W samo południe > dzyń, dzyń >>>

25.03.09, 12:48
otwiera się okienko i ukazuje się w nim Wielki Bulgot Kaczyński Jarosław.

Cytat z dzisiejszego "Kaczego Hejnalisty" >

... Władza jest teraz w rękach tych, którzy nie mają moralnych,
intelektualnych i kulturowych kwalifikacji ...

:)))

Przed ostatnimi świętami Bożego Narodzenia kaczoszczur Rycho Czarnecki na
swoim blogu przyrównał
Jarosława do Jezusa Chrystusa.


https://img362.imageshack.us/img362/1616/loluo7.jpg


Santo subito!

:p
    • pozarski Re: W samo południe > dzyń, dzyń >>&# 25.03.09, 12:56
      Po Kaczkach zostanie jedynie wpis w ksiedze pamiatkowej obiatkowej
      restauracji. Jesli wlasciciel nie wywali,jako antyreklame biznesu.;)
      • ave.duce Re: W samo południe > dzyń, dzyń >>> 25.03.09, 13:16
        Dodam podkład muzyczny i spadam:

        www.youtube.com/watch?v=rE4f_Si8kyo&feature=related

        ps. czy Bulgot w swoim nju ymydżu już dostatecznie zrewolucjonizował swoje kwalifikacje moralne i kulturowe?
        Co do intelektualnych (ineteligIJencja) > wyssał je z mlekiem TheirDearestMother na Żuliborzu.

        ps. wracam na emigrację wewnętrzną, nara!

        :p
        • pozarski Re: W samo południe > dzyń, dzyń >>&# 25.03.09, 13:17
          Nie wiem; nie sledze tych rewolucji.;)
          • ave.duce Re: > dzyń, dzyń >> cywil na tropie rewolucji >> 25.03.09, 14:32
            trochę historii >

            * * *
            Pierwsze pytanie portiera, kasjera, windziarza czy fryzjera hotelowego, którzy są wszyscy starymi znajomymi, jest jednobrzmiące: "Co o nas myślą i mówią za granicą?". (...) Pewna obawa, którą można by ująć w słowa: "Może idziemy za daleko?" - istnieje prawie u wszystkich; a u najtrzeźwiejszych dochodzi do tego pytanie:
            "Czy się nie ośmieszamy?".

            * * *
            (...) Do walki z korupcją ustanawia się nawet odrębne urzędy. Do tych i im podobnych nowo powstających urzędów wyznacza się "komisarzy" z poleceniem, aby w ciągu, dajmy na to, trzech dni dobrali sobie współpracowników, zorganizowali biura, rozpoczęli działalność i złożyli o niej i projektach na przyszłość raport rządowi.

            * * *
            Charakterystyczny dla rewolucji już zwycięskiej jest jej stosunek do istniejącego prawa, jej tendencje do stwarzania nowych praw i wreszcie temperament, z jakim nowe ustawy wydaje lub stare przekształca.

            * * *
            Bogaty też chowa się z pieniędzmi. Jeżeli jest choć trochę politycznie podejrzany, a podejrzanym jest każdy, kto nie opowiedział się wyraźnie za obecnym ustrojem, nie wolno dużo wydawać; łatwo takiemu dowieść korupcji i nadużyć finansowych; tak najskuteczniej go się niszczy.

            * * *
            (X) powiedział między innymi: "Przezwyciężona została wreszcie zarozumiałość intelektualistów. Przedstawiciele tego poglądu myśleli kategoriami wszechświatowo-obywatelskimi, wszechświatowo-gospodarczymi i wszechświatowo-politycznymi, a naród tymczasem schodził na psy".

            * * *
            W podświadomości narodu istnieje podejrzenie, że wszelka duchowość jest czynnikiem osłabiającym (...). Od "pięknoduchów" łatwo też mogą nawymyślać.
            * * *
            (...) nawet najcięższe następstwa natury gospodarczej (...) nie mogą być tak groźne, jak pozbawienie mas czegoś do zwalczania.

            * * *
            (Y) mówił: "Z pacyfizmu wyrósł niebojowy pogląd na życie. Zaczęło się to od literatury lubującej się w przedstawianiu człowieka silnego jako brutalnego głupca i uświetnianiu postaci każdego słabeusza. Wszędzie wietrzono potrzeby: od potrzeb niezrozumianej kobiety do wymogów płciowych więźnia (...)".

            * * *
            (Z) mówił, "że główną zasadą wychowania powinno być stworzenie ducha służby oraz zidentyfikowanie się jednostki z państwem w przeciwieństwie do liberalnej teorii o indywidualnym myśleniu i wolności".

            * * *
            W niektórych urzędach luki wytworzone przez rugi partyjne (...) zostały wypełnione "z czubkiem" przez "swoich" ludzi.

            * * *
            (...) Co ma uczynić, aby pozostać na stanowisku. Słyszy odpowiedź: "Może moglibyśmy pana zatrzymać, gdyby pan na przykład wstąpił do partii".

            * * *
            (...) każdy rząd, który swą bezwzględność posuwa poza granice praw i dbania o dobrobyt i szczęście obywateli, jest zwykle rządem dość długotrwałym. Przewraca się dopiero wtedy, kiedy zaczyna się wahać i mieć skrupuły.

            * * *
            Angielski dziennikarz przestrzega (...). Jak powiada, nie było jeszcze rządu na świecie, który tyle, zawsze i czasem zupełnie bez potrzeby kłamał. Zupełna i systematyczna pogarda dla prawdy jest wielkim ułatwieniem w rządzeniu krajem.

            * * *
            (N) nie opuszcza żadnej okazji "zdjęcia się" z dziećmi czy z kwiatami. Karmi też czasem daniele. Pierwsze działa na rodziców w ogóle, drugie - w szczególności na kobiety, trzecie - na dzieci oraz miłośników przyrody i zwierząt.

            * * *
            Wmawia się w poddanych, że do czasu obecnego zwycięskiego reżimu w kraju nie istniało w ogóle nic. Dżungla, i to dżungla na brzegu przepaści, do której kraj już, już, miał się stoczyć.

            * * *
            Jak dalece wszystko, o czym wyżej piszę, jest znane społeczeństwu (...)? Śmiało można powiedzieć, że w 90 procentach jest całkowicie nieznane; a w dodatkowych dziewięciu spotyka się z "entuzjastycznym sceptycyzmem".

            >>>

            To drobne urywki reportaży Antoniego Sobańskiego "Cywil w Berlinie" z Niemiec lat 1933, 1934, 1936, okresu narodzin III Rzeszy. Nie sugeruję żadnego dzisiejszego naśladownictwa, zbieżności jednak nie są przypadkowe włącznie z obecnymi próbami straszenia dziennikarzy. Mentalność pewnego rodzaju sama się odnawia; wcześniej w PRL; bywa że, szczęśliwie dla nas, w wersji bez bicia > Z BOKU, Stefan Bratkowski > Cywil w Warszawie, Rzeczpospolita, sierpień 2006 roku > czyli po ok. roku rządów kaczystów

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=46301688&a=46301688
            • pozarski Re: > dzyń, dzyń >> cywil na tropie r 25.03.09, 14:43
              A ja krotko wersetem ze sztuki Petera Weissa, Marat/Sade:

              Rewolucja nie ma racji
              Bez powszechnej kopulacji.

              Co ty na to? Czyz male nie jest piekne?;))
              • ave.duce Re: > dzyń, dzyń >> 25.03.09, 14:54
                Też krótko: NIE (zawsze)!
                I mam dowód (i coffee-time) >

                https://img253.imageshack.us/img253/8327/2vnrn9wuy9.jpg

                :p
                • pozarski Re: > dzyń, dzyń >> 25.03.09, 15:00
                  TO nie jest male,tylko niskie. Zasadnicza roznica!;)))
                  • ave.duce Re: > dzyń, dzyń >> 25.03.09, 15:04
                    Twoje też nie było "małe", jeno krótkie.
                    Wykładaj "małe" na stół!

                    :p
                    • pozarski Re: > dzyń, dzyń >> 25.03.09, 15:23
                      Wiedzialem,ze uzyjesz tego argumentu. Moje male jest do rymu.;)
                      • ave.duce Re: > dzyń, dzyń >> 25.03.09, 15:56
                        Ale nie do taktu. Bez taktu wręcz.
                        A tu coś i rewolucyjnego moralnie, i do rymu, i do taktu >

                        www.youtube.com/watch?v=R-y9_zkqH5A&hl=pl
                        :p
                        • pozarski Re: > dzyń, dzyń >> 25.03.09, 16:01
                          Ach,ten takt. Wciaz ten takt. Dobra piosnka; chyba ja
                          przetransportuje do odpowiedniego watka na innym forum.;))
                          • ave.duce Re: > dzyń, dzyń >> 25.03.09, 16:19
                            Bierz, co chcesz ;)

                            ps. koniec brejku > nara!

                            :p
                            • pozarski Re: > dzyń, dzyń >> 25.03.09, 16:20
                              Nara,nara.;)
                              • ave.duce Re: > dzyń, dzyń >> 26.03.09, 08:01
                                Bonżurek! :)

                                Pohasam nieco i...

                                :p
    • paczula8 Ave, mam propozycję :) 25.03.09, 13:55
      zamiast walić w tego biednego JarKacza jak w bębęn, napisz - może w nowym wątku - który polityk (partia?) Ci sie podoba i dalzcego :)
      spróbuj podejść do polityki konstruktywnie ;)
      • ave.duce Paczulo, mam propozycję :) 25.03.09, 14:04
        Nie wywołuj wilka z lasu :)

        ps. zastanowię się, ok?

        :p
        • paczula8 Re: Paczulo, mam propozycję :) 25.03.09, 14:15
          ave.duce napisała:

          > Nie wywołuj wilka z lasu :)

          brrr ... chwilowo nawet o swoim psie nie myślę inaczej niż: owczarek niemiecki ;)

          >
          > ps. zastanowię się, ok?

          pomyśl, naprawdę jestem ciekawa :)
          • ave.duce Re: Paczulo, mam propozycję :) 25.03.09, 14:33
            I wicewersja ;)

            :p
    • goniacy.pielegniarz Różnice kulturowe... 25.03.09, 15:23
      ...były tym, co uniemożliwiało PiSowi zawarcie koalicji z Samoobroną. Tak
      przynajmniej twierdził Jarek przed wygranymi wyborami.
      • goniacy.pielegniarz Re: Różnice kulturowe... 25.03.09, 15:24
        goniacy.pielegniarz napisał:

        > ...były tym, co uniemożliwiało PiSowi zawarcie koalicji z Samoobroną. Tak
        > przynajmniej twierdził Jarek przed wygranymi wyborami.


        Tak swoją drogą to on ma chyba jakiegoś bzika na punkcie kultury u innych.
        Wszyscy mają gorszą od niego i jego kolegów:)
        • vargtimmen Re: Różnice kulturowe... 25.03.09, 15:57
          goniacy.pielegniarz napisał:

          > goniacy.pielegniarz napisał:
          >
          > > ...były tym, co uniemożliwiało PiSowi zawarcie koalicji z Samoobroną. Tak
          > > przynajmniej twierdził Jarek przed wygranymi wyborami.
          >
          >
          > Tak swoją drogą to on ma chyba jakiegoś bzika na punkcie kultury u innych.
          > Wszyscy mają gorszą od niego i jego kolegów:)


          Nawet Ferenc Gyurcsany? ;)
          • goniacy.pielegniarz Re: Różnice kulturowe... 25.03.09, 19:03
            Nie, no poza granicami się nie liczy:)
        • ave.duce Re: Różnice kulturowe... 25.03.09, 16:10
          No i od Pana pRezydĘta-wyrwirączki ;)

          www.spieprzajdziadu.com/pics/2007/03/zyczenia.jpg
          :p
      • ave.duce Re: Różnice kulturowe... i inne... 25.03.09, 16:03
        Coś "w temacie"

        # Nie będzie koalicji z Samoobroną
        # Cieszę się, że będę na pierwszej linii walki z Samoobroną
        # My w kolejnej kompromitacji i w otwieraniu Samoobronie drogi do władzy w
        Polsce uczestniczyć nie będziemy
        # Nie poprzemy nikogo z wyrokiem sądu lub przeciwko komu toczą się sprawy
        sądowe. To jest sprzeczne z ideałami PIS

        Potem się okazało, że SO ma i intelekt, i moralność odpowiednią, i kulturowe
        kwalifikacje.

        Co to jest: "kwalifikacje kulturowe"?
        To określenie w rodzaju "etosowej inteligIJencji"?

        :p
        • goniacy.pielegniarz Re: Różnice kulturowe... i inne... 25.03.09, 19:05
          ave.duce napisała:


          > Co to jest: "kwalifikacje kulturowe"?
          > To określenie w rodzaju "etosowej inteligIJencji"?


          Raczej bym to wiązał z genetycznym patriotyzmem.
          • belgijska O cour....! 25.03.09, 19:07
            goniacy.pielegniarz napisał:


            > Raczej bym to wiązał z genetycznym patriotyzmem.

            Ja to mam!!!
            • ave.duce Re: O cour....! 25.03.09, 19:21
              W genach? ;)

              :p
              • belgijska Re: O cour....! 25.03.09, 19:31
                ave.duce napisała:

                > W genach? ;)

                A gdzie???
                • ave.duce Re: O cour....! 25.03.09, 20:00
                  A bo ja wiem? Widziałaś jakiegoś na "g", a w nim to na "p"? ;)

                  :p
                  • belgijska Re: O cour....! 26.03.09, 09:45
                    ave.duce napisała:

                    > A bo ja wiem? Widziałaś jakiegoś na "g", a w nim to na "p"? ;)

                    Nie wiem, naprawde, z reka na sercu nie moge rozszyfrowac Twoich skrotoww :( A
                    przeciez nie mozna powiedziec, ze nie mam wprawy ... Ten, o ktorym mysle, ma na S.
                    • pozarski Re: O cour....! 26.03.09, 09:47
                      g-enetyczny p-atriota?
                      • belgijska Re: O cour....! 26.03.09, 09:53
                        pozarski napisał:

                        > g-enetyczny p-atriota?

                        Tak - od dziecka, juz Ci chyba pisalam, uczono mnie, ze *patriotyzm, to milosc
                        do tatusia* i tak zostalo. Nie mam syndromu wierzby placzacej ... A ze
                        genetyczny - zakladamy, ze mamusia byla uczciwa zona i nie bylo tam wkladu osob
                        postronnych ;))
                        • pozarski Re: O cour....! 26.03.09, 09:55
                          Jednym slowe:rodzinna sielanka.;)
                          • belgijska Re: O cour....! 26.03.09, 10:02
                            pozarski napisał:

                            > Jednym slowe:rodzinna sielanka.;)

                            Absolument! - Bez dziecieliny, ktora pala .... nadaremno :):)
                    • ave.duce Re: O cour....! 26.03.09, 09:56
                      PRZEPRASZAM! Będę pisać mniej skrótowo, ok? :)

                      Widziałaś jakiegoś gena, a w nim patriotyzm? ;)


                      ps. powinno być (to a propos "rozmowy" Gat i VT) > jakiś gen > ale... licentia poetica ;)

                      :p
    • absolutt Re: W samo południe ;) 25.03.09, 16:09
      https://tiny.pl/b84s
      • ave.duce Re: W samo południe ;) 25.03.09, 16:18
        Też >

        https://www.srm.gniezno.opoka.org.pl/upload/articles/Rzym/Aniol_Panski_z_papiezem.JPG


        :p
        • absolutt Re: W samo południe ;) 25.03.09, 20:37
          I think it lacks of twelve. ;)
          • ave.duce Re: W samo południe ;) 25.03.09, 21:43
            www.tvp.pl/religia/programy-katolickie/aniol-panski


            :p
            • absolutt Re: W samo południe ;) 25.03.09, 21:55
              Sio! :)

              ave.duce napisała:

              www.tvp.pl/religia/programy-katolickie/aniol-panski
              • ave.duce Re: W samo południe ;) 26.03.09, 08:03
                Moje kwalifikacje kulturowe sprawiają, że miast "sio!" wrzasnęłabym:
                do budy!!! ;)

                :p
    • ave.duce Re: W samo południe > dzyń, dzyń >> nieco 26.03.09, 09:11
      szerzej >

      JEST ŹLE, BARDZO ŹLE.
      W skrócie:
      1. trwa przedstawienie w koalicji i to musi martwić,
      2. mamy kryzys, mamy bardzo poważny kryzys
      3. Polska jest na dnie, jeśli chodzi o zaufanie obywateli do rządu ws. walki z kryzysem (co pokazują badania),
      4. jest tak źle, że nie mamy nawet polityki gospodarczej

      politbiuro.pl/politbiuro/1,85402,6425813,Jest_zle__Jest_bardzo_zle.html
      :p
    • ave.duce No to very good! Wreszcie... :))) 27.03.09, 14:22
      Jarosław Kaczyński bez ochrony BOR-u

      Rząd odebrał ochronę BOR Jarosławowi Kaczyńskiemu - dowiedział się nieoficjalnie portal Gazeta.pl. Według naszych ustaleń, były premier i prezes PiS został dziś poinformowany o decyzji ministra spraw wewnętrznych Grzegorza Schetyny.
      Dziś jeszcze prezes PiS był chroniony: pojawił się na rozprawie w warszawskim sądzie w towarzystwie dwóch BOR-owców.

      BOR chronił Jarosława Kaczyńskiego od jesieni 2005. Lech Kaczyński został wtedy prezydentem i przyznanie ochrony tłumaczono zagrożeniem wynikającym z podobieństwa prezesa Pis do głowy państwa.

      Od 2006 Kaczyńskiego chroniono już jako premiera. Ochrona przysługiwała mu jeszcze pół roku po odejściu z urzędu: do maja 2008. Grzegorz Schetyna zdecydował się ją wtedy przedłużyć na czas nieokreślony na prośbę prezesa PiS, który twierdził, że czuje się zagrożony. Napisał, że otrzymuje pogróżki. - Sprawdzaliśmy. Co najmniej od pół roku nie dostał żadnych anonimów czy gróźb w innej formie. Schetyna wyraził zgodę na wszelki wypadek - mówił wtedy "Gazecie Wyborczej" anonimowo oficer BOR.

      Gdy Schetyna ogłosił swą decyzję o przedłużeniu ochrony i jej przyczyny, posłowie PiS-u były oburzeni. - Schetyna miał obowiązek zapewnić bezpieczeństwo Kaczyńskiemu, a teraz próbuje z prezesa zrobić wariata - mówili nieoficjalnie "Dziennikowi".

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6434383,Jaroslaw_Kaczynski_bez_ochrony_BOR.html
      :p
      • pozarski Re: No to very good! Wreszcie... :))) 27.03.09, 14:31
        "Schetyna miał obowiązek zapewnić bezpieczeństwo Kaczyńskiemu, a
        teraz próbuje z prezesa zrobić wariata - mówili nieoficjalnie
        "Dziennikowi"."

        Co prawda,to prawda.;)))
        • ave.duce Re: No to very good! Wreszcie... :))) 27.03.09, 15:04
          A trzeba "robić"?

          :p
      • who.is.who Re: Ciężki dzień miał Jarosław ;-) 28.03.09, 00:01

        • ave.duce Re: Chwalmy Pana! :) 28.03.09, 10:34
          www.youtube.com/watch?v=CVCNYbKugkY
          :p
Pełna wersja