Będzie na poważnie > Dzień Unii Europejskiej

09.05.10, 18:16
Uważam, że przyjęcie Polski do UE uratowało nas > przeciwników
kaczystów/faszystów&co. > przed samowolą polityków.

Czuję się wyśmienicie jako obywatelka UE właściwie bez paszportu.

To umocniło mój kosmopolityzm :)

Oby nadchodzący czas, związany z UE, przyniósł kolejne zmiany na lepsze!

:p
    • tytanya Re: Będzie na poważnie > Dzień Unii Europejsk 09.05.10, 18:21
      Też bym się czuła, gdybym nie musiała znać tych ich cholernych
      przepisów różnych i różnistych. :P
      • ave.duce > Dzień Unii Europejskiej 09.05.10, 18:26
        O sso konkretnie chozzi, Pani TYtanyo Łaskawa?

        :p
        • tytanya Re: > Dzień Unii Europejskiej 09.05.10, 18:31
          O dużą ilość przepisów,zasad itp, Droga Ave Łaskawa:)

          I ja to wszystko, no prawie, muszę znać.:(

          • ave.duce Re: > Dzień Unii Europejskiej 09.05.10, 19:24
            Prawie (czyni różnicę) wszystkie? A dlaczego?
            Coś niewierząca jestem w tym względzie.

            :p
            • tytanya Re: > Dzień Unii Europejskiej 09.05.10, 19:33
              Ty nie bądź tak dociekliwa, bo to nie jest na forum. :)
    • sclavus Re: Będzie na poważnie > Dzień Unii Europejsk 09.05.10, 19:09
      Żeby ta Unia politycznie się związała, póki żyję, to bym wziął i
      spokojnie umarł sobie...
      A tak - to muszę żyć i patrzeć, jak co poniektórzy próbują
      rozpieprzyć to co jest i nie dopuścić do tego co ma być...
      A jeśli Unia ma czymś być, to przede wszystkim politycznie -
      handlowo i monetarnie, choć znaczy coś - znaczy niewiele!
      • magdolot Re: Będzie na poważnie > Dzień Unii Europejsk 10.05.10, 01:20
        Ale przeca teraz politycznie znaczy się coś znacząc handlowo i monetarnie!

        A może Cię pocieszy Żakowski z ostatniej Polityki, o tym że kryzys ostatni
        zmienił politykę rosyjską i że za 100 lat Rosja będzie do Unii chciała [ino jej
        trza świadomość przeorać z Józia na lepsze i to się właśnie odbywa dzięki
        prezydentowi K.], żeby jej Chiny nie zżarły ze szczętem, bo 100 milionów luda na
        smakowitych surowcach to pestka dla Chińczyka.

        I se wtedy pomyślałam z wdzięcznością prawdziwą o tym, że my w Unii jesteśmy, bo
        już nie będzie groził nam Wielki Brat, ani to że Brat Wielki postanowi swój blok
        odzyszczyć z nami wraz, bo wyglonda, że nie fce.

        A jak myślę o Kaczętach, to paszport w domu nie jest zły, ani Jewropa na dowód,
        bo dowód w portfelu zawsze mam i kawałek plastiku, a dziecię w Anglii.

        Siedząc w historii mówionej postanowiłam patriotyzm wyplenić se, bo on szkodliwy
        takoż [widać po Kaczętach]. I myślę radośnie, że może sam wszędy wypleni się on,
        jak się ludzie wymieszą. Dziecka znajomych naukofcuf mieszą się przepięknie. Syn
        celta patrioty po gaelicku w Irlandii wychowan i Amerykanki [z miłości do
        patrioty - gaelickojęzycznej] właśnie córkę rabinki zreformowanej poślubił [jako
        niewierzący exkatolik był OK].
        - A jak ty sobie Angus będziesz smażył bekon?
        - Jak żona będzie w synagodze.

        Proste.

        Dziecię amerykańskiego Żyda spod Tarnowa i Brazylijki z Niemców Sudeckich
        poślubiło Słowaka i też jesss git.

        I taki śfiat mnię się podoba.

        I tylko polski spis powszechny nie przewiduje więcej niż jednej tożsamości... Z
        50 lat za murzynami jest.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja