tabakierka2
08.09.09, 08:10
macie takie sytuacje, kiedy czujecie, że Wasi przyjaciele, osoby Wam
bardzo bliskie podejmują złe decyzje, a Wy nie możecie nic zrobić?

Ja mam taką właśnie...Tak mi jakoś źle. Moja przyjaciółka była z
facetem 5lat od niej starszym, ale mentalnie nastolatkiem...
Rozeszli się, były straszne kwasy, włącznie z szarpaniem się i
wyzwiskami... Wiele razy przez niego płakała. Ale...ona nie umie bez
niego żyć. Rozumiem co czuje, ale wiem, że z nim nie będzie miała
żadnej przyszłości, bo to człowiek bez horyzontów (' studia nie są
potrzebne'- koles nie ma matury, ona po studiach, zarabia więcej niż
on - on ma o to pretensje do niej

albo 'pobierzemy się jak
uzbieramy pieniądze na mieszkanie' czyli pewnie za 30lat

)
eeehhh...
Powiedziałam jej, że jeśli z nim bedzie szczęśliwa, to stoję za nią
murem, ale czuję, że scenariusz się powtórzy...
CO mam robić???????????? patrzeć, jak rujnuje sobie życie?
wierzyć, że TYM RAZEM BĘDZIE INACZEJ A ON SIĘ ZMIENI?

dzięki, że mogłam się wylać...