Ja już przebrana, a Wy?

30.10.11, 19:31

https://www.trollcity.com/Halloween_Witch_6in.JPG
    • ave.duce Ale cfana! 30.10.11, 19:36
      • ave.duce Re: Ale cfana! pssss......... 30.10.11, 19:37
        forum.gazeta.pl/forum/w,89075,129995044,130241382,Siedze_sobie_pije_kaFF_pale_papierosa_i_.html
        forum.gazeta.pl/forum/w,89075,130228578,130241778,Wszystkim_z_okazji_.html
    • ave.duce Czy to Panidemonka, czy Dziwka Marchewka? 30.10.11, 20:44
      https://d-g.com/images/100816-19.jpg
      • ploniekocica Re: Czy to Panidemonka, czy Dziwka Marchewka? 30.10.11, 20:49
        Kochaaaana, gdzie tu masz dziwkowatość?
        Dziwka Marchefka wygląda tak:
        https://www.trollcity.com/GirlPowerWithShorts.jpg

        i Dzie demoniczność?
        Panidemonka zaś tak:
        https://blogs.smh.com.au/radar/troll.gif
        "Czy chłop pańszczyźniany może zrozumieć świadomego obywatela? " made by Anwad
        • ave.duce Czyli to halloweenowa Panidemonka. 30.10.11, 20:55
          • ploniekocica Re: Czyli to halloweenowa Panidemonka. 30.10.11, 20:58
            Przede wszystkim jest to "Panidemonka ubrana" w przeciwieństwie do tamtej demonicznej, czyli "Panidemonki nagiej".

            PS. Gdy rzadko używany rozum Płonącej Kocicy śpi budzą się .... trolle?
            • ave.duce Re: Czyli to ... kto?! 30.10.11, 21:03
              Nożesz, zdecyduj się, Matko!!!
              • ploniekocica Re: Czyli to ... kto?! 30.10.11, 21:05
                No przeca napisałam "Panidemonka ubrana" (w strój helołinowy), a tamta "Naga" (jak niejaka Maja).
    • ave.duce ... тоже ... Spanish witch ;) 30.10.11, 20:58
      https://texaswatertowers.com/kayandlyn/imagesdolls/russ_troll_spanishdancer.jpg
      • iza.bella.iza A ja idę do gnaizda gnomów na Nowogrodzką:) 30.10.11, 21:06
        https://www.flickr.com/photos/28773898@N04/4983110123/
        • iza.bella.iza Chorera! Gnomy złośliwe som:( 30.10.11, 21:07
          Jeszcze raz

          https://www.flickr.com/photos/28773898@N04/4983110123/
          • iza.bella.iza Pomocy! 30.10.11, 21:10
            Robię wszyćko wedle przepisu i zakalec wychodzi:(
          • ploniekocica Re: Chorera! Gnomy złośliwe som:( 30.10.11, 21:23
            żewuząpri

            https://farm5.static.flickr.com/4085/4983110123_36407e672d.jpg
            • iza.bella.iza Bravo!!! Bravissimo!!! 30.10.11, 21:50
              Mille gracie, seniora:)
              • ave.duce Re: Bravo!!! Bravissimo!!! 01.11.11, 12:34
                Dodasz się w takiej postaci do => Inkubator i matecznik trolli <= ?
                • iza.bella.iza Re: Bravo!!! Bravissimo!!! 01.11.11, 23:24
                  Nie dodam się sama. Wolę poczekać, na to jak widzą mnie inni:)
      • ploniekocica Re: ... тоже ... Spanish 30.10.11, 21:10
        Nożesz w mordę jeża! Ależ się wystroiłaś. Tylko Bandziorasa przy boku Ci brak w masce Zorro :)
        • ave.duce Re: ... тоже ... Spanish 31.10.11, 09:13
          Liczę, że jakiś ochotnik się znajdzie.
          • ave.duce Ja już rozebrana, a Wy? 01.11.11, 12:28
            Żaden ochotnik się nie zgłosił, zatem snof00 sprzątam >

            https://images39.fotosik.pl/1102/018d9b15d6985a75.jpg
            • gat45 A ja wciąż w dyni i dobrze mi tu 01.11.11, 12:34
              Turlam się to tu, to tam... Fajnie jest.
              • ave.duce Re: A ja wciąż w dyni i dobrze mi tu 01.11.11, 12:38
                Czyli obiecanki cacanki?

                gat45 napisała:

                > O północy zmieni się ona w karocę i.... wtedy to dopiero zobaczycie ! Oko wam zbieleje !
                • gat45 Re: A ja wciąż w dyni i dobrze mi tu 01.11.11, 12:45
                  Odwołane było :

                  forum.gazeta.pl/forum/w,89075,130254283,130270803,Re_Jestem_wstrzasnieta_i_zmieszana_.html
                  • ave.duce Re: A ja wciąż w dyni i dobrze mi tu 01.11.11, 14:55
                    Było "chyba".
                    • gat45 Bo zapomniałam o religijnym aspekcie 01.11.11, 15:00
                      sprawy. Do przekształcania dyni w karocę niezbędna jest wróżka - matka chrzestna.
                      • ave.duce Re: Bo zapomniałam o religijnym aspekcie 01.11.11, 18:36
                        No i sprawa się rypła. A Wielgus chciał dobrze... Miałabyś teraz karocę, że ho, ho!
    • gat45 Re: Ja już przebrana, a Wy? 31.10.11, 08:47
      Gat się zwinął w kłebuszek i siedzi w wydrążonej dyni. O północy zmieni się ona w karocę i.... wtedy to dopiero zobaczycie ! Oko wam zbieleje !
      • ave.duce Re: Ja już przebrana, a Wy? 31.10.11, 09:15
        Siedzenie przez tyle godzin w dyni (jakkolwiek wydrążonej), skończy się tak, że nie będziesz mogła ruszyć ręką ani nogą. Kręgosłup zostawiam poza dyskusją.
        • inna57 Anegdota o dyni 31.10.11, 13:06
          Dawno temu gdy z Kolegą M. zaczynaliśmy swój żywot daleko stąd przydarzyła nam się zabawna historia. Dla wyjaśnienia Kolega M. jest kompletnym antytalentem językowym i dopiero po pewnym czasie udało mu się opanować ten jeden język w stopniu ułatwiającym egzystencję. Ale wtedy to były początki. Wybraliśmy się z zaprzyjaźnionymi tambylcami do restauracji. Podano karty i czytamy co by tu zjeść. W pewnym momencie Kolega M. dyskretnie mnie trąca i pyta - "Co to jest pumpkin soup ?" - Na to ja nie zastanawiając się odpowiedziałam - "Zupa ze stracha". Od tego czasu popularna na świecie zupa z dyni stała się dla nas "zupą ze stracha".

          www.crunchtimefood.com/2010/10/the-great-pumpkin-soup-charlie-brown/
          • ave.duce Re: Anegdota o dyni > bardzo na czasie :) 31.10.11, 16:14
            Może kiedyś mi się zachce i opowiem anegdotę o zakalcu.
            • inna57 Re: Anegdota o dyni > bardzo na czasie :) 31.10.11, 18:34
              O ile dziś jest akurat święto wypatroszonej dyni to nie wiem kiedy jest święto zakala, więc nie daj się prosić tylko dawaj tą anegdotę.

              P.S. Rozdałam już worek cukierków. Odwiedziły nas niewyrośnięte indywidua typu Batman, Spiderman, Czarownica (chyba z zachodu). Jak po konsumpcji zapasów słodyczy nie będą wymagały pilnej interwencji stomatologa to będzie cud ;). A swoją drogą co rok chodzą z większymi torbami. Tylko rycerz zbierał fanty do hełmu ;)
              • ave.duce Re: Anegdota o dyni > bardzo na czasie :) 31.10.11, 19:49
                Sorki, ale nie dzisiaj. Obiecuję, że napiszę. Obyś się tylko nie rozczarowała ;)
                • ave.duce Re: Anegdota o dyni > bardzo na czasie :) 23.11.11, 17:08
                  Opowieść będzie o pewnym obcokrajowcu, bardzo zdolnym „językowo”, serio.serio. Polskiego zaczął się uczyć „ze słuchu”, czyli z rozmów Polaków. Moja Mama nie była talentem kulinarnym (podobno wszelkie talenta dziedziczy się co drugie pokolenie ...), zwłaszcza ciasta wychodziły jej dość kiepsko, więc dla ułatwienia
                  na wszystkie wypieki mówiło się w domu, ale w tajemnicy przed Mamą - „zakalec” (nota bene > za zakalcem wprost przepadaliśmy!).
                  W czasie pierwszej wizyty w Polsce na stół wjechało wniesione przez Mamę ciasto, na co gość zawołał
                  po polsku uradowany wielce, że z wcześniejszych rozmów nt. naszej rodziny zna odpowiednie słowo:
                  jaki piękny zakalec!
                  • damakier1 Re: Anegdota o dyni > bardzo na czasie :) 23.11.11, 18:51
                    "Zakalca" obcokrajowcowi to można usprawiedliwić, ale nic nie może usprawiedliwić mego męża, który ustawicznie zeżarłszy w gościach kawał tortu będącego najwyższym popisem kunsztu gospodyni, wyciąga łapę z talerzykiem i mówi: mogę jeszcze kawałek tego placka?
                    • gat45 Re: Anegdota o dyni > bardzo na czasie :) 23.11.11, 19:05
                      A co powiecie na zwyczajowy numer mojego Tatusia : Mama była genialną cukierniczką i jej torty to była poezja w stanie czystym, znana na pięciu kontynentach i wychwalana pod niebiosa. Zawsze, kiedy byli goście, Tatuś zwracał się do Mamusi : "bardzo dobre, kochanie, gdzie to kupiłaś ?"
                      • ave.duce Re: Anegdota o dyni > bardzo na czasie :) 23.11.11, 20:35
                        Ok, ok, dodam, że "zakalec" był wyrobem... przyszłej teściowej ;)
          • damakier1 Re: Anegdota o dyni 31.10.11, 18:53
            Kiedy byłam małą dziewczynką, jedna z moich ciotek usiłowała mnie nakarmić jakąś obrzydliwą żółtą breją, paskudnie śmierdzącą, którą nazywała zupą z dyni (pumpkin soup). Od tamtego czasu nikt nigdy mnie nie namówił do choćby zbliżenia się do talerza, w którym jest jakaś żółta papka. Az tu nagle, gdy mój wnuk Antoni, zrobiwszy przecudnego HalloŁyna z wielkiej dyni, udawał się z kupą wygrzebanego dyniowego miąższu do śmietnika, coś mnie tkło, michę z miąższem mu wyrwałam i popędziłam do kuchni. Tam wykonałam dyniową zupę (pumpkin soup) tak, ja ja wyobrażam sobie zupę dyniową (pumpkin soup).
            JEZU! - jaka wyszła przepyszna! Mamy jeszcze na jutro.
    • wylogowany.pielegniarz Re: Ja już przebrana, a Wy? 01.11.11, 19:20
      Ja nie lubię Halloween, więc się nie przebieram.
      • ave.duce Oj tam, oj tam > każdy pretekst 02.11.11, 11:24
        dobry :)
        • ave.duce Ponadto donoszę życzliwie, że już zostałeś 02.11.11, 11:26
          przebrany zaocznie za... ;)
Pełna wersja