Dodaj do ulubionych

Rok 1968 oczyma laika

21.04.09, 20:42
Nie było mnie wtedy na świecie ale jak to sobie wyobrażam.

Wszystko zaczęło się dużo wcześniej w roku 1918 (50 lat). Jak przy powstawaniu
nowych państw, do głosu doszły ugrupowania skrajnie prawicowe. Podobnie było
zresztą w Chorwacji Katolickie
Eldorado
. W takich nowych państwach władze czują się bardzo niepewnie.
Za wszelką więc cenę chcą znaleźć jakiś punkt, który będzie łączył większość.

Krótki rys stosunków Polaków do mniejszości narodowych w II przedstawił
Łukasz Stręk. Z
tego szkicu chciałbym wybrać kilka rzeczy. W 1931 roku obywateli polskich
stanowili w procentach: 69% Polacy, 14% Ukraińcy, 9% Żydzi, 3% Białorusini, 2%
Niemcy, 3% inne narodowości.

Jak to się więc stało, że współczesna Polska jest mononarodowościowa
praktycznie. Jeśli chodzi o mniejszość żydowską - tragiczne doznania
Holocaustu i później roku 1968. Ale co z innymi? Praktycznie od początków II
RP była prowadzona polityka, która miała na celu uczynienie społeczeństwa
jednonarodowościowy. W II RP odmawiano np. Ukraińcom praw do rozwoju. Mogli
posiadać tyle co już wcześniej mieli, jeśli jednak chcieli dokupić ziemię,
była to ludność typowo wiejska spotykało się to z odmową urzędników, którzy
byli praktycznie wszędzie narodowości polskiej, nawet na terenach, gdzie
Polacy stanowili mniejszość.
Ludziom zaś inaczej
myślącym utrudniano życie jak tylko było to możliwe
.

Mało kto wie, że w II RP było tak zwane prawo trupa. Mniejszości narodowe,
chcąc studiować medycynę zmuszone były dostarczyć tyle zwłok ilu ich
reprezentantów studiowało na danej uczelni.

Na rewanż ze strony mniejszości nie przyszło długo czekać. Wiejska ludność
ukraińska chwyciła za topory i doszło do Rzezi Wołyńskiej. Reakcja władz była
natychmiastowa - Ostateczne rozwiązanie problemu ukraińskiego (tak się
nazywała oficjalnie Akcja Wisła).

Rodziło się nowe Państwo Polskie. Tak jak wcześniej było ono prawicowe, tak
stało się lewicowe. Tu władze miały kłopoty, bo Polacy są bitni w sytuacji
zagrożenia, ale nie chcą ze sobą współpracować poza nim. To z tego powodu
tylko w Polsce nie wypaliły kołchozy. Biednie ale na swoim. Komuniści często
szkoleni na wschodzie nie mieli rozeznania terenu. Co więc mogli wykombinować.
Wykorzystać prześladowania przedwojenne i wojenne ludności żydowskiej. Typowo
miejskiej, dobrze wykształconej i co najważniejsze zwartej i siebie
popierającej. Dla każdego Żyda drugi Żyd to brat lub siostra. Tworzą jedną
wielką rodzinę. Obsadzono nimi systemowo, niższe szczeble administracji i
służb. Dano wolną rękę i doszło do eliminacji przedstawicieli prawicy. Szybko
łatwo i bez brudzenia sobie własnych rąk. A potem tylko należało się pozbyć
konkurencji, stosując odpowiedzialność zbiorową. Rok 1968....

Dlaczego o tym piszę, w moim przypadku, również doszło do czegoś podobnego.
Okazałem się wolnomyślicielem, zaatakował mnie pewien ktoś. Nikt nie stanął w
mojej obronie poza Taziutą. To nic, że poczynania tego ktosia były perfidne -
liczyła się solidarność plemienna. Rok 1968 nic nam nie dał. Nie nauczył nas
wrażliwości. Dalej tkwimy w tej paranoi. Ludzie nie są źli, po prostu do zła
dorastają. Podsycane w nich powoduje, że ugryzą tak jak ja ugryzłem.

Historia lubi się powtarzać - tak powtarzać bo nic, a nic się na niej nie uczymy.

Więź plemienną znam dobrze. Moim ziomkom przyszło mieszkać na spalonej ziemi.
Mamy to co mamy na Dolnym Śląsku, ale niech tylko ktoś spróbuje nas ruszyć.
Gdy jednak mój sąsiad czyni coś nie tak, pomijając mu więzi plemienne mam
odwagę powiedzieć mu nie pitol - bredzisz, czynisz zło.
Obserwuj wątek
    • manny_ramirez Hummer 21.04.09, 20:59

      Byloby to warte dobrej dyskusji gdyby nie ta bzdura.

      zzaqq napisał:

      >
      > Mało kto wie, że w II RP było tak zwane prawo trupa. Mniejszości narodowe,
      > chcąc studiować medycynę zmuszone były dostarczyć tyle zwłok ilu ich
      > reprezentantów studiowało na danej uczelni.


      Malo kto wie, bo trudno aby zmyskone fantasmagorie byly akceptowalne spolecznie...
    • manny_ramirez PS 21.04.09, 21:31
      a jak sie dziwisz dlaczego w Polsce nie ma mniejszosci ukrainskiej czy
      bialoruskiej takiej jak przed wojna to zajrzyj do jakiegos atlasu historycznego
      i przypomnij sobie jak wygladaly granice II RP a jak obecnie.
    • kwiaty.polskie Rok 1968 - moimi oczami 21.04.09, 21:34
      Największa ohyda i obrzydliwość jaka się w Polsce wydarzyła. Nie ma
      usprawiedliwienia. To co zrobiono tym ludziom, 23 lata po II wojnie
      światowej jest zbrodnią. Wyobraź sobie człowieka,który przeżył
      Shoah, jako tako się pozbierał,założył nową rodzinę bo stara poszła
      z dymem i musi ten strach przeżyć jeszcze raz.Czy wiesz,że
      emigrowali ludzie w wieku 70 lat i więcej tylko po to,zeby ratować
      swoje dzieci?Jedź w tym wieku w nieznane. Czy wiesz,że
      rodzice,ktorzy nie chcieli wyjeżdżać prawie na siłę strali się
      wypchnąć stąd swoje dorosłe potomstwo?
      Czy wiesz,że ci,którzy zostali cierpią do dziś tak samo jak
      ci,którzy wyjechali? Czy wiesz,że żeby zebrać paczkę przyjaciół z
      czasów licealnych trzeba czasem pół świata obdzwonić?
      Czy myślisz,że ktoś zapomniał tłum z plakatami "Syjoniści do
      Syjamu"( to tej pory nie wiem dlaczego mieli jechać do Tajlandii) i
      innymi hasełkami?Myślisz,że to da się zapomnieć?
      Czy ktoś zapomniał wywalanie z uczelni, wywalanie z pracy? Masówki w
      zakładach pracy i "klasę robotniczą z gazrurkami"? Tłuszczę
      wykrzykującą teksty znane dwadzieścia parę lat wstecz?
      Ja się w tym roku urodziłam ale moje najbliższe otoczenie to
      przeżyło.Na skórach własnych. Znają mnie doskonale i wiedzą,że na
      hasło 1968 będę wrzeszczeć głośniej od nich.
      Bo wrzeszczę z trzech powodów :
      1.Moja wyobraźnia tak daleko nie sięga,żeby nawet próbować zrozumieć
      co czuł 76-letni lekarz opuszczający kraj,w którym się
      wychował,swoją ojczyznę tylko po to,żeby ratować swoje dzieci.Ogromu
      krzywdy wyrządzonej temu człowiekowi nie da się niczym wytłumaczyć.
      To jeden z przykładów.Jako Polka czuję się za to w pewnym sensie
      odpowiedzialna.
      2.Jestem Polką ( trochę skundloną bo z kresów a tam krew się
      miesza), wstyd mi za mój naród,za tych ludzi na masówkach i za ten
      Syjam.
      3.Żal bo zapakowaliśmy w pociągi i wywieźliśmy z kraju
      inteligencję.Dobrze wykształconą grupę ludzi,która mogła z nami
      wspólnie coś tu zbudować.Niezależnie od tego,jaki ustrój tu panował.
      To wielka,nieodwracalna strata dla całego społeczeństwa.

      To nie jest Humerku atak na Ciebie. To 1968 moimi oczami,ja tak to
      widzę.Patrzę na to przez cierpienie ludzi i jestem wściekła i mi
      wstyd i jakoś bym chciała to odwrócić i wiem ,że to niemożliwe.
      • zzaqq Re: Rok 1968 - moimi oczami 21.04.09, 21:52
        kwiaty.polskie napisała:

        Domyślam się co czujesz, musiałem to napisać jak ja to czuję. Zastosowano
        odpowiedzialność zbiorową. Mało tego wykorzystano ludzi. Nie ważne czy czynili
        zło czy dobro, wykorzystano urzędników a potem podciągnięto to pod całą
        narodowość. Mnie tylko zastanawiają dwie rzeczy. Naród o ponad przeciętnej
        inteligencji dał się tak podejść komunistom. Nic się na tym nie uczymy. Mnie
        historii uczyła lwowianka. Mówiła nam historia to nauka, jak unikać powtórek.

        > To nie jest Humerku atak na Ciebie. To 1968 moimi oczami,ja tak to
        > widzę.Patrzę na to przez cierpienie ludzi i jestem wściekła i mi
        > wstyd i jakoś bym chciała to odwrócić i wiem ,że to niemożliwe.

        Ja jestem nagi. Wystawiłem się celowo - jak widzę 1968. Konflikty narastają.
        Pamiętamy tylko momenty przełomowe. Mogę ściemniać, że widzę to inaczej ale
        nawet moje błędy mogą być nauką. To są własne przemyślenia. Nie skażone
        propagandą i konwenansami. Naszym zadaniem jest doprowadzić to takiego stanu by
        się to już nigdy i nigdzie nie powtórzyło. Nakreśliłem na ile potrafiłem miejsca
        problemowe - taką mam nadzieję.
        • manny_ramirez Re: Rok 1968 - moimi oczami 21.04.09, 22:14
          zzaqq napisał:

          Naród o ponad przeciętnej
          > inteligencji dał się tak podejść komunistom. Nic się na tym nie uczymy.==

          Do dzis sie daje. Dlatego nie bylo dekomunizacji, dlatego zniszczono lustracje,
          dlatego z Kaczynskich robi sie scierwa. Piszesz madrosci a sam, wybacz, masz
          klapki na oczach.

          Mnie
          > historii uczyła lwowianka. Mówiła nam historia to nauka, jak unikać powtórek.==

          Dokladnie.
          • kwiaty.polskie I jeszcze jedno.Nic im nie groziło 22.04.09, 08:04
            z wyjątkiem 6 lat więzienia i iluś tam zatrzymań na 48
            godzin,ciągłego kipiszu w mieszkaniu i innych atrakcji. Ta na zdrowy
            rozum,to jeden człowiek przesiedził do 1989 tylko 1/4 swojego
            dorosłego życia. Nic, faktycznie.Miała matka rację jak chciała synka
            wypchnąć z tego kraju.
            Nic, zupełnie nic.
      • manny_ramirez Re: Rok 1968 - moimi oczami 21.04.09, 22:12
        Kwiaty;

        Zacznijmy od tego ze rozgrywka to byla przede wszystkim wewnatrz wladzy.
        Obwinianie calego polskiego spoleczenstwa za to to duze naduzycie.

        Po drugie zadalas sobie pytanie co tym ludziom grozilo tak naprawde?

        SMierc, oboz? Nie, jedynie utrate przywileju uczestniczenia we wladzy.

        I zastanow sie tez gdzie wtedy bylo lepiej ekonomicznie. W naszej komuszej
        Polsce, czy tez w Izraelu.

        I nie bierz tego co pisze zle. Nagonka 1968 roku byla rzecza straszna. Kolejny
        swietny przyklad skurwy....stwa komunistycznej wladzy.

        Ale dzis to nie komunisci ale caly narod polski jakos za to obrwa. Jakby mial
        rzeczywiscie wiele z ta rozgrywka wspolnego.

        Moczar to byl Polak?
    • vargtimmen Re: Rok 1968 oczyma laika 21.04.09, 23:35


      Czy dobrze widzę, że Ty porównujesz forumową kłótnię do, de facto, wypędzenia
      ludzi pewnej narodowości z kraju?

      Tak, rok 1968 był pokłosiem rozgrywek personalnych w PZPR, a o ile wiem, to był
      poprzedzony podobnymi rozgrywkami w ZSRR. Ucierpieli, na zasadzie
      odpowiedzialności zbiorowej Polacy, partyjni i bezpartyjni, jeśli tylko byli
      pochodzenia żydowskiego.

      Nie mam pojęcia, jak to przypasować do Twoich przypadków forumowych.

      Pozdrowienia
      • zzaqq Trzymaj się. 22.04.09, 08:12
        kwiaty.polskie napisała:

        > Dla mnie to sprawa osobista więc nerwy mogę mnie zaprowadzić na
        > manowce.Tego bym chciała uniknąć.
        > Napisałam jak to widzę i na tym koniec.

        Mam nadzieję, że Cię zbytnio nie uraziłem. Że uraziłem to wiem, bo zawsze takie wspomnienia do miłych nie należą.
          • xenocide Czy tylko Zydzi potrafia czuc traume ? 22.04.09, 19:41
            Rok 1968 jest zbyt mocno naglasniany i wyrozniany w kontekscie innych
            spolecznosci RP.
            Co ma powiedziec ktos kto urodzil sie na wsch. rubierzach II RP.
            Na dobry poczatek sowieci zapakowali go do bydlecego wagonu i wywiezli na
            Syberie. Tam samo zycie bylo sztuka a przezycie to katorga dnia codzienego.
            Powstaje armia Andersa w Rosji i wstapienie do niej to jego drugie zycie
            darowane przez Pana Boga. Odbywa cala tulacza wedrowke z ta armia po drodze
            chowajac wiekszosc swoich kolegow pod Monte Cassino.
            Wojna sie konczy wiec postanawia wrocic do domu. Okazuje sie ze jego dom to juz
            nie Polska. Nie moze nawet tam pojechac. Scigany przez ubowcow musi uciekac
            przez zielona granice.
            Czy da sie w jakikolwiek sposob porownac gehenne takiego Polaka z Zydem
            wsiadajacym do osobowego pociagu i wyjazdu z baraku "socjalizm" ? Taki bylo
            wielu ale dzis nikt nie pokazuje ich w TV i nie publikuje wspomnien.
            Nalezy rowniez pamietac o Bojkach i Lemkach ktorzy swoje tez przeszli.
            • kwiaty.polskie Re: Czy tylko Zydzi potrafia czuc traume ? 22.04.09, 20:25
              Chcesz się dowiedzieć co by powiedziała moja Mama? Mama to postać z
              Lithuanii Grottgera. Pochodziła z dobrej,starej rodziny od stuleci
              osiadłej na Wileńszczyźnie. Była jedną z łączniczek Wilka -cudem
              uniknęła wywózki - zwyczajnie spóźniła się na słynne spotkanie.Brat
              Mamy lezy na Rossie,3 groby od serca Piłsudskiego - zginął w
              operacji Ostra Brama znanej również jako Powstanie Wileńskie. Ojca
              Mamy rostrzelali Litwini- chyba za Legiony.Dostał w końcu kawałek
              ziemi w Starych Trokach.Dom letniskowy tam stał.
              Rys historyczny już masz.

              Otóż Mama (zmarła w 1995 ) w 100% podzielała moje zdanie.Ba, nawet
              chyba była ostrzejsza w osądzie 1968 niż ja. Wiesz dlaczego? Bo Ona
              wiedziała co to znaczy siedzieć na sucharach, kiedy każdy szmer na
              kamienicznych schodach może oznaczać NKWD i wywózkę.
              Przed wywózkami uciekli do lasu i tam tworzyli pierwsze oddziały.
              Wojna odebrała Mamie i jej rodzinie wszystko. Zawsze twierdziła,że
              to kwestia przyzwyczajenia. Naszej rodzinie zawsze odbierano. Od
              ukazu po Powstaniu Styczniowym się zaczęło i dalej już poszło. Nie
              było majątku, dobrze,że było wykształcenie.Poszli do miasta i
              zaczęli żyć życiem inteligencji.Rodzina prawników i lekarzy.
              Dorobili się nawet nieźle.Tylko potem jedna wojna, druga wojna i
              wylądowały z Babcią w Warszawie.Z całego majątku została
              książka "Kucharka litewska" i pierścionek z brylantem. Pierścionek
              zresztą szybko się rozszedł.Zastawiła go,żeby zaspokoić
              najpilniejsze potrzeby u znajomego lichwiarza.Kuzyna z Wilna -tak
              zwanego polskiego patrioty.
              Nigdy go nie odzyskała.
              Z rodzinnych pamiątek i majątku została mi tylko ta książka.
              I jeszcze jedno. Mama nigdy nie pozwoliła mi wystąpić o tzw. mienie
              zaburzańskie. Powiedziała,że od WOLNEJ POLSKI zwrotu majątku domagać
              się nie godzi. Podzielam jej zdanie i nawet by mi taka myśl przez
              głowę nie przeszała. A uwierz. Naprawdę by było o co występować.

              Więc proszę -nie mów mi tu o traumie ludzi ze wschodu bo ją mam w
              genach.
              I proszę -nie da się porównać czasów wojny z czasami pokoju.
              Polaków żydowskiego pochodzenia nie wywalali stąd najeźdźcy.Wywalali
              ich współobywatele - też Polacy -pochodzenia cholera wie jakiego bo
              przy polskiej historii prawie każdy z nas jest wielonarodową
              mieszanką. Bycie wywiezionym przez wroga boli, bycie wyrzuconym z
              własnego kraju przez swoich boli wiele razy bardziej.
              • zzaqq X ma rację po części 22.04.09, 20:38
                Wszelkie wysiedlenia (banicja) są straszną karą, zwykle zbiorową. O jednych się
                pamięta i się podkreśla rok 1968 o innych nie Akcja Wisła (Ostateczne
                Rozwiązanie...) Oba rozwiązania miały miejsce w czasie tzw. POKOJU.

                A z czasów wojny? Rzeź Breslauerów w 1945. Wedle niektórych szacunków zginęło
                około 70 % populacji milionowego wtedy miasta. Ci co nie zginęli w marszach
                śmierci do Drezna zginęli w nalotach dywanowych tamże.

                Akcja Wisła była 100 razy gorsza. Nie dość, że wypędzono, to jeszcze wszystko
                zniszczono. Tak by nie pozostał żaden ślad. Ukraińskie, łemkowskie czy
                bojkowskie chaty traktowano identycznie. Koń, orczyk, belka budująca i wio.
                Piękne modrzewiowe chałupy i świątynie tak zniszczono.
                  • xenocide Re: O 1968 mieliśmy tu rozmawiać. 22.04.09, 21:23
                    kwiaty.polskie napisała:

                    > O wysiedleniach można w nieskończoność. To temat na osobny
                    > wątek.Albo na wiele wątków.
                    > Miałam tu nie pisać bo wiedziałam,że narozrabiam.
                    > Już znikam.
                    Nie znikaj, bardzo dobrze mi sie z toba rozmawia :-))
                • xenocide Re: X ma rację po części 22.04.09, 21:22
                  zzaqq napisał:

                  > Wszelkie wysiedlenia (banicja) są straszną karą, zwykle zbiorową. O jednych się
                  > pamięta i się podkreśla rok 1968 o innych nie Akcja Wisła (Ostateczne
                  > Rozwiązanie...) Oba rozwiązania miały miejsce w czasie tzw. POKOJU.
                  >
                  > A z czasów wojny? Rzeź Breslauerów w 1945. Wedle niektórych szacunków zginęło
                  > około 70 % populacji milionowego wtedy miasta. Ci co nie zginęli w marszach
                  > śmierci do Drezna zginęli w nalotach dywanowych tamże.
                  >
                  > Akcja Wisła była 100 razy gorsza. Nie dość, że wypędzono, to jeszcze wszystko
                  > zniszczono. Tak by nie pozostał żaden ślad. Ukraińskie, łemkowskie czy
                  > bojkowskie chaty traktowano identycznie. Koń, orczyk, belka budująca i wio.
                  > Piękne modrzewiowe chałupy i świątynie tak zniszczono.


                  Dokladnie tak i w ten sposob mozna by na okraglo obchodzic codziennie kolejne
                  rocznice.
                  Smutne jest rowniez to ze jedna kerzywde wynosi sie nad inne a tak naprawde to
                  kazdy przeszdl swoja traume.
              • xenocide Re: Czy tylko Zydzi potrafia czuc traume ? 22.04.09, 21:20
                kwiaty.polskie napisała:

                > I proszę -nie da się porównać czasów wojny z czasami pokoju.
                > Polaków żydowskiego pochodzenia nie wywalali stąd najeźdźcy.Wywalali
                > ich współobywatele - też Polacy -pochodzenia cholera wie jakiego bo
                > przy polskiej historii prawie każdy z nas jest wielonarodową
                > mieszanką. Bycie wywiezionym przez wroga boli, bycie wyrzuconym z
                > własnego kraju przez swoich boli wiele razy bardziej.
                >
                Powiedz o czym Ty piszesz, jakich swoich ??? chyba ze masz na mysli komunistow
                bo przecietny Kowalski nie mial wplywu na NIC.
                Jaki wplyw mogl miec na przyklad na wyjazd Wolinskiej ?


                Jeszcze troche takiej propagandy a wkrotce okaze sie ze II wojna swiatowa to
                byla miedzy Niemcami i Zydami a Polacy byli koalicjantami Hitlera. Stad pewnie
                te "polskie obozy"
                • zzaqq Nie idź w gumiakach w kwiaty! 22.04.09, 21:26
                  Wątek ten założyłem, by coś wyjaśnić, a nie by powodować zwady.
                  Nic nie stoi na przeszkodzie byś i Ty założył swój.

                  Proszę Cię uszanują moją wolę i nie zmieniaj tematu wątku. OK? Wiem, że
                  zrozumiesz :)
                  • xenocide Re: Nie idź w gumiakach w kwiaty! 22.04.09, 21:30
                    zzaqq napisał:

                    > Wątek ten założyłem, by coś wyjaśnić, a nie by powodować zwady.
                    > Nic nie stoi na przeszkodzie byś i Ty założył swój.
                    >
                    > Proszę Cię uszanują moją wolę i nie zmieniaj tematu wątku. OK? Wiem, że
                    > zrozumiesz :)


                    Bedzie tak jak sobie zyczysz :-)
                    pozdrawiam
                • kwiaty.polskie Re: Czy tylko Zydzi potrafia czuc traume ? 23.04.09, 08:16
                  Kowalski nie stał czaem z transparentem "Syjoniści do Syjamu"?
                  A może to był Nowak?
                  Komuniści to nie Polacy? Ciekawe stwierdzenie. Czyżby drugie Roswell
                  miało tu miejsce i to kosmici w tych masówkach uczestniczyli?
                  Nie tylko Wolińska wyjechała. Wyjechało ok. 13 tysięcy ludzi.Z
                  własnego kraju!
                  • zzaqq Użyto odpowiedzialności grupowej 23.04.09, 08:44
                    kwiaty.polskie napisała:

                    > Kowalski nie stał czaem z transparentem "Syjoniści do Syjamu"?
                    > A może to był Nowak?
                    > Komuniści to nie Polacy? Ciekawe stwierdzenie. Czyżby drugie Roswell
                    > miało tu miejsce i to kosmici w tych masówkach uczestniczyli?
                    > Nie tylko Wolińska wyjechała. Wyjechało ok. 13 tysięcy ludzi.Z
                    > własnego kraju!

                    Za przewinienia jednostek. Tak jak to robi redaktor Sawka w cyklu
                    "wrocławianie
                    to rasiści
                    ". Ciebie też już zaszufladkował, Ty rasistko jedna. :)

                    Taka Wolińska nabroiła, a odpowiedział za to np. Pan Maiman z całą rodziną. Bo
                    ktoś sprytnie puścił plotkę, w bezpiece jest tak i tak i poszukano co ich łączy,
                    a potem już poszło.

                    Jak się czujesz, jako wrocławska rasistka? Sawka wie lepiej:) Cały cykl temu
                    poświęcił.
                    • kwiaty.polskie Nie przeklinaj przy mnie ! 23.04.09, 09:44
                      Cholerny Sawka za moimi pazurami siedzi od 3 lat. Wyrabiam mu taką
                      opinię w centali firmy i nie tylko,że powinien uważać.;-)))))
                      Ostatnio udało mi się wkręcić w zabawę poznańską redakcję GW. Sawka
                      się do nich wybierał, poprosiłam,żeby ze schodów go zrzucili. Na
                      początku było zdziwienie,po wytłumaczeniu pełne zrozumienie i
                      obietnica rozciągnięca sznurka na schodach;-))))))))
                      Żarty,oczywiście, ale wierzę w marketing szeptany. Może wreszcie
                      dotrze do czynników sprawczych,że to niewłaściwy człowiek na to
                      stanowisko i coś z tym zrobią. Sawka,niestety umie się doskonale
                      maskować.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka