"W normalnych warunkach pilot powinien zrezygnować

10.04.10, 13:30
po dwóch nieudanych podejściach do lądowania. Chyba tylko w warunkach
wojennych pilot próbuje lądować, aż do skutku. Pilot musiał podlegać presji
otoczenia prezydenta..."-powiedział w TVN TURBO dr.Tomasz Szulc ekspert od
lotnictwa z Politechniki Wrocławskiej.
    • ave.duce To pewne, jak w banku > pilot dostał 10.04.10, 13:33
      propozycję nie do odrzucenia :(

      :p
      • tojajurek Ostatni wyczyn kartofla 10.04.10, 14:42
        Nikomu nie życzę śmierci, nawet Prezydetowi życzyłem nieraz co
        najwyżej, żeby go pogięło.
        Ale po "wyczynach" w Gruzji, gdzie odważny pilot stanął okoniem
        przeciw nierozwadze i głupocie co poniektórych - nie ulega dla mnie
        wątpliwości, że w Smoleńsku pilot uległ naciskowi durnia i probował
        wylądować wbrew rozsądkowi i dyspozycjom z ziemi.
        Podobno o zmarłych "aut bene aut nihil", trudno jednak oprzeć sie
        smutnej refleksji, że Prezydent bezpośrednio przyczynił sie do
        śmierci własnej i ponad 90 osób.
        Niech mu ziemia lekką będzie.
        • trzecikot Re: Ostatni wyczyn kartofla 10.04.10, 14:53
          Jestem po rozmowie z pilotem. Wojskowym pilotem.

          "Słuchaj, prawda jest taka, że skoro pilot podchodzi więcej niż dwa razy, to
          znaczy, ze dostał rozkaz. Kaczyński zabił siebie i prawie setkę ludzi, a za pół
          roku komisja stwierdzi, że to był błąd pilota."
          • gat45 Re: Ostatni wyczyn kartofla 10.04.10, 14:55
            trzecikot napisał:

            ... Kaczyński zabił siebie i prawie setkę ludzi ....


            .... i Twoja sygnaturka.
            • trzecikot Re: Ostatni wyczyn kartofla 10.04.10, 14:57
              Koincydencja.
            • trzecikot Re: Ostatni wyczyn kartofla 10.04.10, 14:58
              PS. Całę Rębiechowo huczy, bo tam większość personelu to byli wojskowi.
          • airam.as Re: Ostatni wyczyn kartofla 10.04.10, 15:02
            trzecikot napisał:

            > Jestem po rozmowie z pilotem. Wojskowym pilotem.

            Ja też jestem po rozmowie. Choć nie z wojskowym.
            >
            > "Słuchaj, prawda jest taka, że skoro pilot podchodzi więcej niż dwa razy, to
            > znaczy, ze dostał rozkaz. Kaczyński zabił siebie i prawie setkę ludzi, a za pół
            > roku komisja stwierdzi, że to był błąd pilota."

            Prawda jest taka, że pilot - rasowy profesjonalista nie uznaje rozkazów osób cywilnych dot. kwestii lotniczych, w tym NAWET Prezydenta Państwa - swojego jakby nie było zwierzchnika, chyba że - są to warunki nadzwyczajne (wojna itp).


            • airam.as Re: Ostatni wyczyn kartofla 10.04.10, 15:03
              Z p widzenia lotników i zasad, to - jeśli bylo tak, jak podejrzewamy (powtórka z
              Gruzji) - to, ostatecznie - był to błąd pilota. Niedopuszczalny w tym zawodzie.
            • trzecikot Re: Ostatni wyczyn kartofla 10.04.10, 15:05
              Paradoksalnie i "Twój" i "mój" pilot mogą mieć jednocześnie rację.
            • trzecikot Re: Ostatni wyczyn kartofla 10.04.10, 15:06
              PS. Nie jestem pewien, czy wg konstytucji prezydent jest "osobą cywilną"...
              • airam.as Re: Ostatni wyczyn kartofla 10.04.10, 15:11
                Wg naszej Konstytucji Prezydent (jesli się nie mylę jest zwierzchnikiem sił
                zbrojnych), ale jest podział kompetencji i pewna gradacja dot. róznych sytuacji
                i zakresu odpowiedzialności/wpływu/rozkazów z tym związany.
                • trzecikot Re: Ostatni wyczyn kartofla 10.04.10, 15:13
                  A gdybyś jako pilot usłyszała od prezydenta, ze taka jest racja stanu, ze
                  miejsce dla Polaków święte, że nie będziemy starców przewozić samochodami po
                  wertepach, że wstyd itd... Nie bronię pilota, myślę o presji czasu i miejsca.
                  • airam.as Re: Ostatni wyczyn kartofla 10.04.10, 15:19
                    Dlatego nie jestem pilotem prezydenckim. I pilotem w ogóle...

                    ps. Pilot, nawet prezydenckiego samolotu - nie jest pachołkiem na usługach
                    jednej, nawet najbardziej waznej osoby w Państwie. W kazdym razie - nie
                    powinien. Lotnictwo - jak do tej pory, to była bodajże jedyna, może jedna z
                    nielicznych sfer zawodowych, gdzie obowiązywaly twarde i jasne zasady. Nie
                    ostała się, jak widać....

                    psps. Na pewno był pod presją. Szkoda, że się poddał.
                  • gat45 Re: Ostatni wyczyn kartofla 10.04.10, 15:20
                    To by znaczyło, że pilot uległ presji. Czyli popełnił błąd. Qed.
                    Jakby to nie było smutne, airam ma rację - tak mi się wydaje.
                    Dopiero w drugim etapie można rozważania snuć o mieczu i ręce, która
                    go trzyma.


                    PS A propos starców - zdaje mi się, że to oni teraz płaczą w Lasku
                    Katyńskim, gdzie dowieziono ich koleją żelazną.
                    • trzecikot Re: Ostatni wyczyn kartofla 10.04.10, 15:23
                      Wierchuszka z fundacji była w samolocie. Mniejsza z tym. Wódki się napiję za
                      Marysię.
                      • gat45 Re: Ostatni wyczyn kartofla 10.04.10, 15:26
                        Organizm mi od pewnego czasu plwa na gradusy, ale gdybym się za
                        kogoś w tej chwili miałą napić, to - uwaga, sama się zadziwiłam ! -
                        za bidactwo osierocone, za drugą połowę Zjawiska.
                        • trzecikot Re: Ostatni wyczyn kartofla 10.04.10, 15:29
                          Już to napisałem na fk - jeśli się podniesie po tym wszystkim, to szacun.
                        • trzecikot Re: Ostatni wyczyn kartofla 10.04.10, 15:31
                          PS. Pisałem już, że mnie zaskakujesz co i rusz dzisiaj? Bo że sam siebie
                          zaskakuję, jako zdeklarowany libertynbezbożnikateuszantyklerykał, to już zauważyłem.
                          • gat45 Re: Ostatni wyczyn kartofla 10.04.10, 15:34
                            trzecikot napisał:

                            > PS. Pisałem już, że mnie zaskakujesz co i rusz dzisiaj? Bo że sam
                            siebie
                            > zaskakuję, jako zdeklarowany libertynbezbożnikateuszantyklerykał,
                            to już zauważ
                            > yłem.

                            :)))) Chyba tylko tym, że w ogóle piszę ?
            • lackzadek Re: Ostatni wyczyn 12.04.10, 00:31
              airam.as napisała:

              > trzecikot napisał:
              >
              > > Jestem po rozmowie z pilotem. Wojskowym pilotem.
              >
              > Ja też jestem po rozmowie. Choć nie z wojskowym.
              > >
              > > "Słuchaj, prawda jest taka, że skoro pilot podchodzi więcej niż dwa razy,
              > to
              > > znaczy, ze dostał rozkaz. Kaczyński zabił siebie i prawie setkę ludzi, a
              > za pół
              > > roku komisja stwierdzi, że to był błąd pilota."
              >
              > Prawda jest taka, że pilot - rasowy profesjonalista nie uznaje rozkazów osób cy
              > wilnych dot. kwestii lotniczych, w tym NAWET Prezydenta Państwa - swojego jakb
              > y nie było zwierzchnika, chyba że - są to warunki nadzwyczajne (wojna itp).

              A jeżeli ROZKAZ wydał będący na pokładzie dowódca Wojsk Lotniczych?
              KTO będzie winien "96 do piachu?)
              • airam.as Re: Ostatni wyczyn 12.04.10, 01:22
                Rozmawiałam raz jeszcze. Mozna pojąć w jakimś stopniu presję czasu.
                Wystarczyło zejść na lotnisko w Mińsku, odczekać godzinę i wylecieć z powrotem
                do Smoleńska. Zajęłoby to raptem 2 godziny. Ale logistyka przedsięwzięcia
                najwyraźniej nie była przemyślana zawczasu.
                Czyli - jak zawsze i po polskiemu.

                ps. Nie wiadomo kto, ale najwyraźniej rozkaz KTOŚ wydał. Skutecznie.
                Przykre i bolesne.
                • wanda43 Re: Ostatni wyczyn 12.04.10, 07:35
                  gdy to wczoraj napisalam na FK, natychmiast wylecialo w kosmos. Zostal zapis o
                  zlamaniu netykiety lub prawa.
                  Tak, od pierwszej chwili jestem przekonana, ze bledem pilota bylo poddanie sie
                  presji i wykonanie rozkazu Kaczynskiego i zapewne generalicji. Ale dla mnie to
                  nie pilot jest winien tej tragedii, ale sam Kaczynski przez swoje dyktatorskie
                  zapedy oraz brak przezornosci.
          • zapijaczony_ryj Re: Ostatni wyczyn kartofla 10.04.10, 17:02
            trzecikot napisał:

            > Jestem po rozmowie z pilotem. Wojskowym pilotem.
            >
            > "Słuchaj, prawda jest taka, że skoro pilot podchodzi więcej niż dwa razy, to
            > znaczy, ze dostał rozkaz. Kaczyński zabił siebie i prawie setkę ludzi, a za pół
            > roku komisja stwierdzi, że to był błąd pilota."

            też tak myślę i chyba masz rację zwalą na pilota, cho talk prawdę mówiąc też
            ponosi winę jesli takiego rozkazu posłuchał. W samolocie ON jest "pierwszym bo Bogu"
    • leniwa_lady Ryjku - znalazłeś swój wątek "Czwarte podejście do 10.04.10, 15:29
      lądowania" w końcu?
      jest tutaj
      • airam.as Re: Ryjku - znalazłeś swój wątek "Czwarte podejśc 10.04.10, 15:36
        Lady, pilot, zanim wystartuje w stronę jakiegokolwiek lotniska - zawczasu to
        lotnisko sprawdza. Wiec, na pewno wiedział - gdzie mu przyjdzie lądować. Musial
        to wiedzieć! Trzy rzeczy ma wiedzieć - jakie lotnisko, znać sprzęt na ktorym
        leci i jakie będą/są warunki pogodowe lądowania. Tyle, i AŻ tyle. Cała reszta
        jest nieważna. Ale wszystko na to wskazuje, że własnie ta "reszta" zaważyła.

        To jest straszna tragedia, straszna po prostu....
        • leniwa_lady Re: Ryjku - znalazłeś swój wątek "Czwarte podejśc 10.04.10, 16:58
          powinien ale czy kiedykolwiek
          juz lądował w Smolensku w czasie mgły?

          a mój post był do Zapijaczonego
          bo zaginał mu watek
          a to moderatorzy przeniesli na nowe forum
          nie wiadomo po co
      • zapijaczony_ryj Re: Ryjku - znalazłeś swój wątek "Czwarte podejśc 10.04.10, 16:56
        leniwa_lady napisała:

        > lądowania" w końcu?
        > jest tutaj

        Bo po mojej interwencji go tam umieścili.Jak ja szukałem to go NA PEWNO tam nie
        było,
        Tak jak nie ma na ośle, choć podają, ze jest wątku o tym ,czy to zdarzenie to
        jest zdarzeniem politycznym i dotyczy kraju i powinno być na kraju.Podają, ze
        jest na ośle, a poszło w kosmops.
        To założyłem nowy watek, w którym pytam [po raz wtóry
    • basia.basia Re: "W normalnych warunkach pilot powinien zrezyg 12.04.10, 01:53

      Usłyszałam, że znany jest zapis rozmów pilotów z wieżą w Smoleńsku.
      Uprzedzono go o złej widoczności i polecono lecieć na lotnisko zapasowe. Kapitan
      miał powiedzieć, że spróbuje lądować a jak oceni,
      że się nie da to poleci gdzie indziej. Jednak próbował drugi raz,
      zawadził o drzewa, skrzydłem rył po ziemi...

      Nie rozumiem tego wszystkiego. Przed startem musiał wiedzieć, że jest tam gęsta
      mgła i mogą być problemy. Musiał wiedzieć, że najbliższe lotniska to Mińsk albo
      Moskwa (zdolne przyjąć taki samolot). Wystartował o 7:20, nadleciał na miejsce
      koło 8:40 (naszego czasu - tam 10:40).
      Czekała ich droga z lotniska do Katynia. Uroczystość planowana była
      na 11:00 czy 12:00? Raczej 12:00. Tak czy owak wysiadanie z samolotu, odprawa
      paszportowa, droga, przejście piechotą na miejsce. Na styk. To gruby błąd.

      Z logistycznego punktu widzenia coś nie gra. Czy on mógł mieć za mało paliwa na
      lot do Moskwy czy Mińska i potem do Polski? To bzdura, mógł zatankować
      gdziekolwiek. Najbliżej do Witebska ale pewnie nieodpowiednie lotnisko.

      Pewne jest, że za późno wylecieli. Nie wiemy jaki był plan, może było znaczne
      opóźnienie i nie wiemy dlaczego. Sprawa jest badana.

      Wiadomo z oświadczenia sztabu generalnego, że całą sprawę organizował pałac
      prezydencki.

      Niestety pilot jest bezpośrednim sprawcą. Zakładam, że to pilot wojskowy ale na
      pokładzie on jest najwyższą władzą czy wojskowy
      czy nie. Coś się stało...
      • airam.as Re: "W normalnych warunkach pilot powinien zrezyg 12.04.10, 12:00
        basia.basia napisała:


        >
        > Niestety pilot jest bezpośrednim sprawcą. Zakładam, że to pilot wojskowy ale na pokładzie on jest najwyższą władzą czy wojskowy
        > czy nie. Coś się stało...

        W myśl art. 114 ust. 1 ustawy z dnia 3 lipca 2002 r. Prawo lotnicze (Dz. U. z 2006 r. Nr 100, poz. 696, ze zm.) dowódca statku powietrznego jest obowiązany wykonywać loty zgodnie z przepisami, w szczególności zaś zapewnić bezpieczeństwo statku powietrznego oraz znajdujących się na jego pokładzie osób i rzeczy. Zgodnie z ust. 2 tego przepisu, gdy statkowi powietrznemu grozi niebezpieczeństwo, dowódca jest obowiązany zastosować wszelkie niezbędne środki w celu ratowania pasażerów i załogi. Stosownie do art. 115 ust. 1 pkt 2 tej ustawy, w celu zapewnienia bezpieczeństwa lotu oraz bezpieczeństwa i porządku na pokładzie statku powietrznego, dowódca jest upoważniony do wydawania poleceń wszystkim osobom znajdującym się na pokładzie statku powietrznego, a zgodnie z ust. 2 tego przepisu osoby te są zobowiązane do wykonywania poleceń dowódcy.

        Wprowadzony do użytku regulamin lotów decyzją nr 412/MON ministra obrony narodowej z dnia 13 października 2006 r. w sprawie wprowadzenia do użytku w lotnictwie Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej ˝Regulaminu lotów lotnictwa Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej˝ (Dz. Urz. MON Nr 19, poz. 252, ze zm.) zawiera przepisy lotnicze obowiązujące personel lotnictwa wojskowego Rzeczypospolitej Polskiej. Ponadto, zgodnie z jego § 1 ust. 2, stosuje się go również do pozostałych osób korzystających lub dysponujących przydzielonymi polskimi wojskowymi statkami powietrznymi, a także - na podstawie ust. 3 tego przepisu - poza granicami Rzeczypospolitej Polskiej, jeżeli zawarte w nim przepisy nie są sprzeczne z przepisami obowiązującymi w przestrzeni danego państwa, a w przestrzeniach niepodlegających zwierzchnictwu żadnego państwa - z przepisami międzynarodowymi.

        Przepis § 12 ust. 10 regulaminu lotów stanowi, że dowódca statku powietrznego jest zobowiązany wykonać lot zgodnie z przepisami. Ponosi odpowiedzialność za wykonanie postawionego zadania, bezpieczeństwo statku powietrznego oraz znajdujących się na pokładzie osób i rzeczy. Z kolei § 12 ust. 14 stanowi, że wszystkie osoby obecne na pokładzie statku powietrznego są obowiązane wypełniać polecenia dowódcy statku powietrznego niezależnie od ich stopnia wojskowego oraz statusu.

        orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/08690964
        orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/4D0917D9
      • inna57 Re: "W normalnych warunkach pilot powinien zrezyg 12.04.10, 13:07
        Plan był OK. Tylko ktoś ważny raczył spóźnić się na lotnisko. Wszyscy inni
        czekali ponad godzinę na spóźnialskiego. No ale tak to już jest jak ktoś się
        rano z betów nie mógł wygrzebać.

        Żal ludzi. Nikt i nic nie odwróci tego co się stało. I tylko szkoda że pewnie
        nigdy nie poznamy prawdy :(
        • gat45 Wychodzi, że przełamano imposybilizm. 12.04.10, 13:37
          inna57 napisała:

          > Plan był OK. Tylko ktoś ważny raczył spóźnić się na lotnisko.
          Wszyscy inni
          > czekali ponad godzinę na spóźnialskiego. No ale tak to już jest
          jak ktoś się
          > rano z betów nie mógł wygrzebać.


          Wśród wielu głosów, usłyszanych w week-end na różnych polskich
          stacjach radiowych ktoś (chyba Bielan, ale głowy nie dam) zeznał, że
          w piątek wieczorem siedział z panem prezydentem i omawiali m.in
          sprawy litewskie do 1-szej nad ranem, aż przyszła Pani Maria i
          rozgoniła towarzystwo... Słyszał to ktoś jeszcze ?
          • basia.basia Ja słyszalam:( 12.04.10, 21:06
            gat45 napisała:


            > Wśród wielu głosów, usłyszanych w week-end na różnych polskich
            > stacjach radiowych ktoś (chyba Bielan, ale głowy nie dam) zeznał, że
            > w piątek wieczorem siedział z panem prezydentem i omawiali m.in
            > sprawy litewskie do 1-szej nad ranem, aż przyszła Pani Maria i
            > rozgoniła towarzystwo... Słyszał to ktoś jeszcze ?

            Dzisiaj powtarzali - to w tv (nie wiem jakiej).

            Dzisiaj kupiłam krakowski Dziennik Polski, który przeczytałam od deski do deski.
            Popatrzcie na twarz pilota:

            www.dziennik.krakow.pl/pl/region/olkusz/1011037-ostatni-lot-kapitana-arkadiusza-protasiuka.html
            A najgorsze jest to >>> (relacja posła Edwarda Siarki):

            www.dziennik.krakow.pl/pl/aktualnosci/kraj/1011046-relacje-uczestnikow-uroczystosci-w-katyniu.html,0:pag:4,0:pag:3#nav0
            "Poseł dodaje, że jeszcze w Lesie Katyńskim wśród uczestników mszy żałobnej
            pojawiły się pytania: jak do tego doszło, skoro trzy dni temu samolot lądował
            bez problemu? Dlaczego prezydent miał lądować w Mińsku, skoro wówczas nie
            zdążyłby na uroczystości? "- Wiem od borowców, że samolot kilka razy podchodził
            do lądowania. Podobno miał też na wysokości ok. 300 m zrzucać paliwo, co
            utrwalił jeden z dziennikarzy, a to świadczyłoby o tym, że samolot już w
            powietrzu miał problemy...""



            • airam.as Re: Ja słyszalam:( 12.04.10, 21:28
              > Popatrzcie na twarz pilota:

              Co chcesz powiedzieć?

              Przystojna inteligentna twarz. (jak u większości pilotów zresztą) :)
              Żal chłopaka. I jego kolegów pilotów też.

              > A najgorsze jest to >>> (relacja posła Edwarda Siarki):

              Czasami sie zdarza, że duże maszyny pozbywają się paliwa przed lądowaniem, ale to niekoniecznie ma świadczyć o awaryjnym lądowaniu czy problemach w powietrzu. Może np o tym, że planował podejście bardzo niskie. ( w razie czego łatwiej by było poderwać maszynę). A żeby zmniejszyć masę - zrzucił paliwo.
              • basia.basia Re: Ja słyszalam:( 12.04.10, 22:52
                airam.as napisała:

                >
                > Czasami sie zdarza, że duże maszyny pozbywają się paliwa przed lądowaniem, ale
                > to niekoniecznie ma świadczyć o awaryjnym lądowaniu czy problemach w powietrzu.
                > Może np o tym, że planował podejście bardzo niskie. ( w razie czego łatwiej b
                > y było poderwać maszynę). A żeby zmniejszyć masę - zrzucił paliwo.

                W tym samym Dzienniku analizowano stan tego samolotu, jego wady i zalety...
                www.dzi
                ennik.krakow.pl/pl/aktualnosci/kraj/1011039-ostatni-lot-101.html,0:pag:2,0:pag:3#nav0

                "Jak powiedział Polskiej Agencji Prasowej doświadczony pilot, były dowódca pułku
                specjalnego Tomasz Pietrzak, "Tu-154M to wdzięczny i dobry samolot, ale to
                technologia z lat 60., tym samolotem niemożliwy jest manewr "touch and go" -
                dotknięcia kołami pasa i ponownego startu, załoga musi mieć informację, że
                warunki na lotnisku są dobre" - podkreśla Pietrzak, którego zdaniem pogoda miała
                znaczenie w tej katastrofie.

                Podobnie uważa Bartosz Głowacki: - Samoloty polskiej floty Vip-owskiej są
                pozbawione nowoczesnej awioniki (systemów sterowania, a zwłaszcza - nawigacji -
                przyp. red.). Tupolew nie nadaje się do lądowania we mgle, przy zerowej
                widoczności, na takim lotnisku, jak to w Smoleńsku, wyposażone w aparaturę z lat
                40. i nie oferujące żadnej pomocy nawigacyjnej, o systemie naprowadzania ILS nie
                wspominając."

                Podejrzewam, że kapitan po pierwszym nieudanym podejściu zrzucił paliwo, by
                zminimalizować niebezpieczeństwo. Uprzedzono go o warunkach wprost
                niebezpiecznych i nakłaniano do zmiany decyzji.
                Patrzę na tę twarz i wydaje mi się, że to nie jest "twardziel".
                Subtelna twarz.

                Sprawa trudna do zrozumienia zwłaszcza po zapoznaniu się z interlpelacją
                Gosiewskiego i odpowiedzią Klicha.
                • airam.as Re: Ja słyszalam:( 12.04.10, 23:14


                  Nie jestem lotnikiem wprawdzie, ale mój eks byl w szkole w Dęblinie przez dwa lata (do czasu az jego matka powiedziala - albo ja, albo samoloty, bo tego nie przeżyję),a teraz mój syn uczy sie latać, a ja w pewnym sensie też mam do czynienia z samolotami, tym niemniej:

                  basia.basia napisała:
                  >
                  > tym samolotem niemożliwy jest manewr "touch and go" -
                  > dotknięcia kołami pasa i ponownego startu, załoga musi mieć informację, że
                  > warunki na lotnisku są dobre" - podkreśla Pietrzak,


                  I PILOT o tym wiedział. O warunkach pogodowych również.

                  >
                  > Podobnie uważa Bartosz Głowacki: - Samoloty polskiej floty Vip-owskiej są
                  > pozbawione nowoczesnej awioniki (systemów sterowania, a zwłaszcza - nawigacji -
                  > przyp. red.). Tupolew nie nadaje się do lądowania we mgle, przy zerowej
                  > widoczności, na takim lotnisku, jak to w Smoleńsku, wyposażone w aparaturę z la
                  > t
                  > 40. i nie oferujące żadnej pomocy nawigacyjnej, o systemie naprowadzania ILS ni
                  > e
                  > wspominając."


                  Są wyposazone w ILS z tego co słyszałam, jest wyposazony najlepiej jak mozna, inaczej nie byłby samolotem rządowem. Gorzej było z lotniskiem - ale to też zaloga wiedziala przecież.

                  Poza tym 20 lat dla samolotu - to żaden wiek. Robi się overhaul silników i jest prawie jak nowy i generalne remonty dosłownie wszystkiego w takim samolocie. A juz tym bardziej w VIPowym. Takie sa procedury dotyczące nie tylko VIPowych, ale w ogole - wsztskich samolotów.


                  >

                  > Patrzę na tę twarz i wydaje mi się, że to nie jest "twardziel".
                  > Subtelna twarz.

                  Piloci są twardzi w środku, nie na twarzy.
                  Ale każdy może popelnić błąd. Pewnie i tak ostatecznie spadnie na niego. I strasznie mi szkoda. Naprawdę.



                  >
                  > Sprawa trudna do zrozumienia zwłaszcza po zapoznaniu się z interlpelacją
                  > Gosiewskiego i odpowiedzią Klicha.

            • spokojny.zenek Re: Ja słyszalam:( 14.04.10, 22:45
              "Podobno mówił jeden z dziennikarzy" (który? gdzie?) to na pewno nie jest
              źródło, tym bardziej w wypadku jednostki, która nie ma w ogóle instalacji do
              zrzutu paliwa.
        • lackzadek Re: "W normalnych warunkach pilot powinien zrezyg 13.04.10, 00:20
          inna57 napisała:

          > Plan był OK. Tylko ktoś ważny raczył spóźnić się na lotnisko. Wszyscy inni
          > czekali ponad godzinę na spóźnialskiego. No ale tak to już jest jak ktoś się
          > rano z betów nie mógł wygrzebać.
          >
          > Żal ludzi. Nikt i nic nie odwróci tego co się stało. I tylko szkoda że pewnie
          > nigdy nie poznamy prawdy :(

          "Normalne" warunki występują wtedy, gdy na pokładzie znajdują się
          normalni pasażerowie.
          Żal!
    • ave.duce Cześć Załodze (*) 23.04.10, 19:41
      Wrócili...

      ps. thnX Jolu.Izo ...

      :p
Inne wątki na temat:
Pełna wersja