Rzecz o zakładaniu wątków

26.03.09, 06:36
Przepraszam, że tak pryncypialnie od samego rana, ale tak jakoś mnie
naszło. Otoż zdarzają się wątki z założenia polemiczne, gdzie
zakładający przedstawia temat i pyta innych o zdanie, swojego nie
ujawniając.

I w takie ja nie mam ochoty się wpisywać.

A Wy ? Wystarczy Wam temat, czy też czujecie potrzebę jakiegoś
osobistego komentarza od wątkozałożyciela ?
    • taziuta Re: Rzecz o zakładaniu wątków 26.03.09, 06:45
      gat45 napisała:

      ...
      > A Wy ? Wystarczy Wam temat, czy też czujecie potrzebę jakiegoś
      > osobistego komentarza od wątkozałożyciela ?

      Zdecydowanie wolę jak wątkozałożyciel od razu napisze też co sam
      myśli, a nie tylko wywołuje innych do tablicy.

      Ale żeby to nie wyglądało, że huzia na józia, tj. na W.I.W,
      to przyznam, że mi też się zdarzało zaczynać wątek bez słowa
      własnego komentarza... :)
      • gat45 Pana W-i-W lubię bardzo i cenię 26.03.09, 07:37
        taziuta napisał:

        >
        > Zdecydowanie wolę jak wątkozałożyciel od razu napisze też co sam
        > myśli, a nie tylko wywołuje innych do tablicy.

        > Ale żeby to nie wyglądało, że huzia na józia, tj. na W.I.W,
        > to przyznam, że mi też się zdarzało zaczynać wątek bez słowa
        > własnego komentarza... :)

        i wystąpił teraz tylko w roli tej tam kropli, co to przepełnia.
        Mogłabym przytoczyć kilkanaście wątków już z tego forum różnego
        autorstwa. Sama chyba tego grzechu nie mam na sumieniu, ale nie ma
        się czym chwalić, jak się tak rzadko zakłada wątki.

        Więc bardzo proszę, żeby nikt się nie obrażał i nikt nie brał tego
        jako osobisty przytyk. Pytanie było jak najbardziej ogólne
        • ave.duce Re: Pana W-i-W lubię bardzo i cenię 26.03.09, 08:04
          Masz rację > jak przeważnie. Wezmę to sobie do głowy :)

          :p
    • vargtimmen Re: Rzecz o zakładaniu wątków 26.03.09, 08:33


      gat45 napisała:

      > Przepraszam, że tak pryncypialnie od samego rana, ale tak jakoś mnie
      > naszło. Otoż zdarzają się wątki z założenia polemiczne, gdzie
      > zakładający przedstawia temat i pyta innych o zdanie, swojego nie
      > ujawniając.
      >

      A ja przepraszam, za odrobinę przekory od rana...

      A co ma zrobić autor, gdy jeszcze nie ma zdania, a temat go zajmuje?


      > I w takie ja nie mam ochoty się wpisywać.


      A jak tu pisać bez ochoty? ;)


      > A Wy ? Wystarczy Wam temat, czy też czujecie potrzebę jakiegoś
      > osobistego komentarza od wątkozałożyciela ?

      Jest miło jak jest od razu, ale zadanie pytania to też dobre otwarcie. Pytałaś
      kiedyś o to, z kim na piwo, pamiętasz?
      • gat45 Re: Rzecz o zakładaniu wątków 26.03.09, 08:51
        vargtimmen napisał:


        > A ja przepraszam, za odrobinę przekory od rana...
        >
        > A co ma zrobić autor, gdy jeszcze nie ma zdania, a temat go
        zajmuje?


        Jak to co ? Otworzyć wątek po swojemu ! Przecież piszę wyraźnie, że
        to JA takie nie mam ochoty się wpisywać. Ale przecież są inni, nie?



        >
        > Jest miło jak jest od razu, ale zadanie pytania to też dobre
        otwarcie. Pytałaś
        > kiedyś o to, z kim na piwo, pamiętasz?
        >

        Nie próbuję się wykręcać, ale :

        a] Nie był to żadną miarą wątek polemiczny ;
        b] O ile mnie pamięć nie myli, od razu, w pierwszym wpisie
        zarezerwowałam sobie prawo do wypowiedzenia się jako ostatnia ;
        c] Ktoś - nie pamiętam niestety kto, ale była to jakaś dama -
        zwrócił mi wtedy uwagę, że wątek był z natury brzydki. Nie
        integracyjny, ale wprost przeciwnie, mógł być wyzwalaczem wzajemnych
        niechęci i awersji. Przyznałam tej osobie rację i pozostawało mi
        tylko mieć nadzieję, że do większych zawirowań w nim nie dojdzie i
        pokornie czeka, aż się sam wygasi.
        • vargtimmen Re: Rzecz o zakładaniu wątków 26.03.09, 09:24
          gat45 napisała:

          > vargtimmen napisał:
          >
          >
          > > A ja przepraszam, za odrobinę przekory od rana...
          > >
          > > A co ma zrobić autor, gdy jeszcze nie ma zdania, a temat go
          > zajmuje?
          >
          >
          > Jak to co ? Otworzyć wątek po swojemu ! Przecież piszę wyraźnie, że
          > to JA takie nie mam ochoty się wpisywać. Ale przecież są inni, nie?
          >
          >


          Jak najbardziej. Jeśli wątek się nie sprawdzi, to, po prostu, padnie.


          >
          > >
          > > Jest miło jak jest od razu, ale zadanie pytania to też dobre
          > otwarcie. Pytałaś
          > > kiedyś o to, z kim na piwo, pamiętasz?
          > >
          >
          > Nie próbuję się wykręcać, ale :
          >
          > a] Nie był to żadną miarą wątek polemiczny ;
          > b] O ile mnie pamięć nie myli, od razu, w pierwszym wpisie
          > zarezerwowałam sobie prawo do wypowiedzenia się jako ostatnia ;
          > c] Ktoś - nie pamiętam niestety kto, ale była to jakaś dama -
          > zwrócił mi wtedy uwagę, że wątek był z natury brzydki. Nie
          > integracyjny, ale wprost przeciwnie, mógł być wyzwalaczem wzajemnych
          > niechęci i awersji. Przyznałam tej osobie rację i pozostawało mi
          > tylko mieć nadzieję, że do większych zawirowań w nim nie dojdzie i
          > pokornie czeka, aż się sam wygasi.

          Wszystko prawda... choć wątek był ciekawy i udany i nikt się w nim nie
          zdezintegrował. Bo pytanie to pytania, a odpowiedź, to odpowiedź.

          Nie było moim zamiarem czynić przytyk, raczej wskazanie na to, że są pewne
          pozytywne aspekty inicjacji wątku otwartym pytaniem.
          • vargtimmen PS. 26.03.09, 09:25

            Przepraszam za literówki, to chyba przez kumulację. ;)
    • kwadrydurka Re: Rzecz o zakładaniu wątków 27.03.09, 09:29
      gat45 napisała:

      > A Wy ? Wystarczy Wam temat, czy też czujecie potrzebę jakiegoś
      > osobistego komentarza od wątkozałożyciela ?

      Dla mnie "osobistym komentarzem" jest już sam wybór takiego a nie innego tematu,
      sposób w jaki zadaje się pytanie. Więc nie czuję potrzeby dodatkowych.

      Nie czuję też potrzeby wyszukiwania niespójności między poszczególnymi
      wypowiedziami jakiegoś nicka w forumowej czasoprzestrzeni (oczywiście, że za
      każdym nickiem kryje się konkretna osoba, ale nick trochę zmienia ten konkret)

      Natomiast nie lubię, gdy pod swoją wypowiedzią czytam,
      że nikogo nie interesuje moje zdanie na dany temat.
    • who.is.who Re: Rzecz o zakładaniu wątków 27.03.09, 23:51
      Różnie bywa. Czasem temat wątku ciekawy - komentarz odstręcza od zabrania głosu;
      innym razem - brak komentarza sprawia wrażenie, że sam autor nie ma zdania w
      poruszonym temacie, ale nie napisał o tym wprost. Dlaczego? :-)
Pełna wersja