Moje spotkanie z Haiti – Marcel August

17.01.10, 11:25
Moje spotkanie z Haiti – Marcel August

W wieku 19-20 lat byłem, przez ponad rok w USA u swojego Ojca, który nie
zgłosił swojej służby w AK i w 1949r musiał uciekać z Polski.
Uczyłem się angielskiego w New York University.
Zajęcia, dla studentów z całego świata odbywały się w budynkach
przy Washington Square w Greenwich Village,
bardzo „europejskiej” dzielnicy, zwanej wioską, w południowej części Manhatanu.
Przez lata była to dzielnica nowojorskiej bohemy. Znanych aktorów i
snobujących się na życie w tej uniwersytecko- artystycznej atmosferze, klasy
średniej NYC.
Były tam w dwu-cztero piętrowych domach, różne kluby jazzowe, restauracyjki i
bary/ w tym czasie nie piłem Alc :-)/
W alejkach, wśród starych drzew stały, stale zajęte i otoczone kibicami
stoliki do gry w szachy.
Wszędzie widać było wielu grających muzyków ulicznych, właściwie „parkowych” i
młodych studentów NYU.
Budynki uniwersyteckie znajdowały się po północno wschodniej i wschodnio-
południowej części skweru Waszyngtona, w którego centrum znajduje się fontanna.
W połowie skrzydła północnego duży Łuk Triumfalny, zbudowany dla uczczenia
setnej rocznicy prezydentury Jerzego Waszyngtona.
W tym miejscu zaczyna się słynna Piąta Aleja biegnąca przez środek Manhatanu.
W kierunku zachodnim od Łuku rośnie do tej pory wiąz-szubienica, na którym
wieszano skazańców do 1819 r.
Bardzo to malownicze miejsce dla studenta z PRL, który zjawił się w USA w ramach
łączenia rodzin. Miałem tam zostać na stałe...
Dołączyłem do swojej grupy studentów z pewnym opóźnieniem. Przedstawiłem się
wszystkim i już po chwili dostałem liścik : "Twoi dziadkowie walczyli o
wolność mojego kraju. Marcel ".
Nic nie wiedziałem o walkach moich dziadków "o wolność waszą i naszą".
Na przerwie podszedł do mnie wysoki, przystojny, ciemnoskóry trzydziestolatek
i przedstawił się: jestem Marcel August z Haiti. Jesteś pierwszym Polakiem,
którego
poznaję. Nie wiem czy wiesz, że Polacy walczyli o wolność Haiti?
Trochę wiedziałem o tym, że część wysłanych przez Napoleona legionistów
przeszła na stronę byłych niewolników, którym Francuzi chcieli odebrać
uzyskaną w 1793r wolność.
Ten niezwykły wyczyn białych żołnierzy ekspedycji francuskiej, znany jest na
Haiti
wszystkim wykształconym mieszkańcom. Żyją tam ludzie z polskimi nazwiskami,
ciemną skóra i niebieskimi oczami.
Okazało się że Marcel znał historię niektórych okresów Polski, lepiej ode mnie.
Wkrótce zaprzyjaźniliśmy się i wraz z Chinczykiem z Tajwanu rywalizowaliśmy o
pierwsze miejsce w ocenach, do końca semestru w lutym.
W przerwach między zajęciami przebywaliśmy bardzo często z Marcelem.
Chodziliśmy na, darmowe dla studentów cudzoziemców, koncerty do Lincoln
Center, czasem do kina.
Nie udało mi się pójść razem z nim, na tańce.
Krótko i wyraźnie wytłumaczył mi, że On nie może pójść do Roselandu, gdzie ja
uczyłem się tańców latynoskich i próbowałem podrywać piękne kobiety.
Nie możemy również odwiedzić klubów, do których On chodził w Harlemie.
W tym czasie nie zdawałem sobie z tego sprawy...
Po zakończenie nauki, mój ojciec zorganizował przyjęcie, z tańcami, na które
był również zaproszony Marcel.
Przedstawiany mojemu Ojcu powiedział, że „jest zaszczycony mogąc spotkać
jednego z bohaterów Polski”.
Zdziwiony Tata nie wiedział jak to rozumieć.
Okazało się, że Marcel rozpoznał w klapie smokinga miniaturkę Virtuti
Militari, o którym wiedział prawie wszystko. Znał również nazwisko dowódcy AK,
Bora-Komorowskiego i dzieje Powstania Warszawskiego.
Wśród gości było kilkoro przyjaciół Ojca, kawalerów Krzyża VM - AK-owców,
powstańców, pilot RAF, oficer spod Monte Cassino.
Wszyscy, Panie i Panowie z nieukrywaną przyjemnością i zaskoczeniem rozmawiali
z Marcelem o Polsce.
Nie trudno sobie wyobrazić, kto stał się honorowym gościem przyjęcia...
Wkrótce wróciłem do Polski i straciłem kontakt z Marcelem August.
Bardzo tego żałuję do tej pory.

    • gat45 Re: Moje spotkanie z Haiti – Marcel August 17.01.10, 15:46
      Czy możesz nas jakoś ukierunkować ? Liczyłeś, że wątek pójdzie w
      którą stronę ? Gdzie jest sedno sprawy ?

      Na spontaniczną reakcję jest za długi i właściwie stanowi całość
      samą w sobie. Mamy po prostu komentować fragmenty wybrane dowolnie ?
      • witekjs Re: Moje spotkanie z Haiti – Marcel August 17.01.10, 17:01
        Przepraszam.
        Masz rację, że trudno jest to komentować.
        Ten tekst przez krótki czas był w zawieszonym "wątku wspomnień z podróży",
        zlikwidowanym po zmianach w Forum 40+.
        Tyle słyszymy o Haiti, widziałem rozmowę z jedynym Haitańczykiem w Polsce,
        wspomniałem Marcela i niepotrzebnie wysłałem.
        • gat45 Re: Moje spotkanie z Haiti – Marcel August 17.01.10, 17:22
          Nie ma wpisów niepotrzebnych :)))

          Po prostu ten odebrałam jako zamkniętą opowieść. Jak z każdego
          opowiadanka można by z niego wybrać fragmenty czy aspekty, o których
          dałoby się pogadać. Więc równie po prostu poprosiłam Cię o "oddanie
          pierwszego strzału".

          Bo inaczej mogłaby się tu nie daj boże zrobić demokracja i każdy by
          gadał, co sam chce !
    • witekjs Re: Moje spotkanie z Haiti – Marcel August 18.01.10, 12:15
      Skoro powstał ten watek dodam trochę, czasem zaskakującego piśmiennictwa. Być
      może kogoś to zainteresuję również.

      Haiti, niezwykła polska wyspa na krańcu świata
      POLSKA, Jakub Mielnik
      www.polskatimes.pl/magazyn/209847,haiti-niezwykla-polska-wyspa-na-krancu-swiata,id,t.html#material_1
      THE POLISH CONTRIBUTION TO THE HAITIAN WAR OF INDEPENDENCE

      toussaintlouverturehs.org/PolishContribut.htm

      POLAND'S CARIBBEAN TRAGEDY: A STUDY OF POLISH LEGIONS IN THE HAITIAN WAR OF
      INDEPENDENCE 1802-1803

      www.webster.edu/~corbetre/haiti/bookreviews/pachonski.htm
      www.hartford-hwp.com/archives/43a/038.html
      www.webster.edu/~corbetre/haiti/misctopic/ethnic/poles.htm
      History of Haiti
      ww.rth2000.net/History-of-Haiti.html
      Film
      www.tvp.com.pl/prasa/omowienia%20dzienne/Rok%202009/Tydzien%2032-2009/TVP%20Historia/X090805.txt

      Haiti -Voodu – Amon Fremon, Jerzy Detopski czyli Jerzy Grotowski

      www.wspolnota-polska.org.pl/index.php?id=msz16_36
      wyborcza.pl/1,76842,7269621,_Zaginione_biale_plemiona_.html
      www.freewebs.com/wordcitizen9/blackxmas.htm
      www.angelfire.com/mi4/polcrt/PolesinHaitiA.html
      archiwum.polityka.pl/art/mistrz-i-lgarz,424747.html
      www.teatry.art.pl/n/czytaj/12340




Pełna wersja