damakier1
24.04.09, 20:40
W tvn dziennikarz podaje wiadomość o odnalezieniu tej dziewczynki
z "Zielonej szkoły". Całej i zdrowej. I natychmiast padają twarde
pytania: czy te szkoły sa bezpieczne? czy nauczyciele pilnowali? kto
jest winien? I relacje z różnych wypadków.
Tak, wiem, że to są pytania zasadne. Ale sposób ich zadawania, ton,
wyraz twarzy - wszystko wskazywało, że nie chodzi o odpowiedzi na
nie. Najważniejszy był zawód, jaki ta nieszczęsna dziewczynka
sprawiła dając się odnaleźć. A jaki by to był wspaniały news, gdyby
ją na przykład rozszarpała ta zabłąkana puma?