vargtimmen
19.03.09, 16:38
W styczniu, na Forum Kraj, 0skar wpisał fascynujący tekst
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=89844764&a=89850248
Porządek to się tak rodzi:
Umieść 5 szympansów w jednym pokoju. Zawieś banana przy suficie i
ustaw drabinę tak by umożliwiała dotarcie do banana.
Zainstaluj system, który będzie wlewał lodowatą wodę w całym
pomieszczeniu, gdy tylko któryś z szympansów zacznie wspinać się po
drabinie. Szympansy szybko nauczą się, że nie należy wdrapywać się
na drabinę.
Po jakimś czasie wyłącz system "zalewania lodowata wodą" Teraz
zastąp jednego z szympansów nowym. Ten ostatni wejdzie po drabinie
i, nie wiedząc czemu, dostanie wpie...od pozostałych. Następnie
zastąp jeszcze jednego ze starych szympansów nowym. Ten też dostanie
wpie...i to szympans nr 6 (ten, który był przed nim wprowadzony)
będzie bił najmocniej.
Kontynuuj wymianę starych szympansów, aż będą same nowe. Zauważysz,
że żaden z nich nie będzie się starał wchodzić na drabinę, a jeżeli
trafi się jeden, który o tym choćby pomyśli, to na pewno dostanie
wpie...od pozostałych. Najgorsze jest to, że żaden z nich nie wie
dlaczego.
Teraz, gdy znany jest mechanizm procesu, zrozumiałym jest dlaczego
przyśpiesza się wymianę "dinozaurów" na młodych, dynamicznych
i dlaczego nie dostaje się bananów...
To o szympansach było.
Czy my,ludzie, jesteśmy podobni?
Na ile normy kulturowe są anachronicznym, krępującym gorsetem, a na ile
mądrością zebraną przez pokolenia, metodą prób i błędów?
Czy można wymyślić zupełnie od podstaw i wdrożyć sztuczną, w pełni racjonalną
"kulturę", która by się w utrzymała w jakiejś społeczności? A może takie
eksperymenty już były?