Dodaj do ulubionych

Ciche podwyżki w CastoKoronie we Wrocławiu

31.12.09, 14:31
Czy w waszych Casto są też ciche podwyżki i awanse?
U nas tak!!!
A wydało się wydało gdy przyszedł e-mail od asystentki dyra "zapraszam do
siebie osoby ..... na podpisanie aneksów. A na tablicy z nominacjami od 1,5 mc
od wysłania e-mail cisza. Dziwne ....
Obserwuj wątek
    • negr_worker Re: Ciche podwyżki w CastoKoronie we Wrocławiu 01.01.10, 09:57
      Wszędzie są ciche podwyżki, u nas też. Z reguły nie wiążą się z
      awansem bo wtedy wywiesza się je na tablicy, tylko dostaje się 100,
      150 zł więcej i podpisuje aneks. U nas były ostatnio w pazdzierniku,
      niestety mnie ominęły, ale wszyscy jak zwykle wiedzą kto ile dostał,
      zresztą co to za wielka tajemnica.
        • negr_worker Re: Ciche podwyżki w CastoKoronie we Wrocławiu 01.01.10, 17:50
          Z drugiej jednak strony nie ma też sensu ukrywanie ich, no bo i po
          co ? Może to prowadzić do sytuacji, w której nikt się nie upomnie o
          podwyżkę bo każdy będzie myślał, że podwyżek nie ma. A będą one
          rozdawane w sekrecie pod stołem według "kolesiowskich" układów.
          Lepsza chyba jest jawność i prawda, bo ogranicza to możliwość
          nieuczciwych kombinacji a jeśli podwyżki dostaną ci, którzy zasłużą
          na nie uczciwą pracą a nie włażeniem w dupę to będzie to wkazówką
          dla innych jak pracować, żeby zasłużyć na gratyfikację.
    • pawelu198104 Re: Ciche podwyżki w CastoKoronie we Wrocławiu 15.01.10, 13:44
      Panie i Panowie to teraz kolei na mnie, bo sprawa irytuje mnie do
      bólu. Chodzi o robienie z nas pajaców i ludzi nierozgarniętych przez
      dyrekcję i kierownictwo sklepu Castorama Wrocław Korona, o którym
      tutaj mowa. Osobiście przedstawię Wam tu zaraz pismo, które
      wystosowałem do samego Dyrektora Generalnego Castorama Polska i
      który jak łatwo się domyśleć temat olał i nawet nie odpisał. Dlatego
      też w tej sprawie o pomoc poprosiłem kilka stacji telewizyjnych i
      mam nadzieję, że temat zostanie załatwiony na łamach którejś z nich.

      Jeśli chcecie się przyłączyć do mojej wali, a jednocześnie pozostać
      anonimowi zapraszam. Piszcie do mnie na adres pawel@satelitarne.tv

      Oto treść pisma, o którym mowa powyżej:

      W nawiązaniu do wypowiedzi Pana Dyrektora Generalnego
      Castorama Polska – Janusza L. -, która ukazała się w Catopulsie nr 3
      (17)/2009 zwracam się z prośbą do Dyrekcji Generalnej Castorama
      Polska Sp. z o.o. o interwencję w sprawie, która toczy się od lutego
      2008 roku. Jestem pracownikiem sklepu Castorama Wrocław-Korona ul.
      Krzywoustego 126A, gdzie pełnię funkcję Doradcy Handlowego dz.
      Drewno i od chwili gdy w 2008 roku zachorowałem dość poważnie (w
      razie potrzeby mogę udostępnić historię choroby wraz z
      potwierdzeniem wykonania zabiegu, który pozwala mi obecnie normalnie
      funkcjonować) czuję się mobbingowany i zastraszany przez dyrekcję
      sklepu.
      Otóż po powrocie ze zwolnienia L4 w marcu 2008 roku zaczęły się
      problemy związane z zakazami w postaci pracy w niedzielę - jak
      usłyszałem od kierownika działu, pana Bogdana D. - praca w niedzielę
      traktowana jest jako premia i nie może jej otrzymywać ktoś kto
      choruje. A jaka jest w tym moja wina, że akurat zachorowałem, czy to
      fer wobec pracownika? Do dnia dzisiejszego mam również ograniczenie
      w postaci zakazu korzystania z urlopu na żądanie, co przecież
      gwarantuje kodeks pracy. Poza tym cztery dni urlopowe w ciągu
      każdego roku odejmowane są od urlopu wypoczynkowego na tenże właśnie
      cel.
      Kolejne zwolnienie L4 w okresie letnim 2008 roku doprowadziło do
      tego, że kierownik działu Drewno, pan Bogdan D. sprawdzał mój stan
      osobiście w moim domu. Wydaje się to być niezgodne z obowiązującym
      prawem, gdyż wyłącznie ZUS ma taką możliwość. Co więcej, jeśli
      podejrzewano mnie o symulowanie choroby to przecież można było mnie
      skierować na dodatkowe badania kontrole, o co sam zabiegałem –
      bezskutecznie zresztą.
      Inną dziwną i tajemniczą dla mnie sprawą jest to w jakim celu jeden
      z pracowników sklepu Castorama Wrocław-Korona wykonał w miesiącu
      sierpniu 2008 roku telefon do Banku Ge Money w celu potwierdzenia,
      czy staram się o przyznanie kredytu hipotecznego. Niestety bank po
      tymże telefonie odmówił mi dalszej współpracy, gdyż uznano, że skoro
      własny pracodawca mi nie ufa, to nie jestem osobą wiarygodną.
      Dyrektor Mariusz J. twierdzi, że miała to być pomoc w załatwieniu
      sprawy pozytywnie, w co jakoś trudno mi uwierzyć.
      Właśnie po tym wydarzeniu postanowiłem porozmawiać z dyrektorem
      sklepu Mariuszem J. Przedstawiłem wszystkie swoje odczucia i obawy
      związane z traktowaniem mojej osoby, jednak mimo pozornie udanej
      rozmowy nic się w tej sprawie nie zmieniło. Co więcej dyrektor
      starał się mnie przekonać, że sam wymyślam sobie tę chorą sytuację.
      Niestety w dalszym ciągu w mniejszym lub większym stopniu szukano na
      mnie przysłowiowego haka. Wreszcie w grudniu 2008 roku, tuż przed
      przyznaniem premii rocznej usłyszałem od swojego kierownika, że
      swoim zachowaniem opisanym w załącznikach do pisma, których tutaj
      nie przedstawię, zasłużyłem na naganę. W trakcie jej przyznania
      władze sklepu Castorama-Korona złamały cztery przepisy dotyczące
      wymierzania kary nagany, które zresztą zawarte są w dokumencie
      powszechnie znanym jako Kodeks Pracy (szczegóły w załączniku – moje
      pismo do dyr. Sklepu pana Mariusza J., którego tutaj również nie
      przytoczę, ale działo się wtedy oj działo. Na mocy przedstawionych
      przeze mnie argumentów pan dyrektor wymierzył mi karę upomnienia
      ustnego, bo podobno sprawa wcale nie była taka poważna, jak
      początkowo to wyglądało – o ironio. Przy tej okazji ustaliliśmy, że
      teraz już wszystko będzie odbywało się normalnie, bez inwigilacji i
      innych zbędnych procedur (nie zawsze zgodnych z prawem).
      W 2009 roku zdrowie mi dopisuje i wydawałoby się, że wszystko na
      pozór jest dobrze. Koledzy z działu bardzo chwalą sobie moją pracę i
      pomoc. Kierownik również jest bardzo zadowolony - dostrzegł ogromne
      postępy w moim rozwoju oraz moją pasję z jaką traktuję powierzane mi
      obowiązki. Niestety wszystko jest tylko pozorne.
      W sierpniu 2009 roku po raz pierwszy zostałem poinformowany przez
      kierownika Bogdana D. o tym, że moja praca zasługuje na nagrodzenie
      jej awansem na Doradcę Handlowego dz. Drewno II stopnia. Awans miał
      być przyznany od 1 października 2009 roku. Ocena przeprowadzona
      przez kierownika potwierdza, że faktycznie na takowy zasługuję.
      Jednak dyrektor sklepu, Pan Mariusz J. uznał iż moje wysiłki i wkład
      pracy jaki oferuję jest za mały i niestety wystarcza na przyznanie
      mi jedynie 100 zł podwyżki. Przy okazji otrzymałem wykład na temat
      wszechobecnego kryzysu, który jest jedną z przyczyn braku awansu.
      Dziwi mnie ten fakt, gdyż aż 13 osób w sklepie uzyskało awans, w tym
      także na stanowisko Doradcy Handlowego II stopnia. Nie wliczam to
      ludzi, którzy dostali podwyżki.
      Wiedząc, że rozmowy ustne nie przynoszą pożądanego skutku
      wystosowałem do dyrektora sklepu pismo, w którym zapytałem dlaczego
      zostałem potraktowany w taki sposób. Niestety to wywołało kolejną
      falę dyskusji i prób wymuszenia na mnie odstąpienia od żądania
      pisemnej odpowiedzi. W dniu 4 listopada 2009 roku zostałem wezwany
      przez kierownika Bogdana D. na rozmowę z dyrektorem sklepu Castorama
      Wrocław-Korona, podczas której proponowano mi opuszczenie szeregów
      Castoramy oraz straszono, że w razie dalszej chęci pozyskania
      pisemnej odpowiedzi zostanie mi zabrana podwyżka w kwocie 100 zł.
      Nota bene nie wyraziłem zgody na podpisanie aneksu do umowy, do
      chwili wyjaśnienia sprawy (bo oczywistym jest, że podpisanie owego
      dokumentu oznaczałoby zaakceptowanie jego warunków i brak możliwości
      dochodzenia swoich dalszych roszczeń). Kolejne zaskoczenie pan
      dyrektor przedstawił mi w swojej odpowiedzi z dnia 12 listopada 2009
      roku, z którego dowiedziałem się, że podwyżka ta została mi
      całkowicie zabrana gdyż nie chciałem podpisać aneksu, co więcej mam
      zwrócić omyłkowo wypłacone mi pieniądze. I tu pojawiają się moje
      pytania dodatkowe - Od kiedy podwyżka jest pomyłką? A jeśli ktoś się
      pomylił, to jak to świadczy o pracodawcy? I dlaczego to ja mam
      zwracać pieniądze, od których potrącone zostały wszystkie składki
      oraz podatek?. Moje wątpliwości budzi przy tej okazji pewna rzecz.
      Otóż inne osoby, które dostąpiły zaszczytu podpisania aneksu do
      umowy zostały poproszone o podpisanie aneksów w dniu 13 listopada
      2009 roku o godzinie 10:20 w mailu przesłanym do asystentów działów
      przez asystentkę dyrektora, Panią Aleksandrę Z. Czyżby dyrekcja
      sklepu wierzyła, że ma przed sobą idiotę, który da się złapać na
      taki trik i podpisze owe pismo, mimo iż złożył w dniu 2 listopada
      2009 roku prośbę o wyjaśnienie dlaczego nie otrzymał awansu. To
      raczej nie najlepiej świadczy o traktowaniu pracowników przez
      pracodawcę.
      Wracając jednak do pisma dyrektora z dnia 12.11.2009 roku, nie ma w
      nim żadnych konkretów na temat tego co jest przyczyną braku
      uzyskania przeze mnie awansu. Praca w grupie została przez mojego
      kierownika oceniona najwyżej (ekspert), sklep nie jest chyba w tak
      złej kondycji finansowej skoro inni pracownicy dostali awanse, a
      dodatkowo modernizowane są bramy na terenie sklepu, wprowadzane są
      czytniki i karty dla pracowników oraz czujniki uderzeń do wózków
      widłowych Dodatkowo sam Pan Dyrektor Generalny wyraził optymizm i
      zadowolenie z wyników finansowyc
      • pawelu198104 Re: Ciche podwyżki w CastoKoronie we Wrocławiu 15.01.10, 13:46
        finansowych Castorama Polska.
        Co więcej, jak traktować pracodawcę, który w obliczu problemu
        proponuje pracownikowi, kolejny już raz, odejście z pracy? Pytam,
        dlaczego mam się zwalniać skoro lubię swoją pracę? Poza tym zgodnie
        z ocenami kierownika działu, bardzo dobrze wpisuję się w
        przedstawione przez Dyrektora Generalnego Castorama Polska, Pana
        Janusza L., ABC handlu. Czy każdego niewygodnego pracownika
        najlepiej jest zwolnić? Jeśli tak, to proszę mi wskazać za co
        miałbym być zwolniony, bo chyba nie za to, że chcę dowiedzieć się
        dlaczego od ponad roku jestem traktowany w dziwny sposób, żeby nie
        powiedzieć mobbingowany. Jak więc pracować zgodnie ze swoim
        przekonaniem na dobro firmy, gdy wciąż ktoś pokazuje mi, że to nie
        ma sensu. Staram się pomimo tego wywiązywać wzorowo ze swoich
        obowiązków i myślę, że to udaje mi się to bardzo dobrze.
        Wspomnę, że przypadków podobnego traktowania pracowników w sklepie
        Castorama Wrocław-Korona jest więcej. Jednak do tej pory nikt nie
        miał odwagi poruszyć tego tematu w taki sposób. W ostatnich latach,
        koledzy z mojego działu również mieli przyznawane awanse na wyższe
        stopnie, po czym nagle dowiadywali się, że będą zarabiać mniej, gdyż
        obniżony został im stopień np. z III na II lub z III stopnia na I
        Technicznego.
        Kolejne moje pytanie, to – co sądzić o awansie osoby, która pracuje
        przez okres sześciu miesięcy i staje się zastępcą kierownika działu
        serwis i całkiem przypadkiem pewnie jest ona bratem kierownika ds.
        bezpieczeństwa w tym samym sklepie. Czy właśnie brak jasnych wskazań
        tyczących się przyznawania awansów nie jest powodem takich dziwnych
        sytuacji. Wydaje mi się, że dobrze byłoby to w jakiś sposób uściślić.
        Mam nadzieję, że sprawa zostania wyjaśniona przez Dyrekcję
        Generalną Castorama Polska w sposób satysfakcjonujący obie strony –
        Castoramę oraz mnie, jako pracownika. W przypadku, gdy moje prośby
        zostaną potraktowane w sposób mało ważny sprawa będzie miała swój
        dalszy ciąg, ponieważ uważam, że tak nie powinno się taktować
        pracownika. Natomiast nie chcę robić nic poza plecami pracodawcy i
        dlatego też staram się ową sprawę wyjaśnić najpierw z osobami, które
        uważam za władne w tym temacie.
        Na koniec dodam również, że pracownicy sklepu są straszeni
        przez dyrekcję, że będą nagrywani w chwilach kiedy nie pracują i
        będzie to wykorzystywane do nieudzielania im awansów lub karania –
        przecież to jest mobbing! Dodatkowo mimo braku zapisu o
        odpowiedzialności materialnej często pojawią się informacje, że
        pracownik będzie płacił za zniszczone mienie – tylko na jakiej
        podstawie? W momentach przyznawania kar nagan wielu z karanych
        dostaje ultimatum, albo podpiszesz albo zostaniesz zwolniony. Czy to
        jest normalne traktowanie pracowników? Jak w takich warunkach
        normalnie pracować i czuć się dobrze psychicznie?
        Kolejną kwestią, która budzi moje ogromne wątpliwości jest zakaz
        opuszczania hali sklepu po godzinie 17:00. A jeśli mam w szatni
        swoje picie bądź musi wyjść do toalety, czy to jest normalne i
        humanitarne? A na hali nie można posiadać własnego picia, etc.
        Dlaczego nie wolno nam, pracownikom wychodzić po 17:00 na przerwę? A
        może by tak zamknąć kogoś z dyrekcji poza biurem na 4 godziny, bez
        wody i przerwy, ciekawe jakby się wtedy taka osoba czuła. Co więcej
        informacje pozyskane przeze mnie od przedstawicieli Państwowej
        Inspekcji Pracy jasno wskazują, że pracownik ma prawo dostępu do
        pomieszczeń socjalnych, które mają być zapewnione i należycie
        utrzymywane przez pracodawcę.
        Dodatkowo każdy z nas z tytułu pracy przez osiem godzin dziennie ma
        prawo siedzieć w poradach przez kilka minut w ciągu jednej godziny,
        ponieważ takie są przepisy kodeksu oraz co więcej Sąd
        Administracyjny wydaje wyroki za nieudostępnianie pracownikom miejsc
        siedzących, gdy ci pracują po osiem godzin na stojąco.
        • aaazzzz Choroba nie wybiera! 23.01.10, 00:01
          Ech - no coz zrobic! Kolejny, niezrownowazony emocjonalnie a co gorsza
          schizofremik - rozbeczany z powodu utraty pracy! pawelu198104 - w kazdej innej
          firmie juz daaaaawno wylecialbys na pysk i nikt nie pytalby Cie o jakiekolwiek
          zdanie ani nie przerpowadzalby z Toba zadnych rozmow - takze wyrazy uznania za
          cierpliwosc i wyrazy wspolczucia dla Dyrektora Sklepu. Dyrektor Generalny nie
          odpisal pewnie na Twoje pismo bo jak je przeczytal to musial sie pewnie chlopina
          zastanawiac przez 3 godziny o Ci w ogole chodzi!
          Byles juz u 3 adwokatowsmile Hmmm - tylko po co az u 3? Niewystarczylby jeden a
          dobry- takich we Wrocławiu nie brakuje. Sadze ze nie byles u zadnego a jesli juz
          trafisz i pokazesz czlonkowi palestry to co tutaj napisales to niestety obawiam
          sie o jakies biedne adwokackie serce Wrocławia!
          Coz moge polecic - napewno napisz do SUPERWIZJERA, TVN-u, UWAGI, Sadu Pracy -
          sprobuj jeszcze moze zainteresuje sie tematem ABW, CBA, PG no i moze oczywiscie
          ktos z szeroko pojetego DISCOVERY!
          A tym czasem w dniu jutrzejszym w przerwach pomiedzy calodniowym siedzeniem przy
          tym watku i co 2 minutowym odswiezaniem strony aby moc dalej jaczyc temat i sie
          podniecac prosze wpisac w GOOGLE - "PSYCHOTERAPIA WROCŁAW" To pierwszy i
          najrozsadniejszy etap walki z Castorama w Polsce.
          Jak znajdziesz chwilke czasu to mozesz zawsze poprowadzic swoja firme. A jak nie
          to zawsze mozesz zaniesc do ZUSU zwolnienie tylko w tym przypadku wyladujesz na
          komisji po 30 dniach a 31 dnia juz bedziesz odwiesic zwolnienie!!
        • kowalskiki Re: Ciche podwyżki w CastoKoronie we Wrocławiu 25.01.10, 20:33
          pawelu198104 napisał:

          > Na koniec dodam również, że pracownicy sklepu są straszeni
          > przez dyrekcję, że będą nagrywani w chwilach kiedy nie pracują i
          > będzie to wykorzystywane do nieudzielania im awansów lub karania –
          > przecież to jest mobbing! Czy to
          > jest normalne traktowanie pracowników? Jak w takich warunkach
          > normalnie pracować i czuć się dobrze psychicznie?
          > Kolejną kwestią, która budzi moje ogromne wątpliwości jest zakaz
          > opuszczania hali sklepu po godzinie 17:00. A jeśli mam w szatni
          > swoje picie bądź musi wyjść do toalety, czy to jest normalne i
          > humanitarne? A na hali nie można posiadać własnego picia, etc.
          > Dlaczego nie wolno nam, pracownikom wychodzić po 17:00 na przerwę? A
          > może by tak zamknąć kogoś z dyrekcji poza biurem na 4 godziny, bez
          > wody i przerwy, ciekawe jakby się wtedy taka osoba czuła. Co więcej
          > informacje pozyskane przeze mnie od przedstawicieli Państwowej
          > Inspekcji Pracy jasno wskazują, że pracownik ma prawo dostępu do
          > pomieszczeń socjalnych, które mają być zapewnione i należycie
          > utrzymywane przez pracodawcę.
          > Dodatkowo każdy z nas z tytułu pracy przez osiem godzin dziennie ma
          > prawo siedzieć w poradach przez kilka minut w ciągu jednej godziny,
          > ponieważ takie są przepisy kodeksu oraz co więcej Sąd
          > Administracyjny wydaje wyroki za nieudostępnianie pracownikom miejsc
          > siedzących, gdy ci pracują po osiem godzin na stojąco.


          pawełku a gdzie byłeś jak przyjmowałeś się do pracy ? o tym że po 17 nie można
          wychodzić było wiadomo już dawno poza tym zawsze możesz wyjść po 17 tylko
          musisz uzyskać zgodę kierownika dyżurnego ; toaletę masz na dole możesz
          chodzić ile wlezie ( tak dla ciebie kiedyś za czasów pewnego dyrektora na
          stołówce były wyznaczone godziny przerw dla każdego działu i nikt nie krzyczał
          z tego powodu ) . Ze ktoś podgląda cię przez kamery ? No cóż o tym też było
          ci wiadomo , a że ktoś chce to użyć jako dowód twojego lenistwa - jego prawo
          . Same dyrdymały piszesz .

          Może po prostu potrzebujesz takiego medialnego rozgłosu ???

          Paweł i jego nierówna walka z Casto - nowy serial na TVTRWAM smilesmile
      • karolsawiak Re: Ciche podwyżki w CastoKoronie we Wrocławiu 15.01.10, 17:38
        Myślę że w tak poważnej sprawie błędem jest pisanie na nieoficjalnym
        forum , które możesz potraktowac jako rozrywkę po pracy ,a nie jako
        wyrocznię w sprawach ważnych dla Ciebie . Chyba na oficjalnej
        stronie na forum jest odp. dział gdzie bardziej poważnie zostaniesz
        potraktowany . Życze powodzenia , w części spraw o jakich piszesz w
        pełni Cię rozumiem . Polecam drogę " Sąd Pracy " który sporo takich
        spraw rozpatruje w dość szybkim terminie na korzyść pracownika i
        jest to oczywista oczywistość . Trzymaj się kolego .
        • pawelu198104 Re: Ciche podwyżki w CastoKoronie we Wrocławiu 15.01.10, 18:23
          Pisałem już na forum oficjalnym, do dyrekcji castoramy, do
          dyrektora, przeprowadziłem wiele rozmów z dyrektorem sklepu oraz
          kierownikiem działu. Wszystko na nic. Do sądu pracy pozew już
          złożyłem, ale chcę także aby większa liczba pracowników, którzy mają
          odwagę zrobiła wraz ze mną porządek z owymi praktykami. Tak nie może
          być, że pracodawca robi sobie cyrk z poważnych spraw i jeszcze
          szykanuje przy tym dobre imię pracownika. Pozdrawiam i dzięki za
          dobre słowo oraz zrozumienie.
        • pawelu198104 Re: Ciche podwyżki w CastoKoronie we Wrocławiu 20.01.10, 14:41
          Dzięki brachu za dobre słowo. Myślę, że moje zaparcie (nie mylić z
          problemami gastycznymi) jest na tyle wielkie, że Castorama nie
          będzie miała łatwo, a i w sądzie ciężko im będzie udowodnić iż byłem
          złym pracownikiem mimo, że mają niby dwie notatki asystentki działu
          i zastępcy kierownika. Pojawiły się one w grudniu 2009 roku, a ja
          swoją sprawę zainicjowałem w listopadzie 2009 roku. Oznacza to
          jedynie, że stałem się niewygodny to podkładki sobie zrobilismile
          Będzie się działo, oj będzie - jak to mówi Jurek Owsiaksmile
          • perszing-1 Re: Ciche podwyżki w CastoKoronie we Wrocławiu 20.01.10, 16:58
            Oj paweł zwolnić chcieli cię dawno tylko chcieli dać ci szanse na poprawę a w
            sądzie nie będzie im ciężko udowodnić że byłeś kiepskim pracownikiem . Wszyscy
            ci biją brawo a oni niewiedzom jaki ty jesteś oni są rządni afery i ciekawi
            finału. a co się stało z twoją koleżanką z tvnu przecież temat brała od ręki ja
            wiem że to była jedna z miliona bajek jakie opowiadałeś na magazynie godzinami i
            co pózniej nogi cię bolały że chciałeś usiąść.Pomieszczeń socjalnych było ci
            mało na dole że płakałeś że po 17 tej nie można chodzić do góry przecież i tak
            latałeś zawsze z kolą w kieszeni przecież ty wątrobe masz chorą i nie możesz
            gazowanego lekarz ci nie powiedział powiedział ci że masz dietę i musisz jadać w
            kfc przecież tak mówiłeś to są twoje słowa.
            • 3hehehe Re: Ciche podwyżki w CastoKoronie we Wrocławiu 20.01.10, 17:27
              Tak Tak Pawełku, To Prawda Problemy zdrowotne zero tlustego nie
              mozesz jesc a Tyle razy widziano cie w kfcsmile dieta Kfc po Twojej
              jak To Nazwałes "cięzkiej" chorobie, byś sie wstydzil czleku okrutny
              oczerniac innych , nie buj sie swiadkowie sie znajda ale nie za
              toba a przeciwko tobie, jaki ty byles pracowitysmile, a co do tego co
              pisales ze tylko zus moze , przyjsc i sprawdzic pracownika, wcale
              nie prawda zle znasz prawo ktos cie oklamal, pracodawca moze
              sprawdzic swojego pracownika w kazdej chwili, uu socjalne na gorze
              niedostepne po 17, czy kiedykolwiek ZWrocila dyrekcja uwage komus ze
              sie pije na sklepie , raczej nie wiadomo jak upaly goraco i kazdemu
              sie chce picsmile,a po 2 jest suche powietrze, i sie pije co chwilesmile
              Zanim wszedles na sklep na dzial to mijaly minuty i to dobre
              wyszedles z socjalnego to kazdego na bajere chciales zatrzymacsmile
              Prawda w oczka kole , Nie zrobis wielkiego showsmile i nie tylko ja
              tak twierdze jest duza wiekszosc.
              • pawelu198104 Re: Ciche podwyżki w CastoKoronie we Wrocławiu 20.01.10, 17:58
                Wierz mi, że jeśli sąd uzna to za stosowne to przedstawię wszystkie
                potrzebne zaświadczenia o stanie mojego zdrowia z 2008 roku. Myślę,
                że będzie wiele do udowodnienia i uda się to zrobić i niech głowa
                Cię nie boli. A świadków na bank będzie wielu, tylko pamiętaj liczy
                się to co można udowodnić, a nie to co powiesz. Jak nie masz
                namacalnych dowodów na potwierdzenie danej tezy to nic nie zrobisz.
                Poza tym fajnie Was tam okłamują, że zwolniony zostałem
                dyscyplinarnie. Powodzenia i dziękuję za kolejne dowody w temacie
                mobbingu. Gdzie by mnie interesowało kto i co i gdzie jesmile
            • pawelu198104 Re: Ciche podwyżki w CastoKoronie we Wrocławiu 20.01.10, 17:55
              Żenada, widzę iż wrogowie się odzywają. Teraz sąd wszystko oceni.
              Myślę, że wpadniesz na rozprawę i powiesz o tym, że piłem coca
              colę... Straszliwe przestępstwo. A jeść mogę gdzie mi się podoba i
              nigdy nie mówiłem, że lekarz mi zalecił dietę w KFC (coś masz z
              kontaktowaniem człowieku nie tak). Jeśli masz jakieś dowody na moje
              stanie i rozmawianie na magazynie to mi je zaprezentuj, lub daj
              dyrektorowi. Będzie o czym w sądzie dyskutować. A o tvn się nie
              martw, będzie sprawa w swoim czasie nagłośniona.
              • perszing-1 Re: Ciche podwyżki w CastoKoronie we Wrocławiu 20.01.10, 18:18
                Jeżeli tylko zostanę poproszony to wpadnę i zeznam co i jak,Kiero przygarnął cię
                z kas bo tam w niedługim czasie mieli cię dosyć bo nadajesz się do pchania
                karuzeli, a co by było gdybyś trafił na inny dział np sanitarke tam nie ma
                kombinowania z grafikiem podejrzewam że podziękowali by ci szybciej niż na
                kasach. A kierownik jak był u ciebie podczas choroby to przyniósł ci kubusia, bo
                mi tak.
                • pawelu198104 Re: Ciche podwyżki w CastoKoronie we Wrocławiu 20.01.10, 18:30
                  Mówisz kombinowanie z grafikiem? To ciekawe co powiedzieć o innych,
                  np. jednym z pilarzy, który sobie chodzi do pracy jak chce.
                  Przychodzi na 14:00 wychodzi o 21:00 i nie odrabia godzin. Zresztą
                  zmiany grafików i grafiki są w archiwach Castoramy, to można także
                  obalić, że coś kombinowałem. Zmian praktycznie w ogóle nie robiłem,
                  wiadomo iż czasem coś się dzieje i trzeba nieplanowany urlop lub
                  wolne załatwić - życie. A tematu z kas nie znasz. Oskarżono mnie o
                  to, że przepuściłem towar. Sprawa umarła, jak poprosiłem o
                  odtworzenie nagrania z monitoringu, którego nie było oraz pokazanie
                  zamówienia specjalnego na owy towar, które także nie istniało w
                  systemie. Ówczesny dyrektor uznał sprawę za niebyłą. A Kubusia nie
                  potrzebuję. Poza tym przyjmowanie czegokolwiek od przełożonego to
                  łapówka. Dziwię się, że tak nisko upadłeś i tylko Kubusia
                  przygarnąłeś.
    • pawelu198104 Re: Ciche podwyżki w CastoKoronie we Wrocławiu 15.01.10, 13:51
      Przy okazji dodam, że w trakcie ostatniej inwentaryzacji dz. drewno
      usiławano mi wmówić, że policzyłem nie tak jak należy magazyn.
      Okazało się, że ktoś zabrał dwa kartony i odpisał je na kartonach, a
      nie kartach odczytu. Oczywiście zastreczował paletę w sposób
      należyty i odstawił. Dyrektor wraz z kierownikiem mieli do mnie
      wielkie pretensje. Ciekawe, że stało się to po moim dniu wolnym i
      nikt inny poza dyrektorem nie sprawdzał magazynów i co więcej
      sprawdzono przy mnie tylko dwie wybrane palety. Czyżby wcześniej
      przygotowane?
                • pawelu198104 Re: Ciche podwyżki w CastoKoronie we Wrocławiu 19.01.10, 13:56
                  Z robotą się nie pali, bo mam własną firmę, ale szukam (nie lubię
                  bezczynności). Poza tym już złożone są pozwy o mobbing oraz jutro
                  składam pozew o bezskuteczne rozwiązanie umowy o pracę. Zobaczymy co
                  z tego będzie, ale byłem u trzech adwokatów i każdy mówi to samo.
                  Przy tych dowodach mam ogromne szanse. Choć wiadomo, że to nie
                  oznacza iż wygram. Niestety życie to nie bajka i zazwyczaj udaje się
                  tym co mają większą władzę. Jednak uważam, że dodatkowo trzeba mieć
                  jeszcze wiedzę, co chyba w tym przypadku zeszło na drugi plan. A w
                  prawie nie ma sentymentów, coś przegapisz to druga strona to
                  podłapuje. Kilka wskazówek znawców tematyki i mam pewien plan co i
                  jak załatwić, oczywiście nie przekręcając faktów.
                      • pawelu198104 Re: Ciche podwyżki w CastoKoronie we Wrocławiu 19.01.10, 23:40
                        Panowie moim wielkim atutem jest to, że znam trochę prawo pracy, sam
                        mam firmę. Niestety Castorama to stary wyjadacz i niektóre przepisy
                        ma za nic. Ale zobaczymy jak będzie. Myślę, że trochę rzeki w Wiśle
                        upłynie zanim będą jakieś wyniki. Nasze sądy nie zawsze działają jak
                        należy, ale dam znać na bank. Ogromne dzięki również za wsparcie.
                        Poza tym jak dobrze pójdzie będę miał świadka, który stracił pracę w
                        podobny sposób. Facet jest równie zdeterminowany co ja. Jeszcze raz
                        kochani wielkie dzięki za dobre słowo. Casto-mobbing musi zniknąć i
                        myślę, że mimo iż straciłem pracę uda się to zrobić. A
                        najważniejsze, że również jednak z gazet chce opublikować artykuł na
                        ten temat. Aktualnie trwają ustalenia co i kiedy się ukaże. Też dam
                        znać, jak już czegoś bliżej się dowiemsmile
                              • aaazzzz Choroba nie wybiera! 23.01.10, 00:04
                                Ech - no coz zrobic! Kolejny, niezrownowazony emocjonalnie a co gorsza
                                schizofremik - rozbeczany z powodu utraty pracy! pawelu198104 - w kazdej innej
                                firmie juz daaaaawno wylecialbys na pysk i nikt nie pytalby Cie o jakiekolwiek
                                zdanie ani nie przerpowadzalby z Toba zadnych rozmow - takze wyrazy uznania za
                                cierpliwosc i wyrazy wspolczucia dla Dyrektora Sklepu. Dyrektor Generalny nie
                                odpisal pewnie na Twoje pismo bo jak je przeczytal to musial sie pewnie chlopina
                                zastanawiac przez 3 godziny o Ci w ogole chodzi!
                                Byles juz u 3 adwokatowsmile Hmmm - tylko po co az u 3? Niewystarczylby jeden a
                                dobry- takich we Wrocławiu nie brakuje. Sadze ze nie byles u zadnego a jesli juz
                                trafisz i pokazesz czlonkowi palestry to co tutaj napisales to niestety obawiam
                                sie o jakies biedne adwokackie serce Wrocławia!
                                Coz moge polecic - napewno napisz do SUPERWIZJERA, TVN-u, UWAGI, Sadu Pracy -
                                sprobuj jeszcze moze zainteresuje sie tematem ABW, CBA, PG no i moze oczywiscie
                                ktos z szeroko pojetego DISCOVERY!
                                A tym czasem w dniu jutrzejszym w przerwach pomiedzy calodniowym siedzeniem przy
                                tym watku i co 2 minutowym odswiezaniem strony aby moc dalej jaczyc temat i sie
                                podniecac prosze wpisac w GOOGLE - "PSYCHOTERAPIA WROCŁAW" To pierwszy i
                                najrozsadniejszy etap walki z Castorama w Polsce.
                                Jak znajdziesz chwilke czasu to mozesz zawsze poprowadzic swoja firme. A jak nie
                                to zawsze mozesz zaniesc do ZUSU zwolnienie tylko w tym przypadku wyladujesz na
                                komisji po 30 dniach a 31 dnia juz bedziesz odwiesic zwolnienie!!
                                • kowalskiki Re: Choroba nie wybiera! 23.01.10, 17:36
                                  tak tak paweł jest specyficznym gościem lubi ścieme , ciesz się gościu że tyle
                                  cie trzymali na drewnie . Piszesz że asystentka napisała na ciebie notatkę ?
                                  Może Magda ? Chłopie idź się lecz byle szybko i jedź na wózkach widłowych bo
                                  rozwalasz innym porady
                                    • separatorr do kowalskiki i aaazzzz 24.01.10, 11:59
                                      widzę że jesteś nowy na tym forum pewnie po aferze z tym kolegą chcesz namieszać
                                      na tym forum i wejść jeszcze głębiej w dupę swoim podwładnym jesteś poj.... tyle
                                      wam powiem lizać tak dalej a z tego forum to wypad frajerzy
                                      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                      • kowalskiki Re: do kowalskiki i aaazzzz 24.01.10, 13:00
                                        ile lat kolesiu pracujesz w casto - 2 miesiace ? sam jestes frajer nikomu nie
                                        chce włazić w dupę tylko prawda zawsze zależy od punktu widzenia . Pawelek
                                        opitalał się równo i teraz ma pretensje że go wywalili
                                        • pawelu198104 Re: do kowalskiki i aaazzzz 24.01.10, 13:59
                                          kowalskiki napisał:

                                          > ile lat kolesiu pracujesz w casto - 2 miesiace ? sam jestes frajer
                                          nikomu nie
                                          > chce włazić w dupę tylko prawda zawsze zależy od punktu
                                          widzenia . Pawelek
                                          > opitalał się równo i teraz ma pretensje że go wywalili


                                          Dobrze wiemy, że wywalili mnie za zamieszanie z dyrekcją generalną,
                                          telewizją, która zapewne pojawi się po zakończeniu sprawy w sądzie
                                          oraz złożeniem pozwu do sądu pracy. Moja praca nie miała tu nic do
                                          rzeczy. Stałem się niewygodny. Zauważ, że wszystkie notatki jakie
                                          się na mój temat pojawiły zrobiono po 20 grudnia 09 do 18 stycznia
                                          10. Jakoś dziwnie się składa, że 2 grudnia 09 pismo dotarło do
                                          Warszawy, a zaraz później zaczęły się problemy... Wcześniej zresztą
                                          byłem oceniony na eksperta, więc może jeszcze mi powiesz iż
                                          kierownik nie wiedział co czyni oceniając mnie i moją pracę?
                                          Dyrektor także nie zaprzeczył moim osiągnięciom w pracy, a mógł to
                                          zrobić w liście z dnia 12.11.2009. Dość jączenia, sąd rozstrzygnie
                                          temat. A i z inwentaryzacją sprawa jest bardzo niejasna, na co myślę
                                          iż dowody same się znajdą w CastoKoronasmile
                                      • pawelu198104 Re: do kowalskiki i aaazzzz 24.01.10, 13:52
                                        separatorr, ja napisałem tylko całą prawdę i zobacz jakie
                                        zamieszanie. Uderz w stół, a nożyce się odezwą - kolejny raz
                                        sprawdza się przysłowiesmile. Ta prawda jest dla wielu niewygodna.
                                        Szkoda, że jak pracowałem to wszyscy mi mówili, że jestem gość bo
                                        staram się coś zmienić. Jak mnie zwolnili to jestem ściemniacz,
                                        psychopata itp. Pozdrawiam Wszystkich wrogów z CastoKorona. Jak
                                        widzicie Wasze próby nakręcenia mnie nie działają, ale starajcie się
                                        dalej. Tak po prawdzie ośmieszacie samych siebie, dając dowód na to,
                                        że dzięki Wam ta firma się nigdy nie zmieni. Zawsze pracownik będzie
                                        śmieciem, tak jak m.in. ja byłem przez ponad 3,5 roku (dziwne, że
                                        skoro chcieli mnie tak usilnie zwolnić nie zrobili tego wcześniej,
                                        jak widać można). Teraz sąd wyjaśni kto tu ma rację i nawet jeśli
                                        przegram to nie obawiam się tego, bo konsekwencja to jedna z
                                        najważniejszych cech. Jak się coś zaczęło trzeba to skończyć, a nie
                                        pod naporem innych stwierdzić, ojej ja się boje nie dam rady. Wasze
                                        działanie ma mnie zniechęcić do dalszego załatwienia sprawy, ale nie
                                        uda sięsmile A jeśli idzie o notatkę asystentki i zastępcy kierownika,
                                        to wierz mi kowalskiki chciałem iść do psychologa, bo popadłem w
                                        minutową depresjętongue_out - jak człowiek może tak pogrywać?smile - udaje
                                        spoko kumpla z pracy, a tu nagle... notatka. Co więcej moi Drodzy
                                        nieprzyjaciele z CastoKoronasmile powiem Wam, że człowiek wiedzący jak
                                        skomplikowany jest świat powinien zasięgnąć opinii kilku znawców -
                                        to określa jego mądrość. Stąd też tych trzech adwokatów. Czasem
                                        jeden i dobry może nie powiedzieć wszystkiego, bo zwyczajnie uzna to
                                        za oczywistość.

                                        Pozdrawiamsmile Wszystkich
                                  • pawelu198104 Re: Choroba nie wybiera! 24.01.10, 14:14
                                    kowalskiki napisał:

                                    > tak tak paweł jest specyficznym gościem lubi ścieme , ciesz się
                                    gościu że tyle
                                    > cie trzymali na drewnie . Piszesz że asystentka napisała na
                                    ciebie notatkę ?
                                    > Może Magda ? Chłopie idź się lecz byle szybko i jedź na wózkach
                                    widłowych bo
                                    > rozwalasz innym porady

                                    Ja Ci życzę zdrowia, bo tylko ten się naśmiewa z innych kto nie wie
                                    co znaczy je stracić choć na chwilę.
                                    • kowalik-190881 Re: Choroba nie wybiera! 24.01.10, 21:42
                                      Witam wszystkich ,problem pawla pojawial sie juz jakis czas temu ,mysle iz na
                                      chwile obecna nie powinnismy sie zbytnio podniecac ,tylko czekac na
                                      rozstrzygniecia sadu i miec nadzieje iz beda one sprawiedliwe ,nie jest w tym
                                      momencie istotne iz cenie castorama jako dobrego chlebodawce ,a temat znam od
                                      tzw podszawki
                                      • pawelu198104 Re: Choroba nie wybiera! 24.01.10, 22:57
                                        kowalik-190881 napisał:

                                        > Witam wszystkich ,problem pawla pojawial sie juz jakis czas
                                        temu ,mysle iz na
                                        > chwile obecna nie powinnismy sie zbytnio podniecac ,tylko czekac na
                                        > rozstrzygniecia sadu i miec nadzieje iz beda one sprawiedliwe ,nie
                                        jest w tym
                                        > momencie istotne iz cenie castorama jako dobrego chlebodawce ,a
                                        temat znam od
                                        > tzw podszawki

                                        I takich ludzi cenię. Nie ważne czy jesteś za mną czy przeciw mnie,
                                        ale nie obrażasz żadnej ze stron. Pozdrawiam. Zawsze wiedziałem w
                                        Casto pracują także ludzie, którzy poza chamstwem potrafią wykazać
                                        się kulturą osobistą... tak jak m.in. Ty.
                                        • aaazzzz Re: Choroba nie wybiera! 25.01.10, 15:10
                                          Niestety tutaj sie koledzy pomylili. Nie pracuje w Casto, nie pracowalem i nigdy
                                          nie bede pracowal!!!!
                                          Ale z niecierpliwoscia czekam na wyrok sadu pracy w sprawie pawelusmile
                                          Pozdrawiam wszystkich ktorzy nie maja zielonego pojecia co znaczy "praca" a
                                          najglosniej dra ryja.
                                          Nie pisze tego do wszystkich ale do znacznej wiekszosci - wezcie sie wreszcie
                                          opierdalacze w tej castoramie za robote! Kiedy czlowiek nie przyjdzie to pol
                                          castoramy jest na przerwie, 30 % pozostalych jara peta za murem a niedobitki
                                          szwedaja sie po koronie i robia sobie zakupki. DO wyjebania z pracy to sie
                                          kwalifikuje polowa z Was!!!!!
                                          Ale awans i podwyzka sie nalezy! ZA CO????????????????????????
                                          • karolsawiak Re: Choroba nie wybiera! 25.01.10, 20:34
                                            Kolejny sfrustrowany klient . Mi jak jakiś sklep się nie podoba to
                                            po prostu tam nie chodze , co Tobie też radze ku stabilności Twojego
                                            zdrowia emocjonalnego . Polecam konkurencję...a że zakupy w Casto to
                                            nic przyjemnego , to żadna nowina. Wogóle zakupy to nic przyjemnego .
                                              • hop-sa Re: Choroba nie wybiera! 27.01.10, 21:50
                                                DO aaazzzz:

                                                Właśnie że jest ważne !!!!
                                                Jak to przeczytałem co napisałeś to aż postanowiłem się zarejestrować aby Ci odpisać !!!
                                                Nigdy (podobno) nie pracowałeś w Castoramie więc nie zabieraj głosu !!
                                                Ta dyskusja Ciebie nie dotyczy.
                                                Jak jesteś taki chojrak to zapraszam, zobaczymy jak szybko zaczniesz chodzić "za mur" na peta. A jak nie palisz to będziesz ciągle na przerwie Hehe.
                                                ZAPRASZAM W NASZE SZEREGI OPIERDALACZY !!!

                                                A jak jesteś sfrustrowanym "szanownym" klientem to załóż własny temat i się wyżal smile Może cię wysłucham.
                                                • przedewszystkiem_prawda Re: Choroba nie wybiera! 03.02.10, 11:20
                                                  Wiesz co Paweł jak dla mnie to Ty jesteś śmieszny człowiek.Znam cię więc mogę
                                                  się wypowiedzieć.
                                                  Zrobiłeś najpierw gnoju na dziale kas a teraz na dziale drewno. Szkoda mi tylko
                                                  tych którzy Ci wierzą a nie wiedzą jaki jesteś na prawdę. Może i wypełniałeś
                                                  swoje obowiązki w sposób dobry itp, tego nie kwestionuję ale co do wymyślania
                                                  różnych rzeczy, sytuacji, kłamania i robienia z siebie ofiary to jesteś
                                                  mistrzunio. Najlepiej jest obracać kota ogonem i z siebie zrobić ofiarę a z
                                                  całej reszty złych i niedobrych ludzi. Wiem, że zaraz napiszesz ty albo twoi
                                                  wszystko wiedzący "adwokaci", że oczywiście jestem następną osobą która nie wie,
                                                  nie zna sprawy i stoi przeciwko biednemu Pawełkowi ale niestety tak nie jest. I
                                                  śmieszy mnie to,że skoro było Ci tak źle i w ogóle to po co siedziałeś w casto
                                                  przez 3,5 roku?? i wiem, że większość ludzi śmiała się z Ciebie i nieliczni
                                                  tylko uważali Ciebie za spoko gościa. Ale niestety tak nie jest.W końcu dyrektor
                                                  i kierownik zrobili porządek.
                                                  • pawelu1981 Re: Choroba nie wybiera! 20.02.10, 15:07
                                                    Hmmm, ciekawe... Mam nadzieję, że masz dowody, bo sprawa w sądzie
                                                    już tuż tuż... Tak tylko myślę, że zawsze atakują tylko Ci, którzy
                                                    się boją. Najlepszą obroną jest atak, o czym przekonałem się 4
                                                    listopada 2009 roku podczas rozmowy z kierownikiem i dyrektorem -
                                                    swoją drogą żenującą. Ja Was nie obrażam, bo nie czuję się
                                                    zagrożony smile – mam dowody, które mówią same za siebie wink Czyżbym
                                                    miał przewagę pod tym względem tongue_out Oby nie bo szykuję się na poważną
                                                    rozprawę a nie farsę w wykonaniu kilku osób z Castoramy wink, które
                                                    mnie oczernią i oczerniały bezkarnie. Wierzcie mi łatwo będzie
                                                    odszukać kto i co napisał. Wystarczy tylko złożyć odpowiednie pismo
                                                    do prokuratury. Nikt w Internecie nie jest anonimowy, nie
                                                    zapominajcie o tym - jest coś takiego jak IP. Tym jednak zajmę się
                                                    po załatwieniu sprawy z byłym pracodawcą smile, bo czasu mi braknie na
                                                    wszystko na raz. To cóż do zobaczenia w sądzie kochani…
                                                  • aaazzzz Re: Choroba nie wybiera! 24.02.10, 23:37
                                                    Po raz kolejny zycze duuuuzo zdrowia i naprawde zachecam - www.google.pl -
                                                    prosze wpisac psychoterapia wroclaw badz psychiatra wroclaw. Naprawde - jedna
                                                    tabletka dziennie i powinno byc lepiej.
                                                  • pawelu198104 Wyrok 01.01.11, 19:30
                                                    Panie i Panowie, zgodnie z obietnicą piszę o tym jak zakończyła się sprawa. Sąd oddalił powództwo, czyli teoretycznie przegrałem. Tego wyroku nie będę komentował, choć mogę się z nim nie zgadzaćsmile co zresztą czynię, jednak nie przewiduję wnoszenia odwołania itp. - bo i po co - jak widać przyznanie się przez Castoramę (w odpowiedzi na pozew i na sali sądowej) do wykonania telefonu do ge mony i ściemnianie, że nie chciałem pracować na pile mimo iż przedstawiłem dokument podpisany przez kierownika, że sam wiedział iż nie mogę tego typu prac wykonywać to za mało, a były też inne dowody mobbingu i inwigilacjismile Jednak niezawisłość sądu jest nie do podważenia, więc szanuję ten wyrok, może też dlatego, że nie o zwycięsto tutaj chodziło, a o pokazanie iż mały człowiek (czytaj pracownik) też może pokazać swoje możliwości i popsuć humor dyrekcji. Podobnie było z inwenturą, na temat której dyrektor nawet nie chciał opowiadać - zapomniał jak to było - szkoda, że pamiętał jak go podobno obrażałemtongue_out - a dowodów zero... nawet cytaty przytoczone przez Castoramę nie zostały potwierdzone przez stosowne nagrania czy teksty pisanewink - dlaczego? proste nic takiego nie miało miejsca;P

                                                    Co najwyżej jak się namyślę, po otrzymaniu uzasadnienia wyroku może temat poruszy telewizja. Będzie o czym mówićsmile, choć tak po prawdzie nie chce mi się już ruszczać tej kupy, bo brzydko pachnie, a czuję pełną satysfakcję z tego co się stało - góra wie, że maluczki pracowniczek też coś może, choć tyle z tego dla mnie.

                                                    Czuję moralne zwycięstwo i satysfakcję z tego wszystkiego, bo wielu z Was drodzy świadkowie wie ile kłamstw padło podczas tego przewodu sądowego i tyczyły się one mojej osoby i co więcej wszystkie je wykazałem bez trudu - panie Przemku - pan to wie doskonale grupa ludzi, która podobno słuchała moich skarg i wyzwisk dotyczących dyrektora składa się według pana z jednej osoby i to jeszcze nie pracującej w castoramie - cóż za powalająca informacjatongue_out

                                                    Bezcennym było zadawać pytania dyrekcji i kierownikowi, które pozostawały bez odpowiedzi - milczenie oznacza zgodęsmile No cóż, tak to jest jak nie ma się nic na swoje usprawiedliwienie.

                                                    Castoramo droga, ta sprawa jest nauczką, jak kogoś udupicie, to nie zostawiajcie śladów i dowodówsmile

                                                    Castorama także poniesie koszty sprawy - nie tylko Wy jesteście cwanitongue_out - fajnie?

                                                    Pozdrawiam wszystkich i życzę szczęścia w Nowym 2011 roku... Teraz czas ponownie otworzyć firmę i zacząć żyć tongue_out

                                                    Nie chowam do Was urazy, raczej cieszę się, że nie pracuję już w tym zakłamaniutongue_out Dobrze, że sam zdecydowałem się wycofać pozew dotyczący przywrócenia do pracy już w marcu tego roku... - panie kierowniku, tej sprawy nie przegrałem - tak jak pan twierdził w dniu 25 marca 2010 roku - mówiąc swoim pracownikom kolejną ściemęsmile

                                                    Jak wiecie zrezygnowałem też z zakładania sprawy o zniesławienie na tym forum, choć prokuratura wydała jasne stanowisko - są podstawy do przeprowadzenia takiego postępowania. Tylko po co? Żebyście mieli radochę jak to mnie wkurza? Otóż nie wkurza mnie, tylko daje świadectwo o Was samychsmile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka