basia.basia
13.04.10, 20:40
Jestem zbulwersowana. W naszej lokalnej telewizji widziałam jak stado
dziennikarzy dopadło kardynała Dziwisza, przyparli go do muru (pytali czyj to
był pomysł) a on odpowiedział, że rodziny a jak nie odpuścili pytając kto -
odpowiedział, że Jarosław Kaczyński. Zresztą nie wyobrażam sobie, żeby Marta
Kaczyńska wystąpiła z taką propozycją.
Jestem przeciw i pewnie większość krakowian ale Wawel nie należy do nas tylko
do wszystkich a my wszyscy (większość) nie wybrałaby Lecha Kaczyńskiego na
drugą kadencję, bo on był dowcipny, przyjazny, troskliwy, dowcipny itp. ale
tylko dla "swoich" i w obecności "swoich".
Od wczorajszego wieczora zaczęło mnie ogarniać zniesmaczenie jak wysłuchiwałam
kolejnych laurek pod adresem Lecha Kaczyńskiego. Wszyscy bez wyjątku
prześcigają się w dostrzeganiu w zmarłym prezydencie samych zalet i wcielonego
dobra. Szczyt hipokryzji
w wykonaniu dziennikarzy, którzy do niedawna nie przepuścili żadnej okazji, by
mu wytknąć każdą jego wadę, gdy ją sam zademonstrował.
To oni stworzyli klimat do tej swoistej beatyfikacji człowieka, który
na to nie zasługuje.
Czy w czyimś umyśle zrodziła się myśl, żeby go w ten sposób "wynagrodzić" za
nieudaną prezydenturę albo przykryć to, że ta katastrofa nie powinna się była
wydarzyć?
W sieci chodzą pokątne informacje o tym, że planowany scenariusz był zupełnie
inny! Że prezydent miał jechać pociągiem z rodzinami katyńskimi - wiadomość
pochodzi od dziennikarzy z tvp, którzy mieli mu towarzyszyć i kręcić materiał
(który pewnie byłby wykonany w kampanii). Zmiana planów wynikła z powodu
przewidywania na niechybną śmierć Jadwigi Kaczyńskiej i konieczność
natychmiastowego powrotu do Warszawy.
Wiemy już też, że Lech Kaczyński do 1. w nocy rozmawiał z Adamem Bielanem, i
panowie się rozeszli dopiero po interwencji Marii Kaczyńskiej. Wydaje się
pewne, że prezydent nie wstał o odpowiedniej porze, samolot wyleciał zbyt
późno. Wiadomo, że przed nim i o czasie (z małym poślizgiem na zmianę samolotu
JAK, bo w pierwszym coś nie grało) wyleciała i doleciała do Smoleńska grupa 13
dziennikarzy, którzy opowiadają, że pogoda była piękna i żadnej mgły!!!
Wiadomo też, że lot spóźnionego prezydenta na inne lotnisko (Moskwa, Mińsk)
spowodowałby wielogodzinną zwłokę w rozpoczęciu uroczystości
w Lesie Katyńskim.
Pilot zaryzykował i przegrał ... zginęło 96 osób.
W tej sytuacji prośba o pochówek Lecha Kaczyńskiego jest grubym nietaktem
(delikatnie mówiąc) wobec osieroconych rodzin tych wszystkich ofiar katastrofy.
Jestem przeciw!
Był prezydentem. Katedra św. Jana albo świątynia Opatrzności Bożej to dobry
wybór.