basia.basia
10.04.10, 19:41
a ja nie myślę o ofiarach, że prezydent, poseł itd. Zginęli ludzie
i teraz funkcje i rangi nie mają już znaczenia. Patrzę na filmy, zdjęcia
i widzę twarze tragicznie zmarłych. Nawet się dziwię, że na widok prezydenta
nie czuję już niechęci a tak miałam dotychczas. Myślę,
że śmierć pozbawiła jego i innych, tych wszystkich cech, które np. mnie
irytowały czy śmieszyły.
Rozważam dlaczego się to wydarzyło i czy musiało. Podejrzewam, że doszło do
awantury, że pilot został zmuszony itp. ale, jeżeli to jest prawda to w jakimś
momencie oni wiedzieli, że nadchodzi katastrofa, i jeśli jest winny czy winni
to w tych ostatnich momentach mieli tego pełną świadomość jak również tego, że
zginą niewinni ludzie. I z tą świadomością odeszli.
Słyszałam Kluzik-Rostkowską w TVN24 i ona chciała o tym mówić! O tym dlaczego
pilot tyle razy podchodził do lądowania w tak groźnej sytuacji. Nie dali jej
mówić, bo wcześniej arcybiskup Nycz prosił, żeby się modlić a rozważania o tym
dlaczego zostawić na później.
A ponieważ ich nie ma, właśnie tych, to widać rozmiary katastrofy.
To cholerne państwo, jak napisała Ave. Jest chore:( Jeśli jednym samolotem
wybrała się w podróż aż lat liczna reprezentacja najważniejszych osób w
państwie!!! To jest irracjonalne. Podobnie jak za szczyt idiotyzmu uważam,
urządzanie w ciągu 3 dni 2 uroczystości z tego samego powodu. Ale to jest
temat rzeka... na potem.
W najgorszej sytuacji jest partia PiS - straciła najcenniejszych ludzi
i sądzę, że się z tego nie podźwignie. Sądzę też, że to jest osobna katastrofa
i że stało się fatalnie - skutki trudno przewidzieć.