taziuta
18.03.09, 19:37
Czyżby nie było już żadnej granicy tupetu i zakłamania?!
Tusk jest pragmatykiem, tak jak przed nim Kaczyński, i znosi
koalicjanta, któremu powinien dać mega kopa w dupę,
i ja to rozumiem, co nie znaczy, że wybaczam...
No ale żeby młodzi z PSL nie rozumieli, że ich szef to zwykła pijawa
przyssana do państwowego? Dla kariery będą bełkotać jak im każą?! :(