Dodaj do ulubionych

PZPR > czy i co robiła dla kraju i dla obywateli?

12.04.11, 10:18
Czy przysparzała korzyści, czy wręcz przeciwnie?

Taziuto, oto moje 1. pytanie >

W jaki sposób "powstał" majątek PZPR >

na początek > np. liczne budynki licznych komitetów od najniższego do najwyższego szczebla.
--
"szczególnie znienawidzonego prezydenta, byłego dziś, nieżyjącego, ś.p. mojego brata" >
Prezes Jarosław K.
Forum ze Dworum/Freedom @ nie chce mi się @
Obserwuj wątek
      • inna57 Re: PZPR > czy i co robiła dla kraju i dla ob 12.04.11, 10:41
        No niestety TW błąd, trzeba było jednak dzwonić ;). Gdzieś mam jeszcze te "cegiełki" w których częściowo wypłacano wynagrodzenie (nie członkom partii) z przeznaczeniem na budowę budynku KC w Warszawie.

        Majątek powstał przy zastosowaniu tzw. prawa kaduka, czyli co jest twoje to i moje ale od mojego wara.

        Składki w wysokości 1% od wynagrodzenia były odprowadzane każdemu członkowi partii, nikt nigdy nie wiedział co się z tą kasą dzieje i nawet nikt się nie interesował. Składki były obligatoryjne.
        • tw_wielgus Re: PZPR > czy i co robiła dla kraju i dla ob 12.04.11, 18:36
          cholera a tak bardzo liczyłem na nagrodę w tym konkursie z zakresu wiedzy o społeczeństwie.
          Ale w dalszym ciągu jestem głęboko przekonany, że to była organizacja na wskroś uczciwa.
          Za każdym razem jak mnie najdą jakiekowliek wątpliwości czytam sobie dowolny post Taziuty i rozwiewam te chmury wątpliwości jakie marszczą moje czoło.
          --
          Dlaczego słoń ma ogon?
          Żeby się zbyt gwałtownie nie kończył.
    • taziuta Re: PZPR > czy i co robiła dla kraju i dla ob 12.04.11, 10:49
      ave.duce napisała:

      > Czy przysparzała korzyści, czy wręcz przeciwnie?

      Co to znaczy 'przysparzała korzyści'?
      Rządziła krajem, to jest, to szło jakoś tak, że "partia kieruje, rząd rządzi". :)

      Czy PO przysparza korzyści, czy wręcz przeciwnie. O coś w tym sensie Ci chodzi?

      > W jaki sposób "powstał" majątek PZPR >

      > na początek > np. liczne budynki licznych komitetów od najniższego do najwyższego
      > szczebla.

      Nie wiem. Zakładam, że ze składek członków. Było ich prawie 3 miliony, 1% od pensji, to całkiem spora kasa. Ale domyślam się 'haczyka'. Masz jakieś inne informacje 'w tym temacie'?

      --
      Forum dla Wszystkich, którym się chce :)
      • ave.duce Re: PZPR > czy i co robiła dla kraju i dla ob 12.04.11, 11:05
        taziuta napisał:

        > Co to znaczy 'przysparzała korzyści'?

        Nie wiesz? Czy to dzięki PZPR "Polska rosła w siłę, a ludziom żyło się dostatniej"?

        > Rządziła krajem, to jest, to szło jakoś tak, że "partia kieruje, rząd rządzi".
        > :)

        Czyli w rezultacie KTO rządził?

        > Czy PO przysparza korzyści, czy wręcz przeciwnie. O coś w tym sensie Ci chodzi?

        Nie rozmawiamy o PO, ani o PiS, ani (nawet) o SLD, ani o...

        > Nie wiem. Zakładam, że ze składek członków. Było ich prawie 3 miliony, 1% od pe
        > nsji, to całkiem spora kasa. Ale domyślam się 'haczyka'. Masz jakieś inne infor
        > macje 'w tym temacie'?

        Znowu nie wiesz? I nie interesowało Cię wówczas, na co są przeznaczane "składki"?

        ps. miało być tak > pytanie - odpowiedź, czy się mylę. Wyszło > jak zwykle.
        --
        Mam inne zdanie, a Twoje dla mnie niewiele znaczy. Uważam je za gorsze> autorka > anwad
        Freedom > Forum ze Dworum
        • taziuta Re: PZPR > czy i co robiła dla kraju i dla ob 12.04.11, 13:00
          ave.duce napisała:

          > Znowu nie wiesz? I nie interesowało Cię wówczas, na co są przeznaczane "składki"?

          Zaraz, zaraz, a jakie to ma znaczenie czy wiem, czy też nie?
          Nazywasz PZPR złodziejską organizacją, a następnie mi każesz udowadniać, że tak nie jest...

          To jak, byliśmy złodziejami, czy to tylko zwykłe gołosłowie było?

          > ps. miało być tak > pytanie - odpowiedź, czy się mylę. Wyszło > jak zwykle.

          Jak zwykle rzucasz gołosłowne oskarżenia, jak wyżej...

          --
          Forum dla Wszystkich, którym się chce :)
          • ave.duce To Twój post? 12.04.11, 13:26
            OK., jedno pytanie, jedna odpowiedź. Od czego chcesz zacząć?
            --
            @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
            „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
            > Forum ze Dworum/Freedom
            • taziuta Czy już zapomniałaś od czego to się zaczęło? 12.04.11, 15:11
              Oskarżasz PZPR o kradzież, no to proszę to udowodnij, a nie chwytaj się uników.

              Przypomnę, że to Ty ten temat przeniosłaś tu z FK...


              Zaś co do odpowiedzi na Twoje pytanie - "W jaki sposób "powstał" majątek PZPR >",
              to proszę bardzo, jeszcze raz - moja odpowiedź brzmi - nie wiem (choć sądzę, że ze składek członków). Ale ta moja niewiedza wcale nie dowodzi, że został zagrabiony. Rzucasz obraźliwe dla milionów ludzi oskarżenia, a potem proszona o udowodnienie ich, chwytasz się erystycznych sztuczek. Oj, nieładnie, Ave. Proszę udowodnij swoje zarzuty, lub się z nich wycofaj.
              • ave.duce Re: Czy już zapomniałaś od czego to się zaczęło? 12.04.11, 15:22
                Czytałeś chociaż post Innej?
                Odpowiedziałeś na moje pytanie, czy za wszystkie budynki/lokale, które zajmowała PZPR, wpłynęła do kasy PRL choćby złotówka? Tego też nie wiesz?
                No to napiszę Ci > nie wpłynęła. Wszystko zostało wzięte jak swoje.
                Byłeś w awangardzie rządzącej klasy robotniczej i nul?
                --
                @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
                „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
                > Forum ze Dworum/Freedom
                • inna57 Trochę szczegółów 12.04.11, 15:55
                  W dużych firmach a takich była większość przewodniczący POP był na etacie w randze vice dyrektora tak samo jak przewodniczący rady zakładowej ZZ. Przewodniczący POP-u potrzebował właściwej oprawy, zastępca, sekretarka, pracownicy komórki POP, gabinet, samochód służbowy z kierowcą itd itp. Nawet w dużym zakładzie ze składek członkowskich można było pokryć od 10 do 25% kosztów związanych z funkcjonowaniem komórki POP. Dodatkowo zakład zatrudniał na kierowniczych stanowiskach osoby których jedynym zadaniem było donoszenie na "masy pracujące".
                  Wiedzę na ten temat mam z pierwszej własnej ręki. Krótko bo krótko ale miałam dostęp do takiej wiedzy.
                    • inna57 Re: Trochę szczegółów 12.04.11, 16:34
                      Obawiam się że nie doczekamy się odpowiedzi.
                      A ja mogę tak długo, o zakazach miejsca, zakazach edukacyjnych, o "sympatycznych" rozmowach ze smutnymi panami, o Tatku który od 1948 roku nie zbliżył się do dawnego budynku Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego (obecnie Ministerstwo Sprawiedliwości), o zajmowaniu majątków, o propozycjach nie do odrzucenia, o marnotrawieniu środków.

                      Przepraszam że wcięłam się w ten wątek ale mam osobistą zadrę i nic nigdy nie przekona mnie do czerwonego i do wszelkich ich spadkobierców.
                      • taziuta Re: Trochę szczegółów 12.04.11, 18:14
                        inna57 napisała:

                        > Obawiam się że nie doczekamy się odpowiedzi. /.../

                        Zarzucasz mi tchórzostwo? Dalczego, na jakiej podstawie?
                        Kiedy tak dobrze się na mnie zdążyłaś poznać. Czy tego typu insynuacje w stosunku do 'czerwonych' to jakaś u Ciebie norma?
                        • inna57 Re: Trochę szczegółów 12.04.11, 20:35
                          Jakie to typowo męskie. Naprawdę uważasz że najlepszą obrona jest atak ?

                          Nie jestem feministką, stwierdzam tylko fakt.

                          W Twojej wypowiedzi zabrakło mi odniesienia do meritum mojego posta.
                          • taziuta Re: Trochę szczegółów 12.04.11, 21:24
                            inna57 napisała:

                            > W Twojej wypowiedzi zabrakło mi odniesienia do meritum mojego posta.

                            inna57 /wcześniej/ napisała:

                            "Obawiam się że nie doczekamy się odpowiedzi."

                            Odniosłem się to w/w Twojej wypowiedzi.
                            Była to inwektywa/insynuacja, a inwektywa na otwarcie, zamyka temat, jak dla mnie*).

                            Miłego wieczora/u.

                            *) Nie chcę oczywiście twierdzić, że moje standardy winny obowiązywać wszystkich, ale zawsze ciekawie jest poobserwować standardy innych. ;)
                              • taziuta Re: Przegiąłeś 12.04.11, 21:33
                                inna57 napisała:

                                > towarzyszu Sz.

                                Ty tak twierdzisz, ale ja mam inne zdanie. Wolno mi, czy też w Twojej Polsce tylko Tobie podobnie myślący mają wyłaczne prawo do PRAWDY? Praw innych już nie uznajesz, Pani Inna?
                                • inna57 Re: Przegiąłeś 12.04.11, 21:39
                                  Przegiąłeś bo opluwasz. W myśl starej partyjnej zasady - "Kto nie z nami ten przeciw nam". W tym myśleniu stawiasz się w jednym rzędzie z innym wyznawcą bolszewizmu w czystej formie.
                                  • taziuta Re: Przegiąłeś 12.04.11, 21:45
                                    inna57 napisała:

                                    > Przegiąłeś bo opluwasz. W myśl starej partyjnej zasady - "Kto nie z nami ten przeciw nam".
                                    > W tym myśleniu stawiasz się w jednym rzędzie z innym wyznawcą bolszewizmu w czystej
                                    > formie.

                                    I nie widzisz, że to Ty plujesz? Ja stawiam jedynie pewną hipotezę. Obal ją proszę, a nie czepiaj się ją stawiającego (nie potrafisz?). I to jest właśnie typowo bolszewicka metoda - walka/oczernianie/ z głoszącym inne poglądy, zamiast polemika z nimi. Przykro mi, że tego typu postawy ciągle są żywe w narodzie. Typowa wychowanka tamtego systemu...

                                    Stanowisz żywy dowód na prawdziwość mego twierdzenia, skąd się bierze ta cała nienawiść w naszym narodzie. :(
                                      • taziuta Re: Przegiąłeś 12.04.11, 22:07
                                        inna57 napisała:

                                        > /.../ Uważasz się za nieomylnego tak samo jak twoja partyjka.

                                        Ja? Czemuś mi się wydaje, że to Ty nie masz żadnych (inteligenckich) wątpliwości...

                                        > Żegnam towarzyszu Sz.

                                        Znowu inwektywa?
                                        Nic dodać...
                • taziuta Re: Czy już zapomniałaś od czego to się zaczęło? 12.04.11, 18:23
                  ave.duce napisała:

                  > Czytałeś chociaż post Innej?

                  Czytałem, ale to Ty zarzucasz coś PZPR, więc to na Tobie spoczywa ciężar dowodu.

                  > Odpowiedziałeś na moje pytanie, czy za wszystkie budynki/lokale, które zajmował
                  > a PZPR, wpłynęła do kasy PRL choćby złotówka? Tego też nie wiesz?
                  > No to napiszę Ci > nie wpłynęła. Wszystko zostało wzięte jak swoje.

                  Tak? A masz na to jakieś dowody (możesz podać źródła tej 'wiedzy', jakieś opracowania), czy jest to tylko jeszcze jedno z Twej strony gołosłowne twierdzenie? Idę o zakład, że nie masz tych dowodów, bo już dawno byś je przytoczyła. Już nie mówiąc o tym, że jeśli byłoby jak piszesz, to należałoby zawiadomić o tym prokuraturę. Zrobiłaś to już?

                  > Byłeś w awangardzie rządzącej klasy robotniczej i nul?

                  W awangardzie nie byłem. Rozumiem, że to z Twojej jeszcze jedna 'złośliwostka', tak zrozumiała i zasługująca na wybaczenie gdy pada z właściwych pozycji, i adresatem jest 'raróg'? ;)
      • honeyr Re: PZPR > czy i co robiła dla kraju i dla ob 12.04.11, 19:03
        Taź,
        Skoro takie pytania trzeba kierować do Ciebie, to ja poproszę o dane za okres rządów PZPR, dotyczące: a) stopy bezrobocia b) liczby lat potrzebnych na spłatę mieszkania przez przeciętna rodzinę c) wartości majątku odbudowanego / zbudowanego po wojnie ze środków publicznych :)

        Dla uproszczenia może być po prostu porównanie z okresem rządów POPiS i jej licznych ojcomatek: UD, UW, AWS, PC itp. za pomocą kolorków : zielony: to lepiej, czerwony to gorzej.
        Niektórzy się mogą zdziwić, jak czerwona jest "ojczyznawolnapobłogosławpanie" ...
      • taziuta Re: PZPR > czy i co robiła dla kraju i dla ob 12.04.11, 18:30
        replique napisał:

        > Bardzo interesowała się obywatelami... wszystkimi! (poprzez liczne swoje agencje)
        > Od żłobka, do nagrobka...

        Czym była PZPR, większość raczej wie, ale Ave wyskoczyła z rewelacją, że była to partia złodziejska. Tyle, że nie potrafi tego udowodnić... :(
          • taziuta Re: PZPR > czy i co robiła dla kraju i dla ob 12.04.11, 18:56
            tw_wielgus napisał:

            > Czym była PZPR większość nawet nie wie...!?
            > A skąd takie wnioski, na jakiej podstwie formułujesz taki pogląd? Udowodnij go proszę.

            Drogi TW, widzę, że jak zwykle niczego nie rozumiesz. To nie ja oskarżam PZPR o złodziejstwo, więc nie ja muszę cokolwiek udowadniać. Czepianie się dowolnych moich sformułowań służy tylko nieudolnej obronie bezpodstawnej kalumni, po którą sięgnęła Ave.
            Nie idź tą drogą! ;)
              • taziuta Re: PZPR > czy i co robiła dla kraju i dla ob 12.04.11, 20:30
                tw_wielgus napisał:

                > Powiedzmy, że ja rozumiem i Ty doskonale rozumiesz. Zastosowałem dokładnie taką
                > samą figurę retoryczną jak Ty. Zatem.. udowodnij swoją tezę albo się z niej wycofaj.

                Wybacz, ale nie widzę potrzeby. Wątek dotyczy złodziejstwa PZPR, czyli tezy postawionej przez Ave, i żadne cwane zagrywki mnie z niego nie zwekslują na boczny tor. ;)
              • taziuta Re: PZPR > czy i co robiła dla kraju i dla ob 12.04.11, 20:10
                gat45 napisała:

                > Ale tak naprawdę - wierzysz, że PZPR dorobiła się majątku uczciwie ? Bo ja cóś
                > jakóś nie bardzo...

                Nie wiem, tak naprawdę, i już to napisałem. I przyjmuję/zakładam, że oprócz składek członkowskich, na majątek ten składały się też dotacje skarbu państwa. Dokładnie tak samo jak i dzisiaj skarb państwa dotuje dzisiejszą przewodnią siłę, czyli kościół katolicki. Ale nazwanie w związku z tym KK złodziejską instytucją jakoś by Cię chyba raziło, prawda.
                I to zarzucam Ave.
                Posługuje się ona językiem nienawiści, a to, zgodnie z moją hipotezą (tego typu język, a potem czyny, w stosunku do lewicy) legło m. in. u podstaw dzisiejszego zdziczenia sceny politycznej. Język nienawiści PiS-u miał wcześniej tego typu 'protoplastów'...

                --
                Forum dla Wszystkich, którym się chce :)
        • zmruzyslaw Re: PZPR > czy i co robiła dla kraju i dla ob 12.04.11, 18:41
          PZPR było w ub. stuleciu tym, czym w XVIII wieku było stronnictwo hetmańskie. Debatowanie nad źródłami finansowania oligarchicznych struktur władzy o tyle pozbawione jest sensu, że te nigdy w pełni, z uwagi na swoje interesy, transparentnymi uczynić ich nie mogą. Partia była na garnuszku wszystkich, ale nie z korzyścią dla wszystkich. Eto wsjo.
          • taziuta Re: PZPR > czy i co robiła dla kraju i dla ob 12.04.11, 20:18
            zmruzyslaw napisał:

            > PZPR było w ub. stuleciu tym, czym w XVIII wieku było stronnictwo hetmańskie. D
            > ebatowanie nad źródłami finansowania oligarchicznych struktur władzy o tyle poz
            > bawione jest sensu, że te nigdy w pełni, z uwagi na swoje interesy, transparent
            > nymi uczynić ich nie mogą. Partia była na garnuszku wszystkich, ale nie z korzy
            > ścią dla wszystkich. Eto wsjo.

            Jasne, tyle że Ave nazwała PZPR złodziejską instytucją, w związku z tym finansowaniem. Ja nazywam to językiem nienawiści, i uważam że tego typu stosunek do innych (brak szacunku do tych, którzy nie podzielają tego typu poglądów, a do tego sporowadza się używanie takiego języka) legł u podstaw dzisiejszego stosunku do innych, w wykonaniu PiS. I tyle...

            --
            Forum dla Wszystkich, którym się chce :)
      • taziuta Re: Oj, jak ja nie lubię takich wątków 12.04.11, 18:53
        gat45 napisała:

        > personalno - zaczepno - politycznych :(((
        >
        > Sama wiesz, Ave, że na tak sformułowane pytanie nie ma dobrej odpowiedzi. Na wstępie
        > stawiasz rozmówcę (imiennie !) w narożniku. Z tego nie ma prawa wyjść dobra rozmowa.

        Zgadzam się z Tobą. Zresztą jak widać od razu znaleźli się chętni by pójść Ave w sukurs,
        i dodatkowo mnie w tym narożniku docisnąć. Taka to już ta POPiS-owa klasa...
        • gat45 Re: Oj, jak ja nie lubię takich wątków 12.04.11, 18:59
          A Ty też nie utożsamiaj człowieka z opcją polityczną. Dolewasz oliwy do ognia,kiedy ja tę samą oliwę leję na wzburzone fale... A oliwa w ilościach ograniczonych.

          Proponuję, żeby nigdy nie robić z samej opcji politycznej jako takiej zarzutu osobistego. No i w żadnym wypadku nie stosować określeń pejoratywnych typu "solidaruch' czy "postkomuch". Nawet "pislamistów" źle widzę na - w końcu trochę też moim - forum.
          • ploniekocica Re: Oj, jak ja nie lubię takich wątków 12.04.11, 19:11
            Się podłączam pod słowa Gat, chociaż to nie moje forum :), i ze swej strony prosiłabym o wystrzeganie się określenia POPiS. Nie jestem żadna wyznawczynią i chyba nawet nie będę wyborczynią PO, ale używanie tego skrótowca od razu sprawia, że nie traktuję rozmówcy poważnie i zaczynam być agresywna,
            Pisięta mogą być, szanowna pani Gat?
            --
            "W przyrodzie tak już jest, że jak coś jest małe, cherlawe i niezbyt mądre, to musi być jadowite" R.Kipling
            • gat45 Re: Oj, jak ja nie lubię takich wątków 12.04.11, 19:18
              Właśnie ten POPiS zarzucałam Taziucie. Jak wszystko, co może zaboleć (patrz zrozumiała reakcja Damy na "postsolidaruchów"). Pisięta -chyba tak. To i tak bardzo pieszczotliwe. "Pislamista" oddaje fundamentalistyczny charakter tego ugrupowania. Zresztą, Kociczko, na wyczucie. Jestem przekonana, że każdy na tym forum - oprócz rzadkich wrogich desantów - dokładnie wie, kiedy komuś szpilę wbija. I o nieużywanie tych szpil właśnie mi chodzi.
        • tojajurek Re: Oj, jak ja nie lubię takich wątków 12.04.11, 19:08
          Akurat zgadzam się z powyższym postem Zmrużysława (nie wiem kto zacz, ale trafnie napisał). Szczegółów dotyczących źródeł i rozmiarów majatku PZPR i tak nie docieczemy. Z pewnością jednak był od strony formalnej jakoś "udokumentowany".
          Myślę, że pewnym ułatwieniem dociekań byłaby paralela z obecnie posiadanym majątkiem KK w Polsce.
      • tw_wielgus Re: Oj, jak ja nie lubię takich wątków 12.04.11, 18:56
        Sorry Gat, tym razem na krótko wypowiem posłuszeństwo, rozmówca sam się w takiej pozycji ustawił.
        Taka jest moja opinia w tej sprawie, mam do niej niezbywalne prawo i będę jej bronił ponieważ jest moją własnością.

        --
        www.humor.sadurski.com/p1_materialy/ZTI1ZTAyOGM0ZjM2/big_1.jpg
      • honeyr Re: Oj, jak ja nie lubię takich wątków 12.04.11, 19:14
        > personalno - zaczepno - politycznych :(((
        >
        > Sama wiesz, Ave, że na tak sformułowane pytanie nie ma dobrej odpowiedzi. Na ws
        > tępie stawiasz rozmówcę (imiennie !) w narożniku. Z tego nie ma prawa wyjść dob
        > ra rozmowa.

        Widocznie dobra rozmowa wcale nie była celem, tylko rozliczenie... Tazia z "majątku zagrabionego przez PZPR".
        A skoro tak, to kto na forum odpowiada za wzrost zachorowań na choroby układu krązenia w Polsce?
        A kto za kanon lektur?
        • tw_wielgus Re: Oj, jak ja nie lubię takich wątków 12.04.11, 19:19

          Skromy fragment:

          "Godna uwagi jest hipokryzja autorów, którzy dokładali starań, by proponowane nowe przywileje partii i pomysły wyczarowania szybkich pieniędzy ubrać w szaty legalizmu i sprawiedliwości. Tak właśnie uzasadniano propozycję, by państwo przejęło od partii ciężar finansowania "działalności wspierającej przedsięwzięcia państwowe": utrzymanie wyższej szkoły partyjnej - Akademii Nauk Społecznych (kosztującej 600 mln zł rocznie i wymagającej znacznych nakładów na remonty); "refundację" kosztów kampanii propagandowych w związku z wyborami, reformą ekonomiczną, itp. Podobnie ubierano propozycje wsparcia z kasy państwa RSW "przez merytorycznie uzasadnione zrefundowanie, bądź zwolnienie RSW, z niektórych obciążeń zewnętrznych", czyli subwencje na inwestycje i zwolnienia podatkowe rzędu kilku miliardów zł.12 Tak zatem, pod koniec 1987 r. wszystkie istotne pomysły finansowej odnowy partii zostały wyartykułowane i uzasadnione. Wydarzenia najbliższych miesięcy, a zwłaszcza skutki znacznej podwyżki cen w lutym 1988 roku, zmusiły partię do zdecydowanego przyspieszenia we wprowadzaniu ich w życie."

          W zasadzie nie widzę większej różnicy pomiędzy przywilejami które "wygospodarowała" sobie PZPR a finansowaniem uczelni katolickich zapisanym w Konkordacie.
          --
          Stosowanie środków antykoncepcyjnych to zabójstwo dziecka, które mogło zostać poczęte.
          • honeyr Re: Oj, jak ja nie lubię takich wątków 12.04.11, 19:29
            Ta dyskusja jest bez sensu, bo w PRL PZPR była w znacznym stopniu "substytutem" aparatu państwowego, zatem nie miała potrzeby nic "zagarniać".
            Równie dobrze można by pytać, ile zagarnał np. ZUS na swoje marmurowe siedziby.

            A poziom życia szczytów PZPR, chociaz wówczas zapewne oburzająco nieegalitarny na tle przeciętnego ludu, wywoływałby dziś śmiech na sali (no no, to mieli przywileje - dojścia do szynki!) na tle obecnej brazylijskiej rzeczywistości.
            • tw_wielgus Re: Oj, jak ja nie lubię takich wątków 12.04.11, 19:32
              Dobrze ustalmy czy miała zatem mandat do tego jak napisałeś bycia sustytutem aparatu państwowego.

              Tak jak słusznie zauważyłeś poziom życia należy odnieść do socjalistycznych realiów.
              --
              Podobno nie było żadnego wybuchu wulkanu na Islandii.
              To z Wawelu wiały prochy Jagiellonów.
      • ave.duce Re: Oj, jak ja nie lubie, kiedy ktoś ocenia 12.04.11, 19:36
        bez podstaw.

        To Taziuta się do mnie przyczepił, jak zwykle, a nie ja do niego >

        forum.gazeta.pl/forum/w,28,123830251,123903490,Re_Czy_ktos_z_PT_Forumowiczow_moglby.html
        forum.gazeta.pl/forum/w,28,123830251,123903623,A_skad_Ci_sie_taka_bzdura_wziela_.html
        Coś jeszcze?
        --
        Mam inne zdanie, a Twoje dla mnie niewiele znaczy. Uważam je za gorsze> autorka > anwad
        Freedom > Forum ze Dworum
    • ave.duce Problem dotyczył majątku SLD... 12.04.11, 19:41
      forum.gazeta.pl/forum/w,28,123830251,123879619,Re_Czy_ktos_z_PT_Forumowiczow_moglby.html
      "Rozmawiałam" z Remezem.
      Potem wtrącił się ten na z.
      --
      Mam inne zdanie, a Twoje dla mnie niewiele znaczy. Uważam je za gorsze> autorka > anwad
      Freedom > Forum ze Dworum
    • ave.duce To się nazywa "język miłości" Taziuty > 12.04.11, 20:25
      I dorabianie komuś gęby.

      Najpierw Wiewiorzastej, teraz mnie.

      forum.gazeta.pl/forum/w,89075,105364853,105364853,Nienawisc_zaslepia_.html
      No comment.
      --
      @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
      „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
      > Forum ze Dworum/Freedom
        • maniasza Re: To się nazywa "język miłości" Taziuty > 12.04.11, 20:50
          Wydaje mi się, że człowiek rozumny nie działa (nie powinien przynajmniej) w kierunku zwiększenia amplitudy zachowań, przeciwko którym walczy, bo, często niezauważalnie nieraz dla samego siebie, staje się dokładnie tym samym, przeciwko czemu/komu walczy.
          I tak w kolo Macieju.... polska cecha narodowa.
          Aby przerwać to koło, to zamiast powtarzać sobie: z prochu powstaniesz i w proch sie obrocisz, należy powtarzac: z prochu postałeś, więc wstań i się otrzep.
          Najwyższa pora zresztą.




          --
          Theory is when you know something, but it doesn't work.
          Practice is when something works, but you don't know why.
          We combine theory and practice: nothing works and we don't know why.
          • taziuta Re: To się nazywa "język miłości" Taziuty > 12.04.11, 21:10
            maniasza napisała:

            > Wydaje mi się, że człowiek rozumny nie działa (nie powinien przynajmniej) w kie
            > runku zwiększenia amplitudy zachowań, przeciwko którym walczy, bo, często nieza
            > uważalnie nieraz dla samego siebie, staje się dokładnie tym samym, przeciwko cz
            > emu/komu walczy.
            > I tak w kolo Macieju.... polska cecha narodowa.

            Pełna zgoda, ale może zaadresuj te słowa do Ave? To ona założyła wątek, w którym imiennie wywołuje mnie do tablicy, a potem co bym nie powiedział, to źle...

            Rozumiem, że sugerujesz, że straciłem dobrą okazję by nie odpowiedzieć na jej zaczepkę? ;)
            • maniasza Re: To się nazywa "język miłości" Taziuty > 12.04.11, 21:14
              Nie.
              Bo to jeden z niewielu (przepraszam, ale brak czasu, albo coś albo coś, zawsze coś) wątków, ktory przeczytałam od początku do końca.
              To jest i do Ciebie, i do Ave.


              --
              Theory is when you know something, but it doesn't work.
              Practice is when something works, but you don't know why.
              We combine theory and practice: nothing works and we don't know why.
      • taziuta I jeszcze jedno 12.04.11, 20:35
        I po tym wszystkim, po tych wszystkich moich 'niewybaczalnych wybrykach', jednak mnie tu zaprosiłaś. Czy po to aby mieć chłopca do bicia? Lubisz ten 'sport' Ave? :(
        • inna57 Re: I jeszcze jedno 12.04.11, 21:12
          Próbowałam z Tobą podjąć merytoryczną dyskusję na argumenty ale jak widzę wolisz udawać ofiarę niecnego spisku.

          Rażą mnie określenia zarówno postsolidaruch jak i postkomuch. Negatywnie oceniam organizacje i ich funkcjonariuszy ale nie ludzi bo ci bywają różni.

          A co do mojego stosunku do KK to jest on powszechnie znany. Tylko wytłumacz mi proszę dlaczego niesławną komisję majątkową ustanowił ostatni premier z legitymacją PZPR i dlaczego tak znaczącą rolę w tej komisji odegrali byli funkcjonariusze ? Jakiś cichy tajemny układ ?

          Nie sądzę żebyś w tej partii był kimś ważnym dlatego nie rozumiem dlaczego aż tak jej bronisz. Wyznawane ideały to zbyt mało na aż takie zacietrzewienie. Socjalizm był ustrojem idealnym dla wąskiej grupy wybrańców. O tym jak żyli i jakie mieli możliwości ludzie ze szczytów mało kto wie, a szkoda.
            • inna57 Re: I jeszcze jedno 12.04.11, 21:24
              Masz rację reżim używał słowa socjalizm jako wytrycha, nie miał nic wspólnego z prawdziwą ideą socjalizmu.

              Moi dziadkowie ze strony Tatki byli socjalistami, aktywnymi członkami PPS, żarliwymi wyznawcami Dziadka. Po wojnie ich ideowy świat się zawalił, okazało się że z najlepszej idei można zrobić wielkie G.
            • tojajurek Re: I jeszcze jedno 12.04.11, 21:33
              Pozwolę sobie to jeszcze rozwinąć. Jak pożyjecie dostatecznie długo, żeby napatrzeć się różności, to stracicie, Mili, resztki złudzeń.
              Zawsze rzadzi jakaś szajka.
              Każda szajka głosi, że robi wszystko w imieniu i dla narodu.
              Każda szajka rządząca wspiera się, wzywając na pomoc - stosownie do sytuacji - ideologię, Rosję, chłopów, Szwedów, Francuzów, robotników, kościół, czy co jeszcze się da.
              Zawsze chodzi wyłącznie o władzę, bo władza daje wszystko.
              • gat45 Re: I jeszcze jedno 12.04.11, 21:38
                Wychodzi na to, że ja już żyłam dostatecznie długo. Złudzeń mam resztki, strzępki - nie, nawet nie tyle. Mam piękne wspomnienia po swoich złudzeniach.

                A swoją drogą - nienawidzę kłótni. Czyli jednak miewam jeszcze czasem jedno złudzenie, a mianowicie, że można doprowadzić do zgody dwie strony, które najwyraźniej tego nie chcą. Niestety rzeczywistość zawsze sprowadza mnie knock-outem do parteru :(((
                • zmruzyslaw Re: I jeszcze jedno 12.04.11, 21:40
                  > A swoją drogą - nienawidzę kłótni. Czyli jednak miewam jeszcze czasem jedno złu
                  > dzenie, a mianowicie, że można doprowadzić do zgody dwie strony...

                  Wystarczy nie utożsamiać się ze swoimi poglądami. To naprawdę nie boli:)
                  • gat45 Re: I jeszcze jedno 12.04.11, 21:45
                    zmruzyslaw napisał:


                    > Wystarczy nie utożsamiać się ze swoimi poglądami. To naprawdę nie boli:)

                    Przepraszam, napisałeś to do mnie, bo wydaję się kimś, utożsamiającym się ze swoimi poglądami ????? To ja strasznie mdła i niewyraźna jestem, jako i poglady moje :((
              • taziuta Re: I jeszcze jedno 12.04.11, 21:39
                tojajurek napisał:

                /.../
                > Zawsze rzadzi jakaś szajka.

                Dokładnie tak. I wyróżnianie jednej z nich, nazywanie akurat jakiejś konkretnej 'złodziejską' nie służy niczemu innemu niż sianiu nienawiści. I tyle. Chyba, że ktoś tym samym epitetem (jednym tchem) określa aktualnie rządzących, ale chyba nie o to Ave chodziło, gdy od złodziei wyzywała PZPR. ;)
              • maniasza Re: I jeszcze jedno 12.04.11, 22:01
                tojajurek napisał:

                > Pozwolę sobie to jeszcze rozwinąć. Jak pożyjecie dostatecznie długo, żeby napat
                > rzeć się różności, to stracicie, Mili, resztki złudzeń.
                > Zawsze rzadzi jakaś szajka.


                Ależ Tojajurku, jest inna alternatywa, aby poznać życie w krótszym czasie. Wystarczy wyemigrować.
                I wtedy niejeden dwudziestolatek ma tak skomasowane doświadczenia, że niejednemu osiemdziesięciolatkowi się nie śniło, jeśli ten całe życie przeżył w punkcie A.

                Zgadzam się z tym, że jedna władza czy druga - to jeden pies.
                PZPR, nawet w świetle dzisiejszej czy wczorajszej władzy, wyjątkiem nie jest, ani niczym nadzwyczajnym.


                --
                Theory is when you know something, but it doesn't work.
                Practice is when something works, but you don't know why.
                We combine theory and practice: nothing works and we don't know why.
                • witekjs Re: I jeszcze jedno 13.04.11, 23:11
                  maniasza napisała:

                  > tojajurek napisał:
                  >

                  > > Zawsze rzadzi jakaś szajka.
                  >
                  >
                  > Ależ Tojajurku,
                  > Zgadzam się z tym, że jedna władza czy druga - to jeden pies.
                  > PZPR, nawet w świetle dzisiejszej czy wczorajszej władzy, wyjątkiem nie jest, a
                  > ni niczym nadzwyczajnym.
                  >
                  >
                  To smutne, że dla Was to zawsze "jakaś szajka" lub "jeden pies".
                  Obyśmy nie musieli poznawać rzeczywistej różnicy...
                  • taziuta No właśnie... 13.04.11, 23:33
                    witekjs napisał:

                    > To smutne, że dla Was to zawsze "jakaś szajka" lub "jeden pies".
                    > Obyśmy nie musieli poznawać rzeczywistej różnicy...

                    PZPR oddała władzę opozycji, a przecież powinna ją była rozstrzelać, gdyby była tak krwiożerczą i złodziejską instytucją, jak niektórzy twierdzą. Pytanie, któremu mocarstwu tak naprawdę PZPR służyła, w takim razie? Kto na tym przekazaniu władzy skorzystał, Rosja czy USA? ;)
          • taziuta Re: I jeszcze jedno 12.04.11, 21:30
            inna57 napisała:

            > Próbowałam z Tobą podjąć merytoryczną dyskusję na argumenty /.../

            Rilli? A mi się wydawało, że na inwektywy, czemuś. Mój błąd?

            forum.gazeta.pl/forum/w,89075,124221192,124248062,Re_Troche_szczegolow.html
              • taziuta Re: I jeszcze jedno 12.04.11, 21:36
                inna57 napisała:

                > No cóż dla wyznawcy prawda może być bolesna towarzyszu Sz.

                Droga Pani nie słyszała, że prawdy mogą być różne?
                I możesz rozszyfrować tego towarzysz Sz.? Rozumiem, że to jakaś kolejna inwektywa?
                To jest to jedyne na co Cię stać? :(
                  • tw_wielgus Re: I jeszcze jedno 12.04.11, 21:54
                    Widzisz jednak część apraratu nie zdołała się załapać na konfitury.
                    Sytuację w Partii po ostatni zjeżdzie najlepiej opisują słowa:

                    "Z pewnością wielu zawodowych aktywistów znalazło się w sytuacji nie do pozazdroszczenia. "Dla ogromnej większości pracowników aparatu partyjnego cała operacja rozwiązania PZPR była prawdziwą katastrofą, a często wręcz tragedią osobistą – wspominał Wojciech Wiśniewski. – Nieprawdziwe są mity o jakimś uwłaszczeniu się aparatu. Po prostu była to zaskakująca, nieprzewidziana klęska. Każdy rozpaczliwie ratował się, jak mógł. (...) Wiem, że dwóch kierowników wydziałów KC zostało taksówkarzami. Wcześniejszy sekretarz KC, który kierował sprawami wewnątrzpartyjnymi, pracował później jako magazynier w hurtowni piwa u moich kolegów, którzy jeszcze w czasach studenckich utworzyli spółdzielnię studencką. (...) Byłych politycznych pracowników KC często spotykałem na mieście jako strażników bankowych, portierów w restauracjach, pracowników księgarń, właścicieli lub użytkowników kiosków z prasą i kiosków spożywczych".


                    Jednak byli działacze często nie potrafili nic poza pisaniem referatów i organizowaniem narad – do partii trafili wszak wprost z organizacji młodzieżowych. Pozbawieni politycznej protekcji, na konkurencyjnym rynku pracy nie mieli szans. "Co ma zrobić kolega, który ma kilkoro dzieci i pół życia strawił jako szary aparatczyk w komitecie? Kto pomyśli o jego przyszłości?"."

                    Sądzę, że lewicowa wrażliwość Taziuty jest właśnie po stornie tych o których pisze autor analizy. Tych , co to nic nie potrafili poza pisaniem referatów i organizowaniem narad. Nie wykluczam, że sam do tej grupy należał. To by wiele tłumaczyło nawet tą jego nieskrywaną nienawiść do postsolidarnościowych elit.

                    --
                    www.humor.sadurski.com/p1_materialy/ZTI1ZTAyOGM0ZjM2/big_1.jpg
                    • inna57 Re: I jeszcze jedno 12.04.11, 22:15
                      TW część aparatu (aparatczyków) zwyczajnie z powodów ideowych nie potrafiła znaleźć się w nowej rzeczywistości. Znam to z autopsji. W partii byli ludzie którzy autentycznie wierzyli w to co mówili i robili. Oni nawet nie widzieli że ludziom wokół wcale nie jest tak fajnie bo w ich mniemaniu powinno, przecież oni działali dla ich dobra. I nawet jeśli zdarzały się błędy czy wypaczenia to wystarczyło tylko oczyścić swoje szeregi żeby sytuacja wróciła do ideowej normy. Znałam takich którzy będąc u szczytu władzy sami nie czerpali z tego bezpośrednich korzyści, oczywiście i to było fałszem bo nie rozumieli że inni czekają w wieloletnich kolejkach na telefon, mieszkanie, przecież to ich zdaniem były tylko przejściowe trudności, a oni przecież muszą gdzieś mieszkać. Do nich nie docierało że nie każdy ma wstęp do sklepu za żółtymi firankami. Żyli w krainie Oz.
                      • tw_wielgus Re: I jeszcze jedno 12.04.11, 22:20
                        Czyli ich własna partia wytworzyła rodzaj wirtualnej rzeczywistości, kłamstwa, w które całym sercem wierzyli. W zasadzie sami siebie oszukiwali i dobrze im z tym było.
                        Zadziwiające..
                        --
                        Fałszywe argumenty zwalcza się najlepiej nie przeszkadzając w ich wykładaniu.
                        • inna57 Re: I jeszcze jedno 12.04.11, 22:52
                          Znana tu jestem z dykteryjek więc pozwolę sobie i na ten temat na krótką opowiastkę.

                          Był sobie pewien autentyczny ideowiec (postać jest prawdziwa). Żona też była wyznawczynią tych samych idei, w domu jadało się kaszankę i salceson, dzieci chodziły w pepegach i dżinsach marki odra. Jednocześnie nasz ideowiec był człowiekiem bardzo solidnym, stał się jednym z najwybitniejszych specjalistów spraw międzynarodowych, niemieckojęzyczny (żadna tam opcja niemiecka, choć starka była spod Raciborza). Jako specjalista dostał zasłużenie awans i partia wydelegowała go na stanowisko konsula generalnego w jednym z kapitalistycznych krajów niemieckojęzycznych. Po trzech miesiącach pobytu na placówce która była marzeniem większości aparatczyków nasz bohater przysłał do swych przełożonych błagalny list aby zmieniono mu tą placówkę bo on ani jego rodzina nie mogą żyć w tym "zgniłym kapitalizmie". Przełożeni przychylili się do jego prośby i pozwolili mu przenieść się wraz z rodziną na placówkę w NRD.
                          Niestety po wyprowadzeniu sztandaru PZPR przez Rakowskiego nasz bohater przeżył autentyczne załamanie nerwowe, pisał jeszcze jakieś listy w obronie partii i jej ideałów. Ale to było jedyne na co było go jeszcze stać. A szkoda z jego talentami miał szansę na zrobienie kariery w nowej rzeczywistości. Tyle tylko że on miał ideę która umarła a on wraz z nią.
                  • taziuta Re: I jeszcze jedno 12.04.11, 21:57
                    inna57 napisała:

                    /.../
                    > I jeszcze raz. Nie jesteś w stanie udowodnić skąd wziął się majątek PZPR i jej
                    > przywódców, prawda ?

                    A czy to ja twierdziłem, że majątek ten jest owocem złodziejstwa, czy Ave?
                    Czy wg Twoich standardów, to oskarżony winien dowodzić swej niewinności, a nie oskarżyciel prawdy swych zarzutów?

                    Jeśli tak, to pozwól że pozostanę przy moich lewicowo/liberalnych standardach. ;)

                    --
                    Forum dla Wszystkich, którym się chce :)
                    • tw_wielgus Re: I jeszcze jedno 12.04.11, 22:16
                      Dlaczego poczułeś się oskarżony? Jestem głęboko przekonany, że nie ponosisz odpowiedzialności za całą zbrodniczą działalność PZPR.
                      --
                      www.humor.sadurski.com/p1_materialy/ZTI1ZTAyOGM0ZjM2/big_1.jpg
    • ave.duce Kto jest zainteresowany majątkiem PZPR 12.04.11, 22:30
      i jego źródłami, proszę o @ > wyślę pdf.

      ps. nie umiem skopiować fragmentów z tego pdfu, sorki :)
      --
      "szczególnie znienawidzonego prezydenta, byłego dziś, nieżyjącego, ś.p. mojego brata" >
      Prezes Jarosław K.
      Forum ze Dworum/Freedom @ nie chce mi się @
        • ave.duce Re: Kto jest zainteresowany majątkiem PZPR 13.04.11, 10:06
          Sorki, ale nie mam zgody na TAKIE rozpowszechnianie.
          Chyba, że mogę wyłączyć opcję Plik publiczny - będzie widoczny w wyszukiwarce.
          Wybacz, ale nie znam się na "technice" netowej, więc łopatologicznie proszę jak dla archeologa.
          --
          Mam inne zdanie, a Twoje dla mnie niewiele znaczy. Uważam je za gorsze> autorka > anwad
          Freedom > Forum ze Dworum
              • ave.duce Re: Dokument... 13.04.11, 15:48
                U mnie jest ok, ale >

                forum.gazeta.pl/forum/w,89075,124221192,124251307,Kto_jest_zainteresowany_majatkiem_PZPR.html
                odbierz @.
                --
                Mam inne zdanie, a Twoje dla mnie niewiele znaczy. Uważam je za gorsze> autorka > anwad
                Freedom > Forum ze Dworum
                • taziuta Re: Dokument... 13.04.11, 17:08
                  ave.duce napisała:

                  > odbierz @.

                  OK., odebrałem i żmudnie przestudiowałem. A teraz proszę wskaż te fragmenty, które wykazują, że masz rację mówiąc, że PZPR kradła. Zakładam, że nie masz na myśli faktu wybudowania na gruntach państwowych obiektów partyjnych za pieniądze pochodzące ze składek członków, które to obiekty później, wolą polityczną partii postsolidarnościowych przeszły na rzecz skarbu państwa, bez żadnego odszkodowania dla spadkobierców PZPR?
                  Bo dla mnie to 'postsolidaruchy' "okradły" nas, byłych członków PZPR z naszych składek,
                  w ten sposób.

                  Zauważ, że wziąłem słowo okradły w cudzysłów, bo szanuję uczucia osób, które inaczej na to patrzą.
    • man_sapiens Re: PZPR > czy i co robiła dla kraju i dla ob 12.04.11, 22:33
      Mnie zawsze najbardziej śmieszy gadanie o tym, że PRL (czyli kompartia) dała szanse chłopom itp. na wykształcenie i awans społeczny. Prawda, że przed wojną było niby gorzej. Tylko że taka zmiana - potraktowanie wykształcenia ludzi jako sensowną inwestycję - odbyła się na całym świecie. W Portugalii, dajmy na to, też. A i dzisiaj dziecko z wioski w austriackich Alpach (tam była przed wojną prawdziwa bieda) ma bez porównania lepsze szanse na dobre wykształcenie i awans społeczny niż polski synek z postpegeerowskiej wsi.
      Natomiast PZPR i PPR bez wątpienia zwalczały elity - z zapałem niemal takim jak PiS i Kaczyński. Zapewne też z tego samego powodu: elitami nie da się sterować, one same trzymają poziom i styl. No i dlatego w PRLu tyle chamstwa wypłynęło na wierzch, co się nam dzisiaj odbija (i co PiS wzmacnia).
      Właściwie wyszło mi na offtopic (PiS jako kontynucja tradycji PZPR) ale nic na to nie poradzę.
      --
      Jarosław Kaczyński nie uznaje demokracji, uważa, że ta demokracja jest demokratyczna, które daje jemu władzę. Janusz Palikot
      • inna57 Re: PZPR > czy i co robiła dla kraju i dla ob 12.04.11, 23:03
        Czy ja mogę się pod twoją tezą obiema "ręcami" podpisać ?

        Właśnie "awans społeczny" był największym złem tamtego systemu. Wybitna jednostka niezależnie od systemu jeżeli tylko ma odrobinę determinacji ma szansę awansować. Jednocześnie taka jednostka aby zostać zaakceptowaną musiała również mentalnie wznieść się na wyższy poziom. Komunistyczny system dołował stare elity jednocześnie wznosząc na piedestały każdego kto był dostatecznie wierny. Ten awansujący nie miał już do czego równać i wprowadzał na salony swoją bylejakość, braki kindersztuby i chamstwo bezpośrednio z gumna.
        Jak dodamy jeszcze do tego "zamiłowanie" Polaków do składania ofiar z najwartościowszych jednostek na ołtarzu ojczyzny to efekt mamy taki jak teraz, szambo kulturowe i ideowe coraz częściej wybija.
    • blind_as_a_bat Ave, tow. Taziuta nie rozumie. 13.04.11, 07:59
      Daj spokój, nie męcz tow. Taziuty.

      PZPR 'tymy ręcamy' dorobiła się majątku! Ciężką pracą i połączonymi proletariuszami miast i wsiw.
      Sojuszem robotniczo-chłopskim i inteligencją pracująca na doczepkę.

      Zaprosiłaś tow. Taziutę na otwarte forum, gdzie każdy może przyjść i bez zaproszenia, czy na imprezę urodzinową? Otrzymał takie samo zaproszenie jak większość bywalców FzD?
      Jeśli tak to albo nie doczytał, albo nie zrozumiał.

      Daj spokój, nie męcz tow. Taziuty,,,

      --
      https://www.wpk.p.lodz.pl/~jsuch/emots/3/bat2.gif
      • taziuta Re: Ave, tow. Taziuta nie rozumie. 13.04.11, 08:15
        blind_as_a_bat napisał:

        /.../
        > Zaprosiłaś tow. Taziutę na otwarte forum, gdzie każdy może przyjść i bez
        > zaproszenia, czy na imprezę urodzinową? Otrzymał takie samo zaproszenie jak większość
        > bywalców FzD?
        > Jeśli tak to albo nie doczytał, albo nie zrozumiał.

        Miło mi, że się za mną ujmujesz, nawet jeśli czynisz to tak jakoś pokrętnie.

        Zaś co do zaproszenia, to otrzymałem zaproszenie na imprezę, ale nie było tam napisane,
        że mam znikać zaraz po niej. Chcesz zasugerować, że to było niedopatrzenie? ;)
      • ave.duce Masz rację. 13.04.11, 10:22
        Jeżeli nawet sprawy "Zaproszenia" Taziuta nie pojął, to nie ma sensu przekonywanie go, że PZPR okradała państwo i obywateli. Mały cytat z pdfu:

        ... Komisja ustaliła, że PZPR dysponowała na terenie kraju:
        - 1900 budynkami i lokalami...


        z czego +/- 600 CAŁKOWICIE bezprawnie.
        --
        Mam inne zdanie, a Twoje dla mnie niewiele znaczy. Uważam je za gorsze> autorka > anwad
        Freedom > Forum ze Dworum
        • jantoni.jajcorz Re: Masz rację. 13.04.11, 18:42
          ave.duce napisała:
          > ... z czego +/- 600 CAŁKOWICIE bezprawnie.
          Wszystko prawnie, bo praktycznie to PZPR ustanawiała prawo. Daniną na rzecz Partii [tej właściwej :/] pewnikiem były te +/- 600 gmachów.
          No i teraz wypadałoby ustalić definicję złodziejstwa...
          Czym się różni złodziejstwo od np. skur...syństwa?
          EOT
          --
          "Nie pożądaj żony bliźniego swego ..... nadaremno" (J. Tuwim)
          • ave.duce Re: Masz rację. 13.04.11, 18:58
            PZPR sądziła, że będzie żyć wiecznie. Niczym towarzysz Lenin. Stąd "niedopatrzenia".
            Tylko dzięki temu udało się co nieco odzyskać od spadkobierców > SdRP(> SLD).

            Niektórzy mają problem z uznaniem PZPR za partię złodziejską, lepiej nie wprowadzać nowych "tematów", bo ...
            --
            "szczególnie znienawidzonego prezydenta, byłego dziś, nieżyjącego, ś.p. mojego brata" >
            Prezes Jarosław K.
            Forum ze Dworum/Freedom @ nie chce mi się @
      • honeyr Blind as POPiS 13.04.11, 18:35
        Twój post to przykład klasyczny, że różnic między stylistyką PO a PiS trzeba by szukać pod mikroskopem elektronowym, i pewnie PIS wypadłby korzystniej.
        Ale to już wszyscy wiedza od dawna, wiec po co to wciąz potwierdzać?

        Rzucenie się przez fanatyków PO na jednego usera o "zagrabiony majatek PZPR" - w rankingu najgłupszych wątków w historii ten ma szanse na miejsce na podium, nie wątpię.
        • witekjs Re: PZPR > czy i co robiła dla kraju i dla ob 13.04.11, 21:37
          tojajurek napisał:

          > Uśmiałem się. To jakiś tekst z kiepskiego kabaretu, świeżo napisany na kolanie
          > w Wydziale Ideologicznym Biura Politycznego PiS.
          > Nawet nie ma co komentować takich głupot, choć w kilku punktach nieźle komentuj
          > ą rzeczywistość wczesnego PRL-u.

          Chyba masz rację.
          Nie znalazłem wiarygodnych źródeł weryfikujących ten dokument.
          To przykre, że niemało, tam napisanych rzeczy, nie jest kabaretową fikcją.
          Do śmiechu nie było mi zupełnie, kiedy czytałem nie znane mi portale, również go podające.
          Jedyna ciekawa dyskusja jest u "historyków".
          Cała reszta w internecie jest straszna...

          Witek

          www.historycy.org/index.php?showtopic=18788&st=0
          Muszę, jeszcze podać taki link...

          polskawalczaca.blogspot.com/2007/06/45-zasad-zniewolenia-albo-plan-bermana.html
          Artykuł zbliżony do tematu

          www.humanistyka.ostnet.pl/cms/index.php?option=com_content&view=article&id=104:socrealizm-w-literaturze-polskiej-1949-1955&catid=63:varia&Itemid=63
    • ave.duce Złodziejstwo... ? ;) 13.04.11, 23:39
      ... RSW Prasa-Książka-Ruch (Robotnicza Spółdzielnia Wydawnicza "Prasa Książka Ruch") - monopolistyczne
      de facto wydawnictwo założone 1 stycznia 1973 r. przez PZPR, z połączenia RSW "Prasa", wydawnictwa Książka i Wiedza oraz Przedsiębiorstwa Upowszechniania Prasy i Książki "RUCH". RSW "Prasa-Książka-Ruch" była obok pośrednich dotacji budżetowych i składek członkowskich jednym z głównych źródeł bieżących dochodów PZPR wypłacając corocznie wysokie dywidendy (zwykle w miesięcznych ratach), których wysokość ustalał Komitet Centralny PZPR w czasie planowania budżetu partii. Mniejsze dotacje płynęły również do organizacji będących formalnymi współwłaścicielami koncernu. Inną formą wykorzystywania RSW przez PZPR było zatrudnianie w koncernie funkcjonariuszy partyjnych na fikcyjnych etatach. RSW była dotowana z budżetu państwa korzystając z kredytów udzielanych na warunkach preferencyjnych oraz znacznych ulg w podatkach ...

      pl.wikipedia.org/wiki/RSW_Prasa-Ksi%C4%85%C5%BCka-Ruch
      To mój ostatni post w tym wątku.
      --
      "szczególnie znienawidzonego prezydenta, byłego dziś, nieżyjącego, ś.p. mojego brata" >
      Prezes Jarosław K.
      Forum ze Dworum/Freedom @ nie chce mi się @

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka