Chiny

27.03.09, 10:46

Z góry przepraszam za temat kompletnie otwarty.

Mój obraz Chin:

Pędząca gospodarka, od 30 lat bardzo szybki wzrost PKB.
Do tego, wciąż dyktatura partii komunistycznej, która zamieniła się w partię
wielkich właścicieli. "Krwiożerczy kapitalizm" z mocno ograniczoną wolną
konkurencją. Migracja ze wsi do miast. Łamanie praw człowieka. Tybet.
Zażegnane problemy demograficzne, ale za to nadwyżki mężczyzn.
Wielkomocarstwowe ambicje. Tajwan. Niestabilny i nieefektywny system bankowy.

Kultura? Przyszłość?
    • vargtimmen PS 27.03.09, 11:01
      Jeszcze trochę wyostrzę.

      Czy Chiny mają szansę osiągnąć pozycję gospodarczą lub geopolityczną podobną do
      USA? (lub w znaczeniu 1.2 ;)

      Czy grozi im rewolucja, jeśli gospodarka odczuje kryzys?
    • pozarski Re: Chiny 27.03.09, 11:05
      Inna kultura.;))

      miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,6428995,Chinczycy_z_Solca__Wracamy_do_domu_.html
      • vargtimmen Re: Chiny 27.03.09, 11:10

        Fajny artykuł, ale nie o Chinach :)
        • pozarski Re: Chiny 27.03.09, 11:19
          Ale jest o kultur-roznicy.;)
          • vargtimmen Re: Chiny 27.03.09, 11:43
            pozarski napisał:

            > Ale jest o kultur-roznicy.;)


            Sytuacja gastarbeiterów jest często nieszczególna. Wiele jest na to przykładów.
            W polskiej prasie były kiedyś wstrząsające artykuły o Włoszech, trochę też o UK.

            Niemniej, tak, mam raczej dobre doświadczenia z Chińczykami. Tyle, że mimo
            tego, w Chinach są łamane na sporą skalę prawa człowieka.
            • pozarski Re: Chiny 27.03.09, 11:50
              Specjalnie dalem smieszek,zeby o pewnych oczywistosciach nie mowic.
              Chiny to komunistyczne imperium; chyba pierwszy wypadek w
              historii,kiedy udalo sie ideowym antykapitalistom zjesc ciacho i je
              miec. Na jak dlugo,to jest pytanie,bo kraj jest doszczetnie
              skorumpowany,wladze w rekach ma totalitarna klika i miliony ludzi
              przymieraja glodem na wsiach. Duzo sie nie wie o Chinach,ale to co
              sie wie,przeraza. Sam jednak nie znam Chinczykow i nigdy w Chinach
              nie bylem.
              • vargtimmen Re: Chiny 27.03.09, 11:59
                pozarski napisał:

                > Specjalnie dalem smieszek,zeby o pewnych oczywistosciach nie mowic.
                > Chiny to komunistyczne imperium; chyba pierwszy wypadek w
                > historii,kiedy udalo sie ideowym antykapitalistom zjesc ciacho i je
                > miec.


                Sądzę, że byli, jednak, bardziej pragmatyczni niż ideowi. O ile pamiętam, ponad
                30 lat temu Mao dał zielone światło do odejścia od idei komunizmu,
                pozostawiając, rzecz jasna, pełnię władzy w ręku partii. Dyktatura + kapitalizm
                kolegów to wschodnioazjatycka specjalność. W Korei Płd. było chyba podobnie.


                > Na jak dlugo,to jest pytanie,bo kraj jest doszczetnie
                > skorumpowany,wladze w rekach ma totalitarna klika i miliony ludzi
                > przymieraja glodem na wsiach. Duzo sie nie wie o Chinach,ale to co
                > sie wie,przeraza. Sam jednak nie znam Chinczykow i nigdy w Chinach
                > nie bylem.


                Chińska wieś zawsze taka była, myślę, że i im się dzieje teraz lepiej, bo
                dorabiają w miastach.

                To, co jest dla mnie potencjalnie przerażające, to chiński system bankowy.
                Chińczycy kochają oszczędzać. Więc zanoszą każdy zbywający grosz do banków. Te,
                od lat, pożyczają kolegom na bardzo niskie stopy i na kiepskie projekty, z
                których wiele pada. To się wszystko jakoś bilansuje, dopóki trwa boom. Co
                będzie, gdy się zatrzyma, ktoś powie "sprawdzam" i się okaże, że w systemie
                banlowym zieje ogromna dziura, a masy pracowitych, oszczędzających Chińczyków z
                MIAST straciły oszczędności życia?
                • pozarski Re: Chiny 27.03.09, 12:02
                  Czytalem troche o tym,co sie dzieje na chinskich wsiach. Dostac sie
                  tam bez partyjnych "opiekunow" jest prawie niemozliwe. Ci jednak,
                  ktorym sie to udalo opisuja prawdziwie tragiczna sytuacje,z armia
                  strzelajaca ostra amunicja do demonstrujacych chlopow. Tego msm po
                  prostu nie przekazuje. Co sie wie, pomnóż przez 1 miliard.
                  • vargtimmen Re: Chiny 27.03.09, 12:08
                    pozarski napisał:

                    > Czytalem troche o tym,co sie dzieje na chinskich wsiach. Dostac sie
                    > tam bez partyjnych "opiekunow" jest prawie niemozliwe. Ci jednak,
                    > ktorym sie to udalo opisuja prawdziwie tragiczna sytuacje,z armia
                    > strzelajaca ostra amunicja do demonstrujacych chlopow. Tego msm po
                    > prostu nie przekazuje. Co sie wie, pomnóż przez 1 miliard.


                    Jeśli masz rację, to ogromnie podnosi grozę sytuacji.

                    Mam kontakt z kilkoma Chińczykami, niektórzy prosto z Chin, ale oni wolą nic nie
                    mówić. Jeden, który miał z Chinami kontakt, ale luźny, powiedział mi 5 lat temu,
                    że tam będzie wojna domowa. Ale to pojedyncza i słabo podparta opinia.

                    Jeśli tam dojdzie do napięć grożących wybuchem, to wzrost opresyjności reżimu
                    chińskiego i wzrost militaryzmu mamy gwarantowany. Korea Płn razy kilkadziesiąt?
                    • pozarski Re: Chiny 27.03.09, 12:11
                      Nie zapominaj o radykalizujacych sie muzulmanach w Chinach,a jest ich
                      kilkadziesiat milionow. Cala nadzieja w mlodych technokratach,ktorzy
                      zalatwia stara gwardie synekurami.;)
Pełna wersja