Czy zawieść się można jednostronnie?

16.04.09, 08:39
To znaczy, czy końcowym etapem zawiedzenia jest cierpienie jednej osoby czy
dwojga osób lub więcej?
    • kwadrydurka Re: Czy zawieść się można jednostronnie? 16.04.09, 09:06
      zzaqq napisał:

      > To znaczy, czy końcowym etapem zawiedzenia jest cierpienie jednej
      > osoby czy dwojga osób lub więcej?

      Wszystko zależy od oczekiwań, Zzaqq :-)
      • woda.woda Re: Czy zawieść się można jednostronnie? 16.04.09, 09:11
        Otóż to.
        Jeśli ktoś zakłada, że inni będą spełniali jego oczekiwanie ma zawód
        jak w banku :)

        I jest to prawe i sprawiedliwe.
      • zzaqq Moim zdaniem to nie takie proste :) 16.04.09, 09:21
        kwadrydurka napisała:

        > zzaqq napisał:
        >
        > > To znaczy, czy końcowym etapem zawiedzenia jest cierpienie jednej
        > > osoby czy dwojga osób lub więcej?
        >
        > Wszystko zależy od oczekiwań, Zzaqq :-)

        Nie można się zawieść na wrogu. Na wrogu można się najwyżej miło rozczarować :)
        • kwadrydurka Re: Moim zdaniem to nie takie proste :) 16.04.09, 09:31
          Zzaqq - każde rozczarowanie (czy to miłe, czy niemiłe)
          jest poprzedzone oczekiwaniami wobec kogoś/czegoś.

          Przy czym owe oczekiwania niekoniecznie muszą być wyjawione.
          Ba - czasem nawet mogą być nieuświadomione, dopiero cierpienie
          pozwala na przyjrzenie się przyczynie!

          • zzaqq Re: Moim zdaniem to nie takie proste :) 16.04.09, 17:05
            kwadrydurka napisała:

            > Zzaqq - każde rozczarowanie (czy to miłe, czy niemiłe)
            > jest poprzedzone oczekiwaniami wobec kogoś/czegoś.
            >
            > Przy czym owe oczekiwania niekoniecznie muszą być wyjawione.
            > Ba - czasem nawet mogą być nieuświadomione, dopiero cierpienie
            > pozwala na przyjrzenie się przyczynie!

            Dalej twierdzę, że krzywdzi się dwie strony. Była jakaś więź i tak więź pękła. Z
            tym, że strona bardziej pamiętliwa doprowadza całą sytuację do farsy i jeśli się
            nie nie wyjaśni pewnych rzeczy to ona zostaje dalej skrzywdzona, a u
            krzywdzącego pojawia się ironia i ostatecznie brak poczucia winy.
        • bedynia Re: Moim zdaniem to nie takie proste :) 16.04.09, 10:00
          Mile można być zaskoczonym, rozczarowanie to przykre uczucie.
          pozdrawiam, bedynia
    • vargtimmen Oczywiście 16.04.09, 10:18

      Myślę, że można się zawieść tak jednostronnie, jak i wszechstronnie, choć to
      drugie jest trudniejsze.


      zzaqq napisał:

      > To znaczy, czy końcowym etapem zawiedzenia jest cierpienie jednej osoby czy
      > dwojga osób lub więcej?


      To zależy od tego, ile osób się zawiedzie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja