pracownikcastorama 01.07.10, 17:56 Czy u was takie się zdarzają? Bez upomnienia, nagany, bez rozmowy. Bez alkoholu i nie za kradzież? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
db-logistics Re: zwolnienie z dnia na dzień 03.07.10, 18:31 pracownikcastorama napisał: > Czy u was takie się zdarzają? > Bez upomnienia, nagany, bez rozmowy. > Bez alkoholu i nie za kradzież? A co to kradzież i alkohol to jedyne rażące wykroczenia za jakie można rozwiązać umowę z pracownikiem ? Zachęcam do lektury jaką jest kodeks pracy ,jest wiele paragrafów z których można rozwiązać z pracownikiem umowę o prace w trybie natychmiastowym. Odpowiedz Link
jarema21 Re: zwolnienie z dnia na dzień 04.07.10, 18:23 Dobry jesteś...ile tych PARAGRAFÓW naliczyłeś ? A podobno nasze kadry mądre posty piszą... Odpowiedz Link
db-logistics Re: zwolnienie z dnia na dzień 04.07.10, 18:56 No na przykład rażące działanie na szkodę firmy ćwoku jeden , dewastacja , zdrada informacji poufnej , i wiele wiele innych , tylko że Tobie nikt pwenie kodeksu Kingfishera do podpisania nie dał prawda . Mogłbym tu opisać wszystko molejnym numerami paragrafów , ale niestety nie jestem z kadr pracuje na sklepie . A Ty nie myślałeś o podmianie dyrektora do spraw zasobów ludzkich ? W zależności od moich postów przypisujesz mi już trzecie stanowisko zrobiłbys tam kariere, tak trudno Ci zrozumieć że na Ps mogą pracować rozsądni ludzie i pisać rozsądne rzeczy ?? Odpowiedz Link
jarema21 Re: zwolnienie z dnia na dzień 04.07.10, 19:42 No to napisz mi te numery "paragrafów" z K.P. inteligencie. Przeca na to czekam. Odpowiedz Link
jarema21 Re: zwolnienie z dnia na dzień 04.07.10, 19:47 Pisząc twoim językiem - kadry to nie kadrowa, ty ....powstrzymałem się....jaka ulga. I oczywiście czekam na numery "paragrafów". Odpowiedz Link
zawsze_username Re: zwolnienie z dnia na dzień 05.07.10, 22:14 Panie db czy jak zwał tak zwał. Pracuje w caastoramie już pare ładnych lat i niestety nie zgodę się z Panem gdyż sam widziałem sytuacje gdy starajacy się bronić pracownik przed swoim kierownikiem zostal najpierw przeniesiony na inny dział a stamtąd droga jest już po równi pochyłej. Prosze mi uwierzyć, że ludzie przenoszeni na inny dział były osobami dobrze pracujacymi. Różnica byla taka ,że każdy z nich miał swoje zdanie co nie odpowiadało kadrze tj kierownicy itp. Dobrze wiemy jak to wygląda bo kierownicy to kumple piący razem wodkę na imprezach wiec co to za problem przenieść kogoś na inny dział tłumaczac mu ,że tam widzi się dla niego lepsze perspektywy. Prawda wyglada tak tak a nie inaczej i nie wygodne osoby są po prostu usuwane. Proszę nie cytować czegos takiego jak kodeks kingfishera ,który jest martwy jak traktat lizboński i nikt nie stosuje się do tych wypocin zawartych w marnej książeczce. Wystarczy spojrzeć na kierowników i na długie rozmowy z przedstawicielami - zapewne rozmawiają o poezji i omawiają poszczegolne towary bo jak dobrze wiemy przecież nie rozmawiają o fantach Odpowiedz Link
murasame Re: zwolnienie z dnia na dzień 05.07.10, 23:43 Ja tam lobię kodeks rybacki... tia... zwłaszcza punkt że każdy jest równy :] Odpowiedz Link
grubakita Re: zwolnienie z dnia na dzień 06.07.10, 22:14 Punky:kazdy jest równy....hehe,kto w to wierzy jest fra..... Odpowiedz Link
db-logistics Re: zwolnienie z dnia na dzień 06.07.10, 22:50 Oczywiście szanuje Twój sposób rozumowania , wiadomo że na siłę nikogo się do niczego nie namówi i nie zmusi żeby zmienił punkt widzenia . Prawda jest taka że do momentu kiedy że tak powiem z dolnego szczebla sprawa będzie zawsze postrzegana w taki spoób nic sie nigdy nie zmieni. Najniżej są zawsze ci najbardziej uciśnieni , na nich sie jeżdzi jak na szmacie , a od stanowiska z-cy kier działu to już jest tylko sielanka . Nieprawda , każde kolejne stanowisko jest zależne od tego wyżej , i od każdego wymaga się co raz więcej a nie coraz mniej . Każdy ma swój punkt widzenia i bardzo dobrze , tylko powiem ci że naprawde szlag mnie trafia jak słysze tekst w stylu "k..wa na podwyżki dla pracowników nie ma ale sobie to nowe Ople teraz kupują . No sam powiedz czy ktoś logicznie myślący i z odrobiną samokrytyki może pomyśleć w ten sposób? Ja jak większość z nas tutaj też nie mam nowego Opla i pewnie nigdy go nie dostanę , tylko że ja nie mam pretensji o to do nikogo na około . Jak już to ewentualnie do siebie że jeszcze sobie na niego nie zapracowałem , no ale to już leży w mojej gestii i tylko odemnie zależy. Naprawde dużo łatwiej sie pracuje kiedy zamiast mówić , nie mam podwyżek bo oni.... nie zarabiam więcej bo te ch..je itp Mówić sobie ...jeszcze nie mam tych pieniędzy bo , dostanę podwyżkę jeśli.... Niech cel który jest do osiągnięcia zależy odemnie a nie od innych , łatwiej sie go osiąga . Naprawde. A co do kodeksu Kingfishera ...on działa w dwie strony przestrzegać go musi każdy i pracownik szeregowy , a tym bardziej ktoś z wyższego szczebla. A zgłośić nieprawidłowości w pracy może każdy , Ty ,ja ktokolwiek ,niestety nie wielu z tych krzykaczy ma odwagę , albo inaczej , niewielu ma rzeczowe argumenty. To tyle kto się ze mną zgadza to dobrze , kto nie też sie nic nie stało .Mam tylko jedną prośbę , nie piszcie że sie załączyła znowu centrala , albo że jakiś dyrektor sie udziela na forum . Albo wiecie co ,napiszcie tak -moje Ego urośnie . Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link
antycedura Re: zwolnienie z dnia na dzień 06.07.10, 23:53 db-l - Twój tok rozumowania jest logiczny, ale oderwany od castorealiów. Twój szef i tak Cię nie doceni, bo chowa głowę w piasek przed swoim szefem i rozpaczliwie szuka argumentów dla wytłumaczenia aktualnej regresji itp,; poza tym zawsze można się zasłonić mailem od szefa wszystkich szefów o braku podwyżek, więc mydlenie oczu medytacyjnym dążeniem do podwyżki jest z pogranicza absurdu i praktyk amway'a Co do próby zwalczania jakichkolwiek nieprawidłowości to szkoda gadać - odwaga w tej firmie nigdy nie popłaca... Odpowiedz Link
murasame Re: zwolnienie z dnia na dzień 07.07.10, 10:39 DB ma rację > założenia Ma ktoś ukończoną Lingwistykę (językoznawstwo)? To nie ja na siebie bata kręciłem z tego co mi wiadomo... chyba że nie wiem, kupując cole z automatu wpłynąłem proporcjonalnie na astralne wielkości założeń :] Odpowiedz Link
zawsze_username Re: zwolnienie z dnia na dzień 07.07.10, 20:25 Przepraszam ale jak na razie nie powiedziałem co zah... jeżdzący nową insignia. Może za te pieniążki tak jak w innym temacie napomknąl kolega kupic nowe wózki gdyż te są prawdziwą wizytówka firmy . Mina czekajacego poł godzinę klienta na załadunek jest bezcenna a tak naprawde kogo to interesuje jakim autem jezdzi szef produktu bo oprócz samego zainteresowanego raczej nikogo. Pracowałem w niejednej dużej firmie gdzie WŁASCICIEL - nie jakiś dyrektor ds trzepania piany itp w trudnych czasach potrafił się powstrzymać od kupna sobie nowego samochodu a jeszcze gdy było ciężko potrafił sprzedać swoje mienie aby firma nie podupadła. Ale w casto musi być inaczej Mam porównanie i nic mnie nie przekona ,że był to dobry wybór. Może kupmy z pare odrzutowców to będzie dopiero wizytówka firmy. Co do podwyżek to długo cięzko pracowałem na stopień i w pewnym momencie dalem sobie po prostu spokój bo i tak nie ma to najmniejszego sensu gdyż wszelkie pomysly są zabijane przez procedury i koszta. To samo tyczy się zgloszenia nieprawidłowosci - powiem dyrektorowi ,że kierownik zamówił po wizycie przedstawiciela o dwie palety towaru za dużo Może i głupi przykład ale wyobraż sobie co by z tego wynikło hehe Nie jestem typem czlowieka twierdzącego ,że szklanka jest do połowy pusta czy pełna. Tak naprawdę dawno przestałem się nad tym zastanawiać bo przykład idzie z samej góry - DLA NICH SZKLANKA JEST ZAWSZE DO POŁOWY PUSTA. Zresztą dzięki castoramie zrozumiałem ,że stać mnie na więcej niż praca w casto mimo trudnego okresu Odpowiedz Link
mnikita Re: zwolnienie z dnia na dzień 23.07.10, 00:20 Jesli co dostane podwyzke wytlumacz mi bo od dwoch lat zadnych nie dostajemy co mam jeszcze robic klientom by byli bardziej zadowoleni a obroty coraz wieksze Odpowiedz Link
panskarpeta1 Re: zwolnienie z dnia na dzień 11.07.10, 10:17 kierownicy robią wałki z zamowieniami jak tylko się da,u nas nie ma gdzie juz tego magazynowac, takie zamówienia pozjeżdżały, wystarczylo, że dyrektor na urlopie i trzeba bylo zadziałać, Tobie dadzą długopis,a kieras weźmie nowe kino domowe Odpowiedz Link