Czego jesteście pewni?

28.04.09, 08:03

I na czym swoją pewność opieracie?

    • obywatel_js że nie ma nic pewnego 28.04.09, 08:20
      na autopsji
      • kwadrydurka Re: że nie ma nic pewnego 28.04.09, 08:32
        obywatel_js napisał:

        ...że nie ma nic pewnego

        Co jest pewnego w autopsji
        że na niej opierasz pewność niepewności? :-)
        • obywatel_js Re: że nie ma nic pewnego 28.04.09, 08:42
          nie ma nic pewnego
          nawet to, że obiektywnie istnieje
          obiektywnie mogę być na przykład Twoim snem lub fragmentem kodu w Matrixie

          • kwadrydurka Re: że nie ma nic pewnego 28.04.09, 08:54
            obywatel_js napisał:

            > nie ma nic pewnego
            > nawet to, że obiektywnie istnieje
            > obiektywnie mogę być na przykład Twoim snem lub fragmentem
            > kodu w Matrixie

            To wytłumacz jeszcze, co to znaczy "obiektywnie" :-)
            • obywatel_js Re: że nie ma nic pewnego 28.04.09, 11:38
              > To wytłumacz jeszcze, co to znaczy "obiektywnie" :-)

              coś co widać przez cudzy obiektyw
              o ile jakikolwiek cudzy istnieje - być może jednak to Ty jesteś moim snem
    • gat45 Że chciałabym, zeby świat był lepszy 28.04.09, 08:24
      z obserwacji
      • kwadrydurka Re: Że chciałabym, zeby świat był lepszy 28.04.09, 08:30
        gat45 napisała:

        ... chciałabym, zeby świat był lepszy

        Lepszy - czyli jaki?
        Co byś poprawiła, gdybyś miała
        czarodziejską kredkę do tworzenia tego, czego brak
        i gumkę do usuwania tego, czego za wiele?
        • obywatel_js Re: Że chciałabym, zeby świat był lepszy 28.04.09, 08:33
          i prosił bym też uzasadnienie, dlaczego po tych poprawkach świat nie może
          stoczyć sie w jeszcze gorsze miejsce, niż teraz jest

          polecam uwadze film Efekt motyla
        • taziuta Re: Że chciałabym, zeby świat był lepszy 28.04.09, 08:48
          kwadrydurka napisała:

          > gat45 napisała:
          >
          > ... chciałabym, zeby świat był lepszy
          >
          > Lepszy - czyli jaki?

          Dla mnie lepszy, znaczy mniej egoizmów. Ale z drugiej strony, egoizm
          to (jeszcze przed lenistwem) główny bodzieć rozwoju/'postępu', więc
          mniej egoizmu, to mniej cywilizacji... ;)
          • kwadrydurka Re: Że chciałabym, zeby świat był lepszy 28.04.09, 08:52
            taziuta napisał:

            > mniej egoizmu, to mniej cywilizacji... ;)

            najlepiej nam było na drzewach? ;-)
            • obywatel_js Re: Że chciałabym, zeby świat był lepszy 28.04.09, 11:40
              miłość macierzyńska w 90% procentach (tak z kapelusza) podszyta jest egoizmem
              likwidując egoizm zwiększasz liczbę porzuconych dzieci

        • gat45 Ba ! Żebym ja to wiedziała, to dawno bym się była 28.04.09, 13:53
          kwadrydurka napisała:

          > gat45 napisała:
          >
          > ... chciałabym, zeby świat był lepszy
          >
          > Lepszy - czyli jaki?
          > Co byś poprawiła, gdybyś miała
          > czarodziejską kredkę do tworzenia tego, czego brak
          > i gumkę do usuwania tego, czego za wiele?

          wzięła do roboty i do poprawiania ! Ale NIE WIEM. Lepszy, po prostu.
          Tak na wyczucie.
          • kwadrydurka no i... 28.04.09, 22:18
            gat45 napisała:

            > bym się wzięła do roboty i do poprawiania ! Ale NIE WIEM.
            > Lepszy, po prostu.
            > Tak na wyczucie.

            ...pewnie na dodatek nie masz ani tej kredki zaczarowanej,
            ani gumki-myszki :-)

            Ale chyba w sumie i tak
            nie jest zły
            ten nasz świat? :-)
    • zzaqq Że jest za dużo nieszczerych pytań 28.04.09, 08:41
      a za mało szczerych odpowiedzi.

      Podpisano Intuicja :)
      • obywatel_js Re: Że jest za dużo nieszczerych pytań 28.04.09, 08:47
        szczere odpowiedzi na nieszczere pytania? nie za dużo byś chciał?

        podpisano: Cynik
      • kwadrydurka Re: Że jest za dużo nieszczerych pytań 28.04.09, 08:50
        zzaqq napisał:

        > a za mało szczerych odpowiedzi.

        No to odpowiadaj szczerze - i będzie lepiej :-)

        > Podpisano Intuicja :)

        oczywista.intuicja ? ;-)
        Weź nie strasz...
        • zzaqq A mogę się nie trzymać konwenansów towarzyskich? 28.04.09, 08:55
          kwadrydurka napisała:

          > zzaqq napisał:
          >
          > > a za mało szczerych odpowiedzi.
          >
          > No to odpowiadaj szczerze - i będzie lepiej :-)
          >
          > > Podpisano Intuicja :)
          >
          > oczywista.intuicja ? ;-)
          > Weź nie strasz...

          W końcu to nie restauracja tylko tawerna? :)
          • kwadrydurka Re: A mogę się nie trzymać konwenansów towarzyski 28.04.09, 09:00
            zzaqq napisał:

            > A mogę się nie trzymać konwenansów towarzyskich?

            > W końcu to nie restauracja tylko tawerna? :)

            O! :-)
            Czym są konwenanse towarzyskie?
            Jeśli można się ich trzymać, to czy znaczy, że są jakąś choćby
            namiastką pewności? A jeśli tak - to pewności czego?
            • zzaqq Dlaczego dlaczego :) 28.04.09, 09:04
              kwadrydurka napisała:

              Powiedziało 3 letnie dziecko do tatusia w parku i tatuś się popłakał ze śmiechu?
              Dlaczego :)

              > zzaqq napisał:
              >
              > > A mogę się nie trzymać konwenansów towarzyskich?
              >
              > > W końcu to nie restauracja tylko tawerna? :)
              >
              > O! :-)
              > Czym są konwenanse towarzyskie?
              > Jeśli można się ich trzymać, to czy znaczy, że są jakąś choćby
              > namiastką pewności? A jeśli tak - to pewności czego?
              • kwadrydurka Re: Dlaczego dlaczego :) 28.04.09, 09:08
                zzaqq napisał:

                > Powiedziało 3 letnie dziecko do tatusia w parku i tatuś się
                > popłakał ze śmiechu
                > ?
                > Dlaczego :)

                Może nie potrafił odpowiedzieć i postanowił wyśmiać
                dziecko, żeby ukryć w kpinie tę swoją niewiedzę?
                W końcu grunt - to autorytet :-)
                • damakier1 Re: Dlaczego dlaczego :) 28.04.09, 13:32
                  > Może nie potrafił odpowiedzieć i postanowił wyśmiać
                  > dziecko, żeby ukryć w kpinie tę swoją niewiedzę?
                  > W końcu grunt - to autorytet :-)

                  Jestem pewna, że to był fajny tatuś, rozbawiło go pytanie i ucieszył
                  się, że potomek zapędził go w kozi róg ;))
                  • zzaqq Re: Dlaczego dlaczego :) 28.04.09, 13:35
                    damakier1 napisała:

                    > > Może nie potrafił odpowiedzieć i postanowił wyśmiać
                    > > dziecko, żeby ukryć w kpinie tę swoją niewiedzę?
                    > > W końcu grunt - to autorytet :-)
                    >
                    > Jestem pewna, że to był fajny tatuś, rozbawiło go pytanie i ucieszył
                    > się, że potomek zapędził go w kozi róg ;))

                    Bo to tak wyglądało. Malec zadawał szereg pytań dlaczego a tatuś mu odpowiadał.
                    I w pewnym momencie malec zadał "dlaczego dlaczego" i czekał na odpowiedź. A
                    facet płakał ze śmiechu :)
                  • kwadrydurka Re: Dlaczego dlaczego :) 28.04.09, 21:59
                    damakier1 napisała:

                    > Jestem pewna, że to był fajny tatuś, rozbawiło go pytanie i ucieszył
                    > się, że potomek zapędził go w kozi róg ;))

                    Masz rację :-)

    • kwiaty.polskie Tego,że kiedyś umrę. 28.04.09, 08:55
      I chyba niczego innego.
      • kwadrydurka Re: Tego,że kiedyś umrę. 28.04.09, 09:05
        kwiaty.polskie napisała:

        > I chyba niczego innego.

        A co myślisz na temat tego "kiedyś"?
        Bardziej: "możliwe, że dziś"
        czy raczej "w nieokreślonej, dalekiej, przyszłości" ?


        • wos9 Re: Tego,że kiedyś umrę. 28.04.09, 09:17
          kwadrydurka napisała:

          > kwiaty.polskie napisała:
          >
          > > I chyba niczego innego.
          >
          > A co myślisz na temat tego "kiedyś"?
          > Bardziej: "możliwe, że dziś"
          > czy raczej "w nieokreślonej, dalekiej, przyszłości" ?
          >
          > A co to za różnica? Przecież rozmawiamy o tym, co PEWNE!
          >
          • kwadrydurka Re: Tego,że kiedyś umrę. 28.04.09, 22:21
            wos9 napisała:

            > A co to za różnica? Przecież rozmawiamy o tym, co PEWNE!

            Pewnie :-)

            Ale przyznasz chyba, że to "kiedyś" łagodzi nieco tę pewność ;-)
    • paczula8 że tu gdzie jestem świeci słońce 28.04.09, 09:03
      kwadrydurka napisała:

      >
      > I na czym swoją pewność opieracie?
      >

      widzę i czuję :)
      • obywatel_js wrong! tu gdzie jesteś widzisz że świeciło 8 minut 28.04.09, 11:43
        temu
        już może być 3 minuty po niespodziewanym przemienieniu się słońca w czarną
        dziurę, 3 minuty po rozpoczęciu się końca całej naszej galaktyki więc, ale tego
        jeszcze nie wiesz...
        • vargtimmen Re: wrong! tu gdzie jesteś widzisz że świeciło 8 28.04.09, 11:54
          obywatel_js napisał:

          > temu
          > już może być 3 minuty po niespodziewanym przemienieniu się słońca w czarną
          > dziurę, 3 minuty po rozpoczęciu się końca całej naszej galaktyki więc, ale tego
          > jeszcze nie wiesz...


          Wrong!

          Tu, gdzie jestem, świeci teraz, a tam gdzie ono jest, to diabli wiedzą ;)
          • obywatel_js Re: wrong! tu gdzie jesteś widzisz że świeciło 8 28.04.09, 11:55
            jestem pewien, że spałeś na tej lekcji ;)
            • vargtimmen Re: wrong! tu gdzie jesteś widzisz że świeciło 8 28.04.09, 15:52
              obywatel_js napisał:

              > jestem pewien, że spałeś na tej lekcji ;)

              To możliwe, bo zawsze lubiłem spać, ale pozwól, że spytam: co to znaczy, że
              "teraz u mnie świeci słońce"?
              • obywatel_js Re: wrong! tu gdzie jesteś widzisz że świeciło 8 28.04.09, 17:38
                to znaczy, że nie wiesz, iż "teraz docierają do Ciebie fotony wysłane ze Słońca
                8 minut temu" czy jakoś tak ;)
                • vargtimmen Re: wrong! tu gdzie jesteś widzisz że świeciło 8 28.04.09, 18:22
                  zobywatel_js napisał:

                  > to znaczy, że nie wiesz, iż "teraz docierają do Ciebie fotony wysłane ze Słońca
                  > 8 minut temu" czy jakoś tak ;)


                  No widzisz, wiedziałem, że coś innego przez to rozumiemy. Dla mnie to znaczy, że
                  teraz czuję na skórze ciepło popołudniowego słońca, że te nieszczęsne fotony
                  padają właśnie na moją siatkówkę.
                  • obywatel_js Re: wrong! tu gdzie jesteś widzisz że świeciło 8 29.04.09, 02:17
                    masz rację
                    południe to moment, w którym widzimy słońce w najwyższym punkcie
                    mimo, iż ta gwiazda od kilku minut może nie istnieć ;)

                    czyli o czym to świadczy?
                    że pewnym możemy być tylko tego, co nam mówią zmysły
                    ale nie rzeczywistości

                    w całkowicie ciemnym pokoju mogę być pewny przyjemności z odczuwania iż ktoś
                    głaszcze mnie po plecach
                    dopiero po zapaleniu światła może się okazać, że to jakiś zboczeniec był
      • zzaqq Ech co za skromność. :) 28.04.09, 12:04
        paczula8 napisała:

        Re: że tu gdzie jestem świeci słońce

        > kwadrydurka napisała:
        >
        > >
        > > I na czym swoją pewność opieracie?
        > >
        >
        > widzę i czuję :)

        Moje Ty Słonko :)

        Zapomniałaś dodać jeszcze wiem. :)
      • zzaqq Chyba Słoneczko zgasło :) 28.04.09, 22:43
        paczula8 napisała:

        > kwadrydurka napisała:
        >
        > >
        > > I na czym swoją pewność opieracie?
        > >
        >
        > widzę i czuję :)
        >

        Tak tylko się pytam :)
    • 3promile Re: Czego jesteście pewni? 28.04.09, 11:39
      Jestem pewny, że na nikim nie można bezgranicznie polegać.
      • zzaqq Nawet na sobie :) 28.04.09, 11:45
        3promile napisał:

        > Jestem pewny, że na nikim nie można bezgranicznie polegać.

        Pomijając ducha, dziś rano idę do samochodu - robię puk pilotem i ździwko,
        samochód miast się otworzyć się zamknął. A ja tak słodko sobie spałem w nocy :)
        • sclavus Re: Nawet na sobie :) 28.04.09, 12:24
          Żarty się ciebie trzymają...
          Czy wyobrażasz sobie, że polegasz na sobie i polegujesz tak z
          kwadrans... na sobie :))
          Pomijam tutaj cel...
          • zzaqq W myśl nauki KK jest to możliwe :) 28.04.09, 12:35
            sclavus napisał:

            > Żarty się ciebie trzymają...
            > Czy wyobrażasz sobie, że polegasz na sobie i polegujesz tak z
            > kwadrans... na sobie :))
            > Pomijam tutaj cel...

            Jedność duchem i ciałem po powiedzeniu sobie Tak. I wtedy polegujesz na
            sobie i jest Ci z tym dobrze :) Tylko dlaczego, tylko 15 minut :)

            A jak się mnie żarty mają nie trzymać, kiedy wczoraj wieściłem zgon tego forum,
            a dziś tyle ciekawy dyskusji? Jak podchodzić wtedy do siebie samego jak nie z
            przymrużeniem oka :)

            A samochód serio zostawiłem otwarty. I widać, że redaktor Sawka się myli,
            twierdząc, że to takie niebezpieczne miasto ten Wrocław. :)

    • remez2 Re: Czego jesteście pewni? 28.04.09, 12:54
      Posłużę się słowami Sokratesa - scio me nihil scire. A opieram się na własnych
      doświadczeniach.
Pełna wersja