Chcesz zyc krocej nie pij

03.05.09, 09:32
"Umiarkowane spożywanie alkoholu wydłuża życie - potwierdzają naukowcy. Pijący
żyją dłużej niż abstynenci."

I tym pozytywnym akcentem rozpoczynam nowy dzien.

www.rp.pl/artykul/2,299764_Piec_lat_za_pol_kieliszka_.html
    • remez2 Re: Chcesz zyc krocej nie pij 03.05.09, 09:39
      xenocide napisał:

      > "Umiarkowane spożywanie alkoholu wydłuża życie - potwierdzają naukowcy. Pijący
      > żyją dłużej niż abstynenci."

      > I tym pozytywnym akcentem rozpoczynam nowy dzien.
      Alkohol wypity w miarę nawet w największych ilościach nie szkodzi.
      A kobiety żyją dłużej niż mężczyźni. Zwłaszcza wdowy.
      • loveable Re: Chcesz zyc krocej nie pij 03.05.09, 11:25
        Bo też piją naleweczki. :-)))

        remez2 napisał:

        A kobiety żyją dłużej niż mężczyźni. Zwłaszcza wdowy.
        • remez2 Re: Chcesz zyc krocej nie pij 03.05.09, 12:33
          > Bo też piją naleweczki. :-)))
          Zawsze miałem dobre zdanie o kobietach. No, może z wykluczeniem abstynentek. :-)
    • kwadrydurka Ach ci naukowcy... 03.05.09, 09:58
      ...czego to oni nie są w stanie potwierdzić...;-)

      Kiedyś czytałam o takim panu co to go przebadali z okazji
      okołosetnych urodzin. I dostał zalecenie (też pewnie przez naukowców
      potwierdzone) coby przestał jeść boczek na surowo, bo to niezdrowe okrutnie ;-)

      Co do picia - to bym nie przekładała tego tak prosto. Raczej skłaniam się do
      pośredniego działania alkoholu:
      umiarkowane picie, na dodatek jeśli w dobrym towarzystwie, wpływa na poprawę
      humoru. Śmiech to samo zdrowie - i właśnie śmianie się
      beztroskie przedłuża życie :-)


      • goniacy.pielegniarz Re: Ach ci naukowcy... 03.05.09, 11:04
        Mnie też zawsze fascynowały te wszystkie badania. Jakby to dobrze przejrzeć, to
        ciekawe, ile z tego by się wzajemnie wykluczało.
        Zresztą nawet nie musi wykluczać.
        Jedno pomaga na nerki, a psuje wątrobę. Inne robi dobrze na serce, ale szkodzi
        czemuś innemu. I tak dalej.
        Nic tylko siąść i popaść w paranoję.
        • xenocide Re: Ach ci naukowcy... 03.05.09, 11:05
          goniacy.pielegniarz napisał:


          > Nic tylko siąść i popaść w paranoję.
          >
          Nic tylko usiasc i sie napic :-)
          • goniacy.pielegniarz Można, można... 03.05.09, 11:11
            I to niekoniecznie wina.
            W pamięci utkwił mi gość, o którym czytałem jakiś czas temu. Był to chyba
            najstarszy Rosjanin, o ile dobrze pamiętam. Wypijał dziennie szklaneczkę whisky
            i wypalał jedno cygaro. Ale to nie były jedyne powody jego długiego życia.
            Twierdził, że dożył takiego wieku, bo się nigdy nie ożenił.
            • xenocide Re: Można, można... 03.05.09, 11:39
              goniacy.pielegniarz napisał:


              > Twierdził, że dożył takiego wieku, bo się nigdy nie ożenił.
              >
              W to moge uwierzyc :-)
              • kwadrydurka Re: Można, można... 03.05.09, 11:53
                Najdłuższą średnią wieku to chyba mnisi mają?
                I to z tych "najcięższych" reguł ;-)
                • xenocide Re: Można, można... 03.05.09, 12:55
                  kwadrydurka napisała:

                  > Najdłuższą średnią wieku to chyba mnisi mają?
                  > I to z tych "najcięższych" reguł ;-)

                  Jest jeszcze problem przestrzegania tych regul :-)
                  Oficjalnie osoba ktora zyla najdluzej jest Jeanne Calment, 122 lata 164 dni.
                  Jak pisal remeez pewnie wdowa :-)
              • wos9 Re: Można, można... 03.05.09, 11:57
                xenocide napisał:

                > goniacy.pielegniarz napisał:
                >
                >
                > > Twierdził, że dożył takiego wieku, bo się nigdy nie ożenił.
                > >
                > W to moge uwierzyc :-)

                To trochę przeczy Twojej prostej formule szczęścia. Jest w
                niej mowa o posiadaniu na stałe kogoś bliskiego. Bo chyba "papierek"
                nie ma znaczenia...
                • xenocide Re: Można, można... 03.05.09, 12:51
                  wos9 napisała:

                  > To trochę przeczy Twojej prostej formule szczęścia. Jest w
                  > niej mowa o posiadaniu na stałe kogoś bliskiego. Bo chyba "papierek"
                  > nie ma znaczenia...

                  Musze cie zmartwic ma znaczenie.
                  Jak slysze slowo slub to dostaje alergii. Bliskosci nie "determinuje" papierek tylko to cos czego nie da sie zapisac nawet na tym czerpanym.
                  • remez2 Re: Można, można... 03.05.09, 13:00
                    xenocide napisał:


                    > Musze cie zmartwic ma znaczenie.
                    > Jak slysze slowo slub to dostaje alergii. Bliskosci nie "determinuje" papierek
                    > tylko to cos czego nie da sie zapisac nawet na tym czerpanym.
                    Są trzy rodzaje małżeństwa: przed Bogiem, prawem i własnym sumieniem. To trzecie
                    jest nierozwiązywalne.
                  • wos9 Czyli piszesz DOKŁADNIE to, co ja! 03.05.09, 15:02
                    xenocide napisał:

                    > wos9 napisała:
                    >
                    > > To trochę przeczy Twojej prostej formule szczęścia. Jest w
                    > > niej mowa o posiadaniu na stałe kogoś bliskiego. Bo
                    chyba "papierek"
                    > > nie ma znaczenia...
                    >
                    > Musze cie zmartwic ma znaczenie.
                    > Jak slysze slowo slub to dostaje alergii. Bliskosci
                    nie "determinuje" papierek
                    > tylko to cos czego nie da sie zapisac nawet na tym
                    czerpanym.
                    • xenocide Re: Czyli piszesz DOKŁADNIE to, co ja! 03.05.09, 17:25
                      wos9 napisała:

                      Masz racje napisalem dokladnie to co ty.
                      Mam nadzieje ze nie popelnilem zbrodni :-)
    • goniacy.pielegniarz Kieliszek wina? 03.05.09, 11:08
      Moje kieliszki mają pojemność 0,6l i 0.7l.
      • wos9 Re: Kieliszek wina? 03.05.09, 11:59
        goniacy.pielegniarz napisał:

        > Moje kieliszki mają pojemność 0,6l i 0.7l.
        >
        > Czyli takie więcej "butelkowe".
      • remez2 Re: Kieliszek wina? 03.05.09, 12:37
        goniacy.pielegniarz napisał:

        > Moje kieliszki mają pojemność 0,6l i 0.7l.
        Pan Jan Onufry Zagłoba poniżej garnca krakowskiego nie schodził.
    • vargtimmen Re: Chcesz zyc krocej nie pij 03.05.09, 14:58

      Pijący umiarkowanie żyją nie tylko dłużej, ale i trochę weselej. A do tego
      bardziej po obywatelsku ;)

      Choć, podobno, czerwone wino zwiększa zagrożenie podagrą ;)
      • taziuta Re: Chcesz zyc krocej nie pij 03.05.09, 15:29
        vargtimmen napisał:

        >
        > Pijący umiarkowanie żyją nie tylko dłużej, ale i trochę weselej.
        > A do tego bardziej po obywatelsku ;)

        Po obywatelsku, jeśli piją akcyzowe! Aspołeczne typy piją bimber...
        • vargtimmen Re: Chcesz zyc krocej nie pij 03.05.09, 15:34
          taziuta napisał:

          > vargtimmen napisał:
          >
          > >
          > > Pijący umiarkowanie żyją nie tylko dłużej, ale i trochę weselej.
          > > A do tego bardziej po obywatelsku ;)
          >
          > Po obywatelsku, jeśli piją akcyzowe! Aspołeczne typy piją bimber...


          Założę się, że badania dotyczyły tylko praworządnych ;)

          Nota bene, Skandynawowie żyją najdłużej... a piją wcale nie mało!

          Za to mało mówią:


          Pili raz Szwed z Finem.

          Nalali po szklance.

          Szwed: "Na zdrowie!", Fin - nic. Wypili

          Nalali drugą.

          Szwed: "Na zdrowie!", Fin - się tylko popatrzył. Wypili

          Nalali trzecią.

          Szwed: "Na zdrowie!", Fin, zirytowany: "Pijemy, czy gadamy?!"
          • sclavus A mnie się... 03.05.09, 17:40
            przypomniało, jak to kiedyś dziennikarze wywiad z najstarszym
            człowiekiem robili...
            I go obrabiają:
            A co jadł całe życie?
            - tylko warzywa i korzonki...
            A co pił całe życie?
            - tylko mleko
            A te sprawy... no, te w łóżku?
            - nigdy się nie ożenił i nigdy nie miał takich spraw
            ... nagle za ścianą rumor straszny...
            Dziennikarze pytają, co to???
            - a nic - mówi staruszek - to tylko mój starszy brat po pijanemu
            piątej żonie awanturę robi, że mu pieczeń z dzika spaliła...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja