buzka25
07.09.09, 15:01
nie no o buncie 2 latka duzo słyszałam, ale zeby 3 latki tez to przechodziły
to ja piernicze, niewytrzymam nerwowo z moim dzieciem,wogole nie chce
wspołpracowac, pytam jak sie nazywa "nie powiem", zapytam sie a znasz jakis
wierszyk - "nie", jak mu sugeruje ze zna, zaczynam mowic, a on "nie mow
przeciez nie znam"!! kurde zna pare wierszyków, wie jak sie nazywa, gdzie
mieszka, jak sie nazywaja członkowie rodziny itp, w przedszkolu wogole nadal
trauma, jak tak patrze na niego to nie widze zeby poszedł do przodu z rozwojem
a wrecz przeciwnie, ma pewne zagrania (tak to okresliłam)załóżmy ze zna
kolory, prosze zeby przyniósł czerwony kloce, to przyniesie wszytskie inne a
ten czerwony akurat zostawi, czy łobuziak wie który to jest inaczej by
wszytskie przyniósł, wyglada na to ze "wiem ale nie powiem" nie mam juz
cierpliwosci, zaczoł brzydko mowic, nie zeby przeklinał, ale niewyraznie,
zapomina słow, wkłada litery niz te ktore powinny byc np babunia to teraz jest
GAGUNIE, bułka - GUŁKA,spodenki - godenki, akuratto "słowotwórstwo" zaczeło
sie od przedszkola, czyzby mu sie pogorszyło? 17 wrzesnia do neurologa ide
ciekawe co powie, acha i zaczoł przewracac oczami ze az patrzec sie nie da,
nie cały czas ale ma takie momenty, bez obrazy ale wtedy naprawde wyglada jak
debil


co mam sadzic o tym, zaburzenia jakies?