Dodaj do ulubionych

do dyrektora casto słupsk WAZNE

26.06.10, 23:10
Panie dyrektorze A.R. po ostatnich poczynaniach widać że market zmierza ku
upadkowi. Dobrze było przez 2 lata a od ponad roku kiedy to firmę przejął
biedronkowy lella psuje się. Zaczęło się- przerzucanie pracowników BRAWO
świetny pomysł na redukcje etatów "wrzućmy go na pokrycia to sam się zwolni"
Jest lepszy pomysł zostawmy na działach kierownika i zastępców zatrudnijmy
PROGRES po co nam wykwalifikowani pracownicy przecież to tylko sprzedawcy a
nie doradcy indifferent (wg Lelli) Traktowanie pracowników jak szmaty do niczego
dobrego nie prowadzi.Firma traci renomę pracownikom pracuje się coraz gorzej i
czeka się na przerzucenie na inny dział zaczęło się od narzędzi później dział
metalowy teraz dział drewno kolejno ogród PANIE DYREKTORZE PROSZĘ TYLKO
PAMIĘTAĆ ŻE WSZYSTKO CO SIĘ ROBI TO DO CIEBIE WRACA ZE ZDWOJONĄ SIŁĄ także
czas się zastanowić czy warto w ten sposób podchodzić do ludzi
Obserwuj wątek
    • casto-sajan Re: do dyrektora casto słupsk WAZNE 27.06.10, 12:51
      Niestety kolego ,kryzys dosięgnął również Castoramę. Pomimo tego że
      pogoda wróciła do normy , nadal nie widać ożywienia w branży nie
      wspominając o odrobieniu tego co straciliśmy od początku roku. Zabieg
      jakim jest przesunięcie pracowników z działu na dział ,jest niczym
      innym jak próbą ratunku pracowników przed zwolnieniami . Wynika to ze
      zbyt dużej ilości etatów na poszczególnych działach. Przesunięcie
      takiego pracownika na inny dział pomaga ukryć nadmiar ludzi i jest to
      działanie z pozytywną intencją .Ze strony pracownika wygląda to tak
      jak opisałeś , "przenieśmy go to sam się zwolni" To nie w tym rzecz
      ,gdybyś spojrzał na to w taki sposób-jestem na innym dziale ,
      zdobywam kolejne doświadczenie , dziś wieczorem wrócę do domu
      mądrzejszy . To pracowałoby się Tobie i wszystkim innym dużo łatwiej.
      A co do dyrekcji generalnej....jesteśmy częscią spółki ,akcjonariuszy
      interesuje ZYSK ,i konkretne cyfry jakie sie z tym wiążą. Na takim
      poziomie nie ma mowy o dbaniu i pracownika , tylko z zysk. W takim
      starciu ,uwierz mi dyrekcja sklepu ma do powiedzenia tyle samo co Ty
      . Czyli nie wiele ,dlatego przesunięcia pracowników to ostatnia rzecz
      jaką dyrekcja może zrobić żeby uratować skład.
      I jeszcze jedna ważna rzecz ...mówimy tu cały czas o pracownikach
      którzy są przydatni dla firmy i chcą pracować . Zakładam że Ty w
      swojej firmie też byś nie trzymał żadnych opierdalaczy i płacił im za
      to że do pracy przychodzą i tylko tyle.
      Pozdrawiam
      • casto.ludek Re: do dyrektora casto słupsk WAZNE 27.06.10, 22:45
        no dobrze skoro tak to widzimy to pójdźmy dalej dlaczego przeniesienie na inny
        dział nie wiąże się z awansem na wyższy stopień a co za tym idzie z wyższymi
        zarobkami. W tej wypowiedzi nie ma odpowiedzi, przekwalifikowanie dalej oznacza
        odrzucenie "Z NIEWOLNIKA NIE MA PRACOWNIKA" pracownik odrzucony na inny dział ma
        prawo tak się czuć. Nigdy przedtem nie narzekałem na prace w casto ale w takich
        przypadkach można stwierdzić JAK W BURDELU NIE IDZIE TO WYMIENIA SIĘ KURWY A NIE
        FIRANKI
        • casto-sajan Re: do dyrektora casto słupsk WAZNE 28.06.10, 04:36
          Co jest dla Ciebie ważniejsze ? 100 pln podwyżki czy utrzymanie
          miejsca pracy ?
          Powtrazam że chodzi o zrobienie czegoś co uratuje pracowika przed
          zwolnieniem , a Ty zaraz chciałbyś podwyżkę .
          Nie wiem jak jest w burdelch , ale z tego co zrozumialem ,Ty jesteś
          jednak zwolennikiem drastycznych metod , czyli nie kosmetyki a
          wymiany składu pracowników ,na lepszych ,swieżych i pełnych zapału.
          Bo generalnie masz racje to by było dobre rozwiązanie ,tylko czy my
          pracownicy bylibyśmy z niego zadowoleni ??
      • mnikita Re: do dyrektora casto słupsk WAZNE 22.07.10, 23:46
        Jaki kryzys ja sie pytam ciagle kolejki jest za malo kadry!!!!
        Klienci narzekaja ze czakaja godzinami na doradce na niektore dzial
        nie idzie sie dodzwonic ile jeszcze bedziemy sluchali o kryzysie
        moze poczatek roku byl rzeczywiscie slabszy ale bez przesady a co z
        czasami kiedy Polska byla przed boomem mieszkaniowym wcale nie bylo
        lepiej niz teraz i nie bylo takiego parcia i wciskania kitow z
        kryzysem!!!!Po prostu to juz nie ta sama firma polski zarzad polska
        jakosc skonczyla sie francja elegancja!!!Licza sie tylko slupki!2
        lata bez podwyzek a wszystko drozeje niestety Castorama juz nie
        zapewnia godziwych zarobkow!
    • castozak Re: do dyrektora casto słupsk WAZNE 27.06.10, 14:34
      A ja chciałbym tylko dodać, że nasz obecny dyrektor generalny Janusz Lella (i
      nie wynika to z jakiegoś rodzaju sympatii do niego, tylko po prostu z
      faktycznego stanu rzeczy) nigdy nie pracował w Biedronce, ani nie miał z nią nic
      wspólnego.

      Tutaj możesz poczytać o tym gdzie pracował Janusz Lella:
      pl.linkedin.com/pub/janusz-lella/15/720/265
        • batista0000 Re: do dyrektora casto słupsk WAZNE 28.06.10, 09:33
          Z tego wynika że Januszek zmienia robotę średnio co cztery lata. Zmienia czy
          jest zmieniany - oto jest pytanie. Za chwile się okaże, że jego pomysły to o
          kant ch.... rozbić, wprowadza tylko zamęt i niszczy spółkę od środka. Taka mała
          dywersja konkurencji. Poczekamy zobaczymy.
      • spryciula77 Re: do dyrektora casto słupsk WAZNE 14.07.10, 21:59
        castozak napisał:

        > A ja chciałbym tylko dodać, że nasz obecny dyrektor generalny Janusz Lella (i
        > nie wynika to z jakiegoś rodzaju sympatii do niego, tylko po prostu z
        > faktycznego stanu rzeczy) nigdy nie pracował w Biedronce, ani nie miał z nią ni
        > c
        > wspólnego.
        >
        > Tutaj możesz poczytać o tym gdzie pracował Janusz Lella:
        > pl.linkedin.com/pub/janusz-lella/15/720/265
        może i nie miał z nią nic wspólnego,ale office depot za jego rzadami
        splajtowalo...chyba daje to do myślenia trochę...poza tym może i wartośc koszyka
        spadła, ale ludzie co to za tłumaczenie, że w związku z żałobą narodową Polacy
        mniej kupują, bo są pogrążeni w smutku...Naprawdę zaczyna sie robić
        nieciekawie..zapierdzielamy jak mrówkia tu teraz słyszymy, że może nie będzie
        premii grudniowej, pytam się dlaczego...?zmiana systemu premiowania, będzie
        miała skutek taki..: kogo lubię temu dam, a nie : dobrze pracujesz więc
        masz...naprawdę jako nowy dyrektor nic nie wniósł do naszej firmy, bo klienci
        zaczynają narzekać..że obsługa zmęczona, ze mało doradców, nie ma ludzi do
        pomocy itp...ale wszyscy tracą swą dawna pasje do tej firmy, bo cokolwiek byś
        nie zrobił, zawsze bedzie źle...
        • mnikita Re: do dyrektora casto słupsk WAZNE 23.07.10, 00:09
          Dokladnie!!!!Styczen i luty we wszystkich latach byly slabsze a
          zaloba mielismy pracowac w niedziele a odrabialismy w tygodniu
          jeszcze na nas zarobili ile tej zaloby bylo nawet jak samolot spadl
          ludzie robili zakupy bzdury jakies!!!!Wszysko zawsze jest nie tak
          masakra jakas sie zaczela dziac tylko dlaczego to my mamy sie
          zwalniac jak sie nam nie podoba to nasza firma!
    • murasame Re: do dyrektora casto słupsk WAZNE 28.06.10, 12:24
      Taka sytuacja jest nie tylko w Słupsku.

      Co do kryzysu, już niedługo płatne toalety w miejscach pracy i mobbing też się
      będzie kryzysem tłumaczyć wink No bo przecież jest kryzys... a zły obrót itd nie
      ma nic wspólnego z zawyżonymi założeniami...

      Ale tak jak już ktoś napisał w tym temacie, w Castoramie nie liczy sie juz
      człowiek, liczą się liczby, komu to odpowiada niech pracuje, a komu nie niech
      tą pracę zmieni.
      • 123kropkas Re: do dyrektora casto słupsk WAZNE 20.10.10, 19:19
        Z firm, które postepują w ten sposób z pracownikami, po prawie na rynku pracy, w pierwszej kolejności zaczną uciekać najlepsi ludzie. Do tego to wszystko prowadzi. Jesli pracownik jest dobry i oddaje codziennie w pracy serce firmie, to czasami trzeba przymknąć oko na jakąś jego wpadkę, wstawić się za nim, gdy tego potrzebuje, a nie ciągle straszyć, dawać notatki. Gwarantuje, że w ten sposób do lepszej pracy sie go nie zmotywuje a jedynie zgasi zapał do pracy i skorzysta z pierwszej okazji na odejscie. Wyszkolenie nowego pracownika to spory koszt, zazwyczaj pierwszy kandydat się nie sprawdza, firma traci klientów (czytaj pieniądze),trzeba przyjąć kolejnego i wszytkie koszty zaczynają rosnąć. Naprawdę lepiej jest szanować ludzi sprawdzonych, dobrych, uczciwych (jeśli niema awansów, to czasami wystarczy wsparcie słowne, przymkniecie oka), niż przez bezsensowną polityke wyuczoną na tych wszystkich szkoleniach(czasami wystarczy indywidualne ludzkie podejscie), tracić pieniądze firmy na nowe przyjęcia, bo natym tracimy naprawde wszyscy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka