kwiaty.polskie
22.04.09, 11:29
Jak to się drzewiej czyniło :-)) w pierwszych słowach tego wątku
dziękuję Paczuli za inspirację a Humerowi za mobilizację:-)))
Część mojej pisaniny będzie też samokrytyką ;-))))
Rzecz o ocenianiu ludzi. Czasem przychodzi mi to zbyt łatwo. Oceniam
ludzi po poglądach a to chyba za duże uproszczenie.
Pytania; Czy powinniśmy oceniać ludzi (*)?
Jeżeli tak, to jakie kryteria stosować?
Czy to jakie kto poglądy głosi ma wpływ na nasze widzenie tej osoby?
Czy czasem nie mylimy ataku na poglądy z atakiem na człowieka (*)?
Czy nie za łatwo i bezkrytycznie nam to przychodzi?
(*) - nie dotyczy czynnych polityków
Ja mam swoje kryteria.Oceniam wg receptury Słonimskiego:
Ten, co o własnym kraju zapomina
Na wieść, jak krwią opływa naród czeski,
Bratem się czuje Jugosłownianina,
Norwegiem, kiedy cierpi lud norweski,
Z matką żydowską nad podbite syny
Schyla się, ręce załamując żalem,
Gdy Moskal pada - czuje się Moskalem,
Z Ukraincami płacze Ukrainy,
Ten, który wszystkim serce swe otwiera,
Francuzem jest, gdy Francja cierpi, Grekiem-
Gdy naród grecki z głodu umiera,
Ten jest z ojczyzny mojej. Jest człowiekiem.
To ja, a co Wy na to?