Stereotypy...

15.04.09, 11:55
Ambasador Meksyku czepił się flagi. Ja bym się czepił mikrego
wzrostu meksykańskiego zapaśnika, jeśli już, albo raczej niczego
bym się nie czepiał, poza hamburgerami, bo to jadło robione
ze śmieci... :)

Czy wg Was tego typu reklama to dobry ‘pretekst’ do wyrażania
oburzenia? Czy może postronni nie są w stanie określić, co dla kogo
jest, a co nie jest ‘dobrym’ powodem do obrażenia się, jako że to
bardzo subiektywne uczucie?

deser.pl/deser/1,83453,6498902,Meksyk_oburzony_nowa_reklama_Burger_Kinga___To_stereotyp_.html
    • marouder.eu Re: Stereotypy... 15.04.09, 12:06
      A z jakich smieci robiony jest hamburger Ziutko?
      Podaj jakies w miare wspolczesne dane:)
      • taziuta Re: Stereotypy... 15.04.09, 12:11
        marouder.eu napisał:

        > A z jakich smieci robiony jest hamburger Ziutko?
        > Podaj jakies w miare wspolczesne dane:)


        Chcesz powiedzieć, że te 'śmieci' to kolejny stereotyp? ;)

        Całkiem możliwe, ja to pamiętam z jakiegoś filmu o tym, z jakich
        rodzajów mięsa/odpadów są one przygotowywane...
        • marouder.eu Re: Stereotypy... 15.04.09, 12:14
          Wyklucz z menu wolowine, cebulke, pomidorka etc. jako smieci:)
          Do tego zachecam cie swooim postem Ziutko:)
          • paczula8 Re: Stereotypy... 15.04.09, 12:18
            A ja zachęcam do przeczytania książki 'Toksyna', Robina Cooka ... pewnie to fikcja, ale skutecznie zniechęciła mnie do jedzenia hamburgerów :))
            • taziuta Re: Stereotypy... 15.04.09, 12:20
              paczula8 napisała:

              > A ja zachęcam do przeczytania książki 'Toksyna', Robina Cooka ...
              > pewnie to fikcja, ale skutecznie zniechęciła mnie do jedzenia
              > hamburgerów :))

              Maruda mi 'dobrze życzy' stąd pewnie ta jego propozycja de-menu... ;)
            • obywatel_js Re: Stereotypy... 18.04.09, 00:14
              a widziałaś produkcję parówek?
              to nie oglądaj...
    • paczula8 Re: Stereotypy... 15.04.09, 12:14
      > Czy wg Was tego typu reklama to dobry ‘pretekst’ do wyrażania
      > oburzenia?

      Jeśli ktoś chce sie przyczepić, to każdy pretekst jest dobry. Pytanie, czy powinna być na to oburzenie reakcja i z czyjej strony?
      :)
      • taziuta Re: Stereotypy... 15.04.09, 12:24
        paczula8 napisała:

        > > Czy wg Was tego typu reklama to dobry ‘pretekst’ do wyrażania
        >
        > > oburzenia?
        >
        > Jeśli ktoś chce sie przyczepić, to każdy pretekst jest dobry.
        > Pytanie, czy powinna być na to oburzenie reakcja i z czyjej strony?
        > :)

        Może powinna nastąpić reakcja meksykańskich producentów jakiejś
        tortilli, w której Zapata, chłop na schwał, występuje jako kumpel
        kurduplowatego jockeya, obwiniętego flagą amerykańską, żeby nikt
        nie miał wątpliwości, kto jest kto... ;)
        • paczula8 Re: Stereotypy... 15.04.09, 12:32
          taziuta napisał:

          > paczula8 napisała:
          >
          > > > Czy wg Was tego typu reklama to dobry ‘pretekst’ do wyr
          > ażania
          > >
          > > > oburzenia?
          > >
          > > Jeśli ktoś chce sie przyczepić, to każdy pretekst jest dobry.
          > > Pytanie, czy powinna być na to oburzenie reakcja i z czyjej strony?
          > > :)
          >
          > Może powinna nastąpić reakcja meksykańskich producentów jakiejś
          > tortilli, w której Zapata, chłop na schwał, występuje jako kumpel
          > kurduplowatego jockeya, obwiniętego flagą amerykańską, żeby nikt
          > nie miał wątpliwości, kto jest kto... ;)

          może tak, przy umiejętnym nagłosnieniu byłaby to niezła reklama firmy meksykańskiej:) ... oj coś słabo myśli ten ambasador:)
        • zzaqq Re: Stereotypy... 15.04.09, 12:59
          taziuta napisał:
          > Może powinna nastąpić reakcja meksykańskich producentów jakiejś
          > tortilli, w której Zapata, chłop na schwał, występuje jako kumpel
          > kurduplowatego jockeya, obwiniętego flagą amerykańską, żeby nikt
          > nie miał wątpliwości, kto jest kto... ;)

          Oglądałeś "Borata"? Dobry film o stereotypach :)
          A obywatele SZA ze swojej flagi nawet szyją majtki. Więc nic ich nie ruszy :)
          • ka.mu Re: Stereotypy... 15.04.09, 13:43
            A w Polsce? uszyj cokolwiek odzieżowego z polskiej flagi, a zobaczysz gwiazdy
            nad sobą ;-)
            • vargtimmen Re: Stereotypy... 15.04.09, 13:48
              Już samo zerwanie jest groźne!

              miasta.gazeta.pl/katowice/1,35063,5177662.html

              2008-05-04

              Dwaj mężczyźni w Dzień Flagi znieważyli barwy narodowe w Wodzisławiu Śląskim.
              Zdjęli z latarni flagę i rzucili ją na ziemię.
              <...>

              Mężczyźni, którzy zerwali flagę w Wodzisławiu, mieli 19 i 20 lat i ponad promil
              alkoholu we krwi. Zrobili to w nocy, ale zarejestrowała ich kamera monitoringu
              miejskiego, więc od razu zostali zatrzymani. Wrócili do domu, ale będą
              przesłuchani przez policję. Za znieważenie symbolu narodowego grozi im nawet rok
              więzienia.
              • zzaqq To samo tyczy się wywieszenia symbolu narodowego 15.04.09, 14:33
                nie w ten dzień co trzeba. Ot, np. komuś rodzi się potomek wciąga flagę na maszt
                z radości i okazuje się, że znieważył symbol narodowy.

                Podobają mi się Duńczycy, kiedy odwiedzają ich goście wciągają flagę. Znaczy się
                żyją społecznie :)
                • vargtimmen Re: To samo tyczy się wywieszenia symbolu narodow 15.04.09, 14:47
                  zzaqq napisał:

                  > nie w ten dzień co trzeba. Ot, np. komuś rodzi się potomek wciąga flagę na masz
                  > t
                  > z radości i okazuje się, że znieważył symbol narodowy.


                  Serio??? To chyba niemożliwe!


                  >
                  > Podobają mi się Duńczycy, kiedy odwiedzają ich goście wciągają flagę. Znaczy się
                  > żyją społecznie :)


                  Skandynawowie miewają często flagi na przydomowych masztach wywiedzone w
                  permanencji! To jest zresztą popularne w wielu krajach, Brytyjczycy też lubią.

                  Ponoć, kilka lat temu, jeden Brytyjczyk nieszkał w Irlandii i swoim zwyczajem
                  miał flagę Wielkiej Brytanii na maszcie. Sąsiedzi poprosili go grzecznie, by
                  zdjął, kilka razy. Gdy twardy Brytol definitywnie odmówił, to mu domek spalili.
                  Tak, że z flagami trzeba ostrożnie.
                  • taziuta Re: To samo tyczy się wywieszenia symbolu narodow 15.04.09, 14:59
                    vargtimmen napisał:

                    > ... Gdy twardy Brytol definitywnie odmówił, to mu domek spalili.
                    > Tak, że z flagami trzeba ostrożnie.

                    Szczególnie jak się jest na 'obcym' terenie... ;)
                  • zzaqq Re: To samo tyczy się wywieszenia symbolu narodow 15.04.09, 15:11
                    vargtimmen napisał:

                    > zzaqq napisał:
                    >
                    > > nie w ten dzień co trzeba. Ot, np. komuś rodzi się potomek wciąga flagę n
                    > a masz
                    > > t
                    > > z radości i okazuje się, że znieważył symbol narodowy.
                    >
                    >
                    > Serio??? To chyba niemożliwe!

                    Też w to nie mogłem uwierzyć ale takie jest nasze prawo. Może jest tu spec od prawa
                    prawoity.pl/wiadomosci/zawieszenie-flagi-panstwowej-na-budynkach-regulacje-prawne
                    CytatFlaga państwowa jest znakiem symbolizującym państwo. Wywieszona na stałe przed lub na budynku jest czytelnym komunikatem, że znajduje się w nim państwowy urząd lub sprawowane są w nim funkcje państwowe.

                    Właściciele prywatnych posesji oraz inne, niewymienione w przepisie, podmioty mogą (ale nie muszą) wywieszać flagi państwowe z okazji uroczystości oraz rocznic i świąt państwowych.


                    Ciekawa dyskusja jest tutaj
                    forum.wiadomosc.info/index.php?showtopic=29554&name=Kiedy,wywieszac,flage
                    > >
                    > > Podobają mi się Duńczycy, kiedy odwiedzają ich goście wciągają flagę. Zna
                    > czy się
                    > > żyją społecznie :)
                    >
                    >
                    > Skandynawowie miewają często flagi na przydomowych masztach wywiedzone w
                    > permanencji! To jest zresztą popularne w wielu krajach, Brytyjczycy też lubią.
                    >
                    > Ponoć, kilka lat temu, jeden Brytyjczyk nieszkał w Irlandii i swoim zwyczajem
                    > miał flagę Wielkiej Brytanii na maszcie. Sąsiedzi poprosili go grzecznie, by
                    > zdjął, kilka razy. Gdy twardy Brytol definitywnie odmówił, to mu domek spalili.
                    > Tak, że z flagami trzeba ostrożnie.

                    Różne rzeczy już widziałem dla podkreślenia swojej odrębności. We Wrocławiu jest bardzo dobry lekarz - Arab. Mieszka w dzielnicy willowej. Jego willa przypomina meczet. I jakoś nic złego mu się nie dzieje. Skoro byśmy nie szanowali innych to czy możemy się domagać szacunku dla siebie?
                    • zzaqq I jeszcze to 15.04.09, 15:19
                      www.kprm.gov.pl/s.php?id=1912
                      Możliwość umieszczania flag na budynkach i obiektach, a także w innych miejscach, dla podkreślenia podniosłego charakteru uroczystości oraz świąt i rocznic państwowych została przewidziana w art. 7 ustawy z 31 stycznia 1980 r. o godle, barwach i hymnie Rzeczpospolitej Polskiej oraz o pieczęciach państwowych (tekst jednolity: Dz. U. z 2005 r. Nr 235, poz. 2000, z późn. zm.).

                      Obowiązek wywieszania flag państwowych istnieje jedynie w sytuacjach i w stosunku do podmiotów, o których mowa w art. 7 ust. 1 i 2, art.8 ust.1, art.9 ust. 1 przywołanej ustawy. Więcej informacji na ten temat można uzyskać na stronie internetowej MSWiA (www.mswia.gov.pl)

                      Flaga państwowa jest znakiem symbolizującym państwo. Wywieszona na stałe przed lub na budynku jest czytelnym komunikatem, że znajduje się w nim państwowy urząd lub sprawowane są w nim funkcje państwowe.

                      Właściciele prywatnych posesji oraz inne, niewymienione w przepisie, podmioty mogą (ale nie muszą)wywieszać flagi państwowe z okazji uroczystości oraz rocznic i świąt państwowych.
                      flagi mogą być wywieszane od rana do zmroku, przy dłuższej ekspozycji powinny być oświetlone;
                      flagi powinny być zawsze czyste, o czytelnych barwach i wzorze, nie pomięte i nie postrzępione;
                      nie należy wywieszać flag w dni deszczowe i przy silnym wietrze;
                      flaga nie powinna dotykać podstawy masztu (ziemi, podłogi).

                      Jeśli chodzi o eksponowanie flagi Unii Europejskiej na budynkach prywatnych, zważywszy na brak regulacji prawnych, należy przyjąć zasady odnoszące się do ekspozycji flagi państwowej (brak obowiązku nie wyklucza możliwości), pamiętając wszelako o hierarchii znaczenia obu flag.
                      • zzaqq Na szczęście PO to ponoć zmieniła 15.04.09, 15:22
                        www.rp.pl/artykul/4,127845.html
                        Od strony prawnej obywatele mogą do woli demonstrować swoje przywiązanie do
                        symboli narodowych. Jeszcze niedawno wywieszanie flagi poza świętami było
                        zabronione.
                      • kwiaty.polskie Ty chyba żartujesz? 15.04.09, 15:26
                        To skutecznie odstrasza od "flagowania"
                        Co prawda nigdy w życiu bym flagi nie wywiesiła. Ani w święto ani w
                        dzień powszedni. Po prostu nie lubię takich symboli i a ostatnimi
                        czasy na samo słowo "patriotyzm" dostaję drgawek.Pamiętasz jak
                        nijaki Kazimierz Michał Ujazdowski wystawił nam świadectwo
                        szczepień? To znaczy napisał osobiście do każdego jacy to z nas
                        patrioci są:-))))) Jak Cię PiSuar nazwie patriotą to jakby ktoś w
                        pysk dał:-))))))
                        • zzaqq Re: Ty chyba żartujesz? 15.04.09, 15:50
                          kwiaty.polskie napisała:

                          > To skutecznie odstrasza od "flagowania"

                          Wątek post wyżej jest o tym, że chyba Komisja Palikota uchyliła ten bzdurny
                          przepis. Ale słyszałem o ludziach, którzy wcześniej wywiesili w dobrej wierze i
                          mieli sąd, ten co odpowiada dawnemu kolegium.

                          Inną sprawą są symbole Dolnego Śląska. Toczy się o nie nadal bój, choć są są
                          ustalone od wieków jak symbole całego Śląska jako całości.
                          pl.wikipedia.org/wiki/Flaga_województwa_dolnośląskiego
                          oraz

                          tiny.pl/z7rm
    • xenocide Re: Stereotypy... 17.04.09, 19:18
      taziuta napisał:

      poza hamburgerami, bo to jadło robione
      > ze śmieci... :)

      Jedzenie w McSmieciach to sama trucizna. Wystarczy zastanowic sie dlaczego w
      Tokio, Londynie i Nowym Jorku frytki, hamburgery itd maja ten sam smak.
      To zasluga fabryki trucizn lub jak ktos woli samkow i zapachow.
      www.oswiecenie.com/mcsmaczki.htm
      • zzaqq A co powiesz o ludziach podróżujących 17.04.09, 20:25
        xenocide napisał:

        > taziuta napisał:
        >
        > poza hamburgerami, bo to jadło robione
        > > ze śmieci... :)
        >
        > Jedzenie w McSmieciach to sama trucizna. Wystarczy zastanowic sie dlaczego w
        > Tokio, Londynie i Nowym Jorku frytki, hamburgery itd maja ten sam smak.
        > To zasluga fabryki trucizn lub jak ktos woli samkow i zapachow.
        > www.oswiecenie.com/mcsmaczki.htm

        Między kontynentami? kompletnie inna flora bakteryjna. Tak jak Chińczyka "zabije" europejski ser. Tak dla nas ichnie jedzenie jest nie jadalne poza makaronami i ryżem. W takich przypadkach unifikacja jedzenia często ratuje życie. W Chinach przy szwedzkim stole było coś co przypominało nasz gulasz. Nałożyłem sobie. Kęs i kompletne obrzydzenie w ustach. Gdybym był sam wyplułbym to świństwo. Niestety przy stole siedziałem z innymi, przełknąłem - efekt nie jadłem nic przez 3 dni, mało tego, tak mi się węch wyostrzył, że spacerując ulicą wiedziałem, gdzie serwują to świństwo. Do końca wizyty potem, żyłem na samym ryżu i makaronie, podgryzając żelazny prowiant z Polski - KABANOSY. Nie jadłem po ichnich jadłodajniach. Jeśli już to właśnie w takich ogólnoświatowych sieciach. Przeżyłem. Kumpla pociągnęły kacze łby w jakieś knajpie, popróbował paru dań. Wrócił do Polski z czerwonką i tak miał szczęście, mógł złapać amebę.

        Żarcie z tych ogólnoświatowych knajp nie jest smaczne. Ale jest jak żelazny żołnierski prowiant. Termin ważności 2045 rok.
        • remez2 Re: A co powiesz o ludziach podróżujących 17.04.09, 20:41
          >Wrócił do Polski z czerwonką i tak miał szczęście, mógł złapać amebę.
          Albo czarną ospę. I żółtaczkę.
          • taziuta Re: A co powiesz o ludziach podróżujących 17.04.09, 20:46
            remez2 napisał:

            > >Wrócił do Polski z czerwonką i tak miał szczęście, mógł złapać
            > > amebę.

            > Albo czarną ospę. I żółtaczkę.

            Albo w ogóle nie wrócić...
          • xenocide Re: A co powiesz o ludziach podróżujących 17.04.09, 20:51
            remez2 napisał:

            > >Wrócił do Polski z czerwonką i tak miał szczęście, mógł złapać amebę.
            > Albo czarną ospę. I żółtaczkę.

            Podrozowanie bez szczepien jest tak samo ryzykowne jak sex bez...
            • zzaqq Gdzie się można zaszczepić na czerwonkę? 17.04.09, 21:19
              xenocide napisał:

              > remez2 napisał:
              >
              > > >Wrócił do Polski z czerwonką i tak miał szczęście, mógł złapać amebę
              > .
              > > Albo czarną ospę. I żółtaczkę.
              >
              > Podrozowanie bez szczepien jest tak samo ryzykowne jak sex bez...

              Albo amebozę?
        • xenocide Re: A co powiesz o ludziach podróżujących 17.04.09, 20:49
          zzaqq napisał:


          > Między kontynentami? kompletnie inna flora bakteryjna. Tak jak Chińczyka "zabij
          > e" europejski ser. Tak dla nas ichnie jedzenie jest nie jadalne poza makaronami
          > i ryżem. W takich przypadkach unifikacja jedzenia często ratuje życie. W China
          > ch przy szwedzkim stole było coś co przypominało nasz gulasz. Nałożyłem sobie.
          > Kęs i kompletne obrzydzenie w ustach. Gdybym był sam wyplułbym to świństwo. Nie
          > stety przy stole siedziałem z innymi, przełknąłem - efekt nie jadłem nic przez
          > 3 dni, mało tego, tak mi się węch wyostrzył, że spacerując ulicą wiedziałem, gd
          > zie serwują to świństwo. Do końca wizyty potem, żyłem na samym ryżu i makaronie
          > , podgryzając żelazny prowiant z Polski - KABANOSY. Nie jadłem po ichnich jadło
          > dajniach. Jeśli już to właśnie w takich ogólnoświatowych sieciach. Przeżyłem. K
          > umpla pociągnęły kacze łby w jakieś knajpie, popróbował paru dań. Wrócił do Pol
          > ski z czerwonką i tak miał szczęście, mógł złapać amebę.
          >
          > Żarcie z tych ogólnoświatowych knajp nie jest smaczne. Ale jest jak żelazny żoł
          > nierski prowiant. Termin ważności 2045 rok.

          Kurde podziel sie nazwa tego specjalu, :-))
          Ja staram sie w strefach zagrozonych stolowac w hotelowych knajpach i pije tylko
          butelkowane napoje schlodzone bez lodu.
          • taziuta Przegapiłeś? Odpowiedz tam, plizz ;) 17.04.09, 20:53

            Przegapiłeś moje pytanie...

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=94179396&a=94182671
          • zzaqq Re: A co powiesz o ludziach podróżujących 17.04.09, 20:56
            xenocide napisał:

            > Kurde podziel sie nazwa tego specjalu, :-))
            > Ja staram sie w strefach zagrozonych stolowac w hotelowych knajpach i pije tylk
            > o
            > butelkowane napoje schlodzone bez lodu.

            Nie wiem co to było jedni mówią, że coś w rodzaju tofu. Serwowano to w hotelu w
            Pekinie. Hotel nie najgorszy ****, kuchnia ponoć europejska :). Podawał też jaja
            stuletnie, ale to już wiedziałem, że należy omijać z daleka. Kuchnia chińska w
            Polsce to kuchnia bardziej arabska. Inne przyprawy. Da się jeść - tam o ile nie
            zrobią tego naprawdę po europejsku, masakra.
        • taziuta Re: A co powiesz o ludziach podróżujących 17.04.09, 20:51
          zzaqq napisał:

          >
          > ... W Chinach przy szwedzkim stole było coś co przypominało nasz
          > gulasz. Nałożyłem sobie. Kęs i kompletne obrzydzenie w ustach...

          Hmm, musi jadasz garściami! :)

          > ... Kumpla pociągnęły kacze łby w jakieś knajpie, popróbował paru
          > dań. Wrócił do Polski z czerwonką ...

          Głupota, pech, albo mieszanka. :)
          • xenocide Re: A co powiesz o ludziach podróżujących 17.04.09, 20:53
            taziuta napisał:

            > zzaqq napisał:
            >
            > >
            > > ... W Chinach przy szwedzkim stole było coś co przypominało nasz
            > > gulasz. Nałożyłem sobie. Kęs i kompletne obrzydzenie w ustach...
            >
            > Hmm, musi jadasz garściami! :)
            >
            > > ... Kumpla pociągnęły kacze łby w jakieś knajpie, popróbował paru
            > > dań. Wrócił do Polski z czerwonką ...
            >


            Kacze lby jak kacze lby :-) ale naszym narodowym przysmakiem flaczkami inni tez
            sie brzydza :-)
            • taziuta Re: A co powiesz o ludziach podróżujących 17.04.09, 20:55
              xenocide napisał:

              > Kacze lby jak kacze lby :-) ale naszym narodowym przysmakiem
              > flaczkami inni tez sie brzydza :-)

              Dziwadła, i tyle!... :)
              • xenocide Re: A co powiesz o ludziach podróżujących 17.04.09, 21:19
                taziuta napisał:


                >
                > Dziwadła, i tyle!... :)
                Tez tak sadze ze nie wiedza co jest dobre :-))
Pełna wersja