of.woman.born
30.04.09, 12:57
Famom zdarzają się nader wspaniałomyślne gesty, na przykład: gdy fama spotyka
biedną upadłą nadzieję u stóp palmy kokosowej, zabiera ją do automobilu,
wiezie do siebie, forsownie ją odżywia i dostarcza rozrywek tak długo, aż
nadzieja nabierze sił i odważy się po raz drugi wdrapać na palmę kokosową. To
wykonawszy fama czuje się bardzo szlachetny i rzeczywiści jest szlachetny,
tyle że nie przychodzi mu do głowy, że za parę dni nadzieja znów będzie leżała
u stóp palmy. Podczas gdy nadzieja znów leży u stóp palmy, fama w swoim klubie
czuje się bardzo szlachetny wspominając, jak to pomógł upadłej nadziei.
Nie ma tu przedstawiciela kronopii, ale wierzę, że wszyscy lubimy Cortazara:-)