Legendarna Anna Fotyga

23.04.09, 10:50
Oberwało mi sie trochę za nabijanie się z "biografii" Anny Fotygi,
no to żeby pokazać, że nie jestem taka najgorsza, wklejam, jak
niejaki "ryszard" wkurzył się na żale pani minister, że nazywają ją
miernotą i kuchtą, podczas gdy dyplomata afrykański wita ją
słowami "legendarna Anna Fotyga". Wpispochodzi ze "Spieprzaj Dziadu":

[...] ale jak usłyszałem zdanko o “legendarnej Annie Fotydze” (!),
to po prostu nie wytrzymuję!!! “Legendarne” skrzyżowanie stracha na
wróble ze zdechłą rybą, a matoł i kuchta są obraźliwym porównaniem
dla matoła i kuchty. Rozwielitka ma więcej osobowości, miotła
wdzięku a noga stołowa - inteligencji.
Może nie powinienem tak się wyrażać o, bądź co bądź, kobiecie, ale
ta “legendarna” po prostu mnie rozsierdziła!!!

ryszard dnia 22 kwietnia 2009
    • goniacy.pielegniarz Re: Legendarna Anna Fotyga 23.04.09, 11:56
      Ten występ poranionej, legendarnej kuchty, która lubi grać w orkiestrze i
      utrudniać pracę obcym wywiadom, przejdzie z pewnością do historii.
      • 3promile Re: Legendarna Anna Fotyga 23.04.09, 12:16
        Aż przykro było patrzeć. A co dopiero słyszeć...
    • remez2 Re: Legendarna Anna Fotyga 23.04.09, 12:16
      Sfotygowana niewiasta pewna
      Ministrem była - lecz jakby z drewna
      Chciała być miła
      eeeeee i yyyyy mówiła
      -Nikt takiego języka nie znał
    • taziuta Zespół sfotygowanego spowolnienia... ;) 23.04.09, 12:55
      damakier1 napisała:
      Re: Legendarna Anna Fotyga

      > Może nie powinienem tak się wyrażać o, bądź co bądź, kobiecie, ale
      > ta “legendarna” po prostu mnie rozsierdziła!!!

      Ryszard pewnie wcześniej się nie spotkał z 'zespołem sfotygowanego
      spowolnienia', natomiast dla interesujących się polityką to nic,
      niestety, nowego...
    • paczula8 Brzydki ten wątek 23.04.09, 20:05
      oprócz prostego wyśmiewania się z p.Fotygi, nie ma żadnych merytorycznych
      argumentów.
      To już lepszy* był Iwiński w dzisiejszym Salonie Politycznym Trójki, który
      powiedział, że "jej poglądy nie mieszczą się w głównym nurcie" ... jaki jest ten
      główny nurt, niestety już nie wyjaśnił.

      *) ale lepszy niewiele ;)
      • damakier1 A co tu argumentować? Koń jaki jest, każdy widzi. 23.04.09, 20:45

        paczula8 napisała:

        > oprócz prostego wyśmiewania się z p.Fotygi, nie ma żadnych
        merytorycznych
        > argumentów.
        • paczula8 a ja myślę, że stajnia 23.04.09, 20:51
          odgrywa tu najważniejszą rolę.
        • remez2 Re: A co tu argumentować? Koń jaki jest, każdy wi 23.04.09, 20:51
          Ale musisz przyznać, że cud miał miejsce. Narodowy zasób kadrowy - to nie byle co.
        • remez2 Re: A co tu argumentować? Koń jaki jest, każdy wi 23.04.09, 20:56
          Musisz przyznać, że cud miał miejsce. "Narodowy zasób kadrowy" to jest coś.
        • paczula8 tja, Giertych też był koń 23.04.09, 21:00
          dopóki był w koalicji ... że o innych nie wspomnę :)
          • damakier1 Re: tja, Giertych też był koń 23.04.09, 21:15
            paczula8 napisała:


            Napisałam "Koń, jaki jest [...]" odwołując się do encyklopedii
            Benedykta Chmielowskiego. Gdybym czyniła aluzję do wyglądu Fotygi,
            przywołałabym raczej lamę.

            Giertych nie podobał mi się i nie podoba niezależnie od tego, w
            jakim politycznym miejscu się znajduje.
            • remez2 Re: tja, Giertych też był koń 23.04.09, 21:21
              damakier1 napisała:


              > Napisałam "Koń, jaki jest [...]" odwołując się do encyklopedii
              > Benedykta Chmielowskiego. Gdybym czyniła aluzję do wyglądu Fotygi,
              > przywołałabym raczej lamę.
              >
              > Giertych nie podobał mi się i nie podoba niezależnie od tego, w
              > jakim politycznym miejscu się znajduje.
              Koń Który Mówi czyli Kłamca Jasnogórski.
            • paczula8 Re: tja, Giertych też był koń 23.04.09, 21:30
              damakier1 napisała:

              > paczula8 napisała:
              >
              >
              > Napisałam "Koń, jaki jest [...]" odwołując się do encyklopedii
              > Benedykta Chmielowskiego. Gdybym czyniła aluzję do wyglądu Fotygi,
              > przywołałabym raczej lamę.

              Wiem. Ja również nie robiłam aluzji do wyglądu, o czym świadczą słowa "że o
              innych nie wspomnę".



              > Giertych nie podobał mi się i nie podoba niezależnie od tego, w
              > jakim politycznym miejscu się znajduje.
    • woda.woda Bo to jest czarna legenda. 23.04.09, 20:12
      że nazywają ją
      > miernotą i kuchtą, podczas gdy dyplomata afrykański
      • paczula8 Re: Bo to jest czarna legenda. 23.04.09, 20:36
        woda.woda napisała:

        > że nazywają ją
        > > miernotą i kuchtą, podczas gdy dyplomata afrykański

        i feministki nie protestują? Przecież to dyskryminacja ze względu na płeć.
        • taziuta Re: Bo to jest czarna legenda. 23.04.09, 20:50
          paczula8 napisała:

          > i feministki nie protestują? Przecież to dyskryminacja ze względu
          > na płeć.

          Nie żartuj!
          Nie ze względu na płeć, lecz ze względu na przygłupawość!
          Chociaż, z drugiej strony, nieładnie się śmiać z przygłupów... ;)
          • paczula8 Re: Bo to jest czarna legenda. 23.04.09, 20:56
            nie żartuję, faceta nikt od kucht nie wyzywa => mamy do czynienia z seksizmem w
            czystej postaci :)
            Dunin, Środa, Szczuka ... gdzie one są, te wszystkie feministki?!;)
          • remez2 Re: Bo to jest czarna legenda. 23.04.09, 20:59
            Wy się Taziuta nie wymądrzajcie. Wczoraj potępialiście księży "gwałcicieli
            chłopców" a dzisiaj atakujecie poroniona. nieładnie.
            • taziuta Re: Bo to jest czarna legenda. 23.04.09, 21:15
              remez2 napisał:

              > ...Wczoraj potępialiście księży "gwałcicieli
              > chłopców" a dzisiaj atakujecie poroniona. nieładnie.

              Ale przecież (jako jedyny, spośród atakujących) w porę się
              zreflektowałem! Absolutnie się z Tobą zgadzam, że to nieładnie śmiać
              się z poronionych!
              • remez2 Re: Bo to jest czarna legenda. 23.04.09, 21:19
                taziuta napisał:

                > Ale przecież (jako jedyny, spośród atakujących) w porę się
                > zreflektowałem! Absolutnie się z Tobą zgadzam, że to nieładnie śmiać
                > się z poronionych!
                Samokrytyka przyjęta. Akces też. :-)
    • vargtimmen Re: Legendarna Anna Fotyga 23.04.09, 21:51


      Dyplomacja to trudne i wymagające zajęcie, do sprawowanie eksponowanego
      stanowiska potrzebne są liczne kwalifikacje i umiejętności, tak merytoryczne,
      jak dotyczące autoprezentacji.
      IMHO Anna Fotyga tych ostatnich nie ma, a merytorycznie też nie spełnia w dobrym
      stopniu wymagań, jakie powinna spełniać na tak ważnym stanowisku.


      Nazywanie jej "kuchtą" mnie jednak razi, bo nie dość, że wyklucza dyskusję na
      temat jej kompetencji, to zakłada w szczególności, że nazywający poradzili by
      sobie na stanowisku Anny Fotygi dużo lepiej... może tak jest, ale, pewności nie
      ma ;)
      • remez2 Re: Legendarna Anna Fotyga 23.04.09, 22:12
        vargtimmen napisał:

        >
        >
        > Dyplomacja to trudne i wymagające zajęcie, do sprawowanie eksponowanego
        > stanowiska potrzebne są liczne kwalifikacje i umiejętności, tak merytoryczne,
        > jak dotyczące autoprezentacji.
        Nie zapominajmy o prezencji.

        > Nazywanie jej "kuchtą" mnie jednak razi, bo nie dość, że wyklucza dyskusję na
        > temat jej kompetencji,
        Sam stwierdzasz, że ich nie ma więc o czym można dyskutować?
        > to zakłada w szczególności, że nazywający poradzili by
        > sobie na stanowisku Anny Fotygi dużo lepiej... może tak jest, ale, pewności ni
        > e
        > ma ;)
        Z całym szacunkiem ale jest to wniosek nie wprost.
        • vargtimmen Re: Legendarna Anna Fotyga 23.04.09, 22:20
          remez2 napisał:

          > vargtimmen napisał:
          >
          > >
          > >
          > > Dyplomacja to trudne i wymagające zajęcie, do sprawowanie eksponowanego
          > > stanowiska potrzebne są liczne kwalifikacje i umiejętności, tak merytoryc
          > zne,
          > > jak dotyczące autoprezentacji.
          > Nie zapominajmy o prezencji.
          >

          To mało istotne, Churchill też piękny nie był.

          > > Nazywanie jej "kuchtą" mnie jednak razi, bo nie dość, że wyklucza dyskusj
          > ę na
          > > temat jej kompetencji,
          > Sam stwierdzasz, że ich nie ma więc o czym można dyskutować?

          Można mieć inne zdanie na temat jej kompetencji, określenie "kuchta"
          uniemożliwia rozmowę, jest tylko niegrzecznym sposobem wyrażenia pogardliwego
          stosunku.


          > > to zakłada w szczególności, że nazywający poradzili by
          > > sobie na stanowisku Anny Fotygi dużo lepiej... może tak jest, ale, pewno
          > ści ni
          > > e
          > > ma ;)

          > Z całym szacunkiem ale jest to wniosek nie wprost.

          Dla mnie wprost, bo takie określenie stawia podmiot mówiący wysoko nad osobą
          ocenianą.
          • remez2 Re: Legendarna Anna Fotyga 23.04.09, 22:25
            > To mało istotne, Churchill też piękny nie był.
            Dobry żart. Ale prezencja to coś więcej niż uroda.
            > Dla mnie wprost, bo takie określenie stawia podmiot mówiący wysoko nad osobą
            > ocenianą.
            Należałoby na potrzeby tego wątku przyjąć definicję słowa "kuchta".
            • vargtimmen Re: Legendarna Anna Fotyga 23.04.09, 22:30
              remez2 napisał:

              > > To mało istotne, Churchill też piękny nie był.
              > Dobry żart. Ale prezencja to coś więcej niż uroda.

              No dobrze, o prezencję się spierał nie będę, nie jest ona dla mnie najbardziej
              istotna.


              > > Dla mnie wprost, bo takie określenie stawia podmiot mówiący wysoko nad os
              > obą
              > > ocenianą.
              > Należałoby na potrzeby tego wątku przyjąć definicję słowa "kuchta".


              Dla mnie to osoba mocno ograniczona, zdolna tylko do wykonywania najprostszych
              zajęć i to raczej nie samodzielnie.
              • remez2 Re: Legendarna Anna Fotyga 23.04.09, 22:46
                > Dla mnie to osoba mocno ograniczona, zdolna tylko do wykonywania najprostszych
                > zajęć i to raczej nie samodzielnie.
                Doskonale to ująłeś. A czy wiesz, że w MSZ miała ksywę "pani za godzinę"?
                • vargtimmen Re: Legendarna Anna Fotyga 23.04.09, 22:49
                  remez2 napisał:

                  > > Dla mnie to osoba mocno ograniczona, zdolna tylko do wykonywania najprost
                  > szych
                  > > zajęć i to raczej nie samodzielnie.

                  > Doskonale to ująłeś. A czy wiesz, że w MSZ miała ksywę "pani za godzinę"?

                  Nie, ale ogólnie rzecz biorąc, wolę powiedzieć: niekompetentna, słaba na swoim
                  stanowisku, niż powiedzieć kuchta. Taki mam dziwny gust, i co mi zrobisz?! ;).
                  • remez2 Re: Legendarna Anna Fotyga 23.04.09, 22:51
                    > Nie, ale ogólnie rzecz biorąc, wolę powiedzieć: niekompetentna, słaba na swoim
                    > stanowisku, niż powiedzieć kuchta. Taki mam dziwny gust, i co mi zrobisz?! ;).
                    Nic. Odpowiem Ci po czesku - a co mi po tym.
                    • vargtimmen Re: Legendarna Anna Fotyga 23.04.09, 22:59
                      remez2 napisał:

                      > > Nie, ale ogólnie rzecz biorąc, wolę powiedzieć: niekompetentna, słaba na
                      > swoim
                      > > stanowisku, niż powiedzieć kuchta. Taki mam dziwny gust, i co mi zrobisz?
                      > ! ;).
                      > Nic. Odpowiem Ci po czesku - a co mi po tym.

                      Ufff, ulga!
                      Wywalczyłem sobie prawo do nienazywania Anny Fotygi kuchtą! :)))
                      • remez2 Re: Legendarna Anna Fotyga 23.04.09, 23:03
                        vargtimmen napisał:




                        > Ufff, ulga!
                        > Wywalczyłem sobie prawo do nienazywania Anny Fotygi kuchtą! :)))
                        Masz rację ale jesteś daleki od ideału prawdy. Ja jej tak nie nazwałem.
                        • vargtimmen Re: Legendarna Anna Fotyga 23.04.09, 23:31
                          remez2 napisał:

                          > vargtimmen napisał:
                          >
                          >
                          >
                          >
                          > > Ufff, ulga!
                          > > Wywalczyłem sobie prawo do nienazywania Anny Fotygi kuchtą! :)))

                          > Masz rację ale jesteś daleki od ideału prawdy. Ja jej tak nie nazwałem.

                          OK, rozumiem, że po prostu, nazywanie jej "kuchtą" akceptujesz, jako "skrót
                          myślowy"? OK, tyle, że to utrudnia rozmowę na ten temat, jeśli ktoś ma o niej
                          inne zdanie.
                          • remez2 Re: Legendarna Anna Fotyga 23.04.09, 23:40
                            vargtimmen napisał:



                            > OK, rozumiem, że po prostu, nazywanie jej "kuchtą" akceptujesz, jako "skrót
                            > myślowy"?

                            Nie musisz wyzwośliwiać.
                            > OK, tyle, że to utrudnia rozmowę na ten temat, jeśli ktoś ma o niej
                            > inne zdanie.
                            Nawiasem mówiąc znam ten myk - nie jesteś prekursorem. A ja nie jestem forumową
                            matką Teresą. Odpowiadam za siebie, stać mnie na słowo przepraszam. Ale nie mam
                            powodu stawać w obronie osób, które chore okoliczności wyniosły o 19 szczebli za
                            wysoko. :-(
                            • vargtimmen Re: Legendarna Anna Fotyga 23.04.09, 23:43
                              remez2 napisał:

                              > vargtimmen napisał:
                              >
                              >
                              >
                              > > OK, rozumiem, że po prostu, nazywanie jej "kuchtą" akceptujesz, jako "skr
                              > ót
                              > > myślowy"?
                              >
                              > Nie musisz wyzwośliwiać.


                              Nie miałem takiej intencji, serio. Usiłuję zrozumieć.


                              > > OK, tyle, że to utrudnia rozmowę na ten temat, jeśli ktoś ma o niej
                              > > inne zdanie.


                              > Nawiasem mówiąc znam ten myk - nie jesteś prekursorem. A ja nie jestem forumową
                              > matką Teresą. Odpowiadam za siebie, stać mnie na słowo przepraszam. Ale nie ma
                              > m
                              > powodu stawać w obronie osób, które chore okoliczności wyniosły o 19 szczebli z
                              > a
                              > wysoko. :-(
                              >

                              Czyli uważasz, że niekompetencja jest tak rażąca, że trzeba ją potraktować
                              bardzo ostro?
                              • remez2 Re: Legendarna Anna Fotyga 23.04.09, 23:55
                                > Czyli uważasz, że niekompetencja jest tak rażąca, że trzeba ją potraktować
                                > bardzo ostro?
                                Tak. Uważam, że jest to kliniczny przypadek. I nie zawracałbym sobie nią głowy
                                gdyby nie obrzydliwy handel pomiędzy PO i PiS. Szkodliwy dla kraju. Mojego kraju.
                                • vargtimmen Re: Legendarna Anna Fotyga 24.04.09, 00:02

                                  OK, rozumiem motywację!
                                  Dobranoc!
                                  • remez2 Re: Legendarna Anna Fotyga 24.04.09, 00:07
                                    vargtimmen napisał:

                                    >
                                    > OK, rozumiem motywację!
                                    > Dobranoc!
                                    Dobranoc. :-)
      • xenocide Re: Legendarna Anna Fotyga 23.04.09, 22:12
        vargtimmen napisał:


        >
        > Nazywanie jej "kuchtą" mnie jednak razi,

        Mnie rowniez razi, a w stosunku do osoby pelniacej funkcje panstwowa jest
        niedopuszczalne.
        • remez2 Re: Legendarna Anna Fotyga 23.04.09, 22:15
          xenocide napisał:


          > Mnie rowniez razi, a w stosunku do osoby pelniacej funkcje panstwowa jest
          > niedopuszczalne.
          Jaką funkcję państwową pełni p. Anna F.?
          • xenocide Re: Legendarna Anna Fotyga 23.04.09, 22:22
            remez2 napisał:

            > xenocide napisał:
            >
            >
            > > Mnie rowniez razi, a w stosunku do osoby pelniacej funkcje panstwowa jest
            > > niedopuszczalne.
            > Jaką funkcję państwową pełni p. Anna F.?

            Pelnila. Sadzisz ze to zmienia kontekst nazwania kobiety kuchta ?
            >
            • remez2 Re: Legendarna Anna Fotyga 23.04.09, 22:29
              > Pelnila. Sadzisz ze to zmienia kontekst nazwania kobiety kuchta ?
              Tak. Trudno słowem kuchta określić mężczyznę. Po drugie - jedno z drugim nie ma
              związku.
              PS - pamiętasz jak nazywano w Twojej obecności W.Jaruzelskiego?
              • xenocide Re: Legendarna Anna Fotyga 23.04.09, 22:42
                remez2 napisał:

                ?
                > Tak. Trudno słowem kuchta określić mężczyznę. Po drugie - jedno z drugim nie ma
                > związku.
                > PS - pamiętasz jak nazywano w Twojej obecności W.Jaruzelskiego?

                W mojej obecnosci wyrazano sie o Jaruzelskim jak najgorzej i ja to podtrzymuje.
                To jest merytoryczna ocena jego dzialalnosci. Ja o nim nie napisze kuchta ale
                czlowiek oskarzony o zbrodnie.
                • remez2 Re: Legendarna Anna Fotyga 23.04.09, 22:50
                  xenocide napisał:




                  > W mojej obecnosci wyrazano sie o Jaruzelskim jak najgorzej i ja to podtrzymuje.
                  > To jest merytoryczna ocena jego dzialalnosci. Ja o nim nie napisze kuchta ale
                  > czlowiek oskarzony o zbrodnie.
                  Odpowiedzialność polityczna.
                  PS. Pełnił wyższe funkcje państwowe niż Anna F.
                  • xenocide Re: Legendarna Anna Fotyga 23.04.09, 22:56
                    remez2 napisał:


                    > Odpowiedzialność polityczna.
                    > PS. Pełnił wyższe funkcje państwowe niż Anna F.
                    >
                    Jednak jest istotna roznica, Jaruzelski stoi przed sadem za swoja dzialalnosc a
                    Fotyga nie.
                    • remez2 Re: Legendarna Anna Fotyga 23.04.09, 23:01
                      xenocide napisał:


                      > Jednak jest istotna roznica, Jaruzelski stoi przed sadem za swoja dzialalnosc a
                      > Fotyga nie.
                      Nic straconego. A ten proces (akt oskarżenia) TO FARSA.
                      • xenocide Re: Legendarna Anna Fotyga 23.04.09, 23:13
                        remez2 napisał:

                        A ten proces (akt oskarżenia) TO FARSA.
                        >
                        Znam twoje poglady i dlatego twoja ocena procesu Jaruzelskiego mnie nie dziwi.

                        Nie zmienia to faktu ze milo bylo z Toba pogadac :-)
                        • remez2 Re: Legendarna Anna Fotyga 23.04.09, 23:16
                          xenocide napisał:



                          > Nie zmienia to faktu ze milo bylo z Toba pogadac :-)
                          Bardzo dziękuję. Mnie również. :-)
      • goniacy.pielegniarz Re: Legendarna Anna Fotyga 24.04.09, 15:57
        vargtimmen napisał:


        > Nazywanie jej "kuchtą" mnie jednak razi, bo nie dość, że wyklucza dyskusję na
        > temat jej kompetencji, to zakłada w szczególności, że nazywający poradzili by
        > sobie na stanowisku Anny Fotygi dużo lepiej... może tak jest, ale, pewności ni
        > e
        > ma ;)


        Jeśli to było do mnie, to moja wypowiedź była jedynie złośliwym żartem, na który
        składały się określenia, których Fotyga sama używała podczas komisyjnego
        przesłuchania. Ten jej ton mnie tak rozbawił, że trudno się było powstrzymać.
    • xenocide Re: Legendarna Anna Fotyga 23.04.09, 22:04
      damakier1 napisała:
      Wpispochodzi ze "Spieprzaj Dziadu":
      >
      Widze ze nie interesujesz sie nowymi trenadami w EU.
      Na przyklad taki Sarkozy poszedl w slady LechaKacza i zwrocil sie tymi slowami :
      Spieprzaj, żałosny kretynie! - do Casse-toi alors pauvre con do swojego oponenta.


Pełna wersja