ?Chore dziecko to nie dziecko? > Zadała pytanie i dostała odpowiedź > Idiotyczne pytanie imho Boszsz czy ja napisałam gdzieś ,że chore dziecko to nie dziecko? No piszesz Guderianka bez sensu,nooo! Chodziło mi o to że laska zadała proste pytanie odnośnie zdrowego dziecka które nie chce jeść i zamiast porad ,dostała informacje że jeszcze gorsze rzeczy w życiu mogą ją spotkać.A jej po prostu chodziło o podzielenie się informacją,że jest nieszczęśliwa bo jej dziecko nie je...i uwierz mi ! to może być nieszczęściem matki! Odnośnie chorych dzieci,kilka dni temu też ktoś tu założył wątek odnośnie niejadkowania dziecka z podejrzeniem o autyzm,poczytaj co tam napisałam. Odpowiedz Link
bernimy Re: Co jest gorszego? 06.09.09, 21:11 "guderianka napisała: Nie bluźnij i ciesz się ze > szczęścia które masz. Więcej pokory" jest coś gorszego od nie zrozumienia pytania/postu/przekazu? Tak, ludzie umierają w Afryce, więcej pokory! No to sobie można pogadać... O bosze! Odpowiedz Link
guderianka Re: Co jest gorszego? 06.09.09, 23:04 Annabetko-proszę pochyl czoło nad formą przekazu tego zapytania no Ja odebrałam to tak a nie inaczej I wiele dziewczyn tez No boszzzz-ona gwarantuje że nie ma nic gorszego ?(opad rąk -szczęk i wszystkiego no ) Odpowiedz Link
annabetka Re: Co jest gorszego? 06.09.09, 23:21 guderianka napisała: > Annabetko-proszę pochyl czoło nad formą przekazu tego zapytania no > Ja odebrałam to tak a nie inaczej > I wiele dziewczyn tez > > No boszzzz-ona gwarantuje że nie ma nic gorszego ?(opad rąk -szczęk > i wszystkiego no ) Ok ,pochylam czoło serio! właśnie teraz o tym poście myślałam(czytałam Twoje posty i zrozumiałam o co Ci chodziło-cóż za zbieg okoliczności!...ale mimo wszystko mam takie dziwne wrażenie ,że czasem zbyt osobiście zbyt dosłownie odbieramy treści napisane na tym forum..za bardzo te treści analizujemy..porównujemy do naszych/według nas gorszych sytuacji w życiu.. To było zwykłe pytanie w kontekście z treścią postu,zwykłe oczywiste pytanie zmartwionej matki...W zasadzie na suche pytanie"co jest gorszego" mogłabym odpowiedzieć"trzecia wojna światowa" Jest wiele odpowiedzi na takie pytanie,ale! zależy w jakim kontekście zostało ono zadane.To ,że są chore dzieci na tym świecie...nie umniejsza problemu ,niejedzenia przez zdrowe dzieci...ehhhh zagmatwałam..lepiej spać pójdę Dużo zdrówka Guderianka dla Twojej córci życzę. Odpowiedz Link
guderianka Re: Co jest gorszego? 07.09.09, 18:21 Oczywiście że odbieramy osobiście-i to chyba powinne być najważniejsze dla autora i uczestników dyskusji-że z emocjami, uczuciami , doświadczeniami pochodzi się do pewnych spraw, pokazując że coś jest ważne i byc może powinno być ważne dla wszystkich. Czy ja podchodze emocjonalnie? Nie. Osobiście?-tak. I będę tak robiła dopóty społeczeństwo tak niedbale operuje słowami i sformułowaniami, rzucając lekko nie tylko wulgaryzmami -co mogę znieść, ale szafując BRAKIEM MYŚLENIA. I to mnie dobija. Dobija mnie tez nie docenianie szcześcia które się posiada. Zdrowia, spokoju w rodzinie, własnego dachu nad głowa, mięsa w garnku, białego miękkiego papieru toaletowego czy też nowych butów kilka razy w roku. Tak łatwo skupiamy się na minusach zamiast na plusach. Rozumiem co chciałaś przekazać-nie nagmatwałaś I nie umniejszam problemu niejedzących dzieci. Ale na stwierdzenie że nie ma nic gorszego nie umiem zareagowac inaczej -bo to kłamstwo pozdr Odpowiedz Link
gazeta_mi_placi Re: Co jest gorszego? 07.09.09, 08:08 Guderianka-Ty kobieta z klasą udzielasz się na maglu ,świat się kończy Odpowiedz Link
corkaswejmamy Re: Co jest gorszego? 06.09.09, 20:20 guderianka napisała: Nie bluźnij i ciesz się ze > szczęścia które masz. Więcej pokory no to teraz pojechałaś po bandzie. Dziewczyno, wyluzuj!!!! To że Tobie przytrafiło się jakies nieszczęscie to nie znaczy, ze problemy innych są już irracjonalne! Odpowiedz Link
bernimy Re: Co jest gorszego? 06.09.09, 21:12 Dokładnie, innych problemy można skopać, bo tylko ja, ja ja się liczę! Odpowiedz Link
ajhejciu Re: Co jest gorszego? 06.09.09, 20:10 Pytanie autorki wątki odbieram jako rozpacz i szukanie pocieszenia a nie obrażanie chorych dzieci. Zresztą niejedzenie jest chorobą i każda mama ma prawo do tego żeby się z tego powodu cholernie martwić. To przecież jakiś idiotyzm żeby nie martwić się z jakiegoś powodu bo ktoś ma w życiu jeszcze gorzej. Wiadomo, że w świecie jest głód, dzieci umierają a mężowie giną na wojnie ale czy to powód żeby się czuć wiecznie zadowoloną z życia i nie mieć prawa do uważania się za doświadczoną przez los?? Każdy ma problemy na własną miarę! Będę się martwić z tego powodu, że moja 4 miesięczna Córa nie chce jeść i nic a nic mnie nie pociesza, że jakieś dziecko umiera na raka. Do autorki: jako 7 latka ważyłam 17 kilo! Wiecznie miałam problemy u lekarzy (a raczej moja mama musiała tego słuchać). Ale poza tym wszystko ze mną było dobrze: na wuefie ponad przeciętna, z reszty przedmiotów najwyższa ocena. Odmieniło mi się po dojrzewaniu, zaczęłam przybierać po 13 roku życia. Jeśli temu niejedzeniu nie towarzyszą inne problemy, wykluczyłaś u lekarzy jakieś choroby to musisz wyluzować! Bo po pierwsze dziecko zmuszane nie będzie chciało jeść, a może nawet jak mu się zachce to przez zmuszanie będzie miało wstręt. Albo na odwrót: będziesz zmuszać to za kilka lat będzie tłuścioch (tak było u mojego kuzyna), skapnęli się po kilku latach i zaczęła się dieta a dieta dla 9 letniego dziecka to masakra, najpierw wmuszają a teraz zabraniają, aleosochodzi. Trzymaj się i tyle Odpowiedz Link
bernimy Re: Co jest gorszego? 06.09.09, 21:17 Rozumiem Cię doskonale! I współczuję. I chyba najbardziej wkurzający i bezsensowny dla mnie tekst jaki kiedykolwiek w takiej sytuacji mogłam usłyszeć to zawsze był tekst: s pokojnie, wyluzuj nie chce jeść niech nie je, jak zgłodnieje to sama się upomni! Bo niestety tak jak my dorosli się różnimy, tak i dzieci się różnią i NAPRAWDĘ są dzieci, które nie odczuwają głodu i naprawdę maleństwo roczne i przez 12 godzin potrafi się nie upomnieć! Na takie aż eksperymenty nie miałąm zamiaru sobie pozwolić, jak również nie sprawdzałam, czy faktycznie mój 4 miesięczniak nie upomni się po 6 godzinach?!? Jedno co Ci mogę doradzić, to wspólne i kolorowe posiłki no i znalezienie czegoś, czego nigdy nie odmawia. My na takie masakryczne dni mamy coś takiego: kukurydza Odpowiedz Link
balbina.x Re: Co jest gorszego? 07.09.09, 07:20 Żeby Cię pocieszyć wklejam link do mojego wątku: forum.gazeta.pl/forum/w,88104,99567298,99728508,Re_Kreatywne_prosze_o_pomoc.html Trzymaj się dzielnie Odpowiedz Link