kwadrydurka 15.03.09, 09:46 ...przekonania polityczne czy religijne? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
kwadrydurka No wiesz?! 15.03.09, 10:29 pozarski napisał: > A jak myslisz? Jestem oburzona! ;-) Ja pierwsza zadałam pytanie, o! Ty wymyśl jakieś inne - wtedy będę się głowić nad odpowiedzią :-))) Odpowiedz Link
kwadrydurka Re: Co bardziej łączy/dzieli ludzi... 15.03.09, 10:33 absolutt napisał: > I jedno i drugie. To wiadomo :-) Ale z kim jesteś w stanie się dogadać: z przeciwnikiem politycznym tak jak Ty wierzącym/niewierzącym w Boga czy z tak jak Ty prawicowcem/lewicowcem o innym "bogopoglądzie"? Odpowiedz Link
gat45 Zależy o czym rozmawiamy... 15.03.09, 12:09 kwadrydurka napisała: > > Ale z kim jesteś w stanie się dogadać: z przeciwnikiem politycznym tak jak Ty > wierzącym/niewierzącym w Boga I to nie jest unik. Naprawdę tak myślę. Czyli że sprawa zależy od typu znajomości. W laboratorium biochemicznym niegdyś można było nic nie wiedzieć o światopoglądzie czy religii współpracownika. Teraz się to na naszych oczach zmieniło, od kiedy biochemia trąciła o inżynierię genetyczną. > > czy z tak jak Ty prawicowcem/lewicowcem o innym "bogopoglądzie"? > Odpowiedz Link
zzaqq Coś w tym jest 16.03.09, 11:18 gat45 napisała: > kwadrydurka napisała: > > > > > > Ale z kim jesteś w stanie się dogadać: z przeciwnikiem politycznym > tak jak Ty > > wierzącym/niewierzącym w Boga > > > I to nie jest unik. Naprawdę tak myślę. Czyli że sprawa zależy od > typu znajomości. W laboratorium biochemicznym niegdyś można było nic > nie wiedzieć o światopoglądzie czy religii współpracownika. Teraz > się to na naszych oczach zmieniło, od kiedy biochemia trąciła o > inżynierię genetyczną. Samemu byłem obiecującym biochemikiem. O ile mogłem się znęcać nad białkami i glikoproteinami o tyle im bardziej poznawałem genetykę tym bardziej mnie to mierziło. Efekt - całkiem dobrze się czuję jako fizykochemik. Odnalazłem się w tym. Wracając do tematu wątku jednak. Jeśli człowiek jest człowiekiem nie mają wpływu ani różnice polityczne ani religijne. Trzeba tylko posiąść zdolność stanięcia obok i szyderczego spojrzenia na siebie. To czy się z kimś dogadamy zależy w 90% od tego jacy sami jesteśmy. Odpowiedz Link
absolutt Re: Co bardziej łączy/dzieli ludzi... 15.03.09, 12:15 W realu? W zasadzie z każdym. Na forach już w zasadzie nie dyskutuję, bo to nie ma sensu.:) Odpowiedz Link
sclavus Re: Co bardziej łączy/dzieli ludzi... 15.03.09, 14:22 Jestem przekonany, że to jednak te religijne dzielą bardziej... a polityczne - chyba, że są ekstremalne... plasujące się na granicach przekonań wszelakich... :) Odpowiedz Link
grand_bleu Re: Co bardziej łączy/dzieli ludzi... 15.03.09, 10:07 kwadrydurka napisała: > ...przekonania polityczne czy religijne? Wiara. Odpowiedz Link
grand_bleu dojasnię 18.03.09, 14:15 pisząc 'wiara' nie miałam na myśli religii. grand_bleu napisała: > kwadrydurka napisała: > > > ...przekonania polityczne czy religijne? > > Wiara. > > Odpowiedz Link
gat45 Przepraszam, ale co to znaczy 18.03.09, 14:23 "dojaśnić" ? Dzisiaj uzupełniam wiedzę językową. O "oflagowanie" już gdzieś zapytałam, teraz kolej na inne słowa, których nie znam Odpowiedz Link
vargtimmen Re: Przepraszam, ale co to znaczy 18.03.09, 20:21 gat45 napisała: > "dojaśnić" ? > > Dzisiaj uzupełniam wiedzę językową. O "oflagowanie" już gdzieś > zapytałam, teraz kolej na inne słowa, których nie znam To chyba jest twórcza mutacja słowa "doprecyzuję". Wygląda mi to na bardzo piękny neologizm. Użyteczny: "Doprecyzowuję" brzmi fatalnie, "dojaśniam" - ładnie. Odpowiedz Link
zzaqq Przepraszam, ale tylko głupcy wierzą... 18.03.09, 17:01 że mają rację. Mądrzy "wiedzą, że nic nie wiedzą". :) Stan ten zdobywa się wraz z doświadczeniem. Nie jest on wesoły, ale daje się z tym żyć. :) grand_bleu napisała: > pisząc 'wiara' nie miałam na myśli religii. > > > grand_bleu napisała: > > > kwadrydurka napisała: > > > > > ...przekonania polityczne czy religijne? > > > > Wiara. > > > > Odpowiedz Link
who.is.who Re: Co bardziej łączy/dzieli ludzi... 15.03.09, 21:05 Ludzi czy "ludzi' ;-) Odpowiedz Link
xenocide Re: Co bardziej łączy/dzieli ludzi... 15.03.09, 21:18 Wedlug mnie to religijne. Im wieksza wiara tym mniej miejsca na kompromis. Odpowiedz Link
xxxyyyzzz13 Re: Co bardziej łączy/dzieli ludzi... 15.03.09, 21:29 A powinno być odwrotnie. Szanowanie cudzej wiary lub niewiary jest miarą człowieczeństwa. Odpowiedz Link
who.is.who Re: Co bardziej łączy/dzieli ludzi... 15.03.09, 23:34 Ludzi - nie powinno nic dzielić, ale to "ludzie" mają przewagę. Odpowiedz Link
vargtimmen Re: Co bardziej łączy/dzieli ludzi... 15.03.09, 22:43 kwadrydurka napisała: > ...przekonania polityczne czy religijne? Sądzę, że w Europie, to przekonania polityczne odgrywają większą rolę niż religijne. Wynika to chyba stąd, że, nasza cywilizacja przyswoiła tę lekcję, że o religii się nie dyskutuje. To sprawa indywidualna i prywatna. A poza tym, to się już coraz bardziej ledwo wierzy. Polityka jest ważniejsza, bo niesie ze sobą konsekwencje dla wszystkich, poza tym jest oficjalnie akceptowanym polem debaty. Ważnym wyjątkiem jest jednak islam, ale raczej nie jako religia, tylko jako kultura. Granica islamu i judeochrześcijaństwa jest ostrzejsza niż wszelkie podziały polityczne w Europie. Odpowiedz Link
zzaqq Nie uogólniałbym tak 18.03.09, 18:05 vargtimmen napisał: > Ważnym wyjątkiem jest jednak islam, ale raczej nie jako religia, tylko jako > kultura. Granica islamu i judeochrześcijaństwa jest ostrzejsza niż wszelkie > podziały polityczne w Europie. Każdy inny na początku jest odmieńcem. Mija czas i ludzie się do siebie przekonują. Weź Tatarów Polskich. Nie było walki, by nie służyli RP swą krwią i poświęceniem. Pokaż mi zdrajcę RP wywodzącego się z tej społeczności? Czym byłaby współczesna Hiszpania bez wpływu Maurów. Czy Polska bez wpływu Żydów? Ludzie muszą się nauczyć tylko ze sobą żyć i przestać być przewrażliwionymi na własnym punkcie. Największym wyzwaniem każdego z nas jest nie zobaczenie człowieka w sobie, ale zobaczenie człowieka w drugim człowieku. Choćby był tym, o których nie można było rozmawiać - Polskim Ukraińcem(*) :) (*) Instrukcje do ostatecznego rozwiązanie problemu ukraińskiego w Polsce. Prawda, że hasło jak z Holocaustu? Odpowiedz Link
vargtimmen Re: Nie uogólniałbym tak 18.03.09, 20:18 zzaqq napisał: > vargtimmen napisał: > > Ważnym wyjątkiem jest jednak islam, ale raczej nie jako religia, tylko ja > ko > > kultura. Granica islamu i judeochrześcijaństwa jest ostrzejsza niż wszelk > ie > > podziały polityczne w Europie. > > > Każdy inny na początku jest odmieńcem. Mija czas i ludzie > się do siebie przekonują. > To nie chodzi o to, że się nie da żyć razem. Chodzi o to, że wyborca prawicy bywa zapraszany na przyjęcia do wyborców lewicy i na odwrót. Chodzi o pozycję zawodową, społeczną, krąg znajomych. W przeważającej mierze, imigranci z krajów islamskich nie integrują się społecznie z otoczeniem, w Europie Zachodniej, przynajmniej. Wynika to z tego, że mają głęboko wpojony model kulturowy, który jest sprzeczny, z bardziej zaawansowanym cywilizacyjnie modelem liberalnego Zachodu, trudniejszym, bardziej wymagającym. Najboleśnie odczuwa to drugie pokolenie. Pierwsze pokolenie imigrantów cieszy się relatywnym awansem ekonomicznym i zadowala małym. Drugie pokolenie dźwiga obciążenia kulturowe, które spychają tych ludzi w dół hierarchii społecznej, a oni nie znają innego świata, niż ten, który ich właśnie spycha... nie wiedzą od czego uciekli ich rodzice. Więc zostaje gorycz i rozczarowanie, bez wdzięczności. > Weź Tatarów Polskich. Nie było walki, by nie służyli RP swą krwią i poświęcenie > m. Pokaż mi zdrajcę RP wywodzącego się z tej społeczności? > Islam jako religia nie jest kluczowym problemem. Problemy wynikają z różnic kulturowych i wynikających z nich frustracji. Problemem nie jest odmienność jako taka, problemem jest, gdy ludzie nie nadążają i łamią niepisane zasady, nawet nie wiedząc, że to robią. Odpowiedz Link
zzaqq Zadam Ci więc pytanie wprost 18.03.09, 20:36 Ilu znasz: Żydów, Arabów, Persów, Turków, Ukraińców, Czechów, Litwinów, Greków, Niemców, Tatarów, Rosjan, Chińczyków, Japończyków, Koreańczyków, Estończyków, Węgrów, Francuzów, Słoweńców, Słowaków, Serbów, Walijczyków, Szkotów, Brazylijczyków, Argentyńczyków, Chilijczyków... itd. by twierdzić to co piszesz? Nie mówiąc już o ludach Afryki. Mój serdeczny przyjaciel jest czarny niczym smoła jeśli Cię to ucieszy. Odpowiedz Link
vargtimmen Re: Zadam Ci więc pytanie wprost 18.03.09, 20:59 zzaqq napisał: > Ilu znasz: > Żydów, 10+ > Arabów, 20+ > Persów, Może 2-3 > Turków, 1 > Ukraińców, 3 > Czechów, 2 > Litwinów, etnicznych 3 > Greków, 1 > Niemców, 20+ > Tatarów, 0 > Rosjan, 20+ > Chińczyków, 5 > Japończyków, zależy jak blisko, kilku > Koreańczyków, 2 > Estończyków, 0 > Węgrów, 3 > Francuzów, dużo > Słoweńców, 0 > Słowaków, 3 > Serbów, 2 > Walijczyków, 0 > Szkotów, 1 > Brazylijczyków, 2 > Argentyńczyków, 0 > Chilijczyków... 0 > itd. > > by twierdzić to co piszesz? I jak? Nie pytałeś o Hiszpanów, Szwedów, Belgów, Włochów, Holendrów, Duńczyków, Kubańczyków, Wietnamczyków, Hindusów... też by się znalazło sporo A czemu pytasz? > Nie mówiąc już o ludach Afryki. Znałem, ale tylko paru > Mój serdeczny przyjaciel jest czarny niczym > smoła jeśli Cię to ucieszy. A jakie to ma znaczenie? Odpowiedz Link
vargtimmen korekta 18.03.09, 21:06 Przypomniałem sobie o dwu Słowenkach, jednej Turczynce i jednej Estonce Zapadam się pod ziemię ze wstydu ;( Odpowiedz Link
zzaqq Masz powody to się zapadaj :) 18.03.09, 21:27 vargtimmen napisał: > > Przypomniałem sobie o dwu Słowenkach, jednej Turczynce i jednej Estonce > > Zapadam się pod ziemię ze wstydu ;( Różne rzeczy ludzie robią ale by wstydzić się Słowenek, Turczynek czy Estonek? Kiedy byłeś ostatni raz na przeglądzie profilaktycznym u lekarza? Odpowiedz Link
vargtimmen Re: Masz powody to się zapadaj :) 18.03.09, 21:30 zzaqq napisał: > vargtimmen napisał: > > > > > Przypomniałem sobie o dwu Słowenkach, jednej Turczynce i jednej Estonce > > > > Zapadam się pod ziemię ze wstydu ;( > > Różne rzeczy ludzie robią ale by wstydzić się Słowenek, Turczynek czy Estonek? Zapadam się, że zapomniałem! > Kiedy byłeś ostatni raz na przeglądzie profilaktycznym u lekarza? Chyba ze 3 lata temu :) Odpowiedz Link
ave.duce Re: Co bardziej łączy/dzieli ludzi... 16.03.09, 07:11 kwadrydurka napisała: > ...przekonania polityczne czy religijne? > Jeśli sądzić po tym, co się dzieje na świecie, to religijne. ps. Mam wielu znajomych, o różnych poglądach politycznych, a jednocześnie - bardzo niewielu o odmiennej (od rzymskiego katolicyzmu) religii lub jej braku (ateizm, agnostycyzm). :p Odpowiedz Link
gat45 Re: Co bardziej łączy/dzieli ludzi... 16.03.09, 07:21 ave.duce napisała: > ps. Mam wielu znajomych, o różnych poglądach politycznych, a jednocześnie - bar > dzo niewielu o odmiennej (od rzymskiego katolicyzmu) religii lub jej braku (ate > izm, agnostycyzm). A jaki masz w Polsce wybór ? Innowierców jak na lekarstwo, a jeszcze bratnią duszę wśród nich znaleźć... Prawdopodobieństwo asymptotyczne do zera. Odpowiedz Link
ave.duce Re: Co bardziej łączy/dzieli ludzi... 16.03.09, 07:50 gat45 napisała: > ave.duce napisała: > > > ps. Mam wielu znajomych, o różnych poglądach politycznych, a > jednocześnie - bar > > dzo niewielu o odmiennej (od rzymskiego katolicyzmu) religii lub > jej braku (ate > > izm, agnostycyzm). > > > A jaki masz w Polsce wybór ? Innowierców jak na lekarstwo, a jeszcze > bratnią duszę wśród nich znaleźć... Prawdopodobieństwo asymptotyczne > do zera. Fakt. I boleję nad tym. Znam JEDNĄ Tatarkę!!! :) :p Odpowiedz Link