Dodaj do ulubionych

Prawo NATURALNE > ki diabeł?

14.09.09, 08:17
Prawo NATURALNE, czyli Boże > bezwzględnie obowiązuje wszystkich, zarówno wierzących, jak i niewierzących > tak stwierdził Dziwisz.

Pan kardynał Dziwisz podkreślił, że wszyscy "zdrowo myślący, a szczególnie ludzie wierzący, powinni stanowić prawo bezwzględnie chroniące każde życie, zwłaszcza życie całkowicie bezbronne".

wiadomosci.onet.pl/2042265,11,item.html
Kiedy to przeczytałam, w mojej głowie powstały bardzo "niezdrowe" myśli.

:p
Obserwuj wątek
    • nietoperz_dworski Re: Prawo NATURALNE > ki diabeł? 14.09.09, 08:42
      Natychmiast do spowiedzi!
      • jola.iza1 Re: Prawo NATURALNE > ki diabeł? 14.09.09, 08:56
        nietoperz_dworski napisał:

        > Natychmiast do spowiedzi!
        NaTENtychmiast:)

        https://www.obrazky.pl/obrazky/niewazna-spowiedz-634-OBRAZKY.PL.jpg
        • nietoperz_dworski Re: Prawo NATURALNE > ki diabeł? 14.09.09, 09:10
          https://4.bp.blogspot.com/_gu_hokIpveY/R-6wpLH_RqI/AAAAAAAAA2s/4Up-sPJcZUI/s400/ojcze.jpg
        • ave.duce Re: Prawo NATURALNE > ki diabeł? No ładnie ;) 14.09.09, 09:10
          Właśnie u TEGO byłam :(((

          :p
          • tw_wielgus Re: Prawo NATURALNE > ki diabeł? No ładnie ;) 14.09.09, 11:02
            I jak było...?
            • ave.duce Re: Prawo NATURALNE > ki diabeł? No ładnie ;) 14.09.09, 19:56
              Proszę

              https://centrumrozrywki.com/img/nast_poprz/nastepny_akt.png

              post ;)

              :p
              • tw_wielgus Re: Prawo NATURALNE > ki diabeł? No ładnie ;) 14.09.09, 21:57
                Grzyby brały?
                Bo u mnie cienko. Nawet jak schowałem nóż to się nie pokazały.
                • ave.duce Proszę odstawić, co tam jest pite, żeby znowu nie 14.09.09, 22:04
                  było na mnie:

                  wziął JEDEN maślak, a riby mnie olały totalnie ;)

                  :p
                  • tw_wielgus Re: Proszę odstawić, co tam jest pite, żeby znowu 15.09.09, 10:25
                    Na Boga! Dlaczego?
                    Przeceiż jeszcze nie skończyłem. Nie mogę dopuścić do tego aby
                    butelka cierpiała na syndrom odstawienia.
                    U mnie było lepiej..., podgrzybkowo nie maślanie.
                    • ave.duce Re: Proszę odstawić, co tam jest pite, żeby znowu 15.09.09, 14:56
                      Moje ulubione grzyby to maślaki i kanie.
                      Inne niech się przy nich schowają! ;)

                      :p
                      • tw_wielgus Re: Proszę odstawić, co tam jest pite, żeby znowu 17.09.09, 10:38
                        Maślaki..?! Brrr... takie obślizłe jakby je "obcy" liznął.
                        A na kanie łatwo się nabrać.
                        • ave.duce Proszę, proszę! ;) 17.09.09, 10:55
                          tw_wielgus napisał:

                          > Maślaki..?! Brrr... takie obślizłe jakby je "obcy" liznął.

                          Też coś! W sumie > bardzo dobrze, dla mnie wszystkie maślaki! ;)

                          > A na kanie łatwo się nabrać.

                          Jak się kto nie zna, to nie powinien zbierać i tyle ;)

                          :p
                          • tw_wielgus Re: Proszę, proszę! ;) 17.09.09, 12:16
                            Jesienią szpitale są pełne tych co byli pewni, że się znają.
                            Nie zbieram nic z "blaszkami".
                            • ave.duce Re: Proszę, proszę! ;) 17.09.09, 13:01
                              Ja się do szpitala nie wybieram ;)
                              Zbieram kanie, pieczarki polne, opieńki.
                              I bardzo dobrze, że Ty nie zbierasz, bo więcej dla mnie zostaje.

                              Łowisz riby? ;)

                              :p
                              • ave.duce Re: Proszę, proszę! ;) acc. > 17.09.09, 13:02
                                I rydze, of koz! :)))

                                :p
                                • tw_wielgus Re: Proszę, proszę! ;) acc. > 17.09.09, 17:14
                                  Nieco odbiegliśmy od meritum tego wątku.
                                  Mam nadzieję, że admin mnie za to nie ukarze...;P
                                  Nie, nie łowię ryb, kiedyś próbowałem ale zajęcie jest tak nudne, że
                                  nie znalazło we mnie uznania. Może to kwestia brak podatności na
                                  hipnozę. Bujający się na fali spławik zupełnie na mnie nie działa.
                                  Kanie "u mnie" nie rosną, las jest sosnowy wiec i pieczarki spotkać
                                  tam się nie da. Ale za to są prześliczne sarenki...;P
                                  • ave.duce Re: Proszę, proszę! ;) acc. > 18.09.09, 07:04
                                    Eh, Ty to o łowieniu myślisz schematycznie. Ja tak nie łowię ;)
                                    Sarenek też u mnie dostatek. Dziki, borsuki, zające, lisy. To tak na szybko.

                                    :p
                                    • tw_wielgus Re: Proszę, proszę! ;) acc. > 18.09.09, 10:22
                                      A jak...? Na olejek do opalania?..;P
                                      To ja mam jeszcze dodatkowo bobry.
                                      Sprowadziły się w zeszłym roku i trzeba przyznać, że to zwierzęta
                                      drzewolubne. Do tego stopnia, że niedługo drzewa nad rzeką trzeba
                                      będzie rozmnażać metodą in vitro (...to tak nawiązując do wątku)..:P
                                      • tw_wielgus ..?!... 18.09.09, 10:24
                                        co Ty o godzinie siódmej robisz przed komputerem?
                                        Przecież to pora na długą drzemkę, po krótkiej walce z budziekiem.
                                        • ave.duce Re: ..?!... 18.09.09, 12:21
                                          Boberki to ja mam nad Narwią, czyli na S > a DUŻY las na N, bez boberków ;)

                                          ps. zanim się wzięłam do pracy to było; jak się sobie samej sterem, etc., to tak bywa. Budzika nie używam >

                                          budzikom śmierć! > dla Ciebie w gratisie ;)

                                          www.youtube.com/watch?v=CTqbT747qqg&hl=pl

                                          :p
                                          • tw_wielgus Re: ..?!... 18.09.09, 12:59
                                            To ja się bardziej zaszyłem. Jak przyszła "IV" to nauczony
                                            doświadczeniem zaszyłem się w buszu. Ale jadąc mijam parę
                                            niezlikwidowanych WSI po drodze.
                                            Jak ten japoński żołnierz nie wiem czy można już wracać bo widziałem
                                            w aryjskiej TiViPiS, jak żelazny ex premier zapowiadał "I will
                                            back..."
                                            • ave.duce Re: ..?!... 18.09.09, 13:14
                                              Jadąc do?

                                              Ja wybrałam szuwary.
                                              Mojej WSI raczej nie mijasz ;)

                                              Wróci, wróci > jak w mojej WSI będzie potop.

                                              ps. do czytania w wolnych chwilach >

                                              forum.gazeta.pl/forum/w,28,30886493,,Szkola_przetrwania_czyli_jak_przezyc_w_Kaczej_RP.html?s=0
                                              Wyślę Ci coś, zajrzyj do kuferka za 5 minut ;)

                                              :p
                                              • tw_wielgus Re: ..?!... 18.09.09, 16:20
                                                No nie! Chcesz abym publicznie ujawnił swoją kryjówkę?
                                                Konspira obowiązuje. Za "biułę" dziękuję, właśnie się rechoczę po
                                                zapoznaniu się z treścią pierwszego numeru.
                                                • ave.duce Re: ..?!... 18.09.09, 16:58
                                                  Jakie "publicznie"?! FzD jest prywatnym kameralnym forum ;)
                                                  Zresztą pewnie i tak jesteś pod lupą kogo trzeba. Kretowiska
                                                  w pobliżu masz?

                                                  :p
                                                  • tw_wielgus Re: ..?!... 18.09.09, 17:37
                                                    Forum jest, co prawda za dworum, ale nie mamy pewności czy we dworum
                                                    zza firanek nie spozierają wścibskie oczy służby na etacie w CBA.
                                                    Swoją drogą czy oni już zmienili nazwę tej agencji, bo przy obecnej
                                                    koniunkturze politycznej „Centralne Biuro Anty-opozycyjne” jakoś
                                                    dziwnie brzmi.
                                                    Coś w tym jest, co napisałaś - „Zresztą pewnie i tak jesteś pod
                                                    lupą, kogo trzeba”.
                                                    Pamiętam kiedyś wymianę poglądów z „profesorem_bydlo_wb” ( to było
                                                    jeszcze zanim się na mnie kompletnie obraził i zaczął ignorować) i z
                                                    jego słów wynikało, że jest gromadzona kartoteka wpisów z forum. Aż
                                                    strach pomyśleć jak puchnie moja teczka w toruńskich kazamatach.
                                                    Czasami nawet zastanawiam się im paru pustych segregatorów ac hoc
                                                    nie podesłać. Nie wynika to z jakiegoś szczególnego tam
                                                    miłosierdzia, ale z prostej ludzkiej potrzeby utrzymania porządku w
                                                    swoim otoczeniu.

                                                    Kretów w najbliższym otoczeniu niet. Można swobodnie rozmawiać, bez
                                                    obawy, że w okiennice zapuka zamaskowany osobnik z odbezpieczoną
                                                    pepeszą i pytaniem:
                                                    - Piotr Pawłowicz?
                                                    - Nie! dwie alejki dalej …
    • ave.duce Re: Prawo NATURALNE > ki diabeł? 14.09.09, 09:20
      Proszę o POWAŻNE wypowiedzi n/t.

      :p
      • scoutek Re: Prawo NATURALNE > ki diabeł? 14.09.09, 09:23
        nie moge powaznie
        bo mam brzydkie mysli
        • ave.duce Re: Prawo NATURALNE > ki diabeł? 14.09.09, 09:24
          Chore?

          :p
          • scoutek Re: Prawo NATURALNE > ki diabeł? 14.09.09, 09:33
            imo zdrowe
            to oni maja chore
            • ave.duce Re: Prawo NATURALNE > ki diabeł? 14.09.09, 09:47
              Oj, Scoutku!
              Się nie znasz >

              na wszelki wypadek > w gratisie >

              https://www.geocities.com/humanizm_w_polsce/images/glemp6.gif

              Chyba się nie DZIWISZ? ;)

              :p
      • ginusia Re: Prawo NATURALNE > ki diabeł? 14.09.09, 10:34
        ave.duce napisała:

        > Proszę o POWAŻNE wypowiedzi n/t.
        >
        Dobra, tylko, ze przeklenstwa cisna mi sie na usta!! Nie wiem czy
        wytrzymam i powstrzymam???

        Nie moge tego zniesc, ze to zawsze katabasy i chrzescijanscy
        poslowie decyduja w tym pieknym kraju o naszym zyciu!!!!
        In vitro, zgwalcona czternastolatka, ktorej odmawiaja zabiegu,
        przypadek Alicji Tysiac... i setki innych biednych kobiet. Basta!!!!
        Kiedy to sie skonczy???
        • ave.duce Re: Prawo NATURALNE > ki diabeł? 14.09.09, 10:38
          GINusiu,

          bardzo Szanowną proszę > BEZ NERW!!! ;)

          ps. w gratisie: www.ojciec-dyrektor.de/grzechy0.htm

          Spadam nad wodę, nie mylić z wpadaniem w w00dę ;)

          :p
          • ginusia Re: Prawo NATURALNE > ki diabeł? 14.09.09, 10:42
            ave.duce napisała:

            > GINusiu,
            >
            > bardzo Szanowną proszę > BEZ NERW!!! ;)
            >
            > ps. w gratisie: www.ojciec-dyrektor.de/grzechy0.htm
            >
            > Spadam nad wodę, nie mylić z wpadaniem w w00dę ;)
            >
            Tym linkiem Szanowna mnie jeszcze bardziej wkurzyla :))))). Musialam
            w koncu pokutowac i zalowac zeby zobaczyc koniec!!!

            Mnie zaraz woda spadnie na glowe bo cos czarne chmury nadchodza :(((
            • ave.duce Re: Prawo NATURALNE > ki diabeł? 14.09.09, 10:46
              www.youtube.com/watch?v=QI0bB4Pe7sU
              Pogody ducha (świętego)! :)

              :p
        • wanda43 Re: Prawo NATURALNE > ki diabeł? 14.09.09, 17:48
          > Nie moge tego zniesc, ze to zawsze katabasy i chrzescijanscy
          > poslowie decyduja w tym pieknym kraju o naszym zyciu!!!!
          > In vitro, zgwalcona czternastolatka, ktorej odmawiaja zabiegu,
          > przypadek Alicji Tysiac... i setki innych biednych kobiet. Basta!!!!
          > Kiedy to sie skonczy???

          Mam tak samo. Bóz mi sie otwiera i kartofle w piwnicy gniją. Nie nawidze tej
          czarnej zarazy, co Polske okupuje. I nie moge zrozumiec ludzi, ze tak im sie
          daja oglupiac.
    • remez2 Re: Prawo NATURALNE > ki diabeł? 14.09.09, 10:14
      Pan Dziwisz nosi czapeczkę, która chroni go przed wpływem Ducha Świętego lepiej,
      niż 10 cm płyta ołowiana przed promieniami X. W tej sytuacji naturalnym
      jest, mówi od rzeczy.
      • ave.duce Re: Prawo NATURALNE > ki diabeł? 14.09.09, 10:16
        Oj, Remezie2 >

        może Ci się przydać:

        www.spowiedz.pl/konfes.htm
        :p
        • remez2 Re: Prawo NATURALNE > ki diabeł? 14.09.09, 10:18
          ave.duce napisała:

          > Oj, Remezie2 >
          >
          > może Ci się przydać:

          Nie sądzę, rzekł sędzia i wyjechał na wakacje. :-)
          • ave.duce Re: Prawo NATURALNE > ki diabeł? 14.09.09, 10:35
            A ja biorę Panią B., wędkę podlodową i przynętę i ruszam na łowy! ;)

            :p
    • a-siek Re: Prawo NATURALNE > ki diabeł? 14.09.09, 10:21
      ave.duce napisała:

      > Prawo NATURALNE, czyli Boże >

      Dziwisz nie powiedział nic o tym, że prawo naturalne jest
      jednoznaczne z prawem bożym. Raczej chodziło mu o uniwersalne
      wartości, które obowiązują bez względu na wyznanie czy jego brak.

      Oczywiście skoro część osób, w tym lekarze, twierdzi, że in vitro
      jest zabiegiem etycznie akceptowalnym, trudno mówić w tym przypadku
      o stanowisku Kościoła jako wartości unwersalnej.

      Co do samego in vitro to uważam, że w ogóle nie powinno podlegać
      prawnym regulacjom. I w konsekwencji nie być też zabiegiem
      refundowanym w ramach NFZ. Z bardzo prostej przyczyny, skoro kogoś
      nie stać na opłacenie zabiegu wartego ok. 8 tys. złotych to należy
      zastanowić się czy go stać na utrzymanie bliźniąt. Wszystkie znane
      mi osoby decydujace się na tę metodę podpisywały oswiadczenie o
      świadomosci wysokiego prawdopodobieństwa ciąży mnogiej.
      Wśród tych osób zabieg zakończył się pełnym sukcesem tylko raz - i
      to są trojaczki. Śliczne, kochane i przypłacone ciężką depresją
      spowodowaną nadmiarem rodzicielskich obowiazków (całe szczeście
      rodzice powoli wychodzą na prostą).

      Kij ma zawsze 2 końce.
      • ave.duce Re: Prawo NATURALNE > ki diabeł? 14.09.09, 10:32
        Nie musiał mówić, bo dla kk prawo naturalne odnosi się do woli Bożej, który
        "nadał" człowiekowi zasady postępowania.

        ps. co do reszty > odpowiem potem, bo teraz idę nad Narwię na łowy!

        Udanego dnia!

        :p
        • ave.duce Re: Prawo NATURALNE > ki diabeł? Poprawka! 14.09.09, 10:34
          ave.duce napisała:

          > Nie musiał mówić, bo dla kk prawo naturalne odnosi się do woli Bożej, który to BÓG
          > "nadał" człowiekowi zasady postępowania.
          >
          > ps. co do reszty > odpowiem potem, bo teraz idę nad Narwię na łowy!
          >
          > Udanego dnia!
          >
          > :p

          Jednak diabeł miesza :)
        • a-siek Re: Prawo NATURALNE > ki diabeł? 14.09.09, 11:05
          ave.duce napisała:

          > Nie musiał mówić, bo dla kk prawo naturalne odnosi się do woli
          Bożej, który
          > "nadał" człowiekowi zasady postępowania.

          Dla wierzących wola Boga Ojca, dla ateistów Matki Natury - istnieje
          wiele zjawisk, które bezsprzecznie uznajemy jako naturalne i
          chronione przed ingerencją człowieka.

          /notabene za takie zjawisko uważa się zupełnie niesłusznie Dziwisz,
          z racji wieloletniej współpracy z Janem Pawłem II. :D/

          Ale wracamy do meritum...

          Nie zmienia to faktu, że przeinaczasz nieco sens jego słów, w tym
          konkretnym przypadku, pomimo, iż krytykując stanowiska Kościoła w
          kwestii absolutnego zakazu in vitro, masz rację.
          • ave.duce Re: Prawo NATURALNE > ki diabeł? 14.09.09, 15:07
            Żeby było jeszcze śmieszniej > Św. Augustyn przeciwstawiał sobie te prawa, tzn. prawo naturalne > prawu boskiemu :)

            a-siek napisała:

            > Co do samego in vitro to uważam, że w ogóle nie powinno podlegać
            > prawnym regulacjom. I w konsekwencji nie być też zabiegiem
            > refundowanym w ramach NFZ. Z bardzo prostej przyczyny, skoro kogoś
            > nie stać na opłacenie zabiegu wartego ok. 8 tys. złotych to należy
            > zastanowić się czy go stać na utrzymanie bliźniąt.

            Ten argument jest ryzykowny > choć osobiście uważam, że wyznawanie zasady "Pan Bóg > umownie > da dziecko, da i na dziecko" jest przejawem braku odpowiedzialności. W Stanach jakoś tak się często zdarza, że bogate w dzieci rodziny to albo biedacy, albo ludzie zdecydowanie dobrze sytuowani.

            > Wszystkie znane
            > mi osoby decydujace się na tę metodę podpisywały oswiadczenie o
            > świadomosci wysokiego prawdopodobieństwa ciąży mnogiej.
            > Wśród tych osób zabieg zakończył się pełnym sukcesem tylko raz - i
            > to są trojaczki. Śliczne, kochane i przypłacone ciężką depresją
            > spowodowaną nadmiarem rodzicielskich obowiazków (całe szczeście
            > rodzice powoli wychodzą na prostą).

            Nie znam nikogo, kto tą metodą starał się o dziecko/dzieci, ale
            nie rozumiem, dlaczego łączysz to, w jakim stanie są Twoi znajomi z "in vitro". Wszak ciąże mnogie zdarzają się także w sposób naturalny.
            Depresja poporodowa tez nie ma nic wspólnego z liczbą narodzonych dzieci.

            > Kij ma zawsze 2 końce.

            Słusznie zauważyłaś: ZAWSZE ;)

            :p
            • a-siek Re: Prawo NATURALNE > ki diabeł? 14.09.09, 16:15
              ave.duce napisała:

              Z prawami naturalnymi to w ogóle lepiej być ostrożnym, bo za prawo
              naturalne można uznać nieratowanie osobników słabszych w celu
              wyeliminowania niekorzystnych genów z populacji.

              > Wszak ciąże mnogie zdarzają się także w sposób naturalny.

              Owszem, ale wszelkie próby ingerencji w płodność zwiększają
              prawdopodobieństwo ciąż mnogich.

              > Depresja poporodowa tez nie ma nic wspólnego z liczbą narodzonych
              dzieci.

              Fakt pojawienia się depresji - nie ma. Ale jej zaawansowanie i czas
              wychodzenia z depresji już tak. Trojaczki w domu to naprawdę ciężka
              próba macierzyństwa.
              • ave.duce Re: Prawo NATURALNE > ki diabeł? 14.09.09, 16:27
                a-siek napisała:

                > ave.duce napisała:
                >
                > Z prawami naturalnymi to w ogóle lepiej być ostrożnym, bo za prawo
                > naturalne można uznać nieratowanie osobników słabszych w celu
                > wyeliminowania niekorzystnych genów z populacji.

                No i cała medycyna jest dość podejrzana ;)))

                > > Wszak ciąże mnogie zdarzają się także w sposób naturalny.
                >
                > Owszem, ale wszelkie próby ingerencji w płodność zwiększają
                > prawdopodobieństwo ciąż mnogich.

                Nie traktuj mnie, jakbym do trzech nie umiała zliczyć, proszę.
                Ciąże mnogie ("naturalne") zdarzają się coraz częściej. Gdzieś czytałam artykuł n/t porodów (chyba chodziło o Karową) > coraz więcej bliźniąt się rodzi. Może to przeniesione z poprzedniego pokolenia skutki zażywania środków antykoncepcyjnych? Nie znam się na tym.

                > > Depresja poporodowa tez nie ma nic wspólnego z liczbą narodzonych
                > dzieci.
                >
                > Fakt pojawienia się depresji - nie ma. Ale jej zaawansowanie i czas
                > wychodzenia z depresji już tak. Trojaczki w domu to naprawdę ciężka
                > próba macierzyństwa.
                >

                Wierzę, że ciężka, ale co do depresji poporodowej > nie mogę się zgodzić. Jej długość (i natężenie) też, wg mnie, nie ma nic wspólnego z liczbą dzieci.

                :p
      • tw_wielgus Re: Prawo NATURALNE > ki diabeł? 14.09.09, 11:20
        Osiem tysięcy to koszt jednego zabiegu. Rzadko udaje się za
        pierwszym razem, prawda?
        Wiec argumet przeciw wydaje się słabiutki...
        • a-siek Re: Prawo NATURALNE > ki diabeł? 14.09.09, 11:42

          tw_wielgus napisał:

          > Osiem tysięcy to koszt jednego zabiegu. Rzadko udaje się za
          > pierwszym razem, prawda?
          > Wiec argumet przeciw wydaje się słabiutki...

          Mam wrażenie, że nie zrozumiałeś...
          • tw_wielgus Re: Prawo NATURALNE > ki diabeł? 14.09.09, 12:06
            Taką zawarłaś sugestię, że jeżeli kogoś nie stać na zabieg to
            również nie będzie go stać na wychwanie dzieci. Moze wyraziłaś się
            nieprecyzyjnie?
            • a-siek Re: Prawo NATURALNE > ki diabeł? 14.09.09, 12:40
              Zgadza się.
              Ale skoro kogoś nie stać na 8 tys. razy liczba zabiegów konieczna do
              odniesienia sukcesu to tym bardziej nie stać go na posiadanie
              bliźniat.

              Moim zdaniem aspekt finansowy decydować powinien o dostępności in
              vitro dla ludzi.
              Nie mówiąc już o tym, że w naszej rzeczywistosci NFZ nie jest w
              stanie zapewnić właściwej opieki stomatologicznej cieżarnym kobietom
              (tym po invitro też). A skoro dentysta to luksus dla wybranych, to
              in vitro tym bardziej.

              Ciekawa jestem czy w USA w ramach prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych
              finansowane jest in vitro. Może ktoś wie?
              • tw_wielgus Re: Prawo NATURALNE > ki diabeł? 14.09.09, 13:42
                ...idąc tym tropem myślenia ludzi ubogich powinno się sterylizować.
                Nie twierdzę, że NFZ powinien finasować wszystkim z prostej
                przyczyny, że nas na to nie stać. Niemniej biskupi walczą nie o to
                kto powinien płacić, prawda?
                • a-siek Re: Prawo NATURALNE > ki diabeł? 14.09.09, 15:58
                  tw_wielgus napisał:

                  > ...idąc tym tropem myślenia ludzi ubogich powinno się
                  sterylizować.

                  W zasadzie tak. Oczywiście w granicach rozsądku czyli jako prawo a
                  nie przymus. Np. umożliwiając kobiecie (pani Tysiąc?),
                  wykonanie zabiegu podwiazania jajowodów.

                  > Niemniej biskupi walczą nie o to kto powinien płacić, prawda?

                  A twierdziłam kiedykolwiek inaczej?
                  • tw_wielgus Re: Prawo NATURALNE > ki diabeł? 14.09.09, 16:32
                    ....a chorych psychicznie można by jednorazowo poddawać eutanazji z
                    przyczyny nie przydatności do życia w społeczeństwie. Tak też będzie
                    taniej i łatwiej reszcie?
                    I jeszcze jedno, leczenie onkologiczne jest b. drogie. Pacjent
                    pozostaje pod opieką lekarzy do końca dni swoich, to kosztuje
                    cholernie dużo pieniędzy. Może ustalmy granicę wiekową powyżej
                    której nie bedziemy przeprowadzać drogich procedur medycznych bo się
                    nie opłaca.
                    Czy w tym sporze deklarujsze się po stronie biskupów? Proszę o
                    odpowiedź bo nie sledziłem Twoich poglądów w tej kwestii.
              • manny-jestem Re: Prawo NATURALNE > ki diabeł? 16.09.09, 21:19
                Z tego co wiem to wiekszosc ubezpieczen nie finansuje in vitro.
    • tw_wielgus Re: Prawo NATURALNE > ki diabeł? 14.09.09, 11:16
      Prawo naturalne czyli prawo obowiązujące w naturze.
      Czyli podstawową zasadą jest to, że silniejszy zjada słabszego.
      To również prawo wskazujące, jak dobrze rozumiem zawiłą
      xrześcijańską logikę, obowiązujące metody antykoncepcji.

      Cytując za Wiki:
      "Prawa tego nie można człowiekowi odebrać, bo oparte zostało na jego
      naturze. Broni ono ludzkiej godności, określa fundamentalne prawa i
      obowiązki człowieka. Jako podstawowe prawa wymienia się: prawo do
      samoposiadania, prawo własności, prawo do utrzymania życia, prawo do
      owoców pracy."

      Zatem w istocie swojej jest sprzeczne np. z prawem do obrony.
      Niemniej nie dostrzegam w tak sfomułowanej definicji tego co bp.
      chciałby dostrzec.... bezwzględnej sprzeczności z metodą leczenia
      niepłodności in vitro.




      ave.duce napisała:

      > Prawo NATURALNE, czyli Boże > bezwzględnie obowiązuje wszystkich,
      zarówno w
      > ierzących, jak i niewierzących > tak stwierdził Dziwisz.
      >
      > Pan kardynał Dziwisz podkreślił, że wszyscy "zdrowo myślący, a
      szczególnie ludz
      > ie wierzący, powinni stanowić prawo bezwzględnie chroniące każde
      życie, zwłaszc
      > za życie całkowicie bezbronne".
      >
      > wiadomosci.onet.pl/2042265,11,item.html
      > Kiedy to przeczytałam, w mojej głowie powstały bardzo "niezdrowe"
      myśli.
      >
      > :p
      • zapijaczony-ryj To takie o którym pisałem gdzecznie na kraju.Niest 14.09.09, 11:22
        niestety pod złym nickem i na ośle wylądowało

        forum.gazeta.pl/forum/w,396,100212034,100212034,Czy_Sejm_i_czarni_zakarza_naturalnego_poczecia_.html
        • ave.duce Tak się ładnie ten mątek zapowiadał :((( 14.09.09, 14:46
          forum.gazeta.pl/forum/w,396,100212034,,Czy_Sejm_i_czarni_zakarza_naturalnego_poczecia_.html?v=2
          ps. widzę dwa bany ;)

          :p
      • a-siek In vitro nie jest metodą leczenia niepłodności 14.09.09, 11:44

        tw_wielgus napisał:
        > z metodą leczenia niepłodności in vitro.
        • tw_wielgus Re: In vitro nie jest metodą leczenia niepłodnośc 14.09.09, 12:10
          Użyłem skrótu myślowego...;)
          Przeszczep serca nie jest metodą leczenia chorób kardiologicznych,
          tak?
          • a-siek Re: In vitro nie jest metodą leczenia niepłodnośc 14.09.09, 12:34
            tw_wielgus napisał:

            > Użyłem skrótu myślowego...;)
            > Przeszczep serca nie jest metodą leczenia chorób kardiologicznych,
            > tak?

            Dyskusyjne. Przeszczep eliminuje przyczynę a nie tylko zapobiega
            skutkom.
            • tw_wielgus Re: In vitro nie jest metodą leczenia niepłodnośc 14.09.09, 13:44
              Właśnie, dyskusyjne.. podobnie z in vitro, daje możliwość zajścia w
              ciążę kobiecie, która z przyczyn naturalnych takiej możliwości nie
              ma.
              • a-siek Nie no gdybyś mi nie wytłumaczył 14.09.09, 14:21
                umarłabym w niewiedzy.

                :D

                tw_wielgus napisał:

                > Właśnie, dyskusyjne.. podobnie z in vitro, daje możliwość zajścia
                w
                > ciążę kobiecie, która z przyczyn naturalnych takiej możliwości nie
                > ma.
                • tw_wielgus Re: Nie no gdybyś mi nie wytłumaczył 14.09.09, 14:58
                  Drobiazg...;P
        • scoutek Re: In vitro nie jest metodą leczenia niepłodnośc 14.09.09, 13:51
          a-siek napisała:

          a czego?
          • a-siek Re: In vitro nie jest metodą leczenia niepłodnośc 14.09.09, 14:20
            Indolenji?

            scoutek napisała:

            > a-siek napisała:
            >
            > a czego?
            • scoutek Re: In vitro nie jest metodą leczenia niepłodnośc 14.09.09, 14:20
              he?
            • a-siek Re: In vitro nie jest metodą leczenia niepłodnośc 14.09.09, 14:20

              a-siek napisała:

              > IndolenCji?
              • scoutek Re: In vitro nie jest metodą leczenia niepłodnośc 14.09.09, 14:24
                jeszcze nie slyszalam, zeby glupote ludzka leczyli in vitro....
                nobla dostaniesz moja kochana
                • remez2 Re: In vitro nie jest metodą leczenia niepłodnośc 14.09.09, 14:36
                  scoutek napisała:

                  > jeszcze nie slyszalam, zeby glupote ludzka leczyli in vitro....
                  Post mortem byłoby trudniej.
                  • scoutek Re: In vitro nie jest metodą leczenia niepłodnośc 14.09.09, 19:17
                    moglby mi ktos wytlumaczyc co leczymy metoda in vitro?
                    skoro nie nieplodnosc (wg asienki) to co?
                    • grand_bleu Re: In vitro nie jest metodą leczenia niepłodnośc 14.09.09, 19:31
                      Służę uprzejmie.

                      scoutek napisała:

                      > moglby mi ktos wytlumaczyc co leczymy metoda in vitro?
                      > skoro nie nieplodnosc (wg asienki) to co?

                      nic.
                      • scoutek Re: In vitro nie jest metodą leczenia niepłodnośc 14.09.09, 19:43
                        to do czego to potrzebne, he?
                        • grand_bleu Re: In vitro nie jest metodą leczenia niepłodnośc 14.09.09, 20:02
                          Do zapłodnienia.
                          • scoutek Re: In vitro nie jest metodą leczenia niepłodnośc 14.09.09, 21:22
                            grand_bleu napisała:

                            > Do zapłodnienia.

                            a kogo? kogos, kto nie moze zajsc w ciaze, czyli nieplodnego?
                            • grand_bleu Re: In vitro nie jest metodą leczenia niepłodnośc 14.09.09, 21:30
                              scoutek napisała:

                              > grand_bleu napisała:
                              >
                              > > Do zapłodnienia.
                              >
                              > a kogo?

                              Zapłodnienie in vitro, zapłodnienie pozaustrojowe (ang. in vitro
                              fertilization, IVF) – pozaustrojowa metoda zapłodnienia ssaków
                              stosowana u wielu gatunków zwierząt np. bydła, trzody chlewnej,
                              owcy, psa, a także człowieka, poprzez doprowadzenie do zapłodnienia
                              komórki jajowej w warunkach laboratoryjnych, poza ciałem samicy.
                              pl.wikipedia.org/wiki/Zap%C5%82odnienie_in_vitro

                              > kogos, kto nie moze zajsc w ciaze, czyli nieplodnego?

                              Tak, niepłodnego.
                              • scoutek Re: In vitro nie jest metodą leczenia niepłodnośc 15.09.09, 08:11
                                grand_bleu napisała:
                                > Tak, niepłodnego

                                znaczy spowodowano, ze nieplodna zaszla w ciaze?
                                • grand_bleu Re: In vitro nie jest metodą leczenia niepłodnośc 15.09.09, 14:05

                                  Tytułem wstępu ...
                                  Do in vitro, jako metody zapłodnienia, mam stosunek pozytywny.
                                  Jestem w stanie zrozumieć dramat kobiety, która bardzo chciałaby
                                  mieć dziecko, a z przyczyn od niej niezależnych jest to niemożliwe.
                                  Prawdopodobnie sama, gdybym znalazła sie w takiej sytuacji,
                                  skorzystałabym z tej metody bez wahania. Ale to jedna sprawa. Sprawa
                                  druga, to mieszanie pojęć i nazywanie zapłodnienia leczeniem.


                                  scoutek napisała:

                                  > grand_bleu napisała:
                                  > > Tak, niepłodnego
                                  >
                                  > znaczy spowodowano, ze nieplodna zaszla w ciaze?


                                  Płodna, niepłodna – każda.
                                  Przy czym ja użyłabym tu określenia jest w ciąży - tak, stosując
                                  metodę zapłodnienia in vitro spowodowano, że kobieta jest w ciąży
                                  • scoutek Re: In vitro nie jest metodą leczenia niepłodnośc 15.09.09, 14:21
                                    grand_bleu napisała:
                                    > Płodna, niepłodna – każda.

                                    ale nie mowimy o plodnych, bo in vitro w wypadku plodnych nie jest stosowane?

                                    > Przy czym ja użyłabym tu określenia jest w ciąży - tak, stosując
                                    > metodę zapłodnienia in vitro spowodowano, że kobieta jest w ciąży

                                    czyli dzieki in vitro nieplodna (czyli taka, ktora nie moglaby zajsc w ciaze)
                                    jest w ciazy?
                                    • grand_bleu Re: In vitro nie jest metodą leczenia niepłodnośc 15.09.09, 14:30
                                      scoutek napisała:

                                      > grand_bleu napisała:
                                      > > Płodna, niepłodna – każda.
                                      >
                                      > ale nie mowimy o plodnych, bo in vitro w wypadku plodnych nie jest
                                      stosowane?

                                      Nie wiem, czy jest stosowane. Jestem w stanie wyobrazić sobie
                                      sytuację, że istnieje kobieta, która chce mieć dziecko, a nie życzy
                                      sobie kontaktu fizycznego z mężczyzną. Ma pieniadze, więc kupuje
                                      usługę typu 'zapłodnienie in vitro'.


                                      >
                                      > > Przy czym ja użyłabym tu określenia jest w ciąży - tak, stosując
                                      > > metodę zapłodnienia in vitro spowodowano, że kobieta jest w ciąży
                                      >
                                      > czyli dzieki in vitro nieplodna (czyli taka, ktora nie moglaby
                                      zajsc w ciaze) jest w ciazy?

                                      Tak, przecież napisałam - jest w ciąży. Podobnie jak człowiek
                                      po przeszczepie włosów - ma włosy.
                                      • scoutek Re: In vitro nie jest metodą leczenia niepłodnośc 15.09.09, 14:40
                                        grand_bleu napisała:
                                        > Tak, przecież napisałam - jest w ciąży.

                                        czyli problem, jakim byla niemoznosc zajscia w ciaze, zniknal?
                                        • grand_bleu Re: In vitro nie jest metodą leczenia niepłodnośc 15.09.09, 15:24
                                          scoutek napisała:

                                          > grand_bleu napisała:
                                          > > Tak, przecież napisałam - jest w ciąży.
                                          >
                                          > czyli problem, jakim byla niemoznosc zajscia w ciaze, zniknal?

                                          >

                                          Oczywiście, że nie zniknął. Gdyby problem zniknął nie trzeba byłoby
                                          stosować sztucznego zapłodnienia.
                                          • scoutek Re: In vitro nie jest metodą leczenia niepłodnośc 15.09.09, 15:59
                                            grand_bleu napisała:
                                            > Oczywiście, że nie zniknął. Gdyby problem zniknął nie trzeba byłoby
                                            > stosować sztucznego zapłodnienia.

                                            to co sie stalo?
                                            • grand_bleu Re: In vitro nie jest metodą leczenia niepłodnośc 15.09.09, 16:22
                                              scoutek napisała:

                                              > grand_bleu napisała:
                                              > > Oczywiście, że nie zniknął. Gdyby problem zniknął nie trzeba
                                              byłoby
                                              > > stosować sztucznego zapłodnienia.
                                              >
                                              > to co sie stalo?

                                              W macicy kobiety umieszczono ludzki zarodek
                                              • scoutek Re: In vitro nie jest metodą leczenia niepłodnośc 15.09.09, 16:32
                                                grand_bleu napisała:
                                                > W macicy kobiety umieszczono ludzki zarodek

                                                no, jasne
                                                z ktorego bedzie dziecko, tak?
                                                • grand_bleu Re: In vitro nie jest metodą leczenia niepłodnośc 15.09.09, 16:40
                                                  scoutek napisała:

                                                  > grand_bleu napisała:
                                                  > > W macicy kobiety umieszczono ludzki zarodek
                                                  >
                                                  > no, jasne
                                                  > z ktorego bedzie dziecko, tak?

                                                  Tak Scoutek, dziecko, a nawet człowiek :)

                                                  • scoutek Re: In vitro nie jest metodą leczenia niepłodnośc 15.09.09, 16:41
                                                    grand_bleu napisała:
                                                    > Tak Scoutek, dziecko, a nawet człowiek :)

                                                    ktorego by nie bylo gdyby nie in vitro?
                                                  • grand_bleu Re: In vitro nie jest metodą leczenia niepłodnośc 15.09.09, 19:54
                                                    scoutek napisała:

                                                    > grand_bleu napisała:
                                                    > > Tak Scoutek, dziecko, a nawet człowiek :)
                                                    >
                                                    > ktorego by nie bylo gdyby nie in vitro?

                                                    którego by nie było, gdyby nie doszło do zapłodnienia.

                                                    Drogi Scoutku, z niecierpliwością czekam na Twoje dalsze pytania:)
                                                  • scoutek Re: In vitro nie jest metodą leczenia niepłodnośc 15.09.09, 20:12
                                                    grand_bleu napisała:
                                                    > którego by nie było, gdyby nie doszło do zapłodnienia.

                                                    no wlasnie!!!
                                                    nie doszloby droga "naturalna", ale doszlo metoda in vitro, tak?
                                                  • grand_bleu Re: In vitro nie jest metodą leczenia niepłodnośc 15.09.09, 21:13
                                                    scoutek napisała:

                                                    > grand_bleu napisała:
                                                    > > którego by nie było, gdyby nie doszło do zapłodnienia.
                                                    >
                                                    > no wlasnie!!!
                                                    > nie doszloby droga "naturalna", ale doszlo metoda in vitro, tak?
                                                    >

                                                    Upraszczając - tak.
                                                  • scoutek Re: In vitro nie jest metodą leczenia niepłodnośc 16.09.09, 08:12
                                                    grand_bleu napisała:
                                                    > Upraszczając - tak.

                                                    jak upraszczajac?
                                                    tak czy nie?
                                                  • grand_bleu Re: In vitro nie jest metodą leczenia niepłodnośc 16.09.09, 09:03
                                                    Dobrze, bez uproszczeń - tak

                                                    Dzień dobry Scoutku :)
                                                  • scoutek Re: In vitro nie jest metodą leczenia niepłodnośc 16.09.09, 09:07
                                                    witaj:)
                                                    a wiec IMHO problem zostal rozwiazany
                                                    dziecko/czlowiek jest
                                                    czyli nieplodnosc zostala (na te jedna chwile przynajmniej) zlikwidowana
                                                    pytanie czy uznamy to za wyleczenie jest juz niewazne, bo to juz dyskusja
                                                    akademicka o interpretacje
                                                  • grand_bleu Re: In vitro nie jest metodą leczenia niepłodnośc 16.09.09, 09:25
                                                    scoutek napisała:

                                                    > witaj:)
                                                    > a wiec IMHO problem zostal rozwiazany
                                                    > dziecko/czlowiek jest
                                                    > czyli nieplodnosc zostala (na te jedna chwile przynajmniej)
                                                    zlikwidowana

                                                    Na te chwilę wiemy, że skoro jest dziecko znaczy, ze doszło do
                                                    zapłodnienia - tego nikt nie kwestionuje.


                                                    > pytanie czy uznamy to za wyleczenie jest juz niewazne, bo to juz
                                                    dyskusja
                                                    > akademicka o interpretacje

                                                    :)
                                                    Ależ to bardzo ważne pytanie, gdyż o tym tu dyskutujemy :)

                                                    Zbierzmy informacje...
                                                    in vitro to metoda zapłodnienia.
                                                    Zapłodniona kobieta (metodą in vitro) rodzi się dziecko. Pytanie,
                                                    czy dzięki zastosowaniu metody in vitro ktoś został wyleczony, jeśli
                                                    tak, to kto?
                                                  • scoutek Re: In vitro nie jest metodą leczenia niepłodnośc 16.09.09, 09:38
                                                    grand_bleu napisała:
                                                    > czy dzięki zastosowaniu metody in vitro ktoś został wyleczony, jeśli
                                                    > tak, to kto?
                                                    para, ktora nie mogla miec dzieci ma bo
                                                    kobieta nieplodna urodzila
                                                    to kto?
                                                  • grand_bleu Re: In vitro nie jest metodą leczenia niepłodnośc 16.09.09, 09:54
                                                    Ja Cię bardzo przepraszam, kiedy Ty zadawałaś pytania, odpowiadałam
                                                    precyzyjnie. O to samo proszę Ciebie.

                                                    Jeszcze raz pytanie ...
                                                    czy dzięki zastosowaniu metody in vitro ktoś został wyleczony, jeśli
                                                    tak, to kto?
                                                  • scoutek Re: In vitro nie jest metodą leczenia niepłodnośc 16.09.09, 10:04
                                                    grand_bleu napisała:

                                                    > Ja Cię bardzo przepraszam, kiedy Ty zadawałaś pytania, odpowiadałam
                                                    > precyzyjnie. O to samo proszę Ciebie.
                                                    >
                                                    > Jeszcze raz pytanie ...
                                                    > czy dzięki zastosowaniu metody in vitro ktoś został wyleczony, jeśli
                                                    > tak, to kto?

                                                    IMHO para
                                                  • grand_bleu Re: In vitro nie jest metodą leczenia niepłodnośc 16.09.09, 10:23
                                                    > > czy dzięki zastosowaniu metody in vitro ktoś został wyleczony,
                                                    jeśli
                                                    > > tak, to kto?
                                                    >
                                                    > IMHO para

                                                    Jasne :) Doczytałas już zapewne, że zapłodnienie metoda in vitro
                                                    stosuje się również u kobiet płodnych w przypadku, gdy problemy z
                                                    płodnoscią ma mężczyzna.

                                                    Napisałaś, że wyleczona została para - czy mam przez to rozumieć, że
                                                    męzczyzna ozdrowiał, ponieważ kobiecie zrobiono zabieg?
                                                  • scoutek Re: In vitro nie jest metodą leczenia niepłodnośc 16.09.09, 10:38
                                                    grand_bleu napisała:
                                                    > Napisałaś, że wyleczona została para - czy mam przez to rozumieć, że
                                                    > męzczyzna ozdrowiał, ponieważ kobiecie zrobiono zabieg?


                                                    psychicznie na pewno
                                                    nie mogl miec dziecka a ma
                                                    cel osiagnal
                                                  • grand_bleu Re: In vitro nie jest metodą leczenia niepłodnośc 16.09.09, 10:48
                                                    scoutek napisała:

                                                    > grand_bleu napisała:
                                                    > > Napisałaś, że wyleczona została para - czy mam przez to
                                                    rozumieć, że
                                                    > > męzczyzna ozdrowiał, ponieważ kobiecie zrobiono zabieg?
                                                    >
                                                    >
                                                    > psychicznie na pewno

                                                    Tu zgoda.


                                                    > nie mogl miec dziecka a ma
                                                    > cel osiagnal

                                                    Dzięki in vitro, która jest metodą zapłodnienia, nie
                                                    leczenia
                                                    .

                                                    Dziękuję za rozmowę,
                                                    miłego dnia :)
                                                  • scoutek Re: In vitro nie jest metodą leczenia niepłodnośc 16.09.09, 10:55
                                                    grand_bleu napisała:


                                                    mnie tez, paczulka, bylo milo
                                                    slonca zycze
                                    • manny-jestem Re: In vitro nie jest metodą leczenia niepłodnośc 16.09.09, 21:28
                                      To ze in vitro daje szanse osobie nieplodnej zajsc w ciaze nie oznacza wcale ze
                                      wyleczono ja z bezplodnosci. Gdyby in vitro leczylo bezplodnosc to po urodzeniu
                                      dziecka z kroplowki kobieta powinna moc rodzic normalnie.
                                      • ave.duce Polecam uwadze >>> 16.09.09, 21:42
                                        forum.gazeta.pl/forum/w,89075,100226955,100331882,leczenie.html

                                        :p
                                        • manny-jestem Re: Polecam uwadze >>> 16.09.09, 22:01
                                          Zgadzam sie z Gat.
                                          • ave.duce Re: Polecam uwadze >>> 16.09.09, 22:05
                                            To może jej to napisz? ;)

                                            :p
                                          • manny-jestem PS wyjasnienie 16.09.09, 22:05
                                            Zgadzam sie z GAT ze in vitro mozna traktowac jako operacje/zabieg, ale wciaz
                                            uwazam ze in vitro nie leczy bezplodnosci.

                                            Zreszta teraz powiedzialbym ze moz eporownanie do sztucznej szczeki jest tu
                                            bardziej na miejscu. In vitro pozwala na osiagniecie celu do ktorego osoba
                                            bezplodna jest niezdolna. Tak jak sztuczna szczeka pozwala osobie bezzebnej na
                                            skuteczniejsze jedzenie. Ale tak jak sztuczna szczeka nie LECZY braku zebow tak
                                            wlasnie in vitro nie leczy bezplodnosci.
                                            • remez2 Re: PS wyjasnienie 16.09.09, 22:15
                                              Ale tak jak sztuczna szczeka nie LECZY braku zebow tak
                                              > wlasnie in vitro nie leczy bezplodnosci.
                                              A powinno?
                                              • manny-jestem Czy powinno nie jest istotne 16.09.09, 22:17
                                                w tej dyskusji. Odnosze sie do wywodow Scoutek, ktora probuje dowiesc ze in
                                                vitro leczy bezplodnosc.
                                                • remez2 Re: Czy powinno nie jest istotne 16.09.09, 22:26
                                                  > w tej dyskusji. Odnosze sie do wywodow Scoutek, ktora probuje dowiesc ze in
                                                  > vitro leczy bezplodnosc.
                                                  Nie leczy. Likwiduje jej skutki.
                                                  • manny-jestem Re: Czy powinno nie jest istotne 16.09.09, 22:27
                                                    Nie leczy. Likwiduje jej skutki.==

                                                    ZGoda jesli dopiszesz ze tymczasowo.
                                                  • remez2 Re: Czy powinno nie jest istotne 16.09.09, 22:53
                                                    manny-jestem napisał:


                                                    > ZGoda jesli dopiszesz ze tymczasowo.
                                                    Nie mogę. Może ta zrealizowana ciąża likwiduje bezpłodność? Nie mam wiedzy
                                                    medycznej.
                                                • scoutek Re: Czy powinno nie jest istotne 17.09.09, 08:50
                                                  manny-jestem napisał:

                                                  > w tej dyskusji. Odnosze sie do wywodow Scoutek, ktora probuje dowiesc ze in
                                                  > vitro leczy bezplodnosc.

                                                  wylacznie zadawalam pytania
                                                  • gat45 Możecie się z łatwością pogodzić 17.09.09, 09:39
                                                    scoutek napisała:

                                                    > manny-jestem napisał:
                                                    >
                                                    > > w tej dyskusji. Odnosze sie do wywodow Scoutek, ktora probuje
                                                    dowiesc ze
                                                    > in
                                                    > > vitro leczy bezplodnosc.
                                                    >
                                                    > wylacznie zadawalam pytania


                                                    wyznaczając okres, jaki przyjmiemy za wyleczenie :))). Dajmy na to,
                                                    że terapia X daje gwarancję wyleczenia jakiejś choroby średnio na 3
                                                    lata. Jeżeli pacjent zginie w wypadku po dwóch latach, to czy
                                                    zespół, który tę terapię opracował, może się chwalić, że skutki ich
                                                    leczenia są dożywotnie ?

                                                    Płodność nie jest funkcją constans w organizmie. Rodzenie dzieci też
                                                    nie. Więc jeżeli jest sposób, żeby kobiecie/parze dać możliwość
                                                    urodzenia potomka akurat wtedy, kiedy sobie tego życzą i tego
                                                    pragną, to dlaczego z tego nie skorzystać ?

                                                    Wydaje mi się, że Krk tak silnie broni się przed in vitro dlatego,
                                                    że logicznym dalszym ciągiem "dziecka na życzenie" jest "brak
                                                    dziecka na życzenie".
                                                  • remez2 Re: Możecie się z łatwością pogodzić 17.09.09, 10:48
                                                    Wydaje mi się, że Krk tak silnie broni się przed in vitro dlatego,
                                                    że logicznym dalszym ciągiem "dziecka na życzenie" jest "brak
                                                    dziecka na życzenie".
                                                    Da liegt der Hund begraben.
    • grand_bleu Dlaczego kłamiesz? 14.09.09, 15:18
      ave.duce napisała:

      > Prawo NATURALNE, czyli Boże > bezwzględnie obowiązuje wszystkich,
      zarówno w
      > ierzących, jak i niewierzących > tak stwierdził Dziwisz.


      "Prawo naturalne obowiązuje zarówno wierzących, jak i
      niewierzących" - TO są słowa kardynała Dziwisza, o bożym prawie nie
      ma tu mowy.
      • remez2 Właśnie - dlaczego kłamiesz? 14.09.09, 15:27
        "W wypadku głosowania w parlamencie w tej materii nie powinna obowiązywać
        dyscyplina partyjna, bo żadna partia nie jest ponad prawem naturalnym, czyli
        bożym
        , i nie może łamać sumień swoich członków" - podkreślił Dziwisz.
        • ave.duce Re: Właśnie - dlaczego kłamiesz? 14.09.09, 15:43
          Do kogo to?

          :p
          • remez2 Re: Właśnie - dlaczego kłamiesz? 14.09.09, 15:45
            ave.duce napisała:

            > Do kogo to?
            Z mojego drzewka wynika, że do grand_blue. Zacytowała nie to zdanie.
            • ave.duce Re: Właśnie - dlaczego kłamiesz? 14.09.09, 15:50
              Ok, mam ją wygaszoną > dla mnie zatem nie istnieje ;)
              Dzięki :)

              :p
              • remez2 Re: Właśnie - dlaczego kłamiesz? 14.09.09, 15:54
                Zawsze do usług. :-)
                • ave.duce Re: Właśnie - dlaczego kłamiesz? 14.09.09, 15:59
                  Serio się nieco skonfundowałam, że to do mnie, ale postanowiłam z miejsca wyjaśnić "sytuację".
                  Muszę być czysta jak nie wiem co (lelija?), bo chcę się zapisać do PiSu ;)

                  forum.gazeta.pl/forum/w,28,100224102,100224102,Chyba_zapisze_sie_do_PiSu_.html
                  A tam przyjmują tylko prawych i sprawiedliwych jak Pan Prezes ;)

                  :p
                  • remez2 Re: Właśnie - dlaczego kłamiesz? 14.09.09, 16:05
                    Ponieważ tam działa syndrom żywopłotu (przykładem niech będzie taki jeden
                    doornowaty) powyżej 148 cm wzrostu nie masz szans.
                    • ave.duce Re: Właśnie - dlaczego kłamiesz? 14.09.09, 16:12
                      Jakbym się skróciła o głowę, to byłabym akuracik! ;)
                      Po co mi głowa w PiSie? Tam o wszystkich myśli i dba Pan Prezes wszak.

                      :p
                      • remez2 Re: Właśnie - dlaczego kłamiesz? 14.09.09, 16:16
                        ave.duce napisała:

                        > Jakbym się skróciła o głowę, to byłabym akuracik! ;)
                        To już lepiej poruszać się na kolanach.
                        > Po co mi głowa w PiSie?
                        Czasami trzeba coś zjeść.
                        > Tam o wszystkich myśli i dba Pan Prezes wszak.
                        I Alik.
                        • ave.duce Re: Właśnie - dlaczego kłamiesz? 14.09.09, 16:30
                          To musiałabym sobie dodatkowo kupić klęcznik ;)
                          Faktycznie > właśnie się wybieram do kuchni na małe co nieco.
                          Alik is the best! Gryzie i drapie ...

                          :p
                          • remez2 Re: Właśnie - dlaczego kłamiesz? 14.09.09, 16:34
                            ave.duce napisała:

                            > To musiałabym sobie dodatkowo kupić klęcznik ;)
                            Każdemu kto zamówi "Trwam" dodają "w gratisie" klęcznik.

                            > Alik is the best! Gryzie i drapie ...
                            I szczeka. Wyszedł kiedyś na podwórko i się nauczył.
                            • ave.duce Re: Właśnie - dlaczego kłamiesz? 14.09.09, 17:22
                              A zamiast Trwam nie można prenumeraty ND i Radyja dwie godziny słuchania w
                              miesiącu, gdy psy Aliki się uśpiły

                              :p
                  • tw_wielgus Re: Właśnie - dlaczego kłamiesz? 14.09.09, 16:38
                    ave.duce napisała:

                    > Serio się nieco skonfundowałam, że to do mnie, ale postanowiłam z
                    miejsca wyjaś
                    > nić "sytuację".
                    > Muszę być czysta jak nie wiem co (lelija?), bo chcę się zapisać do
                    PiSu ;)
                    >
                    > <a

                    Czyścisz mi monitor z kawy...!


                    href="https://forum.gazeta.pl/forum/w,28,100224102,100224102,Chyba_zap
                    isze_sie_do_PiSu_.html"
                    target="_blank">forum.gazeta.pl/forum/w,28,100224102,100224102,Chyba_
                    zapisze_sie_do_PiSu_.html</a>
                    > A tam przyjmują tylko prawych i sprawiedliwych jak Pan Prezes ;)
                    >
                    > :p
                    • ave.duce Re: Właśnie - dlaczego kłamiesz? 14.09.09, 17:24
                      Akurat! Nie po to sobie wymyśliłam sygnaturkę @ nie chce mi się @, żeby latać ze ścierą! ;)

                      :p
                      • tw_wielgus Re: Właśnie - dlaczego kłamiesz? 14.09.09, 17:45
                        Już wytarłem... muszę uczyć się pokory i skromności, bo ja
                        postanowiłem "iść na księdza", w odwecie.
                        • ave.duce Re: Właśnie - dlaczego kłamiesz? 14.09.09, 18:06
                          W odwecie? Na sobie samym?
                          Lepiej chodź ze mną do PiSu > razem z Dupetkiem stworzymy Trójcę Świętą i nikt
                          nam nie podskoczy! ;)

                          :p
                          • scoutek Re: Właśnie - dlaczego kłamiesz? 14.09.09, 18:14
                            rozsadzicie od srodka?
                            • ave.duce Re: Właśnie - dlaczego kłamiesz? 14.09.09, 19:58
                              Mamy zamiar puścić ich z torbami > wszak każde z nas ma rodzinę ;)

                              :p
                          • tw_wielgus Re: Właśnie - dlaczego kłamiesz? 14.09.09, 18:44
                            Taką V kalumnię w PIS?
                            Nie dzięki, PiS składa się z prezesa i stada eunuchów jak stwierdził
                            współzałożyciel L.Dorn. Tobie nic nie grozi ale mnie... sama
                            rozumiesz, cienki głos nie będzie mi do postury pasował.
                            • ave.duce Re: Właśnie - dlaczego kłamiesz? 14.09.09, 20:00
                              WoW! O tym Dupetek chyba nie pomyślał > muszę go ostrzec! ;)

                              ps. ilu kaczyńskich sobie mierzysz na wysokość? ;)

                              :p
                              • tw_wielgus Re: Właśnie - dlaczego kłamiesz? 14.09.09, 21:56
                                Wszerz, czy wzdłuż?
                                • ave.duce Re: Właśnie - dlaczego kłamiesz? 14.09.09, 22:05
                                  To zależy, czy TW stoi, czy leży ;)

                                  :p
                                  • tw_wielgus Re: Właśnie - dlaczego kłamiesz? 15.09.09, 10:26
                                    nawet jak leży jest większy co najmniej o trzy i pół małpki.
                                    • ave.duce Re: Właśnie - dlaczego kłamiesz? 15.09.09, 14:57
                                      W czerwonym?

                                      :p
        • grand_bleu Masz rację, nie doczytałam 14.09.09, 15:57
          Niniejszym przepraszam Ave duce, tym razem nie skłamała.
          • tw_wielgus Re: Masz rację, nie doczytałam 14.09.09, 16:35
            Na kolana chłopie, najlepiej na grochu moze też być żwir.
            A nawet żwir lepszy...
            • tw_wielgus Re: Sorrry dziewczynko, nie doczytałem..;)) 14.09.09, 16:39

              • grand_bleu Jak widzisz, każdemu może się zdarzyć 14.09.09, 16:46

                klękać nie musisz :)


                forum.gazeta.pl/forum/w,89075,100226955,100248928,Re_Masz_racje_nie_doczytalam.html
            • grand_bleu Re: Masz rację, nie doczytałam 14.09.09, 16:41
              Pomyliłam się i grzecznie przeprosiłam.

              Szukasz awantury, chłopie? To uważaj, tu banują!
              • tw_wielgus Re: Masz rację, nie doczytałam 14.09.09, 17:00
                Acha, dzięki, będę czujnym...
          • nietoperz_dworski Kiedy Ave.duce sklamala? Przyklady poprosze. 15.09.09, 08:17
            • grand_bleu skoro się domagasz ... 15.09.09, 16:13
              prosszzę ...

              np. tu ...
              forum.gazeta.pl/forum/w,89075,98169130,98189365,Jeszcze_jedno_tu_moze_przyjsc_kazdy_z_wyjatkiem.html

              - Ave pisze, że kazdy może napisac ripostę, otóż nie każdy, mój
              post, o ten ...
              forum.gazeta.pl/forum/w,89075,98169130,99819956,Przeczytalam_i_mam_kilka_uwag.html
              Przeczytałam i mam kilka uwag
              Autor: grand_bleu☺ 03.09.09, 23:48
              Dodaj do ulubionych
              Odpowiedz cytując Odpowiedz

              Najpierw słowo do Tima - bardzo Cię lubię i pozdrawiam :)
              Uważam, ze słusznie stanałeś w obronie nieobecnych ...
              forum.gazeta.pl/forum/w,89075,98169130,98188849,Re_Hummerek_czy_Justy
              na_Wszystko_jedno_.html


              Do Maroudera - w tym poście pojawiła się nieścisłość ...
              forum.gazeta.pl/forum/w,89075,98169130,98192490,Re_Witaj_szczery_i_pr
              awodmowny_VT_.html
              otóż ja nigdy nie zakładałam wątków podejmujących temat Wilka, ja
              zakładałam wątki, w których pisałam DO Wilka. Wierzę, że
              widzisz różnicę. Wiesz dobrze, że W. regularnie pisał różne
              obrzydliwości na mój temat, a ja na jego forum nie mogłam
              odpowiedzieć i długo nie reagowałam, aż przekroczył granicę ...
              sytuacja zatem jest nieporównywalna do tej, która tu ma miejsce.
              Pozdrawiam:)


              Ave! Nie wiem, czy powinnaś była dawać mi linka do tego
              wątku ...
              fatalnie w nim się prezentujesz. Nie będę powtarzała tego co
              (słusznie) napisał VT, od siebie dodam, że niepotrzebnie łączysz
              mnie z Wygadywalnią, nie jestem jej uczestnikiem od maja, czyli od
              czasu kiedy zamknęłam swoje dawne konto. Za moich czasów nie było
              tam rozmów o Tobie i nie bardzo wierzę w to, żeby były teraz - to po
              pierwsze. Po drugie, otwarcie przyznajesz sie tu do czegoś, co
              wydaje mi się absolutnie obrzydliwe ... otóż podsłuchujesz rozmowy:/
              korzystasz z usług donosiciela:/
              Ave! czy Ty wiesz co to znaczy? Ty łamiesz prawo!

              Art. 267. § 1. Kto bez uprawnienia uzyskuje informację dla niego nie
              przeznaczoną, otwierając zamknięte pismo, podłączając się do
              przewodu służącego do przekazywania informacji lub przełamując
              elektroniczne, magnetyczne albo inne szczególne jej zabezpieczenie,

              podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia
              wolności do lat 2.

              § 2. Tej samej karze podlega, kto w celu uzyskania informacji, do
              której nie jest uprawniony, zakłada lub posługuje się urządzeniem
              podsłuchowym, wizualnym albo innym urządzeniem specjalnym.

              § 3. Tej samej karze podlega, kto informację uzyskaną w sposób
              określony w § 1 lub 2 ujawnia innej osobie.


              Ave, aż mnie zatkało z wrażenia :(
              ====

              ... zotał usuniety, chociaż regulaminu tego forum nie łamał.
              • nietoperz_dworski Prosba to nie "domaganie sie" 16.09.09, 02:33
                Co tu mamy:

                Jeszcze jedno: tu może przyjść każdy z wyjątkiem
                Autor: ave.duce☺ 23.07.09, 14:36
                Dodaj do ulubionych
                Odpowiedz cytując Odpowiedz

                hummera i taziuty.
                I napisać ripostę.
                Żaden post nie był wycięty z "takich" tematów.

                Żegnam.
                ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
                Co to oznacza?

                Dnia 23 lipca Ave.duce napisala, ze zaden post nie BYL wyciety.

                Nie jestem polonista, ale w/g mnie to czas przeszly:
                do momentu napisania TEGO postu => zadnego wczesniej napisanego postu nie usunieto.

                Twoj zacytowany post nosi date 03.09.09 => napisalas go miesiac z hakiem pozniej. Skarzysz sie, ze zostal usuniety. Przez Ave? Na tym forum jest troje adminow pod wspolnym nickiem Xenofant, mam racej? Dokladnie zapoznalas sie z regulaminem FzD? Watpie.
                • grand_bleu Prośba o dowody jest dla mnie rozkazem :) 16.09.09, 09:45
                  > Co to oznacza?
                  >
                  > Dnia 23 lipca Ave.duce napisala, ze zaden post nie BYL
                  wyciety.
                  >
                  > Nie jestem polonista, ale w/g mnie to czas przeszly:
                  > do momentu napisania TEGO postu => zadnego wczesniej napisanego
                  postu ni
                  > e usunieto.

                  >
                  > Twoj zacytowany post nosi date 03.09.09 => napisalas go miesiac z
                  hakiem po
                  > zniej. Skarzysz sie, ze zostal usuniety.

                  Nie skarżę się. Stwierdzam fakt. Został usunięty. Post, który
                  zacytowałam daje przekłamany obraz rzeczywistości.
                  I nie ważne jest, kto usunał post, ważne, ze ktoś to zrobił mimo, że
                  jak już n