Czego nauczy o seksie 17 letniego faceta

06.09.10, 09:20
nauczycielka religii? W liceum warszawskim państwowym, do którego uczęszcza
moje najmłodsze dziecię religii i teoretycznie obowiązkowego WDŻ (żeby się z
niego wypisać rodzic musi podpisać cyrograf) naucza katechetka.
Na dodatek dyrektor na zebraniu dla rodziców namawiał, żeby dzieci uczęszczały
jednak na religię, bo potem nie dostana się na UKSW, gdzie matura z religii
jest obowiązkowa dla kandydatów.
Ja jako ateistka od zawsze mam wyjątkowo tolerancyjny stosunek do kościoła
(chyba dlatego, ze miałam z nim znikome kontakty), ale jednakowoż są granice!
    • damakier1 Re: Czego nauczy o seksie 17 letniego faceta 06.09.10, 13:14
      Co to jest WDŻ?

      Co do twojego pytania, to odpowiedzi znam wiele, ale wszystkie na poziomie dowcipu niegodnego damy...
      • ploniekocica Re: Czego nauczy o seksie 17 letniego faceta 06.09.10, 13:26
        WDŻ - tak dziecka mówią na przedmiot zwany wychowanie do życia w rodzinie, albo cuś koło tego.
        Przy okazji poczytałam sobie forum nauczycieli tego przedmiotu, gdzie się wypowiadają rodzice także, i się naprawdę załamałam.Większość nauczycieli twierdzi, że nie będzie mówić na lekcjach o antykoncepcji, bo jest jej przeciwna.
        • man_sapiens Re: Czego nauczy o seksie 17 letniego faceta 06.09.10, 23:28
          Dobrze że nie jestem nauczycielem fizyki. Bo ja jestem przeciwny sile ciążenia i prawu Archimedesa.
    • humbak Re: Czego nauczy o seksie 17 letniego faceta 06.09.10, 15:36
      Zaraz zaraz.... a uny mają uczyć o seksie, czy o podejściu do seksu?:)
      • ploniekocica Re: Czego nauczy o seksie 17 letniego faceta 06.09.10, 15:42
        uny się mają uczyć o podejściu do seksu, ale czy tego też powinna uczyć licealistów katechetka?
        Pisząc "nauczy o seksie" nie miałam na myśli praktycznego zastosowania technik seksualnych na bogi!
        • humbak Re: Czego nauczy o seksie 17 letniego faceta 06.09.10, 16:10
          Na Bugi! A niech się toto nazywa z zawodu katechetka, nauczycielka, czy jak tam jeszcze. Ważne by jakieś tam wytyczne programowe były spełnione. To i tak jest bzdet moim zdaniem. 3/4 w szkole się nie może w szkole geografii porządnie nauczyć a rozsądku zdrowego nauczyć się mają. Już ja to widzę:)
          • ploniekocica Re: Czego nauczy o seksie 17 letniego faceta 06.09.10, 16:20
            Widzisz problem w tym, że młodzi ludzie w dużym procencie uprawiają seks nie oglądając się na rodziców i nauczycieli. I chodzi o to, żeby skoro już uprawiają to niechby uprawiali seks piękny, a przynajmniej bezpieczny. Na etapie liceum to w XXI wieku musi być także problem antykoncepcji i to nie tylko naturalnych metod. Ciągle jeszcze bardzo wielu rodziców nie potrafi rozmawiać ze swoimi dziećmi o tym problemie i w tym powinny w minimalnym chociażby procencie wyręczyć ich te zajęcia.
            Czy naprawdę uważasz, że może to zrobić pani katechetka po studium teologii rodziny?
            • humbak Re: Czego nauczy o seksie 17 letniego faceta 06.09.10, 16:26
              Biorąc pod uwagę poziom jaki prezentuje większość naszych nauczycieli... czy ja wiem czy katechetka będzie jakoś gorzej wypadała? Poza tym powtarzam- wytyczne programowe.
              Acha, a rodzice sami zorientowaliby się że muszą się dziećmi zajmować jakby odpowiedzialność wraz z nimi musieli ponosić.
              • ploniekocica Re: Czego nauczy o seksie 17 letniego faceta 06.09.10, 16:46
                Z góry zakładasz, że nauczyciele i szkoła są do dupy i masz w tym dużo racji, ale... nie musimy się na to zgadzać i być z tego zadowoleni. Poza tym to, że niektórzy rodzice nie potrafią zadbać o wychowanie seksualne nie wynika koniecznie z ich złej woli. Natomiast przeważnie dokładnie z tego samego, czego usiłuje nauczyć katechetka - seks jest dobry po ślubie, przed ślubem jest grzechem. Trzeba szanować siebie i partnera itd. wszystko prawda, ale nie do końca i nie zawsze jest to dla mlodzięzy "wykonalne".
                Gdy tymczasem już trzynastoletnie dziewczynki prezentują się światu jako gotowe do seksu, a głupie jak but :(
                Dlatego takie zajęcia powinny dawać kawalątek wiedzy, a nie komunały, którymi dzieci napasione już są aż nadto za pośrednictwem rodziny i kościoła podczas gdy media z każdej strony bombardują seksem.
                • humbak Re: Czego nauczy o seksie 17 letniego faceta 06.09.10, 20:23
                  Nie zaszkodziłoby, ale niektórym to i tak nie wystarczy... co moim zdaniem wcale nie oznacza ż należy im pomagać. Darwin się kłania:)
                  • ploniekocica Re: Czego nauczy o seksie 17 letniego faceta 06.09.10, 20:30
                    łomatko, co to znaczy Twoim zdaniem pomagać im i w czym?
          • damakier1 Re: Czego nauczy o seksie 17 letniego faceta 06.09.10, 17:23
            > Na Bugi! A niech się toto nazywa z zawodu katechetka, nauczycielka, czy jak tam
            > jeszcze. Ważne by jakieś tam wytyczne programowe były spełnione. To i tak jest
            > bzdet moim zdaniem.
            No nie mogę przejść obojęnie obok tak manifestacyjnie głoszonych banialuków! Po pierwsze jeśli idzie o nauczanie i wychowywanie naszych dzieci - nie możemy sie godzić na żadną bylejakość. Tak, kiedy rzecz dotyczy matematyki, polskiego, czy historii jak i w wypadku nauczania o seksie. Nie rozumiem, czemu może być obojetne, kto tego nauczania sie podejmuje? Czy matematyki lub polskiego mogłaby według Ciebie nauczać katechetka, albo wszystko jedno kto?
            To, jak bombadowane seksualnością są dzieci juz od bardzo młodego wieku - w tv, w reklamach, internecie - widzimy chyba wszyscy. To, że nie jest to bez znaczenia dla ich rozwoju - z jednej strony przyśpiesza pierwsze próby, a z drugiej powoduje pewne niepokoje i zagubienie tez chyba przyznasz. Nie jest to drobna sprawa, bo konsekwencje bezrozumnego i pochopnego seksu mogą być bardzo poważne i bardzo wazyć na przyszłości.
            Dlatego prowadzić zajęcia "z seksu" mogą naprawdę dobrze przygotowani specjaliści. Nie załatwi tego ani pani wychowawczyni na codzień polonistka lub matematyczka, a nawet pani od biologii. A już w żadnym razie nie może to być katechetka. Bo po pierwsze nie ma do tego przygotowania tak, jak i pozostali, a po drugie - katechetka będzie prowadziła te zajęcia z punktu widzenia katolika, a szkoła nie ma wychowywać uczniów na katolików, tylko na przyzwoitych i szczęśliwych ludzi co nie dla każdego jest jednoznaczne.
            • ploniekocica Re: Czego nauczy o seksie 17 letniego faceta 06.09.10, 19:09
              Pięknie to Damo napisałaś nic dodać nie trzeba.
              Aczkolwiek dopiszę jeszcze ( a co :)), że z punktu widzenia psychologii edukacja seksualna nie w sensie uczenia seksu, ale w sensie dojrzewania do własnej seksualności jest poniekąd ważniejsza nawet od nauczania angielskiego, czy matematyki, bo musi odbyć się w czasie ku temu odpowiednim, a nie później, ani wcześniej.
              Poza tym możemy być pełnymi ludźmi bez znajomości fizyki, czy nawet historii, a świadomości swojej seksualności niekoniecznie, bo nam się to odbije, jak nie przymierzając.... nie będę rzucać nazwiskami. Trzeba niepokoje wieku dojrzewania przeżyć w wieku dojrzewania właśnie i dobrze byłoby mieć w tym kawałku troszkę wiedzy. Po to był wymyślony ten przedmiot.
              W mrocznych czasach późnej komuny, gdy ja chodziłam do liceum przedmiot nazywał się "wychowanie w rodzinie socjalistycznej" był prowadzony dosłownie w kilku spotkaniach przez lekarza, osobny dla chłopaków i dziewczynek i na pewno była na nim mowa o antykoncepcji. Oprócz tego w moim liceum była przez rok higiena prowadzona także w grupach jednopłciowych.
              Tymczasem w wychowaniu katolickim ciało jest grzeszne, seks służy prokreacji, a broń Boże przyjemności, kobieta jest z jednej strony święta zawsze dziewicą, a z drugiej ladacznicą wodzącą na pokuszenie itd. , a wychowanie do życia w rodzinie jest prowadzone przez katechetki opierające się na kościelnych naukach przedmałżeńskich. To w ogóle po co jest ten przedmiot skoro niczemu nie służy, zamiast niego może opłacić dodatkową lekcje wuefu?
            • humbak Re: Czego nauczy o seksie 17 letniego faceta 06.09.10, 20:26
              O kurcze... obszerna i poważna za razem wypowiedź... a ja właśnie jestem wypruty... dobra, odpocznę i podejmę próbę odpowiedzenia z sensem (koło 23 mosz). Proszę o ciut tolerancji jeśli za pierwszym podejściem mi nie wyjdzie:)
        • tawerna_pod_gwiazdami Re: Czego nauczy o seksie 17 letniego faceta 07.09.10, 08:27
          ploniekocica napisała:

          > uny się mają uczyć o podejściu do seksu, ale czy tego też powinna uczyć
          > licealistów katechetka?
          > Pisząc "nauczy o seksie" nie miałam na myśli praktycznego
          > zastosowania technik seksualnych na bogi!

          Doprawdy, skąd to przekonanie, że nauczyciel jest wybitnymi specjalistą
          w jakiejś wąskiej dziedzinie i akurat zgodnie z tą specjalizacją naucza
          w szkole jako nauczyciel przedmiotu (nieważne, czy to będzie katecheza, czy fizyka) i na niczym innym już się absolutnie nie zna? No, skąd?
          Bo przecież nie z doświadczenia, które akurat uczy, że
          nauczyciel uczy tego przedmiotu, który akurat nie jest obsadzony.
          Oczywiście musi mieć stosowny papiórek z pieczątką, ale ten na pewno specjalisty z nauczyciela nie czyni, bo takich papiórków (na wszelki wypadek) każdy nauczyciel ma przeważnie co najmniej kilka.
          A więc z tym WDŻ to bym też nie przesadzała: najważniejsze, żeby
          nauczyciel umiał z młodzieżą rozmawiać. Wydaje się lepiej, gdy ma dzieci
          w wieku młodzieżowym, niż gdy sam jest niewiele od licealistów starszy,
          ale też chyba nie jest to reguła bez wyjątków.
          Najważniejsza w tym wszystkim wydaje mi się postawa rodziców: żeby nie stawali razem z dzieckiem czy innymi rodzicami od razu w opozycji do tego nauczyciela. Oczywiście jest to postawa bardzo wygodna: nic wszak tak nie jednoczy, jak wspólny wróg, ale na dłuższą metę nikomu korzyści nie przynosi.
    • ave.duce Nieco offowo > 06.09.10, 18:18
      https://mistrzowie.org/uimages/201009/1283363253_by_Isolt_500.jpg

      Znalezione w sieci na forum Gazety Pomorskiej.
    • ploniekocica Recenzja dziecka 06.09.10, 19:18
      "Pani zakazała używać słowa seks i w zamian kazała mówić kopulacja. ????
      Pod koniec lekcji jakaś dziewczyna zapytała pani, czy ma rodzinę. Pani złapała bulwersa i odpowiedziała, że nie ma. Jak dadzą ankiety to cała klasa się wypisze chyba.
      [b]A etyki uczy nas szkolna pielęgniarka. Tez mnie najlepiej wypisz![b]"
    • inna57 Re: Czego nauczy o seksie 17 letniego faceta 06.09.10, 19:38
      W tym wieku to każdy młody człowiek jest już absolwentem uniwersytetu krzakologii stosowanej. Pani katechetka mogłaby co najwyżej zapisać się do młodych na zajęcia praktyczne ale to tylko pod warunkiem że jest młodą, zgrabną, seksowną dziewczyną ;)
    • ploniekocica Horror, żebym sie musiała na FK tłumaczyć z tego 07.09.10, 01:10
      wątku. I z mojego ateizmu.
      Ale ponieważ podglądający widać nie rozumie do końca po polsku to raz jeszcze:
      W liceum warszawskim państwowym, do którego uczęszcza
      moje najmłodsze dziecię religii i teoretycznie obowiązkowego WDŻ (żeby się z
      niego wypisać rodzic musi podpisać cyrograf) naucza katechetka.

      Gdzie tu jest napisane, ze moje dziecko uczęszcza na lekcje religii?

      Na dodatek dyrektor na zebraniu dla rodziców namawiał, żeby dzieci uczęszczały
      jednak na religię, bo potem nie dostana się na UKSW, gdzie matura z religii
      jest obowiązkowa dla kandydatów.

      Gdzie tu jest napisane, że problem ten dotyczy mojego dziecka i wybiera się ono na UKSW?
      "A etyki uczy nas szkolna pielęgniarka. Tez mnie najlepiej wypisz!"
      To cytat z ust mojego dziecka, świadczący dobitnie o tym, na co uczęszcza w tym momencie.

      Chyba jednak nie zdobędę się na pozdrowienia dla inwigilatora.
      • blind_as_a_bat Nie ma przebacz,,, 07.09.10, 07:04
        Panie katechetka i pielęgniarka pod nosem Pani minister Hall.

        P/S. UKSW to kiepska uczelnia, choć w pięknych okolicznościach przyrody położona.
        • ave.duce Re: Nie ma przebacz,,, 07.09.10, 14:23
          Niszczą Lasek Bielański w myśl "czyńcie sobie ziemię poddaną" > eksploatujcie :(
Pełna wersja