Koniec polityki miłości Jarosława K.

17.04.09, 10:47
www.dziennik.pl/polityka/article357535/Koniec_polityki_milosci_PiS.html

Nowy spot:


wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/10,88723,6507974,Nowy_spot_PiS.html


Długo nie wytrzymali. Mnie tylko zastanawia, ile to soku poparcia jeszcze da
się wycisnąć z wysuszonych Lecha i Jarosława Kaczyńskich.
    • woda.woda Re: Koniec polityki miłości Jarosława K. 17.04.09, 10:51
      Mnie tylko zastanawia, ile to soku poparcia jeszcze da
      > się wycisnąć z wysuszonych Lecha i Jarosława Kaczyńskich.

      Jakby tak zalać - najlepiej spirytusem - i zostawić w bezruchu na
      rok, dwa lata, może wyszłaby z tego suszu jakaś nalweka...
      • goniacy.pielegniarz Re: Koniec polityki miłości Jarosława K. 17.04.09, 10:55
        Podobno Chińczycy mają jakiś patent na ekspresowe postarzanie win. Traktują je
        prądem czy coś w tym stylu i wino nabiera właściwości, jakby leżakowało kilka
        lat. Czy tam prawie nabiera takich właściwości.

        Może i w tym wypadku prąd by coś pomógł?
        • woda.woda Re: Koniec polityki miłości Jarosława K. 17.04.09, 10:57
          Z tak farbowanego wina mogą wyjść tylko farbowane lisy...
        • remez2 Re: Koniec polityki miłości Jarosława K. 17.04.09, 11:07
          Uważasz, że Krótsi mają czas na leżakowanie?
          • wos9 Re: Koniec polityki miłości Jarosława K. 17.04.09, 11:19
            remez2 napisał:

            > Uważasz, że Krótsi mają czas na leżakowanie?

            PrezynadĘt codziennie leżakuje do południa...
            • remez2 Re: Koniec polityki miłości Jarosława K. 17.04.09, 11:37
              > PrezynadĘt codziennie leżakuje do południa...
              Czy to najgorszy sposób spędzania czasu? :-)
          • goniacy.pielegniarz Re: Koniec polityki miłości Jarosława K. 17.04.09, 11:25
            remez2 napisał:

            > Uważasz, że Krótsi mają czas na leżakowanie?


            Ja myślę, że już tylko leżakowanie im zostało.
            • remez2 Re: Koniec polityki miłości Jarosława K. 17.04.09, 11:38
              goniacy.pielegniarz napisał:


              > Ja myślę, że już tylko leżakowanie im zostało.
              Obyś miał rację.
    • kwiaty.polskie Chyba już ani grama:-))) I dobrze. 17.04.09, 13:04
      Mogą już chyba liczyć tylko na poparcie garstki frustratów. Tych na
      ich szczęście nie brakuje.Normalni ludzie,którzy kiedyś uwierzyli w
      szczytne aczkolwiek bezsensowne hasło "Prawo i Sprawiedliwość" już
      dawno ich porzucili.
      • remez2 Re: Chyba już ani grama:-))) I dobrze. 17.04.09, 13:26
        kwiaty.polskie napisała:

        > Normalni ludzie,którzy kiedyś uwierzyli w
        > szczytne aczkolwiek bezsensowne hasło "Prawo i Sprawiedliwość" już
        > dawno ich porzucili.
        I rodzi się pytanie. Czy na pewno byli to normalni ludzie?
        • kwiaty.polskie Re: Chyba już ani grama:-))) I dobrze. 17.04.09, 13:32
          Normalni ale naiwni.Tak mi się wydaje.

          Wyczytałam gdzieś takie zdanie - cytat nie będzie dokładny i autora
          nie pamiętam ale sens mniej więcej taki:

          "każdy kto głosi szczytne hasła :sprawiedliwość, wolność etc pragnie
          wolności i sprawiedliwości dla siebie a zniewolenia i
          niesprawiedliwości dla innych".
          • kwiaty.polskie Re: Chyba już ani grama:-))) I dobrze. 17.04.09, 13:42
            To był Elzenberg. Ale dokładnego cytatu sobie nie przypomnę.
        • taziuta Lewica, to jedyna nadzieja dla Polski! :) 17.04.09, 13:36
          remez2 napisał:

          > I rodzi się pytanie. Czy na pewno byli to normalni ludzie?

          Myślę, że w większości nadal są...
          Popatrz, niektórzy do dzisiaj bronią PRL-u, a ile to już lat minęło,
          i od dawna mogli się przekonać/dowiedzieć, w jakim w rzeczywistości
          kraju żyliśmy, czy nasi rodzice żyli. Potrzeba czasu aby wszyscy
          ogłupieni populistyczną propagandą przejrzeli na oczy i zrozumieli,
          że POPiS to błąd! Należy głosować na lewicę, jedyną nadzieję dla
          Polski! ;)))
          • xenocide To nie tak 17.04.09, 19:40
            taziuta napisał:


            >
            > Myślę, że w większości nadal są...
            > Popatrz, niektórzy do dzisiaj bronią PRL-u, a ile to już lat minęło,
            > i od dawna mogli się przekonać/dowiedzieć, w jakim w rzeczywistości
            > kraju żyliśmy, czy nasi rodzice żyli. Potrzeba czasu aby wszyscy
            > ogłupieni populistyczną propagandą przejrzeli na oczy i zrozumieli,
            > że POPiS to błąd! Należy głosować na lewicę, jedyną nadzieję dla
            > Polski! ;)))

            Powinno sie glosowac na madrych i odpowiedzialnych ludzi a ich przynaleznosc
            partyjna jest rzecza wtorna.
            • taziuta Re: To nie tak 17.04.09, 19:49
              xenocide napisał:

              > Powinno sie glosowac na madrych i odpowiedzialnych ludzi a ich
              > przynaleznosc partyjna jest rzecza wtorna.

              Byłoby dobrze, ale zdaje się, że przy obowiązującej ordynacji
              głosujemy na partie, a nie na ludzi...
              • xenocide Re: To nie tak 17.04.09, 20:04
                taziuta napisał:


                >
                > Byłoby dobrze, ale zdaje się, że przy obowiązującej ordynacji
                > głosujemy na partie, a nie na ludzi...
                A pamietasz jak PO z Tuskiem obiecywalo JOW ?
                Niestety okazlo sie to kolejna obietnica bez pokrycia.
                • goniacy.pielegniarz Re: To nie tak 17.04.09, 20:09
                  Żeby zmienić konstytucję, trzeba mieć odpowiednią większość. Inna sprawa czy to
                  uczciwe ze strony partii politycznych, że swoimi sztandarowymi propozycjami
                  czynią pomysły, których realizacja jest mało prawdopodobna, delikatnie mówiąc.
                • taziuta Re: To nie tak 17.04.09, 20:10
                  xenocide napisał:

                  > A pamietasz jak PO z Tuskiem obiecywalo JOW ?
                  > Niestety okazlo sie to kolejna obietnica bez pokrycia.

                  Nie wymawiaj przy mnie tego brzydkiego słowa 'PO'!
                  Gdy mamy do czynienia z populistami, to wolę głupków z PiS,
                  od obłudników z PO... ;)
        • goniacy.pielegniarz Re: Chyba już ani grama:-))) I dobrze. 17.04.09, 19:13
          remez2 napisał:

          > I rodzi się pytanie. Czy na pewno byli to normalni ludzie?


          Oczywiście. Nie wiem czy wszyscy, ale "normalni" na pewno też.
    • goniacy.pielegniarz Re: Koniec polityki miłości Jarosława K. 17.04.09, 18:40
      A nawet nie zwróciłem uwagi, że to spot trochę zza węgła, bo nie dość, że Jarek
      nie podsumowuje spotu swoim wysublimowanym komentarzem, jak to się działo
      wcześniej, to nawet nie ma żadnego oznaczenia, że to PiSowska reklamówka. Jeno
      "ogłoszenie płatne":)
      • kwiaty.polskie Re: Koniec polityki miłości Jarosława K. 17.04.09, 18:56
        Jaruś tajniak?
        • goniacy.pielegniarz Re: Koniec polityki miłości Jarosława K. 17.04.09, 19:09
          Jaruś po prostu wie, jak ludzie reagują na niego i jego partię, więc skoro na
          sobie nic nie ugra, to chociaż spróbuje obsikać konkurencję.
          • kwiaty.polskie Re: Koniec polityki miłości Jarosława K. 17.04.09, 19:35
            Swojądrogą to aż żal d... ściska jak się na tę szamocącą się kupę
            nieszczęścia patrzy.
            • taziuta Re: Koniec polityki miłości Jarosława K. 17.04.09, 19:38
              kwiaty.polskie napisała:

              > Swoją drogą to aż żal d... ściska jak się na tę szamocącą się kupę
              > nieszczęścia patrzy.

              Też tak kiedyś miałem, że mi ich było żal, ale już mi przeszło.
              To czystej wody populiści(*), a tacy nie zasługują na nasze
              współczucie!

              (*) podobnie jak PO... :)
              • kwiaty.polskie Re: Koniec polityki miłości Jarosława K. 17.04.09, 19:44
                Coś w tym jest.
    • vargtimmen Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 19:58

      ...jest niezrozumiałe mieszanie miłości do polityki. Polityka jednej partii w/m
      drugiej jest z natury rywalizacją, czasem, rzadko, bywa szukaniem porozumienia
      nad podziałami, wpisany jest w nią spór i konfrontacja.

      To, nad czym można pracować, to styl polityki, zdolność pozytywnej współpracy
      przy pewnych rozwiązaniach. Ale nazywać zwykłą przyzwoitość polityką miłości, to
      nieporozumienie.
      • kwiaty.polskie Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 20:03
        I przyzwoitość i miłosc to dla Jarusia obce słowa.
        • vargtimmen Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 20:32
          kwiaty.polskie napisała:

          > I przyzwoitość i miłosc to dla Jarusia obce słowa.


          Pewnie tak, a dla innych polityków? Miłość, pomińmy.
          Są jacyś przyzwoici politycy?
          • kwiaty.polskie Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 20:33
            Politycy w swojej masie są byle jacy. Jaruś to jednak
            wyjątkowe,wybacz grube słowo,ścierwo.
            • vargtimmen Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 20:36
              kwiaty.polskie napisała:

              > Politycy w swojej masie są byle jacy. Jaruś to jednak
              > wyjątkowe,wybacz grube słowo,ścierwo.

              Moim zdaniem, takie kwalifikacje niewiele wnoszą, jedynie zachęcają do okopania
              się na swoich pozycjach.
              • kwiaty.polskie Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 20:40
                A co można napisać o Jarusiu K.? Tu nie chodzi o okopywanie się czy
                wnoszenie czegoś do dyskusji.To zwyczajnie zły człowiek.Nawet nie ma
                o czym gadać.
                • vargtimmen Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 20:47
                  kwiaty.polskie napisała:

                  > A co można napisać o Jarusiu K.? Tu nie chodzi o okopywanie się czy
                  > wnoszenie czegoś do dyskusji.To zwyczajnie zły człowiek.Nawet nie ma
                  > o czym gadać.


                  Dla Ciebie Jarek, dla drugiego Kwaśniewski, dla trzeciego Tusk. Mają zagorzałych
                  wrogów i wielkich entuzjastów. Problem tylko w tym, że jak nazwiesz kogoś
                  łajdakiem, raz na zawsze, to możesz przeoczyć to, że czasem może mieć rację w
                  jakiejś opinii.
                  • kwiaty.polskie Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 21:01
                    Jeżeli chodzi o Jarusia to jestem nieprzejednana. Nigdy nie ma racji
                    a nawet jak ma to wróć do punktu nr 1.:-)))))
                    Ale przecież nie bedę się z Tobą o Jarusia kłócić. To bez sensu.
                    Wolę o czymś ciekawszym pogadać:-)))
                    • vargtimmen Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 21:10
                      kwiaty.polskie napisała:

                      > Jeżeli chodzi o Jarusia to jestem nieprzejednana. Nigdy nie ma racji
                      > a nawet jak ma to wróć do punktu nr 1.:-)))))
                      > Ale przecież nie bedę się z Tobą o Jarusia kłócić.


                      Hej, jaka kłótnia, rozmowa chyba?

                      Choć rozumiem dobrze, co masz na myśli, choć ja o zasadzie chciałem, a nie o
                      Jarusiu...

                      Bo weźmy takiego np. Giertycha. Jaki się okazał śwaitły i pożyteczny :P
                      • kwiaty.polskie Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 21:13
                        Giertych to margines, przystawka:-)) Nie liczy się w grze:-))Takiego
                        folkloru to mamy z pół naszej "klasy politycznej"
                        • vargtimmen Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 21:18
                          kwiaty.polskie napisała:

                          > Giertych to margines, przystawka:-)) Nie liczy się w grze:-))

                          Może i przystawka, ale za to przystawka u medialnej wagi obecnie!
                          Ostatnio wykonująca ważne i pożyteczne zadanie uzdrawiania mediów.

                          Odpowiedź chyba odrobinę wymijająca, bo czasami tak bywa, że polityka silnie się
                          zmienia przy zmianie barw, aliansów lub sytuacji :p. Problem jest więc
                          ogólniejszy: na ile barwy są ważne, a na ile merytoryka przy ocenie polityka?
                          • kwiaty.polskie Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 21:32
                            Ja na to trochę inaczej patrzę.Człowiek jest dla mnie ważny. Jak
                            człowiek zachowuje się jak chodząca nienawiść to niedobrze mi.Od
                            razu mam koszmarne skojarzenia.Na swój prywatny użytek nazywam
                            to "worek z Hitlerami". Trochę tego towarzystwa się tam nazbierało.
                            Maści różnej:-))Przynależność partyjna, narodowość i obywatelstwo
                            bez znaczenia.
                            • vargtimmen Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 21:42
                              kwiaty.polskie napisała:

                              > Ja na to trochę inaczej patrzę.Człowiek jest dla mnie ważny. Jak
                              > człowiek zachowuje się jak chodząca nienawiść to niedobrze mi.Od
                              > razu mam koszmarne skojarzenia.Na swój prywatny użytek nazywam
                              > to "worek z Hitlerami". Trochę tego towarzystwa się tam nazbierało.
                              > Maści różnej:-))Przynależność partyjna, narodowość i obywatelstwo
                              > bez znaczenia.


                              To jest ocena syntetyczna, emocjonalna. Rozumiem to dobrze, prawie wszyscy tak
                              oceniają, tyle, że różnie.

                              Dla zwolenników Tusk jest racjonalny, pragmatyczny i koncyliacyjny.

                              Dla przeciwników, fałszywy, bezideowy, pozbawiony kręgosłupa, zbudowany z pijaru.

                              Ale czy nie jest tak, że obydwie strony (PO/PiS) mają jakieś racje, warte
                              zauważenia? Wtedy, takie jednoznaczne syntetyczne oceny uniemożliwiają wymianę
                              poglądów i racji... jest tylko kto-kogo.
                              • woda.woda Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 21:53
                                No sorry, ale jak ktoś jest chodząca nienawiścią, nie będzie
                                rozważane, czy ma rację.
                                Się banuje we własnej głowie i już.
                                • vargtimmen Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 21:55
                                  woda.woda napisała:

                                  > No sorry, ale jak ktoś jest chodząca nienawiścią, nie będzie
                                  > rozważane, czy ma rację.
                                  > Się banuje we własnej głowie i już.

                                  Gratuluję siódemki....

                                  Ale, co do meritum, ten ktoś zdobył zaufanie 1/3 wyborców... ich też trzeba
                                  "zabanować", czy lepiej pomyśleć o co im chodzi?
                                  • woda.woda Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 21:56
                                    Przecież wiadomo, o co im chodzi.
                                  • kwiaty.polskie Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 22:00
                                    "Zdobył zaufanie" to chyba nadużycie. Odpowiedział na
                                    zapotrzebowanie:-)) Ich się nie banuje,cały czas się zastanawiam co
                                    z częścią naszego społeczeństwa jest nie tak.Teoretycznie potrafię
                                    to wytłumaczyć.Mechanizm znany przynajmniej od 1933.W Polsce już raz
                                    przećwiczony w 1968. Nie potrafię tylko rozgryźć tego w kategoriach
                                    emocjonalnych.Zwyczajnie nie rozumiem.
                                    • woda.woda Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 22:03
                                      Podczas ostatnich wyborów parlamentarnych byłam w komisji wyborczej
                                      z ramienia porządnej, demokratycznej partii. W komisji był również
                                      człowiek o wyglądzie przepitego aparatczyka PRL. Gdy policzyliśmy
                                      głosy i okazało się, że PiS wygrał, podetknął mi - obcej osobie -
                                      pięść pod nos i wysyczał: teraz wam, k.... pokażemy.

                                      I to by było na tyle. Bolszewik jest bolszewik.
                                      • kwiaty.polskie Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 22:04
                                        Jaki pan taki kram:-(
                                      • vargtimmen Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 22:06
                                        woda.woda napisała:
                                        >
                                        > I to by było na tyle. Bolszewik jest bolszewik


                                        Wielu artystów, dusza ludzi, popiera PiS.
                                        • woda.woda Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 22:08
                                          I co z tego, że artystów? To artysta nie może być nienawistnikiem
                                          albo ślepcem?
                                          • vargtimmen Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 22:14
                                            woda.woda napisała:

                                            > I co z tego, że artystów? To artysta nie może być nienawistnikiem
                                            > albo ślepcem?

                                            Napisałem, że to, na oko, dusza ludzie, na bolszewików nie wyglądają.
                                            Łatwo zaszufladkować, trudniej zrozumieć ;).

                                            A co do nienawiści, to elektorat PO też nie jest całkowicie złożony z ludzi
                                            nienawiści pozbawionych, nie wiem, czy można tak jednoznacznie kwalifkować. Tym
                                            bardziej, że występuje silne geograficzne zróżnicowanie preferencji wyborców. To
                                            co mam sądzić, że niby na Podkarpaciu czy Podhalu nienawistników pełno, a na
                                            Pomorzu Zachodnim - brak?
                                            • woda.woda Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 22:17
                                              Nie rozumiesz. Ktoś, kto popiera wrzeszczącego, zaplutego, pełnego
                                              nienawiści Kaczyńskiego nie może być dusza człowiek. Może być
                                              zakochany w Kaczyńskim, bezrozumnie, owszem, tak, jak wielu zacnych
                                              artystów popierało Stalina, ale nic ponadto.
                                              • goniacy.pielegniarz Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 22:19
                                                woda.woda napisała:

                                                > Nie rozumiesz. Ktoś, kto popiera wrzeszczącego, zaplutego, pełnego
                                                > nienawiści Kaczyńskiego nie może być dusza człowiek.

                                                A co powiesz o ludziach, którzy popierają Niesiołowskiego?
                                                • woda.woda Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 22:22
                                                  Nie zastanawiałam się nad tym.
                                                  Ale myślę, że są tacy, którym po drodze z bohaterem opozycji,
                                                  bezkompromisowym, odrzucającym polityczną poprawność człowiekiem.
                                                  • goniacy.pielegniarz Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 22:30
                                                    Sorry, to o Niesiołowskim czy o Gwieździe:)?
                                                  • woda.woda Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 22:32
                                                    Zapomniałeś, o kogo pytałeś? :)
                                                  • goniacy.pielegniarz Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 22:35
                                                    Nie, ale pomyślałem, że ten opis również mógłby świetnie pasować do Gwiazdy.
                                                  • woda.woda Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 22:36
                                                    Mógłby, ale ludzie jakoś Gwiazdy nie popierają.
                                                  • goniacy.pielegniarz Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 22:38
                                                    Myślę, że moglibyśmy się zdziwić, gdyby go jakaś znacząca partia wystawiła:)
                                                  • woda.woda Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 22:39
                                                    goniacy.pielegniarz napisał:

                                                    > Myślę, że moglibyśmy się zdziwić, gdyby go jakaś znacząca partia
                                                    wystawiła:)

                                                    Kogo? :)

                                                  • woda.woda Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 22:40
                                                    Aaaa, Gwiazdę. A PiS go nie wyatawia?
                                                  • goniacy.pielegniarz Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 22:45
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > Aaaa, Gwiazdę. A PiS go nie wyatawia?

                                                    Z tego co wiem, to jest w kolegium IPN. A przynajmniej był.
                                                  • wos9 Re: Muszę napisać, że dla mnie... 18.04.09, 10:27
                                                    goniacy.pielegniarz napisał:

                                                    > woda.woda napisała:
                                                    >
                                                    > > Aaaa, Gwiazdę. A PiS go nie wyatawia?
                                                    >
                                                    > Z tego co wiem, to jest w kolegium IPN. A przynajmniej był.

                                                    Jeśli nawet, to z NOMINACJI, nie z wyboru! Jarek, rączkami
                                                    braciszka na prezydenckim stolcu, wyciągnął go z niebytu.
                                                    Jak myślisz - dla jakich celów?
                                                  • goniacy.pielegniarz Re: Muszę napisać, że dla mnie... 18.04.09, 11:32
                                                    wos9 napisała:


                                                    > Jeśli nawet, to z NOMINACJI, nie z wyboru!

                                                    Wiem, że z nominacji, a nie z wyboru. Chodziło tylko o to, co teraz robi. Choć
                                                    nadal obstawiam, że gdyby go PiS wystawił w wyborach, to miałby świetny wynik.

                                                    > Jarek, rączkami
                                                    > braciszka na prezydenckim stolcu, wyciągnął go z niebytu.

                                                    Nie demonizowałbym akurat w tym punkcie roli Jarosława. Tutaj Lech ma swój silny
                                                    pogląd na temat wykluczania części polskiej opozycji.

                                                    > Jak myślisz - dla jakich celów?

                                                    Uważał, że po dwudziestu latach marginalizacji pewnych środowisk czy ludzi
                                                    należy im się coś w rodzaju nobilitacji.
                                                  • wos9 W których wyborach i GDZIE? 18.04.09, 12:36
                                                    Szkoda, że dopiero po 20-tu latach Lech sobie o tym przypomniał.
                                                    A sam robi, co może, by część opozycji wykluczyć. Na polecenie
                                                    brata!
                                                  • goniacy.pielegniarz Do parlamentu 18.04.09, 16:28
                                                    wos9 napisała:

                                                    > Szkoda, że dopiero po 20-tu latach Lech sobie o tym przypomniał.
                                                    > A sam robi, co może, by część opozycji wykluczyć. Na polecenie
                                                    > brata!

                                                    Teraz ma taką możliwość. Jest prezydentem, a jego partia rządziła przez dwa lata.
                                              • vargtimmen Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 22:22
                                                woda.woda napisała:

                                                > Nie rozumiesz. Ktoś, kto popiera wrzeszczącego, zaplutego, pełnego
                                                > nienawiści Kaczyńskiego nie może być dusza człowiek.


                                                Zapluty karzeł wyziera z Twojego opisu :)))

                                                Wg mnie, dusza człowiek, to taki, kto w swoim życiu jest dobry. Poglądy
                                                polityczne, to inna sprawa. Odmawiając dobroci ludziom popierającym PiS, na
                                                zasadzie odpowiedzialności zbiorowej, robisz coś, co budzi moje osłupienie.

                                                > Może być zakochany w Kaczyńskim, bezrozumnie, owszem, tak, jak wielu zacnych
                                                > artystów popierało Stalina, ale nic ponadto.

                                                A może, po prostu, inaczej widzą sytuację niż Ty?
                                                • woda.woda Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 22:24
                                                  Zapewne inaczej widzą, może nawet podoba im się nienawiść
                                                  Kaczyńskiego - tak, jak temu z PiSu, który pięść do nosa mi
                                                  przykładał - też był dusza człowiek, herbatkę w kółko wszystkim
                                                  robił.
                                    • goniacy.pielegniarz Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 22:10
                                      Zawsze liczy się kontekst, który w dużej mierze rozstrzyga o wyniku.
                                      Prosta zasada kontrastu z psychologii, stosowana jako nieskomplikowany mechanizm
                                      przy negocjacjach - 5 to mało przy 10, ale sporo przy 2.
                                      Stąd ogromny sukces PO w zderzeniu z PiSem w ostatnich wyborach. To wynik
                                      słabości PiSu i niechęci ludzi do tej partii. Więc może warto byłoby się w tym
                                      kontekście zastanowić, skąd taki miażdżący sukces w wyborach w 2005r. dwóch
                                      partii, które w mniejszym lub większym stopniu kwestionowały porządek, a
                                      przynajmniej status quo tego, co działo się po 1989r. Jeśli za oczywistość
                                      przyjmiemy sukces PO jako słabość PiSu, to z drugiej strony nie może kwitować
                                      poprzedniego wyniku stwierdzeniem, że z polskim społeczeństwem jest coś nie tak.
                                      • kwiaty.polskie Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 22:16
                                        Z polskim społeczeństwem jest coś nie tak. Dało się nabrać na numer
                                        z brodą. Nie powinno.
                                        • goniacy.pielegniarz Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 22:31
                                          To, że PiS nie spełnił tych oczekiwań, to jedno. Ale oczekiwania były i skądś
                                          się brały.
                                          • kwiaty.polskie Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 22:34
                                            Właśnie te oczekiwania mnie niepokoją. Tego samego oczekiwano od
                                            tow.Wiesława w 1968 i od kolegi Adolfa w 1933 i od tow.Włodzimierza
                                            Ilicza w 1917. I od jeszcze paru innych. Ta lekcja powinna już
                                            zostać odrobiona i więcej się nie powtórzyć.
                                            • goniacy.pielegniarz Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 22:41
                                              1968r. to moim zdaniem trochę co innego niż dwie pozostałe daty.
                                              • kwiaty.polskie Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 22:57
                                                Mechanizm ten sam.Tylko zamiast zbrodni ludobójstwa ohyda i
                                                obrzydlistwo.Ze wstydem po 1968 bedziemy żyli latami.Ludzie latami
                                                zyją z traumą po 1968.Taka jest smutna prawda.
                                                • goniacy.pielegniarz Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 23:39
                                                  kwiaty.polskie napisała:

                                                  > Mechanizm ten sam.Tylko zamiast zbrodni ludobójstwa ohyda i
                                                  > obrzydlistwo.

                                                  Zgadzam się co do oceny, że to wszystko obrzydliwe i podłe. Chodzi mi jedynie o
                                                  to, że robienie nagonki na potrzeby władzy i szukanie odpowiednich, skutecznych
                                                  bodźców do tego to trochę co innego niż mieszanka niezadowolenia ludzi i
                                                  słabości władzy. W tym drugim przypadku niezadowolenie i frustracja może mieć
                                                  choćby w minimalnym stopniu podstawy obiektywne, w tym sensie, że niezależne od
                                                  ludzi i zwraca się przeciwko istniejącej władzy. Dlatego zmierzam do tego, że
                                                  zamiast zwalać wszystko na głupotę społeczeństwa, czasami też warto poszukać
                                                  przyczyn odwrócenia się społeczeństwa w błędach władzy i istniejącego porządku.

                                                  > Ze wstydem po 1968 bedziemy żyli latami.Ludzie latami
                                                  > zyją z traumą po 1968.Taka jest smutna prawda.


                                                  Pełna zgoda.
                                                  • kwiaty.polskie Re: Muszę napisać, że dla mnie... 18.04.09, 08:03
                                                    Jak w 1933? Słaba władza, kryzys, osłabienie pozycji państwa
                                                    i "gotowy" wróg, na którego można to wszystko zwalić?
                                                    Kaczyńscy robią nagonkę na swoje własne potrzeby. Na tym cyrku
                                                    ucierpiały tysiące niewinnych ludzi. Nawet gdyby ucierpiał jeden to
                                                    i tak za duża cena.
                                                  • goniacy.pielegniarz Re: Muszę napisać, że dla mnie... 18.04.09, 11:25
                                                    Masz na myśli spadek liczby przeszczepów czy coś innego?
                                          • woda.woda Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 22:35
                                            > Ale oczekiwania były i skądś
                                            > się brały.

                                            Ja myślę, że w dużej mierze wzięły się z eseldowskich afer - Rywina,
                                            Starachowic i z ludzkiej niecierpliwości.
                                            • goniacy.pielegniarz Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 22:45
                                              Więc jednak jakieś obiektywne i racjonalne podstawy były do odrzucenia tamtego,
                                              nazwijmy to, porządku politycznego, a nie wyłącznie jakieś irracjonalne
                                              działanie społeczeństwa.

                                              Uff, chwila przerwy.
                                              • woda.woda Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 22:49
                                                Nie "odrzucenia tamtego, nazwijmy to, porządku politycznego", tylko
                                                odrzucenie SLD z jej aferami - jak to w demokracji. Podobnie
                                                poprzednio SLD wygrał demokratycznie z nieudolnym AWS-em.

                                                Dodać do tego ludzką łatwowieność w obiecanki Kaczyńskiego, że teraz
                                                juz będzie super i wszystko jasne :)
                                                • goniacy.pielegniarz Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 23:24
                                                  woda.woda napisała:

                                                  > Nie "odrzucenia tamtego, nazwijmy to, porządku politycznego", tylko
                                                  > odrzucenie SLD z jej aferami - jak to w demokracji. Podobnie
                                                  > poprzednio SLD wygrał demokratycznie z nieudolnym AWS-em.

                                                  To nie takie proste. Odrzucono w dużej mierze całą filozofię i porządek, który
                                                  był promowany przez środowiska liberalne i lewicowe, kojarzone na przykład z GW
                                                  i UW. To było coś więcej niż pokazanie środkowego palca jednej partii - SLD.

                                                  > Dodać do tego ludzką łatwowieność w obiecanki Kaczyńskiego, że teraz
                                                  > juz będzie super i wszystko jasne :)

                                                  Myślę, że ludzie strasznie się zawiedli na Kaczyńskim i on w głównej mierze sam
                                                  te oczekiwania skompromitował. Ale to, że one były i może nadal są, choć nie tak
                                                  silne ze względu na to, że zmienił się kontekst, jest faktem.
                              • kwiaty.polskie Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 21:54
                                vargtimmen napisał:

                                > kwiaty.polskie napisała:
                                >
                                > > Ja na to trochę inaczej patrzę.Człowiek jest dla mnie ważny. Jak
                                > > człowiek zachowuje się jak chodząca nienawiść to niedobrze mi.Od
                                > > razu mam koszmarne skojarzenia.Na swój prywatny użytek nazywam
                                > > to "worek z Hitlerami". Trochę tego towarzystwa się tam
                                nazbierało.
                                > > Maści różnej:-))Przynależność partyjna, narodowość i
                                obywatelstwo
                                > > bez znaczenia.
                                >
                                >
                                > To jest ocena syntetyczna, emocjonalna. Rozumiem to dobrze, prawie
                                wszyscy tak
                                > oceniają, tyle, że różnie.
                                >
                                > Dla zwolenników Tusk jest racjonalny, pragmatyczny i koncyliacyjny.
                                >
                                > Dla przeciwników, fałszywy, bezideowy, pozbawiony kręgosłupa,
                                zbudowany z pijar
                                > u.
                                >
                                > Ale czy nie jest tak, że obydwie strony (PO/PiS) mają jakieś
                                racje, warte
                                > zauważenia? Wtedy, takie jednoznaczne syntetyczne oceny
                                uniemożliwiają wymianę
                                > poglądów i racji... jest tylko kto-kogo.

                                Nie jestem zwolenniczką Tuska. Wręcz przeciwnie ale Tusk w
                                moim "worku" nie wyląduje. Dużo mu brakuje.
                                Nie wiem jak Ci to wytłumaczyć, brakuje mi dobrych słów ale podejmę
                                próbę.

                                W "worku" siedzą między innymi ( z żyjących): oba Kaczory, Putin,
                                Łukaszenka, Le Pen. Wszyscy mają wiele wspólnych cech.
                                >
                                >
                                • vargtimmen Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 22:04
                                  kwiaty.polskie napisała:

                                  > W "worku" siedzą między innymi ( z żyjących): oba Kaczory, Putin,
                                  > Łukaszenka, Le Pen. Wszyscy mają wiele wspólnych cech.

                                  Dobrze to rozumiem, ale dla mnie np. Kwaśniewski był bardziej nie do przyjęcia
                                  niż Lech Kaczyński. Wynika to, po trosze, z mojego umieszczenia post-PZPR w
                                  worku nieco podobnym do Twojego, w worku organizacji kontynuującej działania
                                  paskudnej, opresyjnej PZPR, a po trosze, z przekonania nabytego drogą
                                  obserwacji, że Kwaśniewski, przy swojej koncyliacyjności, załatwiał swoje
                                  interesy metodą zręcznych intryg i działań zakulisowych. Wydaje mi się być
                                  bardzo dwulicowy i wcale niekoniecznie dobry.

                                  Kaczyński, natomiast, choć ma charakter, który mnie drażni, razi aż swoją
                                  nieudolnością w intrygach. Być może, ze względu na brak umiejętności, jest
                                  bardziej przejrzysty.
                                  • kwiaty.polskie Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 22:07
                                    Mój worek jest internacjonalistyczny i zupełnie bezpartyjny:-))
                                    • vargtimmen Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 22:10
                                      kwiaty.polskie napisała:

                                      > Mój worek jest internacjonalistyczny i zupełnie bezpartyjny:-))


                                      Mój też. Są w nim np. Kwaśniewski, Schroeder, Zapatero. :)

                                      Mam też miejsce dla Putina i Łukaszenki, ale to inna kompania.

                                      Kaczyńskich zdecydowanie nie lubię, ale nie na tyle, żeby określać ich elektorat
                                      mianem bolszewików, jak Woda.
                                      • woda.woda Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 22:12
                                        Słowem "bolszewik" określam mentalność, która polega na TKM.
                                        • goniacy.pielegniarz Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 22:17
                                          woda.woda napisała:

                                          > Słowem "bolszewik" określam mentalność, która polega na TKM.


                                          TKM dotyka chyba wszystkich partii("Wiesiek chciał się sprawdzić w biznesie" -
                                          SLD chyba?). Podział polega na tym, że jedni są wprawieni i robią to gładko i
                                          cicho, a inni, jak PiS, zachowują się jak dzicz, która dorwała się do koryta.
                                          Większym problemem jest moim zdaniem chorobliwa nieufność PiSu wobec wszystkich
                                          niepowiązanych z partią niż obsadzanie stanowisk, które z natury rzeczy
                                          obsadzają wszystkie partie.
                                          • woda.woda Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 22:20
                                            Partie są od tego, aby wygrywać wybory - ale może pamiętasz
                                            Kaczyńskiego sprzed lat w sejmie, gdy wrzeszcał TKM?

                                            TKM to mentalność, która dozwala wszelkie chwyty po to, aby
                                            zniszczyć innych - kłamstem, wszelkimi chwytami poniżej pasa - po
                                            to, aby samemu miec władzę.
                                          • taziuta Staszek, nie Wiesiek, z PSL, nie SLD... :) 17.04.09, 22:24
                                            goniacy.pielegniarz napisał:

                                            >
                                            > TKM dotyka chyba wszystkich partii("Wiesiek chciał się sprawdzić w
                                            > biznesie" - SLD chyba?)...

                                            "Staszek (Dobrzański z PSL) chciał się sprawdzić w biznesie",
                                            powiedział Wiesiek Kaczmarek z SLD. :)

                                      • kwiaty.polskie Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 22:14
                                        Ona nie określila tym mianem elektoratu tylko jakiegoś partyjnego
                                        aparatczyka najniższego szczebla,który jej pięść pod nos podłożył.Z
                                        postu wynika,że był w komisji wyborczej z ramienia PiSu.
                                  • woda.woda Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 22:07
                                    Tja, jakby poza PZPR-em nie było łajdaków a w PZPR-ze nie było
                                    normalnych ludzi.
                                  • taziuta Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 22:12
                                    vargtimmen napisał:

                                    > ... dla mnie np. Kwaśniewski był bardziej nie do przyjęcia
                                    > niż Lech Kaczyński. Wynika to, po trosze, z mojego umieszczenia
                                    > post-PZPR w worku nieco podobnym do Twojego, w worku organizacji
                                    > kontynuującej działania paskudnej, opresyjnej PZPR...

                                    Mógłbyś rozwinąć tę myśl, w jaki sposób polska socjaldemokracja
                                    kontynuje działania paskudnej, opresyjnej PZPR?

                                    • vargtimmen Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 22:19

                                      Chodzi mi o związki personalne i kontynuację "relation network" oraz wielki
                                      wpływ postPZPR na gospodarkę w pierwszych latach transformacji.
                                      To dało podstawy pod korupcję i ukształtowało polski wariant "wolnego rynku",
                                      bardzo zdeformowany.
                                      • taziuta To wraża propaganda! :) 17.04.09, 22:34
                                        vargtimmen napisał:

                                        >
                                        > Chodzi mi o związki personalne i kontynuację "relation network"
                                        > oraz wielki wpływ postPZPR na gospodarkę w pierwszych latach
                                        > transformacji.

                                        Relation network to norma, na całym świecie. Czyżbyś obserwował,
                                        że PO postępuje inaczej?! A co do wielkiego wpływu postPZPR na
                                        gospodarkę, w pierwszych latach, to chyba nic dziwnego, skoro
                                        wszystkie 'stare' kadry to postPZPR, a trochę czasu było potrza,
                                        na wykształcenie nowych, nieprawdaż?! ;)

                                        > To dało podstawy pod korupcję i ukształtowało polski
                                        > wariant "wolnego rynku", bardzo zdeformowany.

                                        Nie zgadzam się z tą oceną. To propaganda anty-komunistyczna.
                                        Działam w biznesie od 1989 roku, i ostatnią łapówkę 'musiałem'
                                        wręczyć w roku 1990, dyrektorowi postkomunistycznych Konsumów.
                                        Ale rok czy dwa później firma ta i podobne, przestały istnieć,
                                        ich miejsce wypełniły firmy handlowe z prawdziwego zdarzenia
                                        i skończyła się korupcja, a zaczęły normalne negocjacje! :)
                                        • vargtimmen Re: To wraża propaganda! :) 17.04.09, 22:39
                                          taziuta napisał:

                                          > vargtimmen napisał:
                                          >
                                          > >
                                          > > Chodzi mi o związki personalne i kontynuację "relation network"
                                          > > oraz wielki wpływ postPZPR na gospodarkę w pierwszych latach
                                          > > transformacji.
                                          >
                                          > Relation network to norma, na całym świecie.

                                          Tak, ale ta konkretna "relation network" zrodziła się z selekcji w opresyjnym,
                                          paskudnym ustroju, śmiem zatem twierdzić, że nie był to optymalny rodzaj selekcji.


                                          > Czyżbyś obserwował,
                                          > że PO postępuje inaczej?! A co do wielkiego wpływu postPZPR na
                                          > gospodarkę, w pierwszych latach, to chyba nic dziwnego, skoro
                                          > wszystkie 'stare' kadry to postPZPR, a trochę czasu było potrza,
                                          > na wykształcenie nowych, nieprawdaż?! ;)
                                          >


                                          Tak, a poza tym ci ludzie mieli dostęp do informacji (vide Gawronik) i mieli
                                          wpływ na działalność firm publicznych...


                                          > > To dało podstawy pod korupcję i ukształtowało polski
                                          > > wariant "wolnego rynku", bardzo zdeformowany.
                                          >
                                          > Nie zgadzam się z tą oceną. To propaganda anty-komunistyczna.
                                          > Działam w biznesie od 1989 roku, i ostatnią łapówkę 'musiałem'
                                          > wręczyć w roku 1990, dyrektorowi postkomunistycznych Konsumów.
                                          > Ale rok czy dwa później firma ta i podobne, przestały istnieć,
                                          > ich miejsce wypełniły firmy handlowe z prawdziwego zdarzenia
                                          > i skończyła się korupcja, a zaczęły normalne negocjacje! :)

                                          Cóż, w małej skali zadziałał wolny rynek. Ale w skali większej, przy
                                          prywatyzacji, na styku polityki, ustawodawstwa i biznesu było bardzo źle (np.
                                          sprawa BIG Bank + PZU).
                                          • taziuta Re: To wraża propaganda! :) 17.04.09, 22:58
                                            vargtimmen napisał:

                                            >
                                            > Tak, ale ta konkretna "relation network" zrodziła się z selekcji w
                                            > opresyjnym, paskudnym ustroju, śmiem zatem twierdzić, że nie był
                                            > to optymalny rodzaj selekcji.

                                            Mieliśmy ustrój, jaki mieliśmy. Trudno więc tu mówić o bardziej, lub
                                            mniej optymalnej selekcji. No chyba, że chcemy się bawić w
                                            ahistoryczne myślenie życzeniowe. :)

                                            > Tak, a poza tym ci ludzie mieli dostęp do informacji (vide
                                            > Gawronik) i mieli wpływ na działalność firm publicznych...

                                            No, takie były fakty, mieli farta, albo zasługi, albo znajomości.
                                            Czyli ogólnoświatowa norma. Nie wiem czego byś się spodziewał?
                                            Ktoś, może pan Bóg, powinien dopilnować, aby kantory zakładał
                                            jakiś zasłużony opozycjonista?! ;)

                                            > Cóż, w małej skali zadziałał wolny rynek. Ale w skali większej,
                                            > przy prywatyzacji, na styku polityki, ustawodawstwa i biznesu było
                                            > bardzo źle (np. sprawa BIG Bank + PZU).

                                            Hmm, przeceniasz rolę wielkich. W roku 2005 udział małych i średnich
                                            firm stanowił 69% udziału wszystkich przedsiębiorstw, w wytworzeniu
                                            dochodu narodowego. A oprócz przedsiębiorstw, do dochodu
                                            narodowego dołożyły się jeszcze na 19% inne podmioty,
                                            i na 12% cła i podatki(*) link poniżej. :)

                                            www.seria.home.pl/2008_zeszyt3/10_chadrzynski.pdf
      • remez2 Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 20:05
        vargtimmen napisał:


        >
        > To, nad czym można pracować, to styl polityki, zdolność pozytywnej współpracy
        > przy pewnych rozwiązaniach. Ale nazywać zwykłą przyzwoitość polityką miłości, t
        > o
        > nieporozumienie.
        Oczywiście. Dodatkowym elementem jest rozumienie roli opozycji, która jest
        przekonana, że ma psi obowiązek kwestionować a nawet torpedować w s z y s t k o
        co proponuje strona rządząca. To jest paranoja.
        • vargtimmen Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 20:33
          remez2 napisał:

          > Oczywiście. Dodatkowym elementem jest rozumienie roli opozycji, która jest
          > przekonana, że ma psi obowiązek kwestionować a nawet torpedować w s z y s t k
          > o
          > co proponuje strona rządząca. To jest paranoja.
          >


          To jest niedobre, zwłaszcza wtedy, gdy prezydent działa ściśle pod dyktando
          opozycji.
      • goniacy.pielegniarz Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 20:11
        Teraz tego dokładnie nie pamiętam, ale wydaje mi się, że hasło "polityka
        miłości" w wykonaniu PiSu zostało przerzucone na nich przez media. Oni sami
        chyba tego zwrotu nie używali.
        • vargtimmen Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 20:30
          goniacy.pielegniarz napisał:

          > Teraz tego dokładnie nie pamiętam, ale wydaje mi się, że hasło "polityka
          > miłości" w wykonaniu PiSu zostało przerzucone na nich przez media. Oni sami
          > chyba tego zwrotu nie używali.


          To było chyba hasło Tuska :)))

          No dobrze, to co się właściwie kończy?

          Konstruktywna opozycyjność?
          • goniacy.pielegniarz Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 20:41
            vargtimmen napisał:


            > To było chyba hasło Tuska :)))

            I stąd się wzięło narzucenie PiSowi tego hasła. Trochę perfidne to:)

            > No dobrze, to co się właściwie kończy?

            Próba zmiany wizerunku partii. Nieudana. A może raczej nieskuteczna.


            > Konstruktywna opozycyjność?

            O czymś takim w polskiej polityce mogliśmy chyba mówić wyłącznie w kontekście
            polityki zagranicznej. Ale i tu się sporo zmieniło.
            Chociaż pewności nie mam, bo nie do końca wiem, co to jest ta konstruktywna
            opozycja:)
            • vargtimmen Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 21:26
              goniacy.pielegniarz napisał:

              > Chociaż pewności nie mam, bo nie do końca wiem, co to jest ta
              > konstruktywna opozycja:)

              W USA jest chyba tak, że wiele decyzji jest głosowanych bez dyscypliny
              partyjnej, kongresmani i senatorzy głosują wg swojej oceny. Czyli, ważny bywa
              element uczciwej oceny merytorycznej, a nie tylko barwy partyjne.
              • goniacy.pielegniarz Re: Muszę napisać, że dla mnie... 17.04.09, 21:57
                vargtimmen napisał:


                > W USA jest chyba tak, że wiele decyzji jest głosowanych bez dyscypliny
                > partyjnej, kongresmani i senatorzy głosują wg swojej oceny. Czyli, ważny bywa
                > element uczciwej oceny merytorycznej, a nie tylko barwy partyjne.


                Tylko że poza oczywistą rzeczą, która pierwsza przychodzi na myśl, czyli faktem,
                że liczą się bardziej osobowości a mniej etykietka partyjna, jest jeszcze jedna
                rzecz. Trzeba by porównać co mają do dyspozycji tamtejsi kongresmeni w
                porównaniu do naszych parlamentarzystów. Mowa o zapleczu. Niby na jakiej
                podstawie nasi posłowie mieliby głosować merytorycznie? U nas partie nie mają
                żadnych think tanków, a co dopiero miałby zrobić taki biedny poseł?

                Przy okazji poprzednich wyborów prezydenckich w USA było dosyć głośno u nas o
                jakimś demokracie, który wystąpił na konwencji Busha i go poparł. U nas jest to
                coś niewyobrażalnego, bo u nas wylatują z partii za same próby dyskusji o
                kondycji partii. No, ale my to nie USA.
    • zzaqq A kto to jest ów Jarosław K. 17.04.09, 22:14
      Marnej jakości polityk, co się cieszył z rozwiązania własnego rządu?

      Czy masz może na myśli kogoś innego, prócz "genialnego" inaczej "stratega"?
      • goniacy.pielegniarz Re: A kto to jest ów Jarosław K. 17.04.09, 22:22
        Trudno powiedzieć. Nie wiem, na kogo go zrobią przed kolejnymi wyborami:)
    • goniacy.pielegniarz Chyba wiedział, kiedy skończyć z tą "miłością"... 19.04.09, 17:57
      Bo kampania się zaczęła i będzie chyba ostro po bandzie.


      www.tvn24.pl/12690,1596292.1,0,1,palikot-plynie-na-prezydenckim-alkoholu,wiadomosc.html
Pełna wersja