olga_w_ogrodzie
17.07.11, 21:59
dziś widziałam tramwaje dwa razy te stare, zabytkowe, ktore można wynajmować i w kurs ruszyć po Warszawie.
wyciętą miały "T" literę w białych kołach z blachy na dachach ich przyczepionych - tak, jak numery tramwajów tych onegdaj.
i mię wizja naszła była, ale nie wiem czy prawdziwa.
się mi zdało, że jak byłam bardzo mocno mała,
to w Szczecinie w tramwajach czerwonych były takie siedzonka
przy wejściu ogrodzone barierką.
i tam siedział pan w mundurze ciemnym i bilety sprzedawał.
nie wiem teraz czy się mi śniło to kiedyś,
czy może widziałam na filmie jakimś,
czy też naprawdę w tramwajach bilety sprzedawano.
ale jeśli tak, to tylko tam ?
i jak można było nadążyć ze sprzedażą, skoro tylu ludzi na raz chciało
kupić, bo przecież takie tłumy jeździły, ze nawet w drzwiach otwartych
na stopniach stali.
to akurat wiem, ze tak naprawdę było.
ale ten w mundurze na siedzonku specjalnym
to bywał i bilety sprzedawał ?