magdolot
04.10.11, 01:53
Wczoraj miałam dobry dzionek polityczny. Zaczęłam od dramatycznego apelu pana Sakiewicza. Potem oglądałam chamstwo internautów na pani Katarynie i jak pani Fotyga szczeliła se w duży palec u nogi. A na deser, jak Lisek przygważdżał Prezesa i nie dawał pofruwać mu. Oj, ładnie to robił ten Lisek! Jak kotek ze myszką, tak raczej sadystycznie. Dawno nie widziałam Prezesa na żywo i stracił kupę gracji, co ją niegdyś miał. Poległ bez wdzięku, jeno podrygując leciutko, poszarzały jakiś. I oby tak dalej legł. Ku chwale Ojczyzny.
Miłego dnia Wam życzę i idę spaaać.