Moja droga do Okrągłego Stołu - Cz. Kiszczak

18.04.09, 10:48
Czytaliście? Jak nie, to przeczytajcie.
Trybuna Nr 90/piątek/17.04.2009
A dzisiaj część druga :)

Jest tu zdecydowanie za słodko, kochani.
Pora wrócić do imponderabiliów! ;)))

"Panie Generale, kto po stronie władzy zmierzał do przemian, które
zaowocowały Okrągłym Stołem?
- W 1981 roku Polska była targana licznymi kłopotami. Gospodarka
była w rozsypce, państwo w rozkładzie, groziły nam wojna domowa i
interwencja zbrojna. Miliony Polaków chciały żyć spokojnie i
domagały się od władz zaprowadzenia spokoju i stabilizacji (minimum
3 miliony, członków PZPR - dopisek Taziuta:). Bez ich poparcia stan
wojenny byłby niemożliwy do wprowadzenia. W państwie, a ściślej w
wojsku, była grupa ludzi, która od dawna współpracowała ze sobą. To
była w zasadzie czwórka: Jaruzelski, Siwicki, Janiszewski, Kiszczak.
Mieliśmy do siebie duże zaufanie. Nie jest prawdą, że tylko opozycja
walczyła o zmiany w kraju. Nikt nie może odmawiać lewicy prawa do
patriotyzmu. Myśmy tez o nie walczyli."

Dalej poczytajcie sobie w Trybunie. Bardzo ciekawa gazeta! :)
    • goniacy.pielegniarz Nic nowego:) 18.04.09, 11:35
      Stara płyta. Tak przynajmniej wynika z tego fragmentu, który dałeś.
      Co do ciekawych gazet, to właśnie zabieram się za papierową Rzepę i wywiad ze
      Środą:)
      • taziuta Re: Nic nowego:) 18.04.09, 11:57
        goniacy.pielegniarz napisał:

        > Stara płyta.

        To tak jak z biblią, jeszcze starsza płyta... ;)
        I jedni w nią wierzą, a inni nie, niezależnie od tego ile razy
        będzie grana. Ale warto przeczytać całość, polecam! :)

        > Co do ciekawych gazet, to właśnie zabieram się za papierową Rzepę
        > i wywiad ze Środą:)

        A to szkoda, że nie przeczytałem Twojego postu, zanim wybrałem się
        po dzisiejszą Trybunę i GW, kupiłbym i Rzepę... ;(
        • damakier1 Re: Nic nowego:) 18.04.09, 13:42

          taziuta napisał:

          > To tak jak z biblią, jeszcze starsza płyta... ;)
          > I jedni w nią wierzą, a inni nie,
          Porównanie o tyle nie trafione, że czasów opisanych w biblii nikt z
          nas nie pamięta i trzeba je własnie przyjmować (bądź nie) na wiarę.
          W roku 1981 wielu z nas żyło, bylismy dorośli i swietnie je
          pamiętamy. Mnie do stwierdzenia kłamstw w tym wywiadzie, który
          przytoczyłeś nie jest potrzebna wiara. Wystarcza mi pamięć i wiedza.
          • taziuta Re: Nic nowego:) 18.04.09, 14:00
            damakier1 napisała:

            > ... Mnie do stwierdzenia kłamstw w tym wywiadzie, który
            > przytoczyłeś nie jest potrzebna wiara. Wystarcza mi pamięć i
            > wiedza.

            Brzmisz jakby pamięć i wiedza były jednakie dla wszystkich.
            Rozumiem, że nie dopuszczasz możliwości, że są ludzie, którzy
            inaczej niż Ty pamiętają tamte czasy, mają inne doświadczenie i
            wiedzę?

            W jednym się mogę z Tobą zgodzić, co do tego, że łatwo stwierdzić
            fałsz, w każdym razie w tym fragmencie, który przytoczyłem. Jest
            nim stwierdzenie, że "Nikt nie może odmawiać lewicy prawa do
            patriotyzmu". Nieprawda, bo może i to robi, jak widać...
            • ka.mu A co to jest lewica? 18.04.09, 14:31
              Wciąż mnie jednak dziwi, gdy tak się określa tamtą partię władzy.
              Nie żadna lewica, tylko GTW, zagrożona zarówno przez różne ruchy wewnętrzne,
              mało znane ogółowi, jak i przez wielkiego brata, który się nie patyczkował.
              Stan wojenny pamiętam jak gdyby potop się przetoczył, ale ci co pamiętali wojnę
              prawdziwą, uważali że to było "mniejsze zło".
              Ponieważ ja tamtej wojny nijak pamiętać nie mogę, to taki argument muszę uznać.
              Gdyby partyjny beton doszedł wtedy do władzy, mogłoby być jeszcze gorzej. Chyba
              kiedyś taka interpretacja bardziej się przebije do świadomości ogółu.
              A gdyby "bratnia pomoc" weszła, to Polacy nie Czesi, byłaby tragedia.
              • taziuta Zależy co kto ma na myśli... 18.04.09, 14:43
                ka.mu napisała:
                Re: A co to jest lewica?

                > Wciąż mnie jednak dziwi, gdy tak się określa tamtą partię władzy.

                Zgoda, tamta partia nie zasługiwała na taką nazwę, bo jak słusznie
                zauważyłaś, była to partia władzy. Większość współczesnych
                totalitarnych systemów ma taką partię. Raz jest to partia, która
                zwie się lewicową, raz wprost przeciwnie. Jeden pies, służą
                podtrzymywaniu opresyjnego systemu...

                Ale wydaje mi się, że tylko Bóg, który dokładnie rentgenem
                prześwietla nasze myśli i motywacje, mógłby ewentualnie odmówić
                prawa Kiszczakowi do tego, aby uważał, że to co robił, robił
                w najlepiej (przez niego) pojętym interesie Polski.

                Przecież to właśnie ta jego banda czworga (wymieniona z nazwiska!)
                doprowadziła do Okrągłego Stołu, który leżał u podstaw upadku
                systemu 'komunistycznego' w tej części Europy! Dzięki temu możemy
                sobie klikać co chcemy, a nie to, na co cenzor (jak to ma ciągle
                miejsce w Chinach) pozwoli...
            • damakier1 Re: Nic nowego:) 18.04.09, 16:12
              taziuta napisał:

              > Brzmisz jakby pamięć i wiedza były jednakie dla wszystkich.
              Rzeczywiście, zapamiętać można różnie, ale wiedza, jeśli oparta na
              faktach, to już albo jest, albo nie.
              > W jednym się mogę z Tobą zgodzić, co do tego, że łatwo stwierdzić
              > fałsz, w każdym razie w tym fragmencie, który przytoczyłem. Jest
              > nim stwierdzenie, że "Nikt nie może odmawiać lewicy prawa do
              > patriotyzmu".
              A mnie to zdanie brzmi najzupełniej prawdziwie. Uważam, że wśród
              ludzi lewicy było i jest dużo patriotów.(Akurat może nie ci
              wymienieni).
              Ewidentnym kłamstwem w przytoczonym tekście jest stwierdzenie, że
              zagrażała nam wojna domowa. Urbanowa propaganda z upodobaniem
              wmawiała nam wszystkim, że "Solidarność" wszystkich pozabija i
              pokraje, pamiętam te dzienniki telewizyjne, w których pokazywano
              nakrętki i śruby gromadzone w celu obalenia "ustroju siłą", mnie
              samej,niepozornej kobiecie złapanej z torbą ulotek też taki zarzut
              postawiono, ale dziś dość jest materiałów i dowodów na to, że
              Solidarność nigdy do rozwiązań siłowych nie zmierzała i trzeba
              wyjątkowo złej woli, żeby te kłamstwa o wojnie domowej powtarzać.
              • taziuta Re: Nic nowego:) 18.04.09, 17:32
                damakier1 napisała:

                > ... dziś dość jest materiałów i dowodów na to, że
                > Solidarność nigdy do rozwiązań siłowych nie zmierzała i trzeba
                > wyjątkowo złej woli, żeby te kłamstwa o wojnie domowej powtarzać.

                Sorki, ale najwidoczniej nie dość tych dowodów, by wszyscy byli tak
                samo jak Ty przekonani o tym, że to są kłamstwa.

                P.S.
                od lat powtarzam te same 'kłamstwa' co Kiszczak,
                i to w dobrej wierze... ;)
                • damakier1 Re: Nic nowego:) 18.04.09, 17:48

                  taziuta napisał:

                  > Sorki, ale najwidoczniej nie dość tych dowodów, by wszyscy byli
                  tak
                  > samo jak Ty przekonani o tym, że to są kłamstwa.
                  >
                  "Nikt nas nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne":))
                  • taziuta Re: Nic nowego:) 18.04.09, 17:56
                    damakier1 napisała:

                    > "Nikt nas nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest
                    > czarne":))

                    A Was? :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja