damakier1
22.05.10, 09:45
Od pewnego czasu, w związku z niespodziewaną całkowitą zmianą skóry
(wylinką?) przez prezesa Kaczyńskiego, dręczy mnie egzystencjalne
pytanie: gdzie stoję?Czy nadal tkwię tam, gdzie ZOMO, czy
może siła jakaś nadprzyrodzona przeniosła mnie w godne miejsce przy
Jarosławie Kaczyńskim? Może nawet stoję przy nim tuż przy minister
Jakubiak? A gdzie stoi ZOMO? Może całe ZOMO przeniosło się do
prezesa i jest teraz w porzo? A co jest teraz tam, gdzie stało ZOMO?
Kto tam stoi? Czy może się tam przeniósł Jarek z całym Pisem i tam
jest teraz samo dobro?
No dręczą mnie i dręczą te okrutne watpliwośi i choć mam świadomość,
że trzeba iść lepsze jutro budować, to jak tu iść, kiedy żeby iść,
trzeba najpierw stanąć, a jak tu stanąć, kiedy nie wiadomo gdzie?
Siedzę więc w rozterce i czekam - może mi kto świat nagle odmieniony
objaśni?
Mam też parę pomniejszych wątpliowości:
- co z Wałęsą? Jest dalej Bolekiem, czy legendarnym przywódcą
Solidarności?
- czy ta osławiona korupcja była, czy nie? Czy będzie się z nią
teraz walczyć?
- Jakie oczy ma teraz Tusk?