Dodaj do ulubionych

Komorowski czy Sikorski => i dlaczego.

02.03.10, 09:08
Nie chodzi o wypowiedzi zwolenników, ale o 'zimną' ocenę.
Obserwuj wątek
    • damakier1 Komorowski! 02.03.10, 09:53
      Dawno, dawno temu, kiedy dopiero zaczęło się rozważać ewentualnego
      następcę dzisiejszego prezydenta, wygłosiłam opinię (mam świadków):
      a czy to koniecznie Tusk musi być prezydentem? Niechby dalej
      premierował, bo robi to dobrze, a bardzo dobrym prezydentem może byc
      Komorowski.

      I proszę - wszystko zmierza do tego, żeby sie potoczyło wg mojego
      scenariusza. Nie jest to "zimna" argumentacja, ale jakże
      przekonywujący argument!
      • sclavus Re: Komorowski! 02.03.10, 11:22
        Moim zimnym okiem bo z daleka...
        Komorowski zbyt bliski Gowinowi, znaczy się kóńserwatista... Byłby
        to głęboki (dość!) skłon w kierunku ... opaCZności bożej. - Takie
        mam nieodparte wrażenie...
        Sikorski? Dość niestabilny gówniarz... Ładnych kilka powiedzonek
        , które wniosły go do historii głupoty politycznej,
        dyskwalifikuje go jako kandydata na prezydenta RP. - Takie mam
        nieodparte wrażenie...
        Tyle o tych dwóch, którzy chcieliby ukraść księżyc... a ponieważ w
        ątek jest o tych dwóch, to jedyne co mogę tu dodać, to to, że
        nie widzę pośród tych co by chcieli się przyłączyć do tej
        kradzieży
        , który byłby godzien...
        ... gdzieś daleko za mgłą, majaczy się ... - może jak będzie w ątek
        o tym, co się majaczy za mgłą... :))
        • dupetek Mylisz się! 02.03.10, 14:39
          To Sikorski jest konserwatystą! Dlatego bliżej było mu do PiS i odszedł
          stamtąd po zgrzytach personalnych, a nie ze względu na ideę. Gowin, którego
          przyklejasz Komorowskiemu, popiera właśnie Sikorskiego! Sikorski jest młody i
          stąd pewnie nieporozumienie:)

          Komorowski jest bardziej liberalny i pewnie dlatego ma poparcie Palikota.

          Ja nie mam przekonania do żadnego z tych panów:( Bez entuzjazmu skłaniam się do
          Komorowskiego.

          sclavus napisał:
          > Komorowski zbyt bliski Gowinowi, znaczy się kóńserwatista... Byłby to głęboki
          (dość!) skłon w kierunku ... opaCZności bożej. <
      • cics Re: Żaden z tych panów. 02.03.10, 15:26
        Zastanawiam się jak wybór jednego z nich wpłynie na elektorat PiS.
        Jeśli przyjąć ,że duża część tego elektoratu potrzebuje monarszego
        autorytetu na stanowisku prezydenckim , to Komorowski na tym
        stanowisku może spowodować rozmiękczenie i marginalizację PiS-u do
        poziomu partii kadrowej czyli 3% lub mniej.
        Sikorski jako prezydent będzie działał jak czerwona płachta na byka
        i jako widoczny symbol niegodziwości poczynionej PiS-owi przez
        zdrajcę i odstępcę, spowoduje konsolidację elektoratu na poziomie 10-
        20%.
        Ale ponieważ nie jestem członkiem PO , czyli nie musze wybierać
        pomiędzy nimi , mogę spokojnie poczekać co sie dalej wydarzy.
    • basia.basia Sikorski 03.03.10, 11:48

      I starając się wejść w duszę przeciętnego wyborcy (a ten ustawia
      go na pozycji pierwszej we wszystkich rankingach zaufania do
      polityków - od roku!) powiem tak:

      1. Młodszy, o dobrej prezencji, swobodnie mówi po angielsku;
      2. Nie da sobie w kaszę dmuchać;
      3. Kocha wojsko i z wzajemnością;
      4. Ma ciekawy życiorys;
      5. Żona jest jego atutem;
      6. Urząd prezydencki pod jego wodzą pracowałby bez zarzutu.
      7. Lech Kaczyński nie miałby z nim żadnych szans - w starciu
      publicznym "były" wypadałby właśnie tak >>> niski i mały.

      Komorowski też jest dobrym kandydatem ale jest podtatusiały, z
      żoną o wyglądzie zaniedbanej matrony. Nic o niej nie wiemy a ona
      może być bardzo sympatyczna, ciepła itd. ale w porównaniu z
      Applebaum po prostu odpada w przedbiegach.

      Obawiam się, że jak padnie na Komorowskiego to młodzież może nie
      pójść na wybory ale on i tak by wygrał. A ja chciałabym, żeby
      kandydat wygrał znaczną przewagą. Żeby zmiażdżył małego Kaczora:)
      • andartis Re: Sikorski 03.03.10, 14:23
        1. Młodszy, o dobrej prezencji, swobodnie mówi po angielsku;
        Młodość nie jest wadą - szybko przemija. 47 lat to prawie dziecko. A co z francuskim?
        2. Nie da sobie w kaszę dmuchać;
        Zaleta to czy wada?
        3. Kocha wojsko i z wzajemnością;
        Bawi się w wojsko jak każdy facet w krótkich majteczkach.
        4. Ma ciekawy życiorys;
        I wielce tajemniczy. Zbyt tajemniczy.
        6. Urząd prezydencki pod jego wodzą pracowałby bez zarzutu.
        A to już sfera pobożnych życzeń, bo MSZ pracuje fatalnie.
        A ja chciałabym, żeby
        kandydat wygrał znaczną przewagą. Żeby zmiażdżył małego Kaczora:)

        Bardzo długo trwało przekonywanie Indian, że można pokonać przeciwnika nie zdejmując mu skalpu.
        PS - tak mi się jakoś napisało. :-)
          • andartis Re: Indian zostaw w spokoju ,,, 20.03.10, 09:13
            blind_as_a_bat napisał:


            > > PS - tak mi się jakoś napisało. :-)
            > Beznadziejnie głupio Ci się jakoś napisało :-(
            Skoro tak uważasz, to mam prośbę. Czy mógłbyś chociaż w skrócie napisać co ten
            niewątpliwie zasłużony, aczkolwiek wyjątkowo surowy osąd spowodowało? Tylko
            znając swoje ułomności mentalne, mogę nad sobą pracować i (może kiedyś) zasłużyć
            na pochwałę z Twojej strony.
            PS - uśmiechnij się bo wiosna jest tuż, tuż.
            • blind_as_a_bat Re: Indian zostaw w spokoju ,,, 20.03.10, 22:41
              Przepraszam, przesadziłem w reakcji.
              Gehenna Indian jest wciąż żywa w środowisku, w którym się obracam, ale z perspektywy Polski jest to prawie czysta abstrakcja. Jak dla Indian (i większości białych Amerykanów) nasza porąbana historia i nasze 'rany'.
              Jeszcze raz przepraszam.
        • basia.basia Re: Sikorski 21.03.10, 00:06
          andartis napisał:

          > 1. Młodszy, o dobrej prezencji, swobodnie mówi po angielsku;
          > Młodość nie jest wadą - szybko przemija. 47 lat to prawie dziecko. A co z franc
          > uskim?

          Prawisz oczywistości:) A ja się próbuję wcielić w większość elektoratu
          i prorokuję, że jest oczekiwanie na kogoś bardziej nowoczesnego. Kogoś bez
          kompleksów ale i bez zahamowań - on mi bardziej pasuje do obrazu Polaka -
          szalonej pałki. Osobiście uważam, że lepiej by sobie radził w stosunkach z
          "możnymi tego świata", bo lepiej sobie radzą wyraziste osobistości, które czasem
          nawet coś palną ale są słuchane, na pewno nie lekceważone. Obawiam się, że
          Komorowski byłby Kwaśniewskim-bis czyli za bardzo starałby się wszystkim
          podobać. Już się stara.

          > 2. Nie da sobie w kaszę dmuchać;
          > Zaleta to czy wada?

          W opinii ludu zdecydowanie zaleta (w mojej też).

          > 3. Kocha wojsko i z wzajemnością;
          > Bawi się w wojsko jak każdy facet w krótkich majteczkach.

          Tu się fundamentalnie nie zgadzam. Jest autentyczny.


          > 4. Ma ciekawy życiorys;
          > I wielce tajemniczy. Zbyt tajemniczy.

          I z ciemnego układu?
          World Press Photo. To mi zaimponowało:)
          A tak w ogóle to dla mnie wartością jest to, że facet coś w życiu pożytecznego
          robił a nie tylko był politykiem.

          > 6. Urząd prezydencki pod jego wodzą pracowałby bez zarzutu.
          > A to już sfera pobożnych życzeń, bo MSZ pracuje fatalnie.

          Znowu się nie zgadzam. Obydwu panom kandydatom nie będzie trudno sprawić, by
          urząd pracował jak należy tzn. żeby decyzje były podejmowane na czas, pracowali
          tam kompetentni urzędnicy itp.

          > A ja chciałabym, żeby
          > kandydat wygrał znaczną przewagą. Żeby zmiażdżył małego Kaczora:)


          > Bardzo długo trwało przekonywanie Indian, że można pokonać przeciwnika nie zdej
          > mując mu skalpu.
          > PS - tak mi się jakoś napisało. :-)

          Masz odrobinę racji. Ale tylko odrobinę. Zauważ, że bracia Kaczyńscy załażą
          Sikorskiemu za skórę od 3 lat i to w stylu nikczemnym. Nie dziwię się, że nie
          udaje szacunku do prezydenta, który w mało kim szacunek wzbudza. Wolałabym
          jednak, by mu odpuścił - nie kopie się leżącego.

          Osobiście jestem za Sikorskim. Ostatnio mi się Komorowski naraził jak bez
          zastanowienia powiedział w zetce, że jak tych dwóch dziennikarzy przymkną to
          trudno "będziemy im wysyłać paczki do więzienia". Zdarzają mu się też innego
          rodzaju wpadki np. myli kraje, ma nieduże rozeznanie
          w sprawach międzynarodowych.

          Ale będę oglądała jutrzejszą debatę i nie wykluczam, że zmienię zdanie:) Ja,
          przeciętny elektorat:)
          • blind_as_a_bat Re: Sikorski 21.03.10, 00:31
            basia.basia napisała:

            > Ja,
            > przeciętny elektorat:)

            To to samo, co głosowanie na siebie wzajemnie ;-)
            Zbędna kokieteria, fałszywa skromność, bez obrazy :-)

            Pozdrowienia.
    • ave.duce Hrabia i dubeltówka 06.03.10, 17:47
      Nawet nie ma karabinu maszynowego, jest stara zdezelowana dubeltówka. Bez znaczenie z której rury strzeli, efekt zawsze będzie ten sam - Kaczyński...

      Komorowski? No, no! :)

      Luźne skojarzenie...


      :p
        • airam.as Re: gówniarz ? 19.03.10, 08:04
          olga_w_ogrodzie napisała:
          >
          > Sikorski już nie jest młody.
          > naprawdę.


          Niby nie, ale do Radosława to mu chyba jeszcze daleko.
          Prezydent RP - Radzio Sikorski :)
          eee, nawet niczego sobie brzmi.

          • cics Re: gówniarz ? 19.03.10, 08:35
            airam.as napisała:
            > Niby nie, ale do Radosława to mu chyba jeszcze daleko.
            > Prezydent RP - Radzio Sikorski :)

            Prezydent USA - William Clinton (to ten sam o którym wszyscy mówili
            Bill Clinton).
            • airam.as Re: gówniarz ? 19.03.10, 12:11
              cics napisał:


              > Prezydent USA - William Clinton (to ten sam o którym wszyscy mówili
              > Bill Clinton).

              No fakt, ale czy chcielibyśmy takiego "Billa" u siebie mieć za prezydenta?
              Bo jak z Jasia Jana nie będzie - to kiepsko to widzę :)

          • remez2 Re: gówniarz ? 19.03.10, 09:09
            Niby nie, ale do Radosława to mu chyba jeszcze daleko.
            Prezydent RP - Radzio Sikorski :)
            eee, nawet niczego sobie brzmi.

            O kwalifikacjach litościwie nie wspomnę. O innych sprawach również.
            Radzio Majdan - mąż swojej żony Dody. Tyz piknie.
            • airam.as Re: Nie słyszałam, żeby o Sikorskim mówiono "Radz 19.03.10, 13:30
              ave.duce napisała:

              > Radek, tak.
              >
              > ps. dużo Ci to daje, że o Panu pRezydĘcie Kaczyńskim mówią per LECH?
              >
              > :p

              Ależ nie o to chodzi, moja droga.
              Tylko jak facet sam jest infantylny, to mnie to śmieszy.
              "Radek" - też mnie śmieszy - jako ewentualny prezydent.
              Rozumiem, że jak siedzial dlugo w Stanach, to ta forma imienia byla zapewne prostsza. I to ok.
              Ale teraz jest w Polsce i fajnie by bylo pewne standardy trzymać, zgodnie z językiem tu obowiązującym.
              Bo jakoś nie zauważyłam, aby Komorowski nazywal sam siebie Bronkiem ;)
              Komorowski trzyma spójność jakąs przynajmniej, zarówno w wygladzie, postawie, sposobie mówienia, wyrażania mysli itp.
              A nie - Bronek Komorowski - Prezydent RP.

              No to kto by takiego kolesia będzie traktował poważnie?
              A u Radka to idzie w parze akurat : Radek - dzieciak, jęzorem papla o "małym" prezydencie, mimo że ma te swoje 47 lat, i mysli że sobie dobry PR robi.
              No proszę Cię..
              • ave.duce "No proszę Cię..." 19.03.10, 13:40
                forum.gazeta.pl/forum/w,89075,108079671,108104231,Z_TYCH_dwoch_62_zdecydowanie_Komorowski_.html
                Ale bez przesadyzmu także.
                Dla mnie największą wadą Sikorskiego jest bufonowatość. Znam ludzi z niegdysiejszych "najwyższych sfer" i na ich tle Radek wypada wręcz żałośnie.
                Tyle.

                :p
                • airam.as Re: "No proszę Cię..." 19.03.10, 14:53
                  ave.duce napisała:
                  > Dla mnie największą wadą Sikorskiego jest bufonowatość.

                  Dla mnie też. A to "Radek", a nie - Radosław (skądinąd piękne imię), jest
                  poniekąd przejawem tej bufonowatości, pretensjonalności, też.
                • dupetek Re: "No proszę Cię..." 19.03.10, 15:11
                  Bufonowatość jeszcze bym mu wybaczył, ale za nim powstaje dziwny "ogon" (Gowin,
                  Giertych) i to mnie odrzuca!

                  ave.duce napisała:
                  > Dla mnie największą wadą Sikorskiego jest bufonowatość.<
                  • p.a.d.a.l.c.o.w.a obaj ( prawie ) do bani 19.03.10, 15:52
                    z lenistwa, bo nie chce mi się uzasadniać, ale podpiszę się pod
                    wypowiedziami, które są 100 % zbieżne z moimi odczuciami/poglądem na
                    sprawę ten_czy_ten:
                    - Dupteka
                    (...)Ja nie mam przekonania do żadnego z tych panów:( Bez entuzjazmu
                    skłaniam się do Komorowskiego. (...)
                    Andartis
                    podpisuję się pod całą polemiką Andartis z tezami Basi
                    i dodam tylko, że od R.S odstręcza mnie najbardziej jego
                    kiedyśniejsze "aksamitne" ( ale jednak) podszywanie się pod
                    koligacje z generałem-nieboszczykiem.
                    • remez2 Re: "No proszę Cię..." 20.03.10, 17:22
                      ave.duce napisała:

                      > Też racja. Nie zapominaj o uczestnictwie w rządach PiS (a i senat też z
                      > PiSowskiego nadania przecież).
                      Nigdy nie byłem członkiem partii PiS i nigdy nie kandydowałem z jej list wyborczych. (…) Jako senator i minister obrony narodowej ślubowałem wierność Polakom i Konstytucji, a nie PiS-owi i braciom Kaczyńskim. Ślubowania dotrzymałem.
                      I tu się z prawdą minął.
                        • remez2 Re: "No proszę Cię..." 20.03.10, 17:41
                          ave.duce napisała:

                          > I tak, i nie.
                          ????
                          25 września 2005 został wybrany do Senatu jako kandydat Komitetu Wyborczego Prawa i Sprawiedliwości w okręgu bydgoskim. Kadencję rozpoczął 20 października tego samego roku, w Senacie VI kadencji był członkiem komisji spraw zagranicznych.
                            • remez2 Re: "No proszę Cię..." 20.03.10, 18:19
                              ave.duce napisała:

                              > Jako senator i minister obrony narodowej ślubowałem wierność Polakom i Konst
                              > ytucji, a nie PiS-owi i braciom Kaczyńskim. Ślubowania dotrzymałem.

                              Można to jakoś udowodnić? Bo to, że został wybrany pissowcem, można.
                                • remez2 Re: "No proszę Cię..." 20.03.10, 19:01
                                  ave.duce napisała:

                                  > Udowodnić trzeba "przestępstwo", nie "niewinność". Mylę się?
                                  Długo w to wierzyłem, aż:
                                  Wprawdzie przewód sądowy nie dostarczył dowodów, że oskarżony inkryminowaną informację przekazał ale mógł to zrobić ponieważ był w jej posiadaniu.
                                    • remez2 Re: "No proszę Cię..." 20.03.10, 19:11
                                      ave.duce napisała:

                                      > :)))
                                      >
                                      > Jednak zostanę przy swoim zdaniu.
                                      Kobiety stałe są. To dobrze wróży przyszłym pokoleniom. :-)
                                      PS - a panu R.S. nikt nie zarzuca przestępstwa/winy tylko zwykłe kłamstwo.
                                      • basia.basia no może nie "zwykłe kłamstwo" a... 20.03.10, 23:40

                                        wyparcie ze świadomości, że jednak nie był wtedy "niezależny":)

                                        W "Strefie zdekomunizowanej" jest taki fragment:

                                        - Łukasz Warzecha: wystartował Pan z listy PiS, choć nie jest Pan członkiem tej
                                        partii, to był świadomy wybór czy czysty traf?

                                        Radek Sikorski: kandydując do Senatu miałem nadzieję uzyskać poparcie dwóch
                                        partii: Prawa i Sprawiedliwości i Platformy Obywatelskiej. PO poparła mnie o
                                        tyle, że wystawiła przeciwko mnie tylko jednego, a nie dwóch kandydatów. Nie
                                        udzieliła mi natomiast poparcia wprost. Doszło chyba do pewnego nieporozumienia.
                                        Władze PO liczyły prawdopodobnie, że wystartuję jako kandydat niezależny. Ale to
                                        działo się tuż przed terminem rejestracji list wyborczych i zachodziło
                                        niebezpieczeństwo, że w tydzień nie zbiorę trzech tysięcy podpisów. Na
                                        negocjacje nie pozostawało wiele czasu i ostatecznie wystartowałem z listy PiS,
                                        które udzieliło mi silniejszego wsparcia."
                                        • remez2 Re: no może nie "zwykłe kłamstwo" a... 21.03.10, 09:15
                                          wyparcie ze świadomości, że jednak nie był wtedy "niezależny":)
                                          Coraz więcej osób/grup ma podobny kłopot. Media (niezależne od przyzwoitości),
                                          think tanki, NGOsy, watchdogi, ekolodzy. Oni wszyscy deklarują niezależność ale
                                          pieniądze na działalność biorą i dają za nie, zamówiony przez płacących towar.
                                          A tu piękna ilustracja:
                                          "Ja nie chcę płakać... tylko mi się tak... oczy pocą".
                                          Henryk Sienkiewicz , W pustyni i w puszczy
    • basia.basia Komorowski! 27.03.10, 13:50

      Jestem zawiedziona ale nie bardzo:) Po obejrzeniu ceremonii ogłoszenia
      wyniku prawyborów i wystąpieniu kandydatów dochodzę do wniosku, że gdyby
      padło na Sikorskiego to mielibyśmy (jakby został prezydentem) nieustający
      tumult, bo go pisowcy nienawidzą bardziej chyba niż Tuska i przez całą
      kadencję czepialiby się go na każdym kroku, krytykowaliby każde
      posunięcie, każdą decyzję itd. Komorowski w roli prezydenta nie będzie
      wzbudzał takich emocji, wręcz będzie się starał by je wygaszać. To chyba
      dobrze.

      Tak czy owak jeden czy drugi będzie o niebo lepszym prezydentem niż
      Mamrotek.
      • remez2 Re: Komorowski! 27.03.10, 13:56
        Komorowski w roli prezydenta nie będzie
        wzbudzał takich emocji, wręcz będzie się starał by je wygaszać.

        Jako specjalista od zamrażarki będzie się starał je wychładzać.
      • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Komorowski! 27.03.10, 20:51

        Basia napisała:
        (...)że gdyby
        padło na Sikorskiego to mielibyśmy (jakby został prezydentem)
        nieustający tumult, bo go pisowcy nienawidzą bardziej
        chyba niż Tuska i przez całą kadencję czepialiby się go na każdym
        kroku, krytykowaliby każde posunięcie, każdą decyzję itd. (...)

        Jeszcze tego brakuje, żeby fochy PiS kształtowały scenę
        polityczną
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka