Jest kryzys.;))

26.03.09, 12:43
Jest sierpien,

miasteczko na Lazurowym Wybrzezu,

sezon w pelni - ale leje, wiec pustki...

wszyscy pozadluzani.

Na szczescie do jednego hoteliku

przyjezdza bogaty Rosjanin.

Prosi o pokoj.

Rzuca na stol 100 $ i idzie go obejrzec.
Hotelarz chwyta banknot - i natychmiast

biegnie uregulowac naleznosc u dostawcy

miesa, ktoremu zalega. Ten lapie banknot

- i leci zaplacic nim hodowcy swin, ktoremu

zalega za towar. Ten lapie te 100 $ - i leci

zaplacic dostawcy paszy. Ten z ulga bierze

pieniadze i z tryumfem wrecza je prostytutce,

z ktorej uslug korzystal (kryzys!) na kredyt.

Ta lapie pieniadz - i leci splacic dlug w hoteliku,

z ktorego tez korzystala na kredyt.....

I w tym momencie Ruski schodzi z gory,

oswiadcza, ze pokoj mu sie nie podoba –

wiec odbiera swoje 100$ i wyjezdza.
Zarobku nie ma, ale cale miasteczko jest

oddluzone i z optymizmem patrzy w przyszlosc...
    • ave.duce Dobre! :))) Przy okazji upiekę 26.03.09, 13:57
      (w ramach zaciskania pasa) coś swojego:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=93268523&t=F1238072133910
      Zapraszam!

      :p
      • pozarski Re: Dobre! :))) Przy okazji upiekę 26.03.09, 14:02
        Skorzystalem z zaproszenia,ale pewnie mnie zaraz zetna.;)
        • ave.duce Re: Dobre! :) Może poślą mątek na Oślą? :) 26.03.09, 14:04
          Trudno, ale DO BOJU! Będzie, co ma być :)

          ps. jestem fatalistką ;)

          :p
          • pozarski Re: Dobre! :) Może poślą mątek na Oślą? :) 26.03.09, 14:05
            Ateistka I fatalistka. To jest ciekawe.;)
            • ave.duce Re: Dobre! :) Może poślą mątek na Oślą? :) 26.03.09, 14:39
              A co? To tak jak baba z brodą? ;)

              :p
              • pozarski Re: Dobre! :) Może poślą mątek na Oślą? :) 26.03.09, 15:20
                Moze? Raczej kojarzylem fatalizm z islamem,wszystko w rekach
                allaha,te rzeczy,ale bo ja wiem. NA PEWNO wiesz,co robisz. Juz cie
                troche znam.;)
                • ave.duce Re: Dobre! :) Może poślą mątek na Oślą? :) 26.03.09, 15:43
                  Uał! To muszę uważać i zacząć zachowywać się jak ślimak z wiersza Christiana
                  Morgensterna.

                  :p
                  • pozarski Re: Dobre! :) Może poślą mątek na Oślą? :) 26.03.09, 15:45
                    Tego wierszyka(i wielu innych)nie znam. Podaj,ale w jakims ludzkim
                    jezyku. Moze byc po skandynawsku.;)
                    • gat45 Z cyklu " O Wynalazcy Korfie" 26.03.09, 16:00
                      Korf wynalazø dzienną lampkę nocną
                      Która, gdy się ją zapali,
                      Najjasniejszy nawet dzionek
                      W noc przemienia
                      Więc zbierają się na sali
                      Boć to sukces niesłychany
                      Taka dzienna lampka nocna
                      Która, gdy się ją zapali,
                      Najjasniejszy nawet dzionek
                      W noc przemienia
                      • pozarski Re: Z cyklu " O Wynalazcy Korfie" 26.03.09, 16:03
                        To jest ten wierszyk? Bardzo fikusny.;)
                        • gat45 Re: Z cyklu " O Wynalazcy Korfie" 26.03.09, 16:08
                          pozarski napisał:

                          > To jest ten wierszyk? Bardzo fikusny.;)


                          To jest jedyny Morgensterna, jaki mi się pałęta po zwoju mózgowym
                          bez poszukiwania książeczki po polsku.
                          • pozarski Re: Z cyklu " O Wynalazcy Korfie" 26.03.09, 16:10
                            W kazdym razie WIELKIE dzieki.;)
                            • ave.duce Mówisz - masz ! :) 26.03.09, 16:16
                              Rozmowa ślimaka z samym sobą

                              Wyjść ze skorupki?
                              Nie wyjść ze skorupki?
                              Krok ze skorupki?
                              Nikrok ze skorupki?
                              Kroknirupki -
                              krokrupki
                              kokkrupki
                              korupki
                              krupkikrupkikrupki...

                              (ślimak zaplątuje się we własne myśli albo one to raczej tak się w niego wplątały, że odpowiedź na pytanie musi odłożyć na później)

                              Christian Morgenstern, tłum. Witold Wirpsza

                              :p
                              • pozarski Re: Mówisz - masz ! :) 26.03.09, 16:27
                                Gdyby tak wszystkie "mowisz - masz" mi sie spelnialy! Ale dziekuje
                                bardzo za prezencik.;)
                                • ave.duce Re: Mówisz - masz ! :) 26.03.09, 18:40
                                  Gdyby wszystkie, to by Cię zabiło jak Midasa.

                                  :p
                                  • pozarski Re: Mówisz - masz ! :) 26.03.09, 18:52
                                    Najadalbym sie widokiem,bo lubie blyskotki.;)
    • vargtimmen Re: Jest kryzys.;)) 26.03.09, 14:51

      Czasy się zmieniły...

      Kiedyś to Kowboj rozwiązywał problemy z płynnością, a teraz rosyjski Oligarcha?

      No, zobaczymy. Właśnie zadrukowywanie poprzednich kryzysów doprowadziło do tego
      co mamy.


      Inna recepta na kryzys, prosto z Meksyku (Nowego):


      Mexican Fisherman

      The American investment banker was at the pier of a small coastal Mexican
      village when a small boat with just one fisherman docked. Inside the small boat
      were several large yellow fin tuna. The American complimented the Mexican on the
      quality of his fish and asked how long it took to catch them.

      The Mexican replied, "Only a little while."

      The American then asked, "Why didn't you stay out longer and catch more fish?"

      The Mexican said, "With this I have more than enough to support my family's needs."

      The American then asked, "But what do you do with the rest of your time?"

      The Mexican fisherman said, "I sleep late, fish a little, play with my children,
      take siesta with my wife, Maria, stroll into the village each evening where I
      sip wine and play guitar with my amigos, I have a full and busy life."

      The American scoffed, "I am a Harvard MBA and could help you. You should spend
      more time fishing; and with the proceeds, buy a bigger boat: With the proceeds
      from the bigger boat you could buy several boats. Eventually you would have a
      fleet of fishing boats. Instead of selling your catch to a middleman you would
      sell directly to the processor; eventually opening your own cannery. You would
      control the product, processing and distribution. You would need to leave this
      small coastal fishing village and move to Mexico City, then Los Angeles and
      eventually New York where you will run your ever-expanding enterprise."

      The Mexican fisherman asked, "But, how long will this all take?"

      To which the American replied, "15 to 20 years."

      "But what then?" asked the Mexican.

      The American laughed and said that's the best part. "When the time is right you
      would announce an IPO and sell your company stock to the public and become very
      rich, you would make millions."

      "Millions?...Then what?"

      The American said, "Then you would retire. Move to a small coastal fishing
      village where you would sleep late, fish a little, play with your kids, take
      siesta with your wife, stroll to the village in the evenings where you could sip
      wine and play your guitar with your amigos."
Pełna wersja