W kraju Platformy

05.04.09, 09:55
czytajac blogi na Rzepie dotarlem do Zdorta. Pozwole sobie zacytowac fragment
ktory podsumowuje "niezalezne dziennikarstwo".
Zgadzam sie z tym co napisal. Na ironie zasluguje fakt ze to PIS zarucano
totalitartyzm.

--------------------------------------------------

W kraju Platformy

Wszystkie gazety opisują szczegółowo walkę w Sejmie (to zabawne - między PO a
PSL) o dotacje dla partii. “Polska” z tryumfem na pierwszej stronie obwieszcza
“koniec z reklamowaniem się partii politycznych w telewizji”. Szczerze mówiąc
trzeba być ślepym, żeby nie dostrzegać, że to nie o oszczędzanie publicznych
pieniędzy chodzi, ale o kolejną odsłonę “dorzynania watahy”.

Zakaz wydawania pieniędzy na spoty telewizyjne oznacza zdobycie kolejnej
przewagi przez Platformę. Bo prawica mogła za pomocą telewizji docierać do
swoich wyborców tylko za pieniądze - wykupując reklamy. Platforma ma to samo
za darmo. Ma swoich dziennikarzy, którzy zapewnią nagłośnienie jej poglądów,
nie dopuszczając przy tym do głosu przeciwnika. I takie łamanie standardów
uchodzi im bezkarnie.

Przypomnijmy dwa tylko przykłady.

1) Joanna Lichocka prowadziła w TVP program “Forum” - zapraszała polityków ze
wszystkich stron sceny politycznej, wszystkich dopuszczała do głosu, podobnie
zresztą było z komentatorami z różnych mediów. Słowem: wzorzec z Sevres
obiektywizmu dziennikarskiego. Ale została wyrzucona z TVP, bo była z innej
bajki niż trzeba.

2) Tomasz Lis zaprosił sobie ostatnio do publicznej telewizji marszałka Sejmu
Bronisława Komorowskiego z PO i obaj, prześcigając się w agresji, nawalali
(przepraszam: innego słowa nie da się użyć) w przeciwnika. Potem jeszcze Lis
zadeklarował na łamach “Rzeczpospolitej”, że krytycy Wałęsy nie zasługują na
udzielenie im głosu. I co? I nic. Lis nadal jest gwiazdorem i autorytetem
dziennikarskim.

W normalnym kraju byłaby afera, a stronniczy (partyjny? reżimowy?) dziennikarz
straciłby program. Ale coraz częściej wydaje mi się, że nie żyjemy w normalnym
kraju, ale w kraju jednej tylko partii - Platformy Obywatelskiej i jej ludzi:
Wałęsy, Tuska, Borusewicza, Kudryckiej i Lisa. A patronują tej gromadce Adam
Michnik i Piotr Farfał. Gratulacje.
---------------------------------------------------------
Calosc tutaj.
blog.rp.pl/blog/2009/04/04/dominik-zdort-platforma-kontroluje-na-wszystkich-frontach/
    • zzaqq Na POPiSowym ugorze 05.04.09, 10:06
      PO tylko korzysta z tego co przygotował PiS, ale użyć nie zdążył.

      Nie bój żaby, znajdzie się traktorzysta co zaorze ten ugór. I dopiero wtedy w
      IIIRP wyda plon.
      • xenocide Re: Na POPiSowym ugorze 05.04.09, 10:16
        zzaqq napisał:

        > PO tylko korzysta z tego co przygotował PiS, ale użyć nie zdążył.
        >
        > Nie bój żaby, znajdzie się traktorzysta co zaorze ten ugór. I dopiero wtedy w
        > IIIRP wyda plon.



        Miejmy nadzieje ze ten traktorzysta nie jest z bylego PGR a bedzie wszystko ok :-)
        • zzaqq Re: Na POPiSowym ugorze 05.04.09, 10:28
          xenocide napisał:

          > zzaqq napisał:
          >
          > > PO tylko korzysta z tego co przygotował PiS, ale użyć nie zdążył.
          > >
          > > Nie bój żaby, znajdzie się traktorzysta co zaorze ten ugór. I dopiero wte
          > dy w
          > > IIIRP wyda plon.
          >
          >
          >
          > Miejmy nadzieje ze ten traktorzysta nie jest z bylego PGR a bedzie wszystko ok
          > :-)

          Problem w tym, że traktorzysty jeszcze nawet nie słychać, ani nie widać. Po
          ugorze biegają więc oszalali rolnicy stosujący metody tradycyjne, wypalanie
          kwasem i ogniem. Skutek na jednego zniszczonego chwasta, giną setki żyjątek
          pożytecznych.

          I dlatego tych rolników trzeba zatrzymać, by nie okazało się, że jak przyjedzie,
          to ma zaorać pustynię.
          • xenocide Re: Na POPiSowym ugorze 05.04.09, 10:34
            zzaqq napisał:


            >
            > Problem w tym, że traktorzysty jeszcze nawet nie słychać, ani nie widać. Po
            > ugorze biegają więc oszalali rolnicy stosujący metody tradycyjne, wypalanie
            > kwasem i ogniem. Skutek na jednego zniszczonego chwasta, giną setki żyjątek
            > pożytecznych.
            >
            > I dlatego tych rolników trzeba zatrzymać, by nie okazało się, że jak przyjedzie
            > ,
            > to ma zaorać pustynię.

            Pieknie to ujales nic dodac nic ujac :-)
    • vargtimmen Re: W kraju Platformy 05.04.09, 15:59

      Dziennikarzowi, który chce odbierać możliwość krytyki osób publicznych mylą się
      role, przestaje być dobrym dziennikarzem. Gdyby zabronić krytyki Lecha Wałęsy,
      to trzeba by odmówić głosu np. Orianie Falacci, która go kiedyś, o ile pamiętam,
      krytykowała.
      • zzaqq Nie czytałem książki Zyzaka ale słyszałem 05.04.09, 17:11
        vargtimmen napisał:

        >
        > Dziennikarzowi, który chce odbierać możliwość krytyki osób publicznych mylą się
        > role, przestaje być dobrym dziennikarzem. Gdyby zabronić krytyki Lecha Wałęsy,
        > to trzeba by odmówić głosu np. Orianie Falacci, która go kiedyś, o ile pamiętam
        > ,
        > krytykowała.

        Że jest tam np. fragment o tym jak to Wałęsa mając lat osiem sikał do
        kropielnicy. Uważasz, że jest to krytyka na poziomie Orianiy Falacci?
        • vargtimmen Re: Nie czytałem książki Zyzaka ale słyszałem 05.04.09, 20:14
          zzaqq napisał:

          > vargtimmen napisał:
          >
          > >
          > > Dziennikarzowi, który chce odbierać możliwość krytyki osób publicznych my
          > lą się
          > > role, przestaje być dobrym dziennikarzem. Gdyby zabronić krytyki Lecha Wa
          > łęsy,
          > > to trzeba by odmówić głosu np. Orianie Falacci, która go kiedyś, o ile pa
          > miętam
          > > ,
          > > krytykowała.
          >
          > Że jest tam np. fragment o tym jak to Wałęsa mając lat osiem sikał do
          > kropielnicy. Uważasz, że jest to krytyka na poziomie Orianiy Falacci?


          Pewnie, że nie, poziom artykułu krytycznego jest oczywiście ważny i w dobrej
          gazecie naczelny nie puści tego typu sensacyjek. Ale, dobry, krytyczny artykuł o
          Lechu Wałęsie, najlepiej z dodatkowymi opiniami kilku osób znających dobrze
          temat, dlaczego nie?
          • zzaqq Re: Nie czytałem książki Zyzaka ale słyszałem 05.04.09, 20:25
            vargtimmen napisał:
            > > Że jest tam np. fragment o tym jak to Wałęsa mając lat osiem sikał do
            > > kropielnicy. Uważasz, że jest to krytyka na poziomie Orianiy Falacci?
            >
            >
            > Pewnie, że nie, poziom artykułu krytycznego jest oczywiście ważny i w dobrej
            > gazecie naczelny nie puści tego typu sensacyjek. Ale, dobry, krytyczny artykuł
            > o
            > Lechu Wałęsie, najlepiej z dodatkowymi opiniami kilku osób znających dobrze
            > temat, dlaczego nie?

            Czemu nie; i jeszcze nie narzucający konkluzji.
            To jest bolączka IPNu. Kiedyś się pytałem jaki jest w niej odsetek prokuratorów w stosunku do historyków. Teraz dopada mi dorzucić w stosunku do psychologów dziecięcych.

            Można pisać o najokropniejszych faktach jeśli się rzuca światło na nie z kilku stron. Nie narzucając czytelnikowi, końcowej opinii.

            IPN powinien być złożony z historyków. Oni jeśli znajdą fakt złamania prawa, podlegający ściganiu, zgodnie z prawem winni zawiadomić prokuraturę. Ale nie na odwrót, rzesze prokuratorów i historyków, jak na lekarstwo.
Pełna wersja