Dla każdego coś miłego... ;)

16.04.09, 12:08
"Sondaż Uniwersytetu Jagiellońskiego: uczniowie są przychylniejsi
dla mniejszości narodowych niż dziesięć lat temu. Zwiększyła się ich
sympatia do Żydów, Rosjan i Ukraińców".

Jest też coś miłego dla przeciwników nauczania religii w szkołach ;)

"Zaskakujący wynik przynosi pytanie: „Czy na współczesnych Żydach
ciąży odpowiedzialność za ukrzyżowanie Chrystusa”. Twierdząco
odpowiada na nie 15,1 proc. młodych – o 6,6 pkt. proc. więcej niż w
1998 r., a aż 39 proc. mówi: „nie wiem"."...
    • vargtimmen Re: Dla każdego coś miłego... ;) 16.04.09, 12:25
      taziuta napisał:

      > "Sondaż Uniwersytetu Jagiellońskiego: uczniowie są przychylniejsi
      > dla mniejszości narodowych niż dziesięć lat temu. Zwiększyła się ich
      > sympatia do Żydów, Rosjan i Ukraińców".


      To dobra wiadomość.

      >
      > Jest też coś miłego dla przeciwników nauczania religii w szkołach ;)
      >
      > "Zaskakujący wynik przynosi pytanie: „Czy na współczesnych Żydach
      > ciąży odpowiedzialność za ukrzyżowanie Chrystusa”. Twierdząco
      > odpowiada na nie 15,1 proc. młodych – o 6,6 pkt. proc. więcej niż w
      > 1998 r., a aż 39 proc. mówi: „nie wiem"."...


      To zła wiadomość i dziwna. Mam podejrzenie, że uczniowie nie do końca rozumieją
      słowa: "współcześni" i "ciąży odpowiedzialność".

      Nie sądzę, by to miało coś wspólnego z nauczaniem religii w szkołach, raczej ze
      zdolnością uczniów do rozumienia pytania i do samodzielnego myślenia.

      Choć, w tej sytuacji, widzę, że nauczyciele religii powinni tę sprawę wyjątkowo
      starannie omówić.
      • taziuta Re: Dla każdego coś miłego... ;) 16.04.09, 13:04
        vargtimmen napisał:

        > Choć, w tej sytuacji, widzę, że nauczyciele religii powinni tę
        > sprawę wyjątkowo starannie omówić.

        Ja bym zaczął od wykopania religii ze szkoły, a w to miejsce
        wprowadził naukę o tolerancji (ze szczególnym uwzględnieniem
        wyjaśnienia dlaczego religia w parze z tolerancją nie chadza),
        innych kulturach, mniejszościach, itd., itp. ;)
        • vargtimmen Re: Dla każdego coś miłego... ;) 16.04.09, 13:39
          taziuta napisał:

          > vargtimmen napisał:
          >
          > > Choć, w tej sytuacji, widzę, że nauczyciele religii powinni tę
          > > sprawę wyjątkowo starannie omówić.
          >
          > Ja bym zaczął od wykopania religii ze szkoły, a w to miejsce
          > wprowadził naukę o tolerancji (ze szczególnym uwzględnieniem
          > wyjaśnienia dlaczego religia w parze z tolerancją nie chadza),
          > innych kulturach, mniejszościach, itd., itp. ;)


          Czyli religioznawstwo / filozofię. Też bym tak wolał.
          • taziuta Re: Dla każdego coś miłego... ;) 16.04.09, 15:49
            vargtimmen napisał:

            > Czyli religioznawstwo / filozofię. Też bym tak wolał.

            No i jaki z Ciebie pisior?! Nasz jesteś, Tim! :)))
            • vargtimmen Re: Dla każdego coś miłego... ;) 16.04.09, 15:59
              taziuta napisał:

              > vargtimmen napisał:
              >
              > > Czyli religioznawstwo / filozofię. Też bym tak wolał.
              >
              > No i jaki z Ciebie pisior?! Nasz jesteś, Tim! :)))


              No coś Ty, nie strasz, z przekonania katolikiem jestem (choć antyklerykalnym i
              raczej mało ortodoksyjnym, mówiąc delikatnie) z przyzwoitej centroprawicy.
              Uważam, że religia, gdy się staje zinstytucjonalizowana, traci bardzo dużo z jej
              prawdziwej wartości.
    • paczula8 Re: Dla każdego coś miłego... ;) 16.04.09, 12:28
      > "Zaskakujący wynik przynosi pytanie: „Czy na współczesnych Żydach
      > ciąży odpowiedzialność za ukrzyżowanie Chrystusa”. Twierdząco
      > odpowiada na nie 15,1 proc. młodych – o 6,6 pkt. proc. więcej niż
      w
      > 1998 r., a aż 39 proc. mówi: „nie wiem"."...

      Pytanie jest tendencyjne, bo pomijając tematykę, w którą nie wnikam,
      sugeruje, że istnieje coś takiego jak odpowiedzialność zbiorowa.
      • vargtimmen Re: Dla każdego coś miłego... ;) 16.04.09, 12:34
        paczula8 napisała:


        > Pytanie jest tendencyjne, bo pomijając tematykę, w którą nie wnikam,
        > sugeruje, że istnieje coś takiego jak odpowiedzialność zbiorowa.
        >


        Bardzo ciekawy punkt, pytanie jest zwodnicze, ale:

        Odpowiedzialność zbiorowa, jak najbardziej, istnieje, w ludzkiej świadomości.
        Czasami także w pragmatyce: jeśli popatrzysz na II Wojnę Światową i poczynania
        dobrej strony, to zobaczysz, że np. ludzie w Dreźnie ginęli w nalotach
        dywanowych bez względu na ich stosunek do nazizmu. Podobnież w Hiroszimie i
        Nagasaki, żeby podać najbardziej drastczne przykłady poczynań zwycięzców.
        • paczula8 Re: Dla każdego coś miłego... ;) 16.04.09, 12:39
          vargtimmen napisał:

          > paczula8 napisała:
          >
          >
          > > Pytanie jest tendencyjne, bo pomijając tematykę, w którą nie
          wnikam,
          > > sugeruje, że istnieje coś takiego jak odpowiedzialność zbiorowa.
          > >
          >
          >
          > Bardzo ciekawy punkt, pytanie jest zwodnicze, ale:
          >
          > Odpowiedzialność zbiorowa, jak najbardziej, istnieje, w ludzkiej
          świadomości.

          Masz rację, istnieje, ale czy powinna?



          > Czasami także w pragmatyce: jeśli popatrzysz na II Wojnę Światową
          i poczynania
          > dobrej strony, to zobaczysz, że np. ludzie w Dreźnie ginęli w
          nalotach
          > dywanowych bez względu na ich stosunek do nazizmu. Podobnież w
          Hiroszimie i
          > Nagasaki, żeby podać najbardziej drastczne przykłady poczynań
          zwycięzców.
          >
          >
          • vargtimmen Re: Dla każdego coś miłego... ;) 16.04.09, 13:38
            paczula8 napisała:

            > vargtimmen napisał:
            >
            > > paczula8 napisała:
            > >
            > >
            > > > Pytanie jest tendencyjne, bo pomijając tematykę, w którą nie
            > wnikam,
            > > > sugeruje, że istnieje coś takiego jak odpowiedzialność zbiorowa.
            > > >
            > >
            > >
            > > Bardzo ciekawy punkt, pytanie jest zwodnicze, ale:
            > >
            > > Odpowiedzialność zbiorowa, jak najbardziej, istnieje, w ludzkiej
            > świadomości.
            >
            > Masz rację, istnieje, ale czy powinna?
            >


            Badanie socjologiczne powinno diagnozować problem, a nie go naprawiać. Gdyby
            uczniowie byli uczuleni na to, że nie ma odpowiedzialności zbiorowej, to by by
            odpowiedzieli: nie.
            • paczula8 Re: Dla każdego coś miłego... ;) 16.04.09, 14:10
              vargtimmen napisał:

              > paczula8 napisała:
              >
              > > vargtimmen napisał:
              > >
              > > > paczula8 napisała:
              > > >
              > > >
              > > > > Pytanie jest tendencyjne, bo pomijając tematykę, w którą nie
              > > wnikam,
              > > > > sugeruje, że istnieje coś takiego jak odpowiedzialność zbioro
              > wa.
              > > > >
              > > >
              > > >
              > > > Bardzo ciekawy punkt, pytanie jest zwodnicze, ale:
              > > >
              > > > Odpowiedzialność zbiorowa, jak najbardziej, istnieje, w
              ludzkiej
              > > świadomości.
              > >
              > > Masz rację, istnieje, ale czy powinna?
              > >
              >
              >
              > Badanie socjologiczne powinno diagnozować problem, a nie go
              naprawiać. Gdyby
              > uczniowie byli uczuleni na to, że nie ma odpowiedzialności
              zbiorowej, to by by
              > odpowiedzieli: nie.

              hmm ... masz wiele racji :)

              ale

              z tego co napisał Taziuta wynika, że

              twierdząco na pytanie odpowiedziało - 15,1%
              nie wiem, odpowiedziało - 39%


              100 - (39 + 15,1) = 45,9

              => 45,9 % odpowiedziało 'nie',

              a zatem większość uczestników badania nie ma problemu z własciwą
              kwalifikacją odpowiedzialności zbiorowej :)
              • vargtimmen Re: Dla każdego coś miłego... ;) 16.04.09, 14:21
                paczula8 napisała:

                >
                > 100 - (39 + 15,1) = 45,9
                >
                > => 45,9 % odpowiedziało 'nie',
                >
                > a zatem większość uczestników badania nie ma problemu z własciwą
                > kwalifikacją odpowiedzialności zbiorowej :)
                >



                Niestety, większość 54% ma problem... :)
                • vargtimmen Re: Dla każdego coś miłego... ;) 16.04.09, 14:22
                  uśmiech był do Ciebie, komentarzem do wyniku jest :(
                • paczula8 Re: Dla każdego coś miłego... ;) 16.04.09, 14:39
                  vargtimmen napisał:

                  > paczula8 napisała:
                  >
                  > >
                  > > 100 - (39 + 15,1) = 45,9
                  > >
                  > > => 45,9 % odpowiedziało 'nie',
                  > >
                  > > a zatem większość uczestników badania nie ma problemu z
                  własciwą
                  > > kwalifikacją odpowiedzialności zbiorowej :)
                  > >
                  >
                  >
                  >
                  > Niestety, większość 54% ma problem... :)

                  Chwileczkę ... dlaczego tych , którzy nie wiedzą umieściłeś w części
                  odpowiadającej na 'tak'? Tu przyznam się, że pierwszej chwili
                  odpowiedzi 'nie' i 'nie wiem' zsumowałam i dopiero po namyśle te
                  na 'nie wiem' odłozyłam - po to, zeby nie było wątpliwości :)
                  a Ty widzę, bez wahania je zagarnałeś ... oddaj! albo wytłumacz
                  jakim prawem? ;)
                  • vargtimmen Re: Dla każdego coś miłego... ;) 16.04.09, 14:44
                    paczula8 napisała:

                    > vargtimmen napisał:
                    >
                    > > paczula8 napisała:
                    > >
                    > > >
                    > > > 100 - (39 + 15,1) = 45,9
                    > > >
                    > > > => 45,9 % odpowiedziało 'nie',
                    > > >
                    > > > a zatem większość uczestników badania nie ma problemu z
                    > własciwą
                    > > > kwalifikacją odpowiedzialności zbiorowej :)
                    > > >
                    > >
                    > >
                    > >
                    > > Niestety, większość 54% ma problem... :)
                    >
                    > Chwileczkę ... dlaczego tych , którzy nie wiedzą umieściłeś w części
                    > odpowiadającej na 'tak'? Tu przyznam się, że pierwszej chwili
                    > odpowiedzi 'nie' i 'nie wiem' zsumowałam i dopiero po namyśle te
                    > na 'nie wiem' odłozyłam - po to, zeby nie było wątpliwości :)
                    > a Ty widzę, bez wahania je zagarnałeś ... oddaj! albo wytłumacz
                    > jakim prawem? ;)
                    >


                    Hej niczego nie zagarniałem bez powodu i wolę to wytłuczyć niż oddawać

                    Napisałaś:

                    a zatem większość uczestników badania nie ma problemu z
                    własciwą kwalifikacją odpowiedzialności zbiorowej :)



                    Otóż, dla mnie "nie mieć problemu" = "odpowiedzieć nie".

                    Ci, którzy nie wiedzą co odpowiedzieć, najwyraźniej problem mają.
                    • paczula8 Re: Dla każdego coś miłego... ;) 16.04.09, 14:55
                      Rozumiem:) źle sformułowałam komentarz ... gapa w kart nie gra;(

                      kłaniam się pięknie i znikam:)
                      • vargtimmen Re: Dla każdego coś miłego... ;) 16.04.09, 15:14
                        paczula8 napisała:

                        >
                        > Rozumiem:) źle sformułowałam komentarz ... gapa w kart nie gra;(
                        >

                        Nie wiem, czy źle sfomułowałaś, to zależy od tego, co chciałaś powiedzieć :)

                        >
                        > kłaniam się pięknie i znikam:)
                        >

                        Miłego popołudnia! :)
        • taziuta Re: Dla każdego coś miłego... ;) 16.04.09, 12:43
          vargtimmen napisał:

          > Bardzo ciekawy punkt, pytanie jest zwodnicze, ale:

          Pytanie wystarczająco 'zwodnicze', żeby zasugerować odpowiedź tym,
          którzy mają blade pojęcie 'w temacie'. Coś im dzwoniło... ;)

          > Odpowiedzialność zbiorowa, jak najbardziej, istnieje, w ludzkiej
          > świadomości.
          > Czasami także w pragmatyce: jeśli popatrzysz na II Wojnę Światową
          > i poczynania dobrej strony, to zobaczysz, że np. ludzie w Dreźnie
          > ginęli w nalotach dywanowych bez względu na ich stosunek do
          > nazizmu. Podobnież w Hiroszimie i Nagasaki,

          To nie jest odpowiedzialność zbiorowa, lecz masowa zbrodnia,
          to o czym piszesz. I określenie 'dobra strona' brzmi tu ciut nie na
          miejscu...
          • xenocide Re: Dla każdego coś miłego... ;) 16.04.09, 13:25
            taziuta napisał:

            > To nie jest odpowiedzialność zbiorowa, lecz masowa zbrodnia,
            > to o czym piszesz. I określenie 'dobra strona' brzmi tu ciut nie na
            > miejscu...

            Masz racje to byly zbrodnie. Wszystkie cele bombardowan byly cywilne. Jedyne uzasadnienie moze miec zastosowanie kodeksy Hammurabiego.
            Co do samego sondazu to jest tendencyjny. Mozna postawic pytanie czy kogos sie lubi czy nie jakie ale jak wchodzimy w materie religijna to dlaczego tylko zydowska ? Mozna postawic na przyklad pytanie czy muzulmanie sa odpowiedzialni za atak na World Trade Center? Czy chcialbys miec za sasiada muazulmanina ? etc.
          • vargtimmen Re: Dla każdego coś miłego... ;) 16.04.09, 14:20
            taziuta napisał:

            > vargtimmen napisał:
            >
            > > Bardzo ciekawy punkt, pytanie jest zwodnicze, ale:
            >
            > Pytanie wystarczająco 'zwodnicze', żeby zasugerować odpowiedź tym,
            > którzy mają blade pojęcie 'w temacie'. Coś im dzwoniło... ;)


            To możliwe, że tak właśnie było. Uczniowie zazwyczaj odpowiadają na takie
            pytanie wg tego co im "dzwoni". Rozumienie tekstu jest często słabe, a
            skojarzenia idą banalnymi ścieżkami.


            >
            > > Odpowiedzialność zbiorowa, jak najbardziej, istnieje, w ludzkiej
            > > świadomości.
            > > Czasami także w pragmatyce: jeśli popatrzysz na II Wojnę Światową
            > > i poczynania dobrej strony, to zobaczysz, że np. ludzie w Dreźnie
            > > ginęli w nalotach dywanowych bez względu na ich stosunek do
            > > nazizmu. Podobnież w Hiroszimie i Nagasaki,
            >
            > To nie jest odpowiedzialność zbiorowa, lecz masowa zbrodnia,
            > to o czym piszesz. I określenie 'dobra strona' brzmi tu ciut nie na
            > miejscu...


            To nie jest takie proste. Alianci byli dobrą stroną, nie zainicjowali wojny,
            zbrodni przeciw ludzkości, nikogo nie napdali. Tak bombardowanie Drezna jak i
            Hiroszimy i Nagasaki były tragicznymi wyborami, służacymi jednak zastraszeniu
            wroga, skróceniu wojny i przygotowaniu gruntu pod trwalszy pokój.
    • zzaqq A mnie ten wynik przeraża 16.04.09, 17:48
      taziuta napisał:

      > "Zaskakujący wynik przynosi pytanie: „Czy na współczesnych Żydach
      > ciąży odpowiedzialność za ukrzyżowanie Chrystusa”. Twierdząco
      > odpowiada na nie 15,1 proc. młodych – o 6,6 pkt. proc. więcej niż w
      > 1998 r., a aż 39 proc. mówi: „nie wiem"."...

      Co mają współcześni Żydzi to ich przodków, którzy żyli 2000 lat temu? Co mają
      współcześni Niemcy do ich przodków żyjących 70 lat temu?
      Co mają współcześni Ateńczycy to ich przodów żyjących w czasach Sokratesa?
      itd.

      Jezusa, podobnie jak Sokratesa, zabito z jednego powodu. "Zadawali trudne
      pytania
      ", takie które burzyły tzw. mir społeczny. Takich ludzi, zawsze się
      będzie prześladować. Lepiej powiedzieć tego nie ma, niż się sobie dokładniej
      przyjrzeć. Taka jest natura ludzka. Albo idziesz z nami, albo giń.
      • taziuta Re: A mnie ten wynik przeraża 16.04.09, 17:55
        zzaqq napisał:

        > Jezusa, podobnie jak Sokratesa, zabito z jednego powodu. "
        > Zadawali trudne pytania
        ", takie które burzyły tzw. mir
        > społeczny.

        Bajki powtarzasz, tj. opowieści biblijne.
        Nie jest nawet pewne, czy to w ogóle jest postać historyczna,
        a co dopiero jakie pytania zadawała. ;)
        • zzaqq Czyli jeszcze gorzej :) 16.04.09, 19:08
          taziuta napisał:

          > zzaqq napisał:
          >
          > > Jezusa, podobnie jak Sokratesa, zabito z jednego powodu. "
          > > Zadawali trudne pytania
          ", takie które burzyły tzw. mir
          > > społeczny.
          >
          > Bajki powtarzasz, tj. opowieści biblijne.
          > Nie jest nawet pewne, czy to w ogóle jest postać historyczna,
          > a co dopiero jakie pytania zadawała. ;)

          Jeśli przyjąć, że Jezus nie istniał, to jak można uważać, że go zabito i winić o
          to ludzi 100 pokoleń później?
          • taziuta Re: Czyli jeszcze gorzej :) 16.04.09, 20:47
            zzaqq napisał:

            ...
            > Jeśli przyjąć, że Jezus nie istniał, to jak można uważać, że go
            > zabito i winić o to ludzi 100 pokoleń później?

            Zapytaj tych, którzy układali pytania w tej sondzie... ;)
            • zzaqq Samemu przeżyłem coś podobnego jako dziecko 16.04.09, 20:59
              taziuta napisał:

              > zzaqq napisał:
              >
              > ...
              > > Jeśli przyjąć, że Jezus nie istniał, to jak można uważać, że go
              > > zabito i winić o to ludzi 100 pokoleń później?
              >
              > Zapytaj tych, którzy układali pytania w tej sondzie... ;)

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=88572&w=93918976&a=93924797
              To nie wina ankieterów, to wina tych co nauczają miłości bliźniego - na własny
              użytek.
    • kwiaty.polskie W oparach absurdu. 17.04.09, 09:23
      Jezus był Żydem. Poncjusz Piłat,który skazał go na śmierć i umył
      ręce Rzymianinem.Tłum,który uwolnił Barabasza składał się z Żydów
      ale niby z kogo miał się składać w Judei? Tłum to tłum a psychologia
      tłumu rządzi się swoimi prawami.
      Innymi słowy Żydzi skazali Żyda na śmierć w żydowskiej prowincji.
      Polacy też skazali wielu Polaków śmierć, Amerykanie wykonali ileś
      tam setek czy tysięcy linczów na innych Amerykanach, Francuzi w
      czasie Rewolucji zabijali Francuzów.
      Obiektywnie patrząc najbardziej winny jest Poncjusz Piłat czyli
      Rzymianin. Idąc tym tropem Jezusa ukrzyżowali...Włosi.
      Idiotyczne, prawda? Tak samo idotyczne jest to,że zrobili to Żydzi.
      Nie wiem skąd się wziął pomysł,że Żydzi są winni śmierci Jezusa. To
      jakaś dziwna interpretacja faktów,która wlecze się za katolicyzmem
      jak smród po gaciach.Kto te brednie rozpowszechnia? Kto w te brednie
      wierzy? Paranoja.
      • taziuta Re: W oparach absurdu. 17.04.09, 10:21
        kwiaty.polskie napisała:

        > To jakaś dziwna interpretacja faktów,która wlecze się za
        > katolicyzmem jak smród po gaciach.Kto te brednie rozpowszechnia?
        > Kto w te brednie wierzy? Paranoja.

        Od czasu do czasu, szczególnie w latach pomoru, czy innych klęsk,
        dobrze było wskazać winnego. A że niewinnego, kogo to obchodzi?
        Ważne, żeby historyjka była na tyle 'chwytliwa', żeby dało się ją
        łatwo sprzedać 'ciemnej masie', której chcemy podsunąć temat
        zastępczy. To chyba stąd się bierze.
        • kwiaty.polskie Re: W oparach absurdu. 17.04.09, 10:26
          Ciemny lud wszystko kupi?
          • taziuta Re: W oparach absurdu. 17.04.09, 10:37
            kwiaty.polskie napisała:

            > Ciemny lud wszystko kupi?

            A nie?!
            Uwierzył w Boga, uwierzy we wszystko co mu cwani kapłani podsuną...
            • kwiaty.polskie Re: W oparach absurdu. 17.04.09, 11:25
              Wiara w Boga nie jest taka znowu absurdalna. To zaspokojenie jednej
              z podstawowych potrzeb człowieka.A może nawet nie jednej. Daje
              poczucie bezpieczeństwa ( ktoś czuwa), pozbawia poczucia
              osamotnienia ( ktoś ze mną jest) itd. Psychologicznie uzasadnione.

              Cwani kapłani są w każdej religii,niestety. Czasem mam wrażenie,że
              odbierają ludziom to co w tym wszystkim najważniejsze.Szacunek do
              innych ludzi.
              • taziuta Re: W oparach absurdu. 17.04.09, 15:39
                kwiaty.polskie napisała:

                > Wiara w Boga nie jest taka znowu absurdalna. To zaspokojenie
                > jednej z podstawowych potrzeb człowieka.A może nawet nie jednej.
                > Daje poczucie bezpieczeństwa ( ktoś czuwa), pozbawia poczucia
                > osamotnienia ( ktoś ze mną jest) itd. Psychologicznie uzasadnione.

                Już chyba mieliśmy 'religijne' dyskusje,
                ale tego tematu też nie da się wyczerpać do końca. ;)

                No więc, jeśli chodzi o wiarę, to od zawsze było to narzędzie
                pomocne w trzymaniu maluczkich za pysk. Nie czarujmy się, po to
                religie zostały powołane do życia. Przypomnę, że przez tysiąclecia,
                w ten sposób wykorzystywały je monarchie despotyczne, gdzie władca
                był jednocześnie najwyższym kapłanem (albo nawet Bogiem)(*).

                I to w religiach jest najbardziej obrzydliwe, że żerując na bardzo
                ludzkich potrzebach, które wymieniłaś, wykorzystystywały je, i nadal
                często wykorzystują do trzymania społeczeństw w ryzach, lub do
                szczucia je na innych...

                (*) pl.wikipedia.org/wiki/Monarchia_despotyczna


                P.S.
                W przypadku katolicyzmu dochodzi naciąganie wierzących na ostatni
                (wdowi) grosz, by księżom i Watykanowi żyło się dostatniej... ;)
                • kwiaty.polskie Re: W oparach absurdu. 17.04.09, 16:12
                  To wszystko prawda,co napisałeś. Smutna prawda.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja