Obywatelu, nie doceniłeś ratlerków :)

24.04.09, 14:36
Ratlerek, inaczej pinczer karłowaty, jest znakomitym stróżem.
Odważny, zawsze czujny, jest psem wesołym, skorym do zabaw,
ruchliwym i bardzo dbałym o własną higienę. Jego inteligencja
dorównuje ognistemu temperamentowi. - to z encyklopedii Laruse'a z
tomu "Pies".
    • obywatel_js Re: Obywatelu, nie doceniłeś ratlerków :) 24.04.09, 14:39
      o!
      a czy laruś opisuje wynik konfrontacji ratlerka z wilkiem?
      • damakier1 Re: Obywatelu, nie doceniłeś ratlerków :) 24.04.09, 15:33
        > a czy laruś opisuje wynik konfrontacji ratlerka z wilkiem?
        Nie, ale z opisu wilka wynika, że wilk przewyższa ratlerka tylko
        siłą mięśni, IQ ma nic nie lepsze.
        • ellena_cyganka Re: Obywatelu, nie doceniłeś ratlerków :) 24.04.09, 15:41
          Dresy tez maja niskie IQ, ale raczej nikt nie dyskutuje, wszyscy
          przytakuja.
          • damakier1 Pozwól, Elleno, że Ci wyjaśnię - 24.04.09, 16:03
            że założyłam ten wątek, ponieważ Obywatel, który ma wybitne IQ,
            zwrócił się do mnie per "ratlerku". Prawdopodobnie w celu obrażenia
            mnie, a przynajmniej okazania lekceważenia.
            Jak zawsze, miło mi Cię widzieć :))
          • obywatel_js Re: Obywatelu, nie doceniłeś ratlerków :) 24.04.09, 23:31
            tak w życiu bywa, że ratlerkom też się zdaje, iż należy im przytakiwać
            takie intelektualne drechy
            • woda.woda Re: Obywatelu, nie doceniłeś ratlerków :) 24.04.09, 23:32
              ... przeciez nikt ci nie przytakuje...
        • obywatel_js Re: Obywatelu, nie doceniłeś ratlerków :) 24.04.09, 23:28
          kiepski ten opis
          brakuje też najważniejszej wiadomości:
          w razie konfrontacji wilk odchodzi tropem Wader
          a ratlerek ujada dalej przywiązany do swej ciasnej budy

          i to by było na tyle naszej konfrontacji
          • damakier1 Re: Obywatelu, nie doceniłeś ratlerków :) 25.04.09, 00:12
            A to była jakaś konfrontacja? Ja Cie tylko łagodnie podpuszczałam z
            przezabawnym zresztą skutkiem:)
            Ale rzeczywiście, odpuszczę, bo za bardzo przeżywasz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja