ave.duce Re: Ale cfana! pssss......... 30.10.11, 19:37 forum.gazeta.pl/forum/w,89075,129995044,130241382,Siedze_sobie_pije_kaFF_pale_papierosa_i_.html forum.gazeta.pl/forum/w,89075,130228578,130241778,Wszystkim_z_okazji_.html Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Czy to Panidemonka, czy Dziwka Marchewka? 30.10.11, 20:49 Kochaaaana, gdzie tu masz dziwkowatość? Dziwka Marchefka wygląda tak: i Dzie demoniczność? Panidemonka zaś tak: "Czy chłop pańszczyźniany może zrozumieć świadomego obywatela? " made by Anwad Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Czyli to halloweenowa Panidemonka. 30.10.11, 20:58 Przede wszystkim jest to "Panidemonka ubrana" w przeciwieństwie do tamtej demonicznej, czyli "Panidemonki nagiej". PS. Gdy rzadko używany rozum Płonącej Kocicy śpi budzą się .... trolle? Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Czyli to ... kto?! 30.10.11, 21:05 No przeca napisałam "Panidemonka ubrana" (w strój helołinowy), a tamta "Naga" (jak niejaka Maja). Odpowiedz Link
iza.bella.iza Pomocy! 30.10.11, 21:10 Robię wszyćko wedle przepisu i zakalec wychodzi:( Odpowiedz Link
ave.duce Re: Bravo!!! Bravissimo!!! 01.11.11, 12:34 Dodasz się w takiej postaci do => Inkubator i matecznik trolli <= ? Odpowiedz Link
iza.bella.iza Re: Bravo!!! Bravissimo!!! 01.11.11, 23:24 Nie dodam się sama. Wolę poczekać, na to jak widzą mnie inni:) Odpowiedz Link
ploniekocica Re: ... тоже ... Spanish 30.10.11, 21:10 Nożesz w mordę jeża! Ależ się wystroiłaś. Tylko Bandziorasa przy boku Ci brak w masce Zorro :) Odpowiedz Link
ave.duce Re: ... тоже ... Spanish 31.10.11, 09:13 Liczę, że jakiś ochotnik się znajdzie. Odpowiedz Link
ave.duce Ja już rozebrana, a Wy? 01.11.11, 12:28 Żaden ochotnik się nie zgłosił, zatem snof00 sprzątam > Odpowiedz Link
gat45 A ja wciąż w dyni i dobrze mi tu 01.11.11, 12:34 Turlam się to tu, to tam... Fajnie jest. Odpowiedz Link
ave.duce Re: A ja wciąż w dyni i dobrze mi tu 01.11.11, 12:38 Czyli obiecanki cacanki? gat45 napisała: > O północy zmieni się ona w karocę i.... wtedy to dopiero zobaczycie ! Oko wam zbieleje ! Odpowiedz Link
gat45 Re: A ja wciąż w dyni i dobrze mi tu 01.11.11, 12:45 Odwołane było : forum.gazeta.pl/forum/w,89075,130254283,130270803,Re_Jestem_wstrzasnieta_i_zmieszana_.html Odpowiedz Link
gat45 Bo zapomniałam o religijnym aspekcie 01.11.11, 15:00 sprawy. Do przekształcania dyni w karocę niezbędna jest wróżka - matka chrzestna. Odpowiedz Link
ave.duce Re: Bo zapomniałam o religijnym aspekcie 01.11.11, 18:36 No i sprawa się rypła. A Wielgus chciał dobrze... Miałabyś teraz karocę, że ho, ho! Odpowiedz Link
gat45 Re: Ja już przebrana, a Wy? 31.10.11, 08:47 Gat się zwinął w kłebuszek i siedzi w wydrążonej dyni. O północy zmieni się ona w karocę i.... wtedy to dopiero zobaczycie ! Oko wam zbieleje ! Odpowiedz Link
ave.duce Re: Ja już przebrana, a Wy? 31.10.11, 09:15 Siedzenie przez tyle godzin w dyni (jakkolwiek wydrążonej), skończy się tak, że nie będziesz mogła ruszyć ręką ani nogą. Kręgosłup zostawiam poza dyskusją. Odpowiedz Link
inna57 Anegdota o dyni 31.10.11, 13:06 Dawno temu gdy z Kolegą M. zaczynaliśmy swój żywot daleko stąd przydarzyła nam się zabawna historia. Dla wyjaśnienia Kolega M. jest kompletnym antytalentem językowym i dopiero po pewnym czasie udało mu się opanować ten jeden język w stopniu ułatwiającym egzystencję. Ale wtedy to były początki. Wybraliśmy się z zaprzyjaźnionymi tambylcami do restauracji. Podano karty i czytamy co by tu zjeść. W pewnym momencie Kolega M. dyskretnie mnie trąca i pyta - "Co to jest pumpkin soup ?" - Na to ja nie zastanawiając się odpowiedziałam - "Zupa ze stracha". Od tego czasu popularna na świecie zupa z dyni stała się dla nas "zupą ze stracha". www.crunchtimefood.com/2010/10/the-great-pumpkin-soup-charlie-brown/ Odpowiedz Link
ave.duce Re: Anegdota o dyni > bardzo na czasie :) 31.10.11, 16:14 Może kiedyś mi się zachce i opowiem anegdotę o zakalcu. Odpowiedz Link
inna57 Re: Anegdota o dyni > bardzo na czasie :) 31.10.11, 18:34 O ile dziś jest akurat święto wypatroszonej dyni to nie wiem kiedy jest święto zakala, więc nie daj się prosić tylko dawaj tą anegdotę. P.S. Rozdałam już worek cukierków. Odwiedziły nas niewyrośnięte indywidua typu Batman, Spiderman, Czarownica (chyba z zachodu). Jak po konsumpcji zapasów słodyczy nie będą wymagały pilnej interwencji stomatologa to będzie cud ;). A swoją drogą co rok chodzą z większymi torbami. Tylko rycerz zbierał fanty do hełmu ;) Odpowiedz Link
ave.duce Re: Anegdota o dyni > bardzo na czasie :) 31.10.11, 19:49 Sorki, ale nie dzisiaj. Obiecuję, że napiszę. Obyś się tylko nie rozczarowała ;) Odpowiedz Link
ave.duce Re: Anegdota o dyni > bardzo na czasie :) 23.11.11, 17:08 Opowieść będzie o pewnym obcokrajowcu, bardzo zdolnym „językowo”, serio.serio. Polskiego zaczął się uczyć „ze słuchu”, czyli z rozmów Polaków. Moja Mama nie była talentem kulinarnym (podobno wszelkie talenta dziedziczy się co drugie pokolenie ...), zwłaszcza ciasta wychodziły jej dość kiepsko, więc dla ułatwienia na wszystkie wypieki mówiło się w domu, ale w tajemnicy przed Mamą - „zakalec” (nota bene > za zakalcem wprost przepadaliśmy!). W czasie pierwszej wizyty w Polsce na stół wjechało wniesione przez Mamę ciasto, na co gość zawołał po polsku uradowany wielce, że z wcześniejszych rozmów nt. naszej rodziny zna odpowiednie słowo: jaki piękny zakalec! Odpowiedz Link
damakier1 Re: Anegdota o dyni > bardzo na czasie :) 23.11.11, 18:51 "Zakalca" obcokrajowcowi to można usprawiedliwić, ale nic nie może usprawiedliwić mego męża, który ustawicznie zeżarłszy w gościach kawał tortu będącego najwyższym popisem kunsztu gospodyni, wyciąga łapę z talerzykiem i mówi: mogę jeszcze kawałek tego placka? Odpowiedz Link
gat45 Re: Anegdota o dyni > bardzo na czasie :) 23.11.11, 19:05 A co powiecie na zwyczajowy numer mojego Tatusia : Mama była genialną cukierniczką i jej torty to była poezja w stanie czystym, znana na pięciu kontynentach i wychwalana pod niebiosa. Zawsze, kiedy byli goście, Tatuś zwracał się do Mamusi : "bardzo dobre, kochanie, gdzie to kupiłaś ?" Odpowiedz Link
ave.duce Re: Anegdota o dyni > bardzo na czasie :) 23.11.11, 20:35 Ok, ok, dodam, że "zakalec" był wyrobem... przyszłej teściowej ;) Odpowiedz Link
damakier1 Re: Anegdota o dyni 31.10.11, 18:53 Kiedy byłam małą dziewczynką, jedna z moich ciotek usiłowała mnie nakarmić jakąś obrzydliwą żółtą breją, paskudnie śmierdzącą, którą nazywała zupą z dyni (pumpkin soup). Od tamtego czasu nikt nigdy mnie nie namówił do choćby zbliżenia się do talerza, w którym jest jakaś żółta papka. Az tu nagle, gdy mój wnuk Antoni, zrobiwszy przecudnego HalloŁyna z wielkiej dyni, udawał się z kupą wygrzebanego dyniowego miąższu do śmietnika, coś mnie tkło, michę z miąższem mu wyrwałam i popędziłam do kuchni. Tam wykonałam dyniową zupę (pumpkin soup) tak, ja ja wyobrażam sobie zupę dyniową (pumpkin soup). JEZU! - jaka wyszła przepyszna! Mamy jeszcze na jutro. Odpowiedz Link
wylogowany.pielegniarz Re: Ja już przebrana, a Wy? 01.11.11, 19:20 Ja nie lubię Halloween, więc się nie przebieram. Odpowiedz Link
ave.duce Ponadto donoszę życzliwie, że już zostałeś 02.11.11, 11:26 przebrany zaocznie za... ;) Odpowiedz Link