kwadrydurka
25.04.09, 10:10
Dzień dobry w słoneczny sobotni dzień! :-)
Na dzisiaj zaplanowałam sprzątanie i ukwiecanie balkonu.
Mierząc siły na zamiary w pewnym momencie uświadomiłam sobie,
że nie miałabym nic przeciwko temu, gdyby ktoś
chciał mnie w tych pracach wyręczyć. A potem pojawiła się
następna myśl: właściwie dlaczego?
No to mam problem na wątek:
Kiedy (i czy) lubicie, gdy inni Was wyręczają, a kiedy
tego nie lubicie?
W czym (i czy) lubicie kogoś wyręczać?
Czy są sytuacje, kiedy wyręczanie jest obowiązkiem?
No i oczywiście: co rozumiecie przez "wyręczanie"/"wyręczanie się"?