Czego oczekujsz od innych ludzi?

21.03.09, 18:09
Od razu wyjaśniam:
Chciałabym by wyrażenie "inni ludzie" rozumieć jako po prostu "nie ja".

Zaś słowo "oczekujesz" - potraktować jako zastępstwo dwóch zwrotów:
"chciał(a)bym, by inni ludzie..." i/lub "obawiam się, że inni ludzie..."

I oczywista oczywistość: tylko dla chętnych :-)
    • gat45 Oj, wymagająca nasza Gospodyni... 21.03.09, 18:31
      kwadrydurka napisała:

      > Od razu wyjaśniam:
      > Chciałabym by wyrażenie "inni ludzie" rozumieć jako po prostu "nie
      ja".
      >
      > Zaś słowo "oczekujesz" - potraktować jako zastępstwo dwóch zwrotów:
      > "chciał(a)bym, by inni ludzie..." i/lub "obawiam się, że inni
      ludzie..."
      >
      > I oczywista oczywistość: tylko dla chętnych :-)


      Toć szczera odpowiedź wielkanocnej spowiedzi byłaby warta... Trudno
      bardziej się uzewnętrznić (czy może nawet obnażyć) niż odpowiadając
      na takie pytanie.
      • kwadrydurka no ale 21.03.09, 18:48
        pomyśleć każdy może, no nie?

        A w ogóle to ja bym bardzo chciała, coby mnie traktować jak każdego innego tu.
        Nie mam cech przywódczych ani zarządczych. To forum
        to zupełny przypadek - w dodatku przekazałam je tawernie_pod_gwiazdami :-) (przy
        okazji wyjaśnienie dla Ave: Tawerna bez określenia już istnieje na portalu GW,
        więc nie dało się)

        Wracając jednakowoż do tej wielkanocnej spowiedzi: bardzo mi się podobało to, co
        napisałaś Gat w wątku Pożarskiego na Twoją cześć.
        To Twoje wyznanie, że oczekiwałaś od kogoś by był wierny Twojemu
        o nim wyobrażeniu - to było samo sedno. Miałam Ci to od razu napisać - ale się
        taki długi ten wątek zrobił, że założyłam nowy. Miałam nadzieję, że coś tu
        wpiszesz - choćby z uprzejmości samej :-)

        • ave.duce Re: no ale > ok, rozumiem 21.03.09, 18:51
          > i wierz mi, NIE NAZWA jest najważniejsza. Wiem, że o tym WIESZ.

          Pozdrawiam.
        • gat45 Miłe to, co piszesz, ale 21.03.09, 19:00
          kwadrydurka napisała:

          > Wracając jednakowoż do tej wielkanocnej spowiedzi: bardzo mi się
          podobało to, c
          > o
          > napisałaś Gat w wątku Pożarskiego na Twoją cześć.
          > To Twoje wyznanie, że oczekiwałaś od kogoś by był wierny Twojemu
          > o nim wyobrażeniu - to było samo sedno. Miałam Ci to od razu
          napisać - ale się
          > taki długi ten wątek zrobił, że założyłam nowy. Miałam nadzieję,
          że coś tu
          > wpiszesz - choćby z uprzejmości samej :-)
          >

          właśnie w tamtym wątku złożyłam zdrową, socjalistyczną samokrytykę.
          Bo jeżeli człowiek aż tak się pomyli co do drugiego człowieka, to
          znaczy, że ten pierwszy człowiek (w tym przypadku : ja) głupotą i
          brakiem rozeznania się wykazał. Nie zachował rewolucyjnej czujności
          i dał się ufnie podejść jak XIX-wieczna pensjonarka. Od
          Chrystusowego wieku zaś począwszy zbytek ufności = głupota.

          Jestem naprawę wdzięczna Wodzie, że mi dała kopa do uświadomienia
          sobie, jak bardzo tamten osobnik nie jest wart mojego przejmowania
          się - nawet jako pretekst, bo pretensje mam wyłącznie do siebie.

          Ale też nie lubię nieufności. Oj, nie lubię.

          No i dochodzimy do sedna : chciałabym móc ludziom ufać. Marzenie
          ściętej głowy, wiem, oraz objaw lenistwa intelektualnego.
          • zzaqq Jest jeden przyjaciel, który Cię nie zdradzi 21.03.09, 19:07
            i też to myśl Konfucjusza

            CytatMilczenie to przyjaciel, który nigdy nie zdradza.

            Ludzie skrzywdzeni, zbliżają się coraz bardziej do tego przyjaciela.
            • gat45 Dziękuję Ci, ale buchalterię własnych krzywd 21.03.09, 19:10
              prowadzę sama.

              I cieszę się wielce, że według Ciebie na żadnym forum nie ma
              skrzywdzonych, bo milczenia napisać się nie da.
    • belgijska Zglaszam sie! 21.03.09, 18:39

      Jeszcze jedna z ochota na teatr absurdu.
    • zzaqq Odpowiedź jest bardzo prosta 21.03.09, 18:41
      kwadrydurka napisała:

      Chciałbym, by inni ludzie traktowali mnie tak jak ja ich traktuję. Jeśli jestem dla kogoś zły, niech on będzie dla mnie zły. Jeśli jestem dla kogoś dobry, niech będzie dla mnie dobry.

      Tak jak ujął to Konfucjusz
      CytatPrzeciwko chytrym najlepszą bronią jest otwartość.

      Niestety nie jestem Bogiem i popełniam błędy, co też ujął Konfucjusz
      Cytat
      Nie wtrącaj się do spraw, którymi cię nie obarczono.
      oraz
      Prawdziwym błędem jest błąd popełnić i nie naprawić go.


      A reszta już dekoracja. :)
      • kwadrydurka Re: Odpowiedź jest bardzo prosta 21.03.09, 18:53
        zzaqq napisał:

        > Chciałbym, by inni ludzie traktowali mnie tak jak ja ich traktuję.
        > Jeśli jestem dla kogoś zły, niech on będzie dla mnie zły. Jeśli
        > jestem dla kogoś dobry, niech będzie dla mnie dobry.

        A co, gdy ludzie nie odpłacają Ci tym samym? Zaczynasz ich traktować w taki
        sposób jak oni Ciebie, czy pozostajesz niewzruszony? :-)
        • zzaqq To już chyba temat na inny wątek :) 21.03.09, 19:08
          kwadrydurka napisała:
          > A co, gdy ludzie nie odpłacają Ci tym samym? Zaczynasz ich traktować w taki
          > sposób jak oni Ciebie, czy pozostajesz niewzruszony? :-)

          Tematem tego jest co chciałbym :)
          • kwadrydurka Re: To już chyba temat na inny wątek :) 21.03.09, 19:39
            Ale też sprytnie się wywinąłeś.
            A już miałam nadzieję, że mi się wyspowiadasz wielkanocnie ;-)
            (i pokutę będę Ci mogła zadać, o!)
            • zzaqq Czy ja wiem 21.03.09, 20:08
              kwadrydurka napisała:

              > Ale też sprytnie się wywinąłeś.
              > A już miałam nadzieję, że mi się wyspowiadasz wielkanocnie ;-)
              > (i pokutę będę Ci mogła zadać, o!)

              Napisałem tylko to co mi przyszło do głowy. Zadałaś tu niewinne pytanie, a
              odpowiedzi nie migających się tyle co kot napłakał. Drugie Twoje pytanie jest
              już bardziej osobiste. Aż tak naiwny nie jestem, by się obnażać publicznie. Jak
              masz jakieś pytania zawsze pozostaje priv. Będę miał wtedy pewność, że nikt nie
              wykorzysta moich słów, wypaczając ich sens, przeciwko mnie.
            • zzaqq Sprawdź pocztę :) 21.03.09, 20:21
      • xenocide Re: Odpowiedź jest bardzo prosta 21.03.09, 19:38

        Nie oczekuje od innych ludzi poklasku, poparcia oraz krytyki. To co pisze i
        robie jest jedynie odzwierciedleniem mojego jestestwa.
        Ci co dzis ci klaszcza jutro moga skakac ci do gardla taka jest natura
        czlowieka. Nie bede ci pisal ze czlowiek czlowiekowi .....
        • kwadrydurka oj Xenocide 21.03.09, 20:00
          przecież nie chodzi o to, czego nie oczekujesz...
          no ;-)
          • xenocide Re: oj Xenocide 21.03.09, 20:31
            kwadrydurka napisała:

            > przecież nie chodzi o to, czego nie oczekujesz...
            > no ;-)

            OK jesli juz to zrozumienia u dziewczyny z ktora jestem.
    • paczula8 nie, żebym sie czepiała, ale ... 21.03.09, 19:25
      czy tu nie Ty napisałaś: "Myślę, że uczciwe jest najpierw powiedzenie, co się samemu myśli" ?


      Jeśli pozwolisz ... poczekam na Twoją odpowiedź, a dopiero potem powiem czego ja oczekuję:)
      • kwadrydurka Re: nie, żebym sie czepiała, ale ... 21.03.09, 19:45
        nie, żebym nie lubiła być zaczepiana,
        ale cośtam już odpowiedziałam w poście do Gat:
        łapię się często na tym, że w gruncie rzeczy oczekuję, że ludzie będą się
        zachowywać zgodnie z moim o nich wyobrażeniem. I często się rozczarowuję,
        niestety. A potem trudno mi samej sobie wybaczyć.
        Bo sama od siebie to oczywiście oczekuję perfekcji nawet w wyobrażeniach o
        innych ;-)
        • paczula8 dziekuję za odpowiedź :) 21.03.09, 20:08
          > oczekuję, że ludzie będą się
          > zachowywać zgodnie z moim o nich wyobrażeniem. I często się rozczarowuję,

          Hmmm ... ze mną jest inaczej, od ludzi oczekuję, że nie będą ode mnie oczekiwali, że będę zachowywała się zgodnie z ich wyobrażeniem.

          Oczekuje również, ze uszanują moje prawo do prywatności i prawo do decydowania o swoim życiu.

          Ogólnie od ludzi oczekuję niewiele, dlatego rzadko przeżywam rozczarowania i ... paradoksalnie otrzymuję bardzo wiele.



          > Bo sama od siebie to oczywiście oczekuję perfekcji nawet w wyobrażeniach o
          > innych ;-)

          To ciągłe dążenie do perfekcji musi być bardzo wyczerpujące ;)
    • woda.woda Niczego nie oczekuję, 21.03.09, 19:53
      wszystko wychodzi w praniu.
      • kwadrydurka Re: Niczego nie oczekuję, 21.03.09, 20:05
        A to pranie - to żeby oddzielić jakich od jakich?

        • woda.woda Re: Niczego nie oczekuję, 21.03.09, 20:10
          Każdy nowo poznany ma na początku stan wyjściowy zero. Wraz z
          upływem czasu lokuje się na minusie lub na plusie. Większość
          pozostaje obojętna, czyli pozostaje z zerem :)
      • gat45 Re: Niczego nie oczekuję, 21.03.09, 20:11
        woda.woda napisała:

        > wszystko wychodzi w praniu.


        Nie wierzę. Nie mogę uwierzyć. To by było zbyt smutne. Nawet dl tak
        smowystarczalnej osoby jak Ty.

        No i Twoje wpisy nie są tekstami osoby, która niczego od innych nie
        oczekuje. Wprost przeciwnie nawet, osmieliłabym się rzec.
        • woda.woda Re: Niczego nie oczekuję, 21.03.09, 20:12
          To nie jest wcale smutne - zwyczajnie: nie oczekuję, że ktos okaże
          się taki lub inny. Każdy jest, jaki jest i albo go akceptuję, albo
          nie.
          • gat45 Podsumowując : 21.03.09, 20:51
            woda.woda napisała:

            > To nie jest wcale smutne - zwyczajnie: nie oczekuję, że ktos okaże
            > się taki lub inny. Każdy jest, jaki jest i albo go akceptuję, albo
            > nie.


            Natura Ci dała coś, o co ja dopiero muszę walczyć sama ze sobą. Bo u
            mnie każdy na początku ma kredyt. Większy lub mniejszy, ale zawsze
            kredyt.

            Twoja wyższość trochę mnie przytłacza, ale mimo wszystko chyba bym
            się z Toba nie zamieniła. Czy może raczej nie chciałabym się do
            Ciebie upodobnić. Pewnie dlatego, że za bardzo już się do siebie
            przyzwyczaiłam i czasu by mi nie wystarczyło na zawieranie od nowa
            znajomości z samą sobą. Na dodatek bez kredytu na dzień
            dobry........ Nie, dziękuję.

            Dobranoc, Wodo.
            • woda.woda Re: Podsumowując : 21.03.09, 21:00
              Zapewniam, nie ma przymusu upodobniania się do mnie :)
              Ja równiez nie zamieniłabym się z tobą, bo lubię moją pozycję
              niezależnego obserwatora - a od kredytów mam banki. Tak więc jest
              OK :)
              Dobranoc.
              • zzaqq Zapewniam Cię, że historia to oceni. 21.03.09, 22:21
                www.youtube.com/watch?v=wc1RaE8j7WI
                Byłaś sobą jak rozumiem :)

                woda.woda napisała:

                > Zapewniam, nie ma przymusu upodobniania się do mnie :)
                > Ja równiez nie zamieniłabym się z tobą, bo lubię moją pozycję
                > niezależnego obserwatora - a od kredytów mam banki. Tak więc jest
                > OK :)
                > Dobranoc.
              • zzaqq A tak się rodzą Państwa i umierają 21.03.09, 22:52
                Budujące
                www.youtube.com/watch?v=vMwWazNAm1s
                Nie zawsze, ten kto ma więcej napalmu zwycięży. Napalmem można coś osiągnąć na
                krótką metę.
              • kwadrydurka Re: Podsumowując : 22.03.09, 09:52
                woda.woda napisała:

                > lubię moją pozycję niezależnego obserwatora

                Nie daje mi to spokoju, więc pozwolę sobie dalej pytać:
                Czy najpierw starasz się kogoś poznać a potem (w zależności od tego "co wyjdzie
                w praniu") lubisz bądź nie lubisz, czy też najpierw kogoś musisz polubić, żeby
                zacząć go poznawać i wtedy (znowu w zależności od tego co w tym "praniu")lubisz
                dalej, albo przestajesz?

                Czy to w ogóle inaczej?
                • woda.woda Re: Podsumowując : 22.03.09, 11:18
                  Nie, nie "staram się nikogo poznawać" :)
                  Ludzi po prostu spotyka się na swojej drodze. Niektórzy pozostają na
                  chwilę, niektórzy na zawsze, większość nie zapada w moją pamięć.
                  • kwadrydurka Re: Podsumowując : 22.03.09, 11:31
                    woda.woda napisała:

                    > Nie, nie "staram się nikogo poznawać" :)

                    Pewnie inaczej rozumiemy słowa. Myślałam, że to co nazywasz
                    "praniem" to właśnie poznawanie drugiego człowieka poprzez obserwowanie jego
                    działania. Ja "tak mam" że najpierw kogoś zaczynam lubić (na razie nie odkryłam
                    klucza, według którego tak się dzieje:)
                    a potem mam ochotę poznawać. No i niestety zaczynam mieć pewne oczekiwania co do
                    zachowania tego człowieka w jakichś konkretnych sytuacjach w przyszłości. Gdy
                    się okazuje, że rzeczywistość nie przystaje do moich wyobrażeń o tym człowieku -
                    nie przestaję go lubić, ale boli jak... Ale pierwszy krok już mam za sobą: wiem,
                    że nie powinnam "pisać scenariuszy" tylko po prostu przyjąć co jest :-)
                    • woda.woda Re: Podsumowując : 22.03.09, 12:23
                      Nieporozumienie leży w słowie "starać się", bo jest to czynność
                      aktywna.
                      A ja mam na myśli po prostu czas - dzianie się. Znam kogoś i widzę
                      (biernie) jak zachowuje się on w różnych sytuacjach. Na podstawie
                      tej obserwacji sytuuję go po stronie tej, z którymi mi po drodze lub
                      po stronie przeciwnej.
                      Natomiast nie mam oczekiwań - jeśli ktoś sprawdza się w dłuższym
                      czasie, to znaczy, że można mu ufać.
                • pozarski Re: Podsumowując : 22.03.09, 12:41
                  Wilka ze swini opinia o wodzie.wodzie:

                  Ona nie potrzebuje zgrai, by wartko płynąć :)
                  ==
                  Widze w tym jawna kontradykcje. Wartko sie plynie z pradem,a z
                  pradem, jak wiadomo,plyna zgraje. Ciekaw jestem,jak to robi
                  woda.woda,ze wartko plynie,ale zgraje omija?;))) Osobiscie mysle,ze
                  woda ma sklonnosci przylepiania sie do przywodcow zgrai. To jej
                  absolutnie wystarcza.;)))
                  • kwadrydurka Pożarski, 22.03.09, 15:30
                    To bardzo nieładnie tak ciągle obgadywać. Rozumiem, że zazdrość
                    przez Ciebie przemawia. Weź Ty zrób coś z tym, proszę.
                    • pozarski Re: Pożarski, 22.03.09, 15:39
                      Zazdrosc przemawia przeze mnie? A to niby jak to wykoncypowalas
                      sobie?
                      • belgijska Re: Pożarski, 22.03.09, 16:05
                        pozarski napisał:

                        > Zazdrosc przemawia przeze mnie? A to niby jak to wykoncypowalas
                        > sobie?

                        Czytacz. Dusz.
                    • grand_bleu Re: Pożarski, 22.03.09, 15:39
                      kwadrydurka napisała:

                      > To bardzo nieładnie tak ciągle obgadywać.

                      Co prawda, to prawda.

                      > Rozumiem, że zazdrość
                      > przez Ciebie przemawia. Weź Ty zrób coś z tym, proszę.

                      Nie zazdrość, tylko złość. A zrobić nic nie może, bo na na tamto forum nie ma dostępu.

                      Ty natomiast możesz ...

                      • grand_bleu Re: Pożarski, 22.03.09, 15:43

                        >
                        > Nie zazdrość, tylko złość. A zrobić nic nie może, bo na na tamto forum nie ma dostępu.

                        Dodam jeszcze, ze ta złość nie wzięła sie z nikąd.
                        IMHO - z poczucia bezradności.


                        > Ty natomiast możesz ...

                        Powtórzę: Ty możesz!
                      • pozarski Re: Pożarski, 22.03.09, 15:44
                        Paczulko,nie tyle zlosc,co zlosliwosc.;)))
                      • kwadrydurka a co chciałabyś... 22.03.09, 16:16
                        grand_bleu napisała:

                        > Nie zazdrość, tylko złość. A zrobić nic nie może, bo na na tamto
                        > forum nie ma dostępu.
                        >
                        > Ty natomiast możesz ...

                        ...żebym zrobiła?
                        • paczula8 Re: a co chciałabyś... 22.03.09, 17:27
                          kwadrydurka napisała:

                          > grand_bleu napisała:
                          >
                          > > Nie zazdrość, tylko złość. A zrobić nic nie może, bo na na tamto
                          > > forum nie ma dostępu.
                          > >
                          > > Ty natomiast możesz ...
                          >
                          > ...żebym zrobiła?

                          Nie napisałam, ze chciałabym ... napisałam, ze możesz.

                          Jeżeli TU zawracasz komuś uwagę, cyt:"To bardzo nieładnie tak ciągle obgadywać. Rozumiem, że zazdrość przez Ciebie przemawia. Weź Ty zrób coś z tym, proszę." ... dlaczego nie zrobiłaś/nie robisz tego TAM ?
                          • kwadrydurka Re: a co chciałabyś... 22.03.09, 17:51
                            paczula8 napisała:

                            > Jeżeli TU zawracasz komuś uwagę, cyt:"To bardzo nieładnie tak
                            > ciągle obgadywać.
                            > Rozumiem, że zazdrość przez Ciebie przemawia. Weź Ty zrób coś z
                            > tym, proszę."
                            > ... dlaczego nie zrobiłaś/nie robisz tego TAM ?

                            Bo Pożarskiego lubię i myślałam, że uda mi się wszystko w żart obrócić. Nie
                            udało się - trudno. Znowu się pomyliłam.


                            • paczula8 Re: a co chciałabyś... 22.03.09, 18:19
                              kwadrydurka napisała:

                              > paczula8 napisała:
                              >
                              > > Jeżeli TU zawracasz komuś uwagę, cyt:"To bardzo nieładnie tak
                              > > ciągle obgadywać.
                              > > Rozumiem, że zazdrość przez Ciebie przemawia. Weź Ty zrób coś z
                              > > tym, proszę."
                              > > ... dlaczego nie zrobiłaś/nie robisz tego TAM ?
                              >
                              > Bo Pożarskiego lubię

                              Chwileczkę, nie wiem, czy dobrze zrozumiałam ... Pozarskiego lubisz, więc go pouczasz zarzucając mu zazdrość, TAM nie reagujesz, bo ...?

                              Kwadrydurko, z całą sympatią, naprawdę próbuje Cię zrozumieć:)
                              • kwadrydurka Re: a co chciałabyś... 22.03.09, 18:27
                                paczula8 napisała:

                                > Chwileczkę, nie wiem, czy dobrze zrozumiałam ... Pozarskiego lubisz,
                                > więc go pouczasz zarzucając mu zazdrość, TAM nie reagujesz, bo ...?

                                Źle zrozumiałaś. Pożarskiego lubię i chciałam zażartować.
                                Czy teraz spytasz, dlaczego moje żarty nie są śmieszne?

                                • pozarski Re: a co chciałabyś... 22.03.09, 18:30
                                  kwadrydurka napisała:

                                  > paczula8 napisała:
                                  >
                                  > > Chwileczkę, nie wiem, czy dobrze zrozumiałam ... Pozarskiego
                                  lubisz,
                                  > > więc go pouczasz zarzucając mu zazdrość, TAM nie reagujesz, bo
                                  ...?
                                  >
                                  > Źle zrozumiałaś. Pożarskiego lubię i chciałam zażartować.
                                  > Czy teraz spytasz, dlaczego moje żarty nie są śmieszne?
                                  >
                                  Zartujesz? Ten zart faktycznie niesmieszny. W ogole na zart mi nie
                                  wyglada,ale pewnie ja sie tez na zartach nie znam.
                                  • kwadrydurka Re: a co chciałabyś... 22.03.09, 18:42
                                    pozarski napisał:

                                    > Zartujesz? Ten zart faktycznie niesmieszny. W ogole na zart mi nie
                                    > wyglada,ale pewnie ja sie tez na zartach nie znam.

                                    W takim razie bardzo przepraszam.
                                    • pozarski Re: a co chciałabyś... 22.03.09, 18:43
                                      Ok.
                                • paczula8 Re: a co chciałabyś... 22.03.09, 18:30
                                  kwadrydurka napisała:

                                  > paczula8 napisała:
                                  >
                                  > > Chwileczkę, nie wiem, czy dobrze zrozumiałam ... Pozarskiego lubisz,
                                  > > więc go pouczasz zarzucając mu zazdrość, TAM nie reagujesz, bo ...?
                                  >
                                  > Źle zrozumiałaś. Pożarskiego lubię i chciałam zażartować.
                                  > Czy teraz spytasz, dlaczego moje żarty nie są śmieszne?

                                  Nie, teraz zapytam, dlaczego TAM nie zażartowałaś? :)
                                  • belgijska Re: a co chciałabyś... 22.03.09, 18:34
                                    paczula8 napisała:


                                    > Nie, teraz zapytam, dlaczego TAM nie zażartowałaś? :)

                                    No wiesz, dlaczego? ;)))
                                    Tam by sie mysliwy przydal ... z duza flinta!!! :)))
                    • belgijska Re: Pożarski, 22.03.09, 16:04
                      kwadrydurka napisała:

                      > To bardzo nieładnie tak ciągle obgadywać. Rozumiem, że zazdrość
                      > przez Ciebie przemawia. Weź Ty zrób coś z tym, proszę.

                      Ja nie widze nic zlego w "obgadywaniu" nie za plecami - slownika nie omijaj
                      szerokim lukiem, kwadrydziurko.
                      • kwadrydurka Re: Pożarski, 22.03.09, 16:14
                        belgijska napisała:

                        > Ja nie widze nic zlego w "obgadywaniu" nie za plecami - slownika
                        > nie omijaj szerokim lukiem, kwadrydziurko.

                        A ja widzę.
                        I też umiem przekręcać śmiesznie nicki - ale wystarczy mi sama
                        świadomość tej umiejętności.
                        • pozarski Kwadrydurko,to moze przy okazji 22.03.09, 16:16
                          kwadrydurka napisała:

                          > belgijska napisała:
                          >
                          > > Ja nie widze nic zlego w "obgadywaniu" nie za plecami - slownika
                          > > nie omijaj szerokim lukiem, kwadrydziurko.
                          >
                          > A ja widzę.
                          > I też umiem przekręcać śmiesznie nicki - ale wystarczy mi sama
                          > świadomość tej umiejętności.

                          odpowiesz na moje pytanie? Jak wykoncypowalas to sobie,ze przemawia
                          przeze mnie zazdrosc? No i komu czego zazdroszcze? Bede wdzieczny za
                          odpowiedz.
                          • kwadrydurka Re: Kwadrydurko,to moze przy okazji 22.03.09, 16:44
                            pozarski napisał:

                            > Jak wykoncypowalas to sobie,ze przemawia przeze mnie zazdrosc?

                            Wrodzona mądrość mi to podpowiedziała ;-)

                            Lubię Cię, Pożarski, mimo, że Ty mnie niekoniecznie.
                            No ale sam powiedz, co ja mam sobie myśleć o kimś, kto mi psuje przyjemność
                            porozmawiania z kim mam ochotę, bo akurat za moim rozmówcą nie przepada? Ja
                            staram się poznać człowieka zadając pytania jemu samemu, a nie słuchając, co o
                            nim sądzą inni.
                            To drugie jest ważne - ale w drugiej kolejności.
                            Taki jest mój sposób na życie.


                            • pozarski Re: Kwadrydurko,to moze przy okazji 22.03.09, 16:47
                              I to przeszkadzanie ci w rozmowie uwazsz za zazdrosc? Znaczy czego
                              zazdroszcze? Ze nie rozmawiasz ze mna,tylko z kims innym? Ja po
                              prostu wyrazam swoja opinie na temat,na ktory toczy sie rozmowa nie
                              tylko miedzy toba i ta druga osoba. Tez cie lubie.;)
                        • belgijska Re: Pożarski, 22.03.09, 16:59
                          kwadrydurka napisała:

                          > belgijska napisała:
                          >
                          > > Ja nie widze nic zlego w "obgadywaniu" nie za plecami - slownika
                          > > nie omijaj szerokim lukiem, kwadrydziurko.
                          >
                          > A ja widzę.

                          Nie rozumiem CO ty widzisz, czego ja nie widze. Mozesz sobie widziec i nie
                          dzielic sie ta tajemna wiedza. Ja mam na nosie okulary i nie widze. Jezeli ten
                          ktos czuje sie "obgadywany", to przeciez moze sie odezwac - no, chyba, ze jest
                          pokrecony do szpiku jak to logo FKK, ktore wisialo ...

                          > I też umiem przekręcać śmiesznie nicki - ale wystarczy mi sama
                          > świadomość tej umiejętności.

                          Posiadlas zdolnosc "przekrecania" i wystarczy Ci swiadomosc - bardzo, ze tak
                          powiem, "niedydaktyczna" postawa.
                          • kwadrydurka masz rację 22.03.09, 17:24
        • pozarski Re: Niczego nie oczekuję, 21.03.09, 20:18
          Dokladnie, Gat. Ona oczekuje od innych,ze beda jak ona. I wciaz jest
          zawiedziona wielce,ze nic takiego sie nie dzieje.;)
          • kwadrydurka Panie Pożarski 21.03.09, 20:31
            proszę do konfesjonału.
            I tylko swoje grzechy, no!

            A w ogóle to ja Panu nie mogę zapomnieć, że nazwał Pan kiedyś(jako jeden z
            nielicznych, a może nawet jako jedyny ;-) mój pomysł na forum głupim!
            Gdybym umiała , to bym Panu grochu na podłogę tego wątku podsypała i na kolanach
            klęczeć poleciła.
            • pozarski Re: Panie Pożarski 21.03.09, 20:39
              Poprosze link do tego stwierdzenia. Po prostu nie wyobrazam
              sobie,zebym to mogl byc ja. Nie lezy w mojej naturze odkrywanie sie
              na publicznych forach,wiec - pudlo. Nic z tego.;)
    • absolutt Re: Czego oczekujsz od innych ludzi? 21.03.09, 21:23
      Żeby mi głowy nie zawracali za często. ;)
    • sclavus Re: Czego oczekujsz od innych ludzi? 22.03.09, 13:38
      Niczego ... już... - niestety!
      (oczywiście, jest to stan na dzisiaj bo kiedys było inaczej)
      Pozostała mi z tych dawnych czasów ... ufność w podejściu do
      kogoś "nowego" - tym gorzej dla tego kogoś, jeżeli tej ufności
      nadużył...
      Figuratywnie zaś, chciałbym, żeby ludzie się uśmiechali...
      Uśh jest jak wiosna a wiosna... no, wiemy - wszyscy... :)
      PeeS - łapię się często na tym, że pasuje mi... piosneczka Rodowicz,
      tyle że w trybie warunkowym...: "chciałbym mieć swięty spokój" ;)
    • vargtimmen Re: Czego oczekujsz od innych ludzi? 22.03.09, 15:48

      Przestrzegania ogólnych zasad współżycia i dotrzymywania umów.

      To, co powyżej, to premia, która mnie zawsze zaskakuje, jeśli się zdarzy.
      • belgijska Ksiegowy? :) n/t 22.03.09, 16:03
        vargtimmen napisał:

        >
        > Przestrzegania ogólnych zasad współżycia i dotrzymywania umów.
        >
        > To, co powyżej, to premia, która mnie zawsze zaskakuje, jeśli się zdarzy.
        >
        >
        • vargtimmen Dadaistka? ;) n/t 22.03.09, 16:06

          • belgijska Futurystka ;) n/t 22.03.09, 16:09

            • vargtimmen Facecjonistka! ;) 22.03.09, 16:15
              • who.is.who Fatalistka??? ;-) n/t 23.03.09, 00:58

                • belgijska Nie! Femme fatale! ;))) n/t 23.03.09, 01:11

Inne wątki na temat:
Pełna wersja