Dodaj do ulubionych

I co Państwo na to?

27.04.09, 22:35
- Jak pan myśli, co jest w dzisiejszych czasach większym problemem: niewiedza
czy obojętność?
- Nie wiem. Nie obchodzi mnie to.
Obserwuj wątek
    • taziuta Re: I co Państwo na to? 28.04.09, 07:21
      remez2 napisał:

      > - Jak pan myśli, co jest w dzisiejszych czasach większym
      > problemem: niewiedza czy obojętność?
      > - Nie wiem. Nie obchodzi mnie to.

      A skąd wziąłeś ten cytat?
      Dzień dobry :)
    • paczula8 Re: I co Państwo na to? 28.04.09, 09:17
      remez2 napisał:

      > - Jak pan myśli, co jest w dzisiejszych czasach większym
      problemem: niewiedza
      > czy obojętność?
      > - Nie wiem. Nie obchodzi mnie to.


      obojętność.
      bo w przypadku obojętności i wiedza nic nie pomoże.
      • remez2 Re: I co Państwo na to? 28.04.09, 09:35

        > obojętność.
        > bo w przypadku obojętności i wiedza nic nie pomoże.
        Potrafię sobie wyobrazić sytuację pod wpływem której obojętność zamienia się w
        aktywność. Ale nagłe zdobycie wiedzy nie jest możliwe. Czyli może jednak brak
        wiedzy?
        • paczula8 Re: I co Państwo na to? 28.04.09, 09:57
          remez2 napisał:

          >
          > > obojętność.
          > > bo w przypadku obojętności i wiedza nic nie pomoże.
          > Potrafię sobie wyobrazić sytuację pod wpływem której obojętność
          zamienia się w
          > aktywność. Ale nagłe zdobycie wiedzy nie jest możliwe. Czyli może
          jednak brak
          > wiedzy?

          Sprawdźmy ...

          w przypadku braku obojetności mamy dwie możliwe sytuacje ...

          brak obojetności + brak wiedzy
          lub
          brak obojetności + wiedza
          => szanse są pół na pół.


          W przypadku obojętności, wiedza lub jej brak są bez znaczenia,
          wynik zawsze jest zero.

          wniosek - obojętność jest gorsza.
          • remez2 Re: I co Państwo na to? 28.04.09, 10:09
            Swego czasu w MZK Warszawa istniała Rada Naukowa, która głownie zajmowała się
            dwoma dyżurnymi tematami: współpraca koło - szyna i pantograf - sieć. Tzn. co
            powinno być trwalsze: koło czy szyna. Organizowano sesje naukowe, pisano
            doktoraty, robiono habilitacje. Pewnego dnia w skład rady nieroztropnie
            wprowadzono młodego inżyniera, który na drugim posiedzeniu zadał pytanie: co
            łatwiej wymienić: bandaż na kole czy szynę? I popsuł cały interes. A przecież
            pozostałym nie można było zarzucić obojętności.
            • paczula8 Re: I co Państwo na to? 28.04.09, 10:27
              remez2 napisał:

              > Swego czasu w MZK Warszawa istniała Rada Naukowa, która głownie
              zajmowała się
              > dwoma dyżurnymi tematami: współpraca koło - szyna i pantograf -
              sieć. Tzn. co
              > powinno być trwalsze: koło czy szyna. Organizowano sesje naukowe,
              pisano
              > doktoraty, robiono habilitacje. Pewnego dnia w skład rady
              nieroztropnie
              > wprowadzono młodego inżyniera, który na drugim posiedzeniu zadał
              pytanie: co
              > łatwiej wymienić: bandaż na kole czy szynę? I popsuł cały interes.
              A przecież
              > pozostałym nie można było zarzucić obojętności.

              młodemu inzynierowi tez nie.
            • paczula8 Re: I co Państwo na to? 28.04.09, 10:25
              woda.woda napisała:

              > > wniosek - obojętność jest gorsza.
              >
              > No nie. Jeśli ktoś nie wie a mówi/robi, to gorzej, niż nie
              mówi/robi.
              > Najpierw wiedzieć, potem mówić/robić.

              Z logiki wynika, ze w pierwszym przypadku masz 50% szany w drugim
              żadnej.

              BTW, lepsza jest zła decyzja, niż brak decyzji.
                • paczula8 Re: I co Państwo na to? 28.04.09, 10:29
                  3promile napisał:

                  > CytatBTW, lepsza jest zła decyzja, niż brak decyzji.
                  >
                  > Czy również w przypadku kogoś, kto ma myśli samobójcze?

                  Myśli to nie decyzja.

                  a bez decyzji łódź nie popłynie.
                    • paczula8 Re: I co Państwo na to? 28.04.09, 10:46
                      3promile napisał:

                      > Nie zrozumiałaś - czy lepiej że ktoś, kto myśli o samobójstwie,
                      podejmie
                      > decyzję, czy też lepiej, by na myśli się skończyło?

                      Nie wiem, nie mnie oceniać cierpienie ... ale zakładam, że ktoś ,
                      kto prosi o eutanazję, ma do tego powody.
                      Samobójstwo to eutanazja wykonana własnymi rękami.
              • remez2 Re: I co Państwo na to? 28.04.09, 10:39
                > BTW, lepsza jest zła decyzja, niż brak decyzji.
                W celu usprawnienia ruchu drogowego, zespół wybitnych (innych nie ma) ekspertów
                zaproponował: od pierwszego czerwca samochody osobowe jeżdżą tak jak dotychczas,
                ciężarowe lewą stroną jezdni a autobusy, konie i rowerzyści środkiem. Myślę, że
                lepiej będzie jeżeli taka decyzja nie zostanie podjęta.
                • paczula8 Re: I co Państwo na to? 28.04.09, 10:48
                  remez2 napisał:

                  > > BTW, lepsza jest zła decyzja, niż brak decyzji.
                  > W celu usprawnienia ruchu drogowego, zespół wybitnych (innych nie
                  ma) ekspertów
                  > zaproponował: od pierwszego czerwca samochody osobowe jeżdżą tak
                  jak dotychczas
                  > ,
                  > ciężarowe lewą stroną jezdni a autobusy, konie i rowerzyści
                  środkiem. Myślę, że
                  > lepiej będzie jeżeli taka decyzja nie zostanie podjęta.

                  wiesz, każdą sprawę mozna próbowac doprowadzić do absurdu, tylko po
                  co?
                  • remez2 Re: I co Państwo na to? 28.04.09, 10:52
                    > wiesz, każdą sprawę mozna próbowac doprowadzić do absurdu, tylko po
                    > co?
                    Aby pokazać, że złym jest pomysł na życie na zasadzie "albo to albo to". Że jest
                    miejsce na: "to i to". :-)
                    • paczula8 Re: I co Państwo na to? 28.04.09, 11:13
                      remez2 napisał:

                      > > wiesz, każdą sprawę mozna próbowac doprowadzić do absurdu, tylko
                      po
                      > > co?
                      > Aby pokazać, że złym jest pomysł na życie na zasadzie "albo to
                      albo to". Że jest
                      > miejsce na: "to i to". :-)

                      zgadzam się, jest miejsce na 'to i to', ale jest również miejsce
                      na 'to i tamto', 'tamto i to' oraz 'tamto i tamto' ;)
                    • paczula8 Re: I co Państwo na to? 28.04.09, 11:18
                      3promile napisał:

                      > A po to, żeby wykazać fałszywość zdania. Reductio ad absurdum
                      zadziałało i nie
                      > ma się o co teges ;)

                      Jesteś mężczyzną, żelazna logika na pewno nie jest Ci obca,
                      wykaż 'fałszywość zdania' punkt po punkcie :)
                          • 3promile Re: I co Państwo na to? 28.04.09, 11:29
                            Wykazał ci na konkretnym przykładzie, że podjęcie decyzji nie było lepsze od jej
                            braku. Ergo zakwestionował skutecznie twoją tezę jako taką. I się nie denerwuj
                            tak, bo będziesz miała zmarszczki i w ogóle...
                            • vargtimmen Re: I co Państwo na to? 28.04.09, 11:36
                              3promile napisał:

                              > Wykazał ci na konkretnym przykładzie, że podjęcie decyzji
                              > nie było lepsze od jej braku.
                              > Ergo zakwestionował skutecznie twoją tezę jako taką.


                              Hej, przecież to amerykańskie powiedzenie na temat decyzji dotyczy sytuacji, w
                              której jest konkretny problem do rozwiązania, tak lub siak, a decydujący trwa w
                              stanie bezwładu decyzyjnego.


                              > I się nie denerwuj tak, bo będziesz miała zmarszczki i w ogóle...

                              Coś Ty, raczej ogień w oczach i piękne rumieńce ;)
                            • paczula8 Re: I co Państwo na to? 28.04.09, 11:42
                              3promile napisał:

                              > Wykazał ci na konkretnym przykładzie, że podjęcie decyzji nie było
                              lepsze od jej
                              > braku.

                              chodzi o przykład z wybitnymi specjalistami, którym nie było
                              obojetne?

                              ten przykład mieści się w tym, co napisałam tutaj ...
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=88572&w=94599767&a=94611277
                              wiedza, zła lub dobra + brak obojetności daje szanse,
                              obojetność nie daje żadnej.

                              Z przykładu Remaza, w którym :
                              nieobojetni wybitni specjaliści podjeli złą decyzję,
                              nieobojetny młody inzynier podjał dobrą decyzję,

                              wniosek jaki się nasuwa brzmi:
                              większość nie zawsze ma rację:)


                              a nervosol weź sobie sam ;P
                                • paczula8 Re: I co Państwo na to? 28.04.09, 11:55
                                  3promile napisał:

                                  > tiny.pl/z1jm

                                  ach, o to chodzi ...:)
                                  "W celu usprawnienia ruchu drogowego, zespół wybitnych (innych
                                  nie ma) ekspertów
                                  zaproponował: od pierwszego czerwca samochody osobowe jeżdżą tak jak
                                  dotychczas,
                                  ciężarowe lewą stroną jezdni a autobusy, konie i rowerzyści
                                  środkiem. Myślę, że
                                  lepiej będzie jeżeli taka decyzja nie zostanie podjęta."


                                  ta decyzja mieści się w 50% złych decyzji, o których pisałam.
                                  => w zaden sposób nie podważa mojego wniosku.
    • vargtimmen Re: I co Państwo na to? 28.04.09, 11:27
      remez2 napisał:

      > - Jak pan myśli, co jest w dzisiejszych czasach większym problemem: niewiedza
      czy obojętność


      Niewiedza na jakiś temat to chwilowy stan umysłu.
      Obojętność to postawa, wybór.

      Wiedzę można nabyć, jeśli się nie jest obojętnym.
      Obojętność powoduje, że się nie wykorzystuje wiedzy.

      Dziecko nie ma żadnej wiedzy, ale ma pasję i może zrobić rzeczy ciekawe,
      zabawne, nowe. Zgorzkniały cynik ma wiedzę, ale wszystko jest mu obojętne, więc
      nie robi nic.
      • paczula8 Re: I co Państwo na to? 28.04.09, 11:32
        vargtimmen napisał:

        > remez2 napisał:
        >
        > > - Jak pan myśli, co jest w dzisiejszych czasach większym
        problemem: niewi
        > edza
        > czy obojętność
        >
        >
        > Niewiedza na jakiś temat to chwilowy stan umysłu.
        > Obojętność to postawa, wybór.
        >
        > Wiedzę można nabyć, jeśli się nie jest obojętnym.
        > Obojętność powoduje, że się nie wykorzystuje wiedzy.
        >
        > Dziecko nie ma żadnej wiedzy, ale ma pasję i może zrobić rzeczy
        ciekawe,
        > zabawne, nowe. Zgorzkniały cynik ma wiedzę, ale wszystko jest mu
        obojętne, więc
        > nie robi nic.

        wiedziałam :)))
        :*

        dzień dobry :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka