O ocenach będzie:-) Albo o szufladkowaniu.

22.04.09, 11:29
Jak to się drzewiej czyniło :-)) w pierwszych słowach tego wątku
dziękuję Paczuli za inspirację a Humerowi za mobilizację:-)))
Część mojej pisaniny będzie też samokrytyką ;-))))

Rzecz o ocenianiu ludzi. Czasem przychodzi mi to zbyt łatwo. Oceniam
ludzi po poglądach a to chyba za duże uproszczenie.
Pytania; Czy powinniśmy oceniać ludzi (*)?
Jeżeli tak, to jakie kryteria stosować?
Czy to jakie kto poglądy głosi ma wpływ na nasze widzenie tej osoby?
Czy czasem nie mylimy ataku na poglądy z atakiem na człowieka (*)?
Czy nie za łatwo i bezkrytycznie nam to przychodzi?
(*) - nie dotyczy czynnych polityków

Ja mam swoje kryteria.Oceniam wg receptury Słonimskiego:

Ten, co o własnym kraju zapomina
Na wieść, jak krwią opływa naród czeski,
Bratem się czuje Jugosłownianina,
Norwegiem, kiedy cierpi lud norweski,

Z matką żydowską nad podbite syny
Schyla się, ręce załamując żalem,
Gdy Moskal pada - czuje się Moskalem,
Z Ukraincami płacze Ukrainy,

Ten, który wszystkim serce swe otwiera,
Francuzem jest, gdy Francja cierpi, Grekiem-
Gdy naród grecki z głodu umiera,
Ten jest z ojczyzny mojej. Jest człowiekiem.

To ja, a co Wy na to?




    • remez2 Re: O ocenach będzie:-) Albo o szufladkowaniu. 22.04.09, 11:44
      > Pytania; Czy powinniśmy oceniać ludzi (*)?
      Nie ma w tym nic nagannego.
      > Jeżeli tak, to jakie kryteria stosować?
      Rzetelne.
      >Czy to jakie kto poglądy głosi ma wpływ na nasze widzenie tej osoby?
      Tak.
      > Czy czasem nie mylimy ataku na poglądy z atakiem na człowieka (*)?
      Tak. Bardzo często trudno to rozdzielić.
      > Czy nie za łatwo i bezkrytycznie nam to przychodzi?
      Różnie to bywa ale generalnie zbyt łatwo.
      (*) - nie dotyczy czynnych polityków
      Skąd to wyróżnienie?
      • kwiaty.polskie Re: O ocenach będzie:-) Albo o szufladkowaniu. 22.04.09, 11:48
        remez2 napisał:

        > > Pytania; Czy powinniśmy oceniać ludzi (*)?
        > Nie ma w tym nic nagannego.
        > > Jeżeli tak, to jakie kryteria stosować?
        > Rzetelne.Czyli jakie? Ja np się składam w 90 % z emocji:-)

        > >Czy to jakie kto poglądy głosi ma wpływ na nasze widzenie tej
        osoby?
        > Tak.
        > > Czy czasem nie mylimy ataku na poglądy z atakiem na człowieka
        (*)?
        > Tak. Bardzo często trudno to rozdzielić.
        > > Czy nie za łatwo i bezkrytycznie nam to przychodzi?
        > Różnie to bywa ale generalnie zbyt łatwo.
        > (*) - nie dotyczy czynnych polityków
        > Skąd to wyróżnienie?
        Bo oni są jak pomieszanie z poplątaniem. Opowiadają najgorsze
        brednie ale nigdy nie wiesz czy bredzi człowiek czy bredzi jego
        kampania wyborcza, to po pierwsze. Po drugie: to oni sieją,niech
        zbierają:-))
        • remez2 Re: O ocenach będzie:-) Albo o szufladkowaniu. 22.04.09, 11:56
          > > Pytania; Czy powinniśmy oceniać ludzi (*)?
          > Nie ma w tym nic nagannego.
          > > Jeżeli tak, to jakie kryteria stosować?
          > Rzetelne.Czyli jakie? Ja np się składam w 90 % z emocji:-)
          No, to masz kłopot. Ale jeżeli te pozostał 10 % zastosuje zasadę - sine ira et
          studio - nie będzie tak źle. :-)
          > Bo oni są jak pomieszanie z poplątaniem. Opowiadają najgorsze
          > brednie ale nigdy nie wiesz czy bredzi człowiek czy bredzi jego
          > kampania wyborcza, to po pierwsze. Po drugie: to oni sieją,niech
          > zbierają:-))
          A np. dziennikarze?
          • kwiaty.polskie Re: O ocenach będzie:-) Albo o szufladkowaniu. 22.04.09, 12:04
            Dziennikarze? To jakby to ładnie nazwać"produkt wtórny":-)))
            • remez2 Re: O ocenach będzie:-) Albo o szufladkowaniu. 22.04.09, 12:09
              kwiaty.polskie napisała:

              > Dziennikarze? To jakby to ładnie nazwać"produkt wtórny":-)))
              Pięciu dziennikarzy zrobi z dupka polityka, vide A.Lepper. Ale dziesięciu
              polityków nie zrobi z dupka dziennikarza. W efekcie ci pierwsi szkodzą nie mniej
              niż ci drudzy.
              • kwiaty.polskie Re: O ocenach będzie:-) Albo o szufladkowaniu. 22.04.09, 12:11
                Tu nie o szkodzenie chodzi? Szkodzą wszyscy:-)))
                • remez2 Re: O ocenach będzie:-) Albo o szufladkowaniu. 22.04.09, 12:13
                  kwiaty.polskie napisała:

                  > Tu nie o szkodzenie chodzi? Szkodzą wszyscy:-)))
                  To fakt. Na miarę swoich możliwości.
    • zzaqq Re: O ocenach będzie:-) Albo o szufladkowaniu. 22.04.09, 11:49
      kwiaty.polskie napisała:

      > Jak to się drzewiej czyniło :-)) w pierwszych słowach tego wątku
      > dziękuję Paczuli za inspirację a Humerowi za mobilizację:-)))
      > Część mojej pisaniny będzie też samokrytyką ;-))))

      Dziękuję za wyrozumiałość :)

      > Rzecz o ocenianiu ludzi. Czasem przychodzi mi to zbyt łatwo. Oceniam
      > ludzi po poglądach a to chyba za duże uproszczenie.
      > Pytania; Czy powinniśmy oceniać ludzi (*)?

      Oceniania ludzi nie da się uniknąć. Ktoś proponuje Ci wypad na dobre czeskie
      piwo. To czy pójdziesz czy nie zależy od Twojej oceny. Oceny są procesem
      dynamicznym - jednego dnia nie pójdziesz, innym razem na zaproszenie
      przystaniesz. Bo na nasze oceny wpływ ma cały bagaż naszych doświadczeń,
      nastrojów. Gorzej się dzieje jeśli ocena jest stateczna, przeważnie wiąże się
      wtedy z naszą nietolerancją lub tolerancją. Od takiej oceny już tylko krok do
      prześladowań wszelkiej maści.

      Załóżmy, że zrobiłem komuś krzywdę. Osoba skrzywdzona wystawi mi ocenę
      dynamiczną świnia, jak on mógł. Gdy kolejnym razem będę dla tej osoby milszy jej
      ocena dynamiczna będzie lepsza.

      Ale możliwy jest też przypadek, że osoba którą skrzywdziłem szufladkuje.
      Wystawia oceny stateczne. Jeśli się różnimy rasą, wyznaniem, światopoglądem może
      mi wystawić ocenę stateczną rasisty, ortodoxa, przeciwnika politycznego i będzie
      problem.

      > Ja mam swoje kryteria.Oceniam wg receptury Słonimskiego:
      >
      > Ten, co o własnym kraju zapomina
      > Na wieść, jak krwią opływa naród czeski,
      > Bratem się czuje Jugosłownianina,
      > Norwegiem, kiedy cierpi lud norweski,
      >
      > Z matką żydowską nad podbite syny
      > Schyla się, ręce załamując żalem,
      > Gdy Moskal pada - czuje się Moskalem,
      > Z Ukraincami płacze Ukrainy,
      >
      > Ten, który wszystkim serce swe otwiera,
      > Francuzem jest, gdy Francja cierpi, Grekiem-
      > Gdy naród grecki z głodu umiera,
      > Ten jest z ojczyzny mojej. Jest człowiekiem.
      >
      > To ja, a co Wy na to?

      Piękny wiersz. I jaki dynamiczny :) Dorzuciłbym tylko historię. O historii
      należy pamiętać ale nie należy nią żyć.

      Lew Aslan w Opowieściach z Narni ują to mniej więcej tak. "Historia się już
      stała, nie mamy na nią wpływu, ale mamy wpływ na przyszłość i nią powinniśmy żyć".

      Myśl zacytowana z pamięci, więc niedokładnie.
      • kwiaty.polskie Re: O ocenach będzie:-) Albo o szufladkowaniu. 22.04.09, 11:52
        Właśnie, mamy wpływ na przyszłość. Stąd też czasami moje skakanie
        oczu i desperackie próby dołożenia do owej przyszłości swojego
        kamyczka. Obyśmy z historii wyciągali wnioski i dbali aby zło nie
        wróciła.Nie lubię jak mi historia chichocze z telewizora.
        • remez2 Re: O ocenach będzie:-) Albo o szufladkowaniu. 22.04.09, 12:01
          Historia uczy jednego - że jeszcze nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła.:-(
          • kwiaty.polskie Re: O ocenach będzie:-) Albo o szufladkowaniu. 22.04.09, 12:08
            I tu jest problem.
            Jak to mówią" historia kołem się toczy".
            • remez2 Re: O ocenach będzie:-) Albo o szufladkowaniu. 22.04.09, 12:12
              kwiaty.polskie napisała:

              > I tu jest problem.
              > Jak to mówią" historia kołem się toczy".
              Tylko albo zbyt szybko i umyka nam moment nauki, albo zbyt wolno i on jeszcze
              nie dotarł. Skutek ten sam.
              • kwiaty.polskie Re: O ocenach będzie:-) Albo o szufladkowaniu. 22.04.09, 12:14
                I dlatego ciągle mamy powtórki z rozrywki. Smutne.
                • remez2 Re: O ocenach będzie:-) Albo o szufladkowaniu. 22.04.09, 12:17
                  kwiaty.polskie napisała:

                  > I dlatego ciągle mamy powtórki z rozrywki. Smutne.
                  A z drugiej strony, jak mawiał Tewie Mleczarz, repetitio est mater studiorum.
                  Więc może kiedyś ...
        • zzaqq Re: O ocenach będzie:-) Albo o szufladkowaniu. 22.04.09, 12:02
          kwiaty.polskie napisała:

          > Właśnie, mamy wpływ na przyszłość. Stąd też czasami moje skakanie
          > oczu i desperackie próby dołożenia do owej przyszłości swojego
          > kamyczka. Obyśmy z historii wyciągali wnioski i dbali aby zło nie
          > wróciła.Nie lubię jak mi historia chichocze z telewizora.

          I co ja jeszcze mam dopisać. Praktycznie już zamknęłaś wątek. Może tylko to by być człowiekiem ale to też już padło w wierszu.

          Jestem osobą bardzo dynamiczną, może nawet zbyt dynamiczną. Ma to swoje wady ale ma też zalety. Słowa powiedziane szybko są szczere.
          Słowa powiedziane wolno choć mogą być bardziej uprzejme ranią mocniej, bo zostały dobrze przemyślane.

          Moim ulubionym wierszem jest Nauka

          CytatTuwim Julian

          Nauka

          Nauczali mnie mnóstwa mądrości,
          Logarytmów, wzorów formułek,
          Z kwadracików, trójkącików i kółek
          Nauczali mnie - nieskończoności.

          Rozprawiali o cudach przyrody,
          Poznawałem rózne tajemnice:
          W jednym szkiełku - życie w kropli wody,
          W drugim zaś - kanały na księżycu.

          Mam tej wiedzy zapas nieskończony:
          2(pi)r,
          Jabłka, lampy Crookesy, Newtony,
          Azot, wodór, zmiany atmosfery...

          Wiem o kuli napełnionej lodem,
          O bursztynie, gdy się go pociera,
          Wiem, że cialo zanurzone w wodzie
          Traci tyle, ile ... et cethera.

          Ach, wiem jeszcze, że na drugiej półkuli
          Słońce świeci, gdy u nas jest ciemno.
          Różne rzeczy do głowy mi wkuli,
          Tumanili nauką daremną.

          I nic nie wiem, i nic nie rozumiem,
          I wciąż wierzę biednymi zmysłami,
          Że ci ludzie na drugiej półkuli
          Muszą chodzić do góry nogami.

          I do dziś mam taką szkolną trwoge.
          Bóg mnie wyrwie, a stanę bez słowa.
          Panie Boże - odpowiadać nie mogę,
          Ja - wymawiam się, mnie boli głowa.

          Trudna lekcja, nie mogłem od razu,
          Lecz nauczę się, po pewnym czasie.
          Proszę, zostaw mnie na drugie życie,
          Jak na drugi rok w tej samej klasie.


          Oddaje on jak żaden inny mój stosunek do konwenansów :)
          • kwiaty.polskie Re: O ocenach będzie:-) Albo o szufladkowaniu. 22.04.09, 12:07
            Wątku chyba nie zamknęłam.Mam taką nadzieję.
            Dorzucę pytanie:
            Czy owe ocenianie nie przychodzi nam czasem zbyt łatwo?
            • zzaqq Re: O ocenach będzie:-) Albo o szufladkowaniu. 22.04.09, 12:25
              kwiaty.polskie napisała:

              > Wątku chyba nie zamknęłam.Mam taką nadzieję.
              > Dorzucę pytanie:
              > Czy owe ocenianie nie przychodzi nam czasem zbyt łatwo?

              Dynamiczne przychodzi bardzo łatwo jest związane z intuicją. Gorzej jeśli ocenianie stateczne przychodzi nam równie łatwo.

              Intuicja jest bardzo pożądaną cechą. Pomaga nam się odnaleźć w każdym miejscu i o każdej porze. Dlatego boli mnie bardzo wychowywanie dzieci by zachowywały się według jakiegoś wzorca (który nie jest wzorcem ostatecznym). Zabieramy im dzieciństwo, a potem skazujemy na utrapienia w życiu dorosłym.

              Żyjemy w jednej Europie. Chyba już czas się asymilować zachowując swoje odrębności. Izolacja zawsze prowadzi do Zła.
    • gat45 A po zaszufladkowaniu ? 22.04.09, 12:20
      Bo jak sobie szufladkujemy w głębi duszy swej, to bardzo
      interesujące (nie kpię), ale takie raczej introwertyczne zajęcie.

      Ważne jak postępujemy z osobami, które zaszufladkowaliśmy w
      nienajlepszej przegródce.
      • kwiaty.polskie Jak zwykle w 10:-))) 22.04.09, 12:31
        Najważniejsze pytanie mi umknęło a Ty je podrzuciłaś.
        Dziękuję.
        • zzaqq Re: Jak zwykle w 10:-))) 22.04.09, 12:34
          kwiaty.polskie napisała:

          > Najważniejsze pytanie mi umknęło a Ty je podrzuciłaś.
          > Dziękuję.

          Pisałem już o tym :)
          • gat45 Niezupełnie. Ty pisałeś o tym, 22.04.09, 13:25
            zzaqq napisał:

            > kwiaty.polskie napisała:
            >
            > > Najważniejsze pytanie mi umknęło a Ty je podrzuciłaś.
            > > Dziękuję.
            >
            > Pisał
            > em już o tym
            :)

            jak inni postępują (wobec ciebie czy w ogóle wobec osoby trzeciej).
            A ja o tym, jak podmiot szufladkujący negocjuje sam ze sobą swoje
            postępowanie wobec osoby zaszufladkowanej.
            • zzaqq Re: Niezupełnie. Ty pisałeś o tym, 22.04.09, 13:28
              gat45 napisała:

              > zzaqq napisał:
              >
              > > kwiaty.polskie napisała:
              > >
              > > > Najważniejsze pytanie mi umknęło a Ty je podrzuciłaś.
              > > > Dziękuję.
              > >
              > > Pisał
              > > em już o tym
              :)
              >
              > jak inni postępują (wobec ciebie czy w ogóle wobec osoby trzeciej).
              > A ja o tym, jak podmiot szufladkujący negocjuje sam ze sobą swoje
              > postępowanie wobec osoby zaszufladkowanej.

              Pisałem o dwóch rodzajach ocen. Jedna jest oceną spontaniczną - dynamiczną.
              Druga jest oceną przemyślaną - stateczną.
              • remez2 Re: Niezupełnie. Ty pisałeś o tym, 22.04.09, 13:56
                > Pisałem o dwóch rodzajach ocen. Jedna jest oceną spontaniczną - dynamiczną.
                > Druga jest oceną przemyślaną - stateczną.
                Stateczną, statyczną, ostateczną?
                • zzaqq Re: Niezupełnie. Ty pisałeś o tym, 22.04.09, 14:04
                  remez2 napisał:

                  > > Pisałem o dwóch rodzajach ocen. Jedna jest oceną spontaniczną - dynamiczn
                  > ą.
                  > > Druga jest oceną przemyślaną - stateczną.
                  > Stateczną, statyczną, ostateczną?

                  Czepiasz się :)
                  • remez2 Re: Niezupełnie. Ty pisałeś o tym, 22.04.09, 14:06
                    zzaqq napisał:

                    > Czepiasz się :)
                    Ależ skąd. "chyciła" mnie naukowa dociekliwość. :-)
                    • zzaqq Re: Niezupełnie. Ty pisałeś o tym, 22.04.09, 14:10
                      remez2 napisał:

                      > zzaqq napisał:
                      >
                      > > Czepiasz się :)
                      > Ależ skąd. "chyciła" mnie naukowa dociekliwość. :-)

                      Dr Watson? :)

                      Chyba wolę jednak mniej naukowe analizy jeśli chodzi o ludzkie zachowania :)
                      • remez2 Re: Niezupełnie. Ty pisałeś o tym, 22.04.09, 14:16
                        > Chyba wolę jednak mniej naukowe analizy jeśli chodzi o ludzkie zachowania :)
                        Witaj w klubie. :-)
                        • zzaqq Znalazłem coś takiego :))))) 22.04.09, 14:31
                          remez2 napisał:

                          > > Chyba wolę jednak mniej naukowe analizy jeśli chodzi o ludzkie zachowania
                          > :)
                          > Witaj w klubie. :-)

                          Co do genów, IQ itd. nie mogę sie powstrzymać od przytoczenia anegdotki (uwaga: pochodzi ona z książki Watsona!):

                          pewien znany fizyk, któremu zaproponowano rolę dawcy w banku nasienia dla mam spragnionych inteligentnych dzieci odpowiedział, coś mniej więcej takiego:
                          Cytat“..jesli ktoś chce mieć genialne dziecko, to powinien raczej zwrócić sie do mojego ojca, który jest bezrobotnym irlandzkim alkoholikiem. Moi synowie są gitarzystami w zespole rock’owym..”.

                          Chyba wystaczy na podsumowanie dyskusji :)
                          • remez2 Re: Znalazłem coś takiego :))))) 22.04.09, 14:42
                            > pewien znany fizyk, któremu zaproponowano rolę dawcy w banku nasienia dla ma
                            > m spragnionych inteligentnych dzieci odpowiedział, coś mniej więcej takiego

                            > :
                            > Cytat“..jesli ktoś chce mieć genialne dziecko, to powinien raczej zwróc
                            > ić sie do mojego ojca, który jest bezrobotnym irlandzkim alkoholikiem. Moi syno
                            > wie są gitarzystami w zespole rock’owym..”.


                            > Chyba wystaczy na podsumowanie dyskusji :)
                            Z pewnością. :-))
                            Podczas przyjęcia G.B.Shaw, który słynął z brzydoty usłyszał od siedzącej obok
                            pięknej aktorki: "Mistrzu, powinniśmy mieć dziecko". Oczywiście, droga pani.
                            Zastanawiam się jedynie, że mogłoby wziąć urodę po mnie a rozum po pani".
                            • zzaqq A to dziad jeden :) 22.04.09, 14:45
                              remez2 napisał:
                              > Podczas przyjęcia G.B.Shaw, który słynął z brzydoty usłyszał od siedzącej obok
                              > pięknej aktorki: "Mistrzu, powinniśmy mieć dziecko". Oczywiście, droga pani.
                              > Zastanawiam się jedynie, że mogłoby wziąć urodę po mnie a rozum po pani".

                              Nie trzymał się konwenansów :)
                              • gat45 Re: A to dziad jeden :) 22.04.09, 15:08
                                zzaqq napisał:

                                > remez2 napisał:
                                > > Podczas przyjęcia G.B.Shaw, który słynął z brzydoty usłyszał od
                                siedzącej
                                > obok
                                > > pięknej aktorki: "Mistrzu, powinniśmy mieć dziecko". Oczywiście,
                                droga pa
                                > ni.
                                > > Zastanawiam się jedynie, że mogłoby wziąć urodę po mnie a rozum
                                po pani".
                                >
                                > Nie trzymał się konwenansów :)


                                Ależ trzymał się, jak najbardziej się trzymał ! Nie powiedział
                                przecież "odczep się, głupia babo". Tylko to samo, ale zgodnie z
                                towarzyską konwencją.
                                • zzaqq Re: A to dziad jeden :) 22.04.09, 15:19
                                  gat45 napisała:

                                  > zzaqq napisał:
                                  >
                                  > > remez2 napisał:
                                  > > > Podczas przyjęcia G.B.Shaw, który słynął z brzydoty usłyszał od
                                  > siedzącej
                                  > > obok
                                  > > > pięknej aktorki: "Mistrzu, powinniśmy mieć dziecko". Oczywiście,
                                  > droga pa
                                  > > ni.
                                  > > > Zastanawiam się jedynie, że mogłoby wziąć urodę po mnie a rozum
                                  > po pani".
                                  > >
                                  > > Nie trzymał się konwenansów :)
                                  >
                                  >
                                  > Ależ trzymał się, jak najbardziej się trzymał ! Nie powiedział
                                  > przecież "odczep się, głupia babo". Tylko to samo, ale zgodnie z
                                  > towarzyską konwencją.


                                  Gat - przecież żartuję. Jest to przykład jak powiedzieć komuś coś miłego by mu poszło w pięty. :)

                                  Mało mnie znasz, jestem bardzo rzadko poważnym człowiekiem. Są jednak sytuacje, że i ja trzymam się konwenansów, ale nie na forach internetowych. Prywatnie jestem ze wszystkimi praktycznie na per Ty. Jeśli zaś jest sprawa oficjalna nigdy nie zwracam się inaczej niż po tytule. Głupio, by mi było, ot choćby z różnicy wieku. :)
                            • ka.mu Shaw 22.04.09, 17:58
                              remez2, napisałeś nie całkiem zgodnie z przekazem.
                              Było tak:

                              Podczas przyjęcia G.B.Shaw, który słynął z brzydoty, usłyszał od siedzącej obok pięknej aktorki:
                              - Mistrzu, powinniśmy mieć dziecko, odziedziczyłoby po mnie urodę, a po panu rozum.
                              Shaw:
                              - A co, jeśli będzie odwrotnie?
                              • zzaqq Re: Shaw 22.04.09, 19:29
                                ka.mu napisała:

                                > remez2, napisałeś nie całkiem zgodnie z przekazem.
                                > Było tak:
                                >
                                > Podczas przyjęcia G.B.Shaw, który słynął z brzydoty, usłyszał od siedzącej obok
                                > pięknej aktorki:
                                > - Mistrzu, powinniśmy mieć dziecko, odziedziczyłoby po mnie urodę, a po panu ro
                                > zum.
                                > Shaw:
                                > - A co, jeśli będzie odwrotnie?
                                >

                                Coś czułem, że z tymi konwenansami nie tak :)
                              • gat45 Pewna dama przyszła do Bernarda Shaw... 22.04.09, 19:41
                                - Mistrzu ! - rzekła. - Chciałabym zrobić coś wielkiego i czystego.

                                - Niech pani umyje słonia.
                                • zzaqq Re: Pewna dama przyszła do Bernarda Shaw... 22.04.09, 19:48
                                  gat45 napisała:

                                  > - Mistrzu ! - rzekła. - Chciałabym zrobić coś wielkiego i czystego.
                                  >
                                  > - Niech pani umyje słonia.

                                  I od razu mamy oboje lepszy humor. Dużo zdrówka i śmiechu życzę - śmiech to
                                  zdrowie. Wierz mi czasami ludzie okazują się być lepszymi niż się to wydaje,
                                  patrząc przez okulary, na pierwszy rzut oka :)
      • remez2 Re: A po zaszufladkowaniu ? 22.04.09, 12:35
        gat45 napisała:

        > Ważne jak postępujemy z osobami, które zaszufladkowaliśmy w
        > nienajlepszej przegródce.
        Jeżeli jest to możliwe przestaję znać taką osobę osobiście, z widzenia a nawet z
        fotografii.
    • paczula8 Re: O ocenach będzie:-) Albo o szufladkowaniu. 22.04.09, 12:39
      Juz napisałam, ale powtórzę, nie oceniam ludzi po poglądach ...
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=88572&w=94311737&a=94368489
      a im trudniejszy przeciwnik, tym większą przyjemność czerpię z
      rozmowy ...
      a jeśli do tego (wielki) mój przeciwnik ma poczucie humoru i potrafi
      zachować dystans do świata, to i drobne złośliwości mi nie
      przeszkadzają ;)
    • sclavus W ramach oceniania i szufladkowania... 22.04.09, 12:41
      Co prawda, tu są ze sceny, ale między sobą...
      Myślę, że z nami jest podobnie... - nasze sympatie i antypatie, w
      jakiś sposób - pomimo, że wirtualnie - ale się ujawniają. I wtedy
      oceny i szufladki idą w ruch...
      Przy okazji, mądry cytat z Niezschego się tu przypałętuje, jakoby to
      memento:
      jedyną pociechą słabych są ich twarde zasady

      "To jest wspólne dla braci; w gruncie rzeczy obaj są podszyci
      tchórzem i jak wielu słabych ludzi uzupełniają brak odwagi twardymi
      zasadami. Dawno temu odkrył to Nietzsche: jedyną pociechą słabych są
      ich twarde zasady. Są pamiętliwi, są bezwzględni wobec innych i
      łagodni dla swoich"
      "Dlatego - drżyj Mojzesowicz, tak jak wcześniej drżeć musiał
      Libicki, a przed nim Dorn, Kaczmarek i Marcinkiewicz oraz cała armia
      polityków mniejszego kalibru. Drżyjcie, którzyście opuścili tonącą
      arkę, bo sternik Prawa i Sprawiedliwości, bojąc się stawić wam
      czoła, będzie miotał zza węgła kamienie pomówień i insynuacji. Zanim
      polegnie rażony własną bronią, rzuci jeszcze na rynek waszą teczkę,
      niuansik z alkowy, niedopłacone alimenty lub żydowskie pochodzenie"
      "I właśnie dlatego od pewnego czasu gram w grę wymyśloną przez
      Kaczyńskich. Oni oglądają i publikują ubecką teczkę Libickiego - ja
      czytam i opublikuję zawartość ich teczki. Oni polują - ja poluję.
      Źle się z tym czuję, mierzi mnie ta zabawa, nie leży w mojej naturze
      i mało mnie bawiąc - kosztuje wiele zdrowia. Ale wchodząc w ich
      skórę, przejmując ich metody, usiłuję znaleźć motywację, która nimi
      kieruje"
      "I widzę tylko tę jedną: przesłonięcie własnego tchórzostwa. Próbę
      wymazania kompleksów z młodości - kurdupli, przeganianych na
      podwórkach Żoliborza przez silniejszych kolegów, kompleksu
      słabosilnych, którzy respektują twarde zasady wyłącznie wobec
      słabszych od siebie. A kiedy nie dają sobie rady, chowają się za
      barykadą kobiecych spódnic lub sięgają po kaczuszkę"
      • paczula8 Re: W ramach oceniania i szufladkowania... 22.04.09, 13:29
        sclavus napisał:

        > Co prawda, tu są ze sceny, ale między sobą...
        > Myślę, że z nami jest podobnie...

        mów za siebie.


        > "To jest wspólne dla braci;(...)

        Ten wątek nie jest o Kaczyńskich.
        • sclavus wow!! n/t 22.04.09, 16:54

    • vargtimmen Re: O ocenach będzie:-) Albo o szufladkowaniu. 22.04.09, 14:03

      Najchętniej nie oceniam ludzi, dopóki nie muszę. A całościowo, to już w ogóle
      staram się nie.

      Dlatego oceniam czysto pragmatycznie, zachowania w konkretnych sytuacjach, o
      tyle, o ile mają wpływ na coś, na czym mi zależy. Staram się zrozumieć, czego
      się mogę spodziewać po kimś itp.

      O ile to możliwe, staram się dawać wyraz głównie ocenom pozytywnym (z naturalych
      względów nie dotyczy to politków).
    • manny_ramirez Re: O ocenach będzie:-) Albo o szufladkowaniu. 22.04.09, 15:16
      Wiesz mam problem z takim pieknie brzmiacymi recepturami. Czesto brzmia one
      pieknie a maja malo wspolbego z realiami.

      Czy idac za Sloniskim w czasie WWII mialem zaczac oplakiwac Niemcow jak zaczeli
      dostawac od Sowietow?

      Problem z takimi powiedzonkami jest taki ze sa czesto utopijne a gdy sie probuje
      wprowadzic w zycie utopie to historia uczy ze lakrstwo czesto gorsze jest od
      choroby.

      Najlepsza maksyme jaka znam i uwazam ja za rozsadna i nieutopijna jest proste
      "Nie rob drugiemu co Tobie niemilo."
      • kwiaty.polskie Re: O ocenach będzie:-) Albo o szufladkowaniu. 22.04.09, 15:23
        Dokładnie tak. Nie Hitlera ale Niemców i nie Sowietów tylko
        żołnierzy,którzy ginęli. Wojna to bezsens.
        Powinno być tak: dwóch polityków ma ochotę wypowiedzieć sobie wojnę
        to niech wezmą szabelki i zasuwają na ubitą glebę.:-)))
        Niemcy też cierpieli w czasie wojny, zołnierze stalinowskiej armii i
        ich rodziny też.
    • xenocide Re: O ocenach będzie:-) Albo o szufladkowaniu. 22.04.09, 19:43
      kwiaty.polskie napisała:


      > Część mojej pisaniny będzie też samokrytyką ;-))))
      >
      Wolalbym abys uzyla innego slowa niz "samokrytyka".

      :-))
      • kwiaty.polskie Re: O ocenach będzie:-) Albo o szufladkowaniu. 22.04.09, 19:59
        A to niby dlaczego?
        Z zebraniami ZMS Ci się kojarzy?
        • xenocide Re: O ocenach będzie:-) Albo o szufladkowaniu. 22.04.09, 21:42
          kwiaty.polskie napisała:

          > A to niby dlaczego?
          > Z zebraniami ZMS Ci się kojarzy?
          Z chinska rewolucja kulturalna.
Pełna wersja