Co lubimy ? - wątek otwarty

21.03.12, 20:53
Bo ja lubię lubić. Na przykład lubię lubić ludzi i mam żal do tych, co się lubić nie dają. Nie lubię mieć żalu. A już najbardziej nie lubię, kiedy ktoś, kogo lubiłam bardzo nagle przestaje dawać się lubić. Lubiłabym znać sposób, żeby lubić dalej. Lubię też, żeby mnie lubiano, ale jakby mniej. To znaczy najbardziej lubię lubić.

    • czan-dra Re: Co lubimy ? - wątek otwarty 21.03.12, 21:26
      Lubię ludzi, ale nie zawsze.
      Lubię się śmiać, też nie zawsze, i nie ze wszystkiego.
      I też lubię lubić.
      • witekjs Re: Co lubimy ? - wątek otwarty 21.03.12, 22:21
        czan-dra napisał:

        > Lubię ludzi, ale nie zawsze.
        > Lubię się śmiać, też nie zawsze, i nie ze wszystkiego.
        > I też lubię lubić.

        Nie zawsze, lubię ludzi.
        Nie ze wszystkiego, lubię się śmiać i nie zawsze.
        Nie łatwo mi lubić, gdy nie jestem lubiany.

        Jak widać, można powiedzieć i tak, co nie jest trudne do zrozumienia... :-)
    • ta Re: Co lubimy ? - wątek otwarty 21.03.12, 23:00
      Hel na Helu lubię.
      Ludzi lubię i samotność lubię, ciągle i na zawsze w poszukiwaniu równowagi pomiędzy.
    • ave.duce Re: Co lubimy ? - wątek otwarty 22.03.12, 07:54
      Lubię kogo lubię i lubię co lubię. I na odwrót. No!
      • dzidzia_bojowa Re: Co lubimy ? - wątek otwarty 22.03.12, 08:20
        To ja detalicznie wyliczę co lubię. Najbardziej lubię:
        - lato, upały
        - jazz
        - kino
        - truskawki
        - czekoladę z całymi orzechami
        - ludzi z poczuciem humoru
        - sukienki
        - zwiedzać ciekawe miejsca na Ziemi
        - radiową Trójkę

        I jeszcze bardzo dużo innych rzeczy lubię.

        Nie lubię intrygantów i kłótników bo nie znoszę się kłócić. Nie lubię gdy w radiu toczy się dyskusja i wszyscy mówią jednocześnie. I jeszcze jak ktoś wypowiada się publicznie i po każdym słowie mówi eeeeeee i yyyyyyyi. Nie lubię także kapuśniaku.
        Lista rzeczy i sytuacji nielubianych przeze mnie jest bardzo krótka. :)
    • ploniekocica Re: Co lubimy ? - wątek otwarty 22.03.12, 09:38
      Ja najbardziej lubię mieć w nosie, a najbardziej nie lubię, jak ktoś mnie doprowadzi do stanu, kiedy muszę nie mieć. Bo bardzo takiego stanu nie lubię. Pod tym względem jestem jak entowie i las Fangorn - mało, co mnie naprawdę obchodzi i mało, co mnie jest w stanie skłonić do ruszenia w jakiejś sprawie nie tylko czterech liter, ale przede wszystkim emocji. Dlatego niespecjalnie podniecam się sprawami różnymi, którymi inni się podniecają np.religią w szkole. Znaczy mam swoje zdanie na różne tematy, ale żeby zaraz łamać krzesła to mi się po prostu nie chce. Natomiast wkurzona jestem również jak las Fangorn! Straszna!
      Lubię nie musieć po prostu.
      Ludzi lubię, ale głównie jako obcy mi w pewnym sensie gatunek. Kocham ich obserwować, słuchać, jestem dla nich miła, pomagam w miarę możliwości. I jako te alieny rzadko mnie denerwują naprawdę. Wkurzają mnie dopiero ci, którzy gwałtem się wdzierają w moje granice nawet jeśli jest to wdzieranie się w tzw. dobrej sprawie. Ludzie, z którymi jestem naprawdę blisko potrafią uszanować moją socjopatię i też mnie traktują jak obcy gatunek, wiedząc, że nie można się pewnych rzeczy ode mnie spodziewać po prostu. Na przykład ciuciania, zachwycania się, psiapsiółkowania, udawania towarzyskiego itp.
      Z rzeczy doczesnych najbardziej lubię spać i jeść. O takich trywialnych rzeczach jak czytanie i oglądanie nie wspominam, bo to czynności fizjologiczne, nawet bardziej fizjologiczne w moim przypadku jak jedzenie, bo jedzenie zawiera w sobie ułamek twórczości podczas przygotowywania. Jak wiadomo kocham również rękodzielnictwo artystyczne. Właśnie dostałam pistolet do kleju kolorowego i chyba zacznę scrabookować, a co!
      • damakier1 Re: Co lubimy ? - wątek otwarty 22.03.12, 10:33
        Co to znaczy scrabookować?

        Jako, że mam w domu generalną demolkę, na pierwszy plan mi sie wysuwa, że lubię, jak się coś dzieje w chacie - ten cały syf i robotę z remontem związane i jak pięknie jest potem.
        Lubię, a nawet lubię łazić z psem jakimś (aktualnie z Wronką) na dalekie spacery,
        i lubię wszystkie przyjemności, jakie dają człowiekowi otaczające go zwierzaki. Ludzi lubię wcale nie mniej niż zwierzęta, tyle że zwierza lubię wszystkie, a ludzia nie każdego.
        Bardzo lubię głupawe pogaduły ogólnorodzinne i poważne pogaduły z moim wnukiem.
        Lubię dłubać w ogrodzie, zasiedzieć się tak długo, aż mąż będzie wołał Hej, małorolna, kończ już!. Lubię pobrydżować sobie choć ze dwa razy w miesiącu.
        Lubię jak mnie lubią. I lubię dostawać życzenia. A dzisiaj mam urodziny.
        • ploniekocica Re: Co lubimy ? - wątek otwarty 22.03.12, 10:44
          Scrapbooking to takie wyklejanko-kolaże z fotografii, papierków kolorowych, tekstyliów różnych odpowiednio postarzone, poozdabiane tuszami, stemplami, klejami kolorowymi oraz pudrami naklejonymi. Podobno prekursorem tej sztuczki był Mark Twain. W USA to jest hobby popularniejsze od golfa.
          • damakier1 Re: Co lubimy ? - wątek otwarty 22.03.12, 10:48
            > Scrapbooking to takie wyklejanko-kolaże z [...]

            A, to wiem! to to, co tak cudnie robiła Wisława Szymborska.
      • ploniekocica Re: Co lubimy ? - wątek otwarty 22.03.12, 10:59
        I jeszcze kocham oglądać najgłupsze polskie seriale w necie w towarzystwie mojego starszego dziecka i tak złośliwie oraz głośno komentować, że nie bardzo wiadomo,o co chodzi, a w każdym razie połowy dialogów nie słychać. Czym absurdalniejszy serial tym lepiej, bo tym więcej radości. Aktualnie skończyłyśmy Rezydencję, bo buuuuuu spadła z anteny (zasłużenie) jako najgorszość i przerzuciłyśmy się na tewałenowską Julię. Też niezła jest.

        PS. Na legalnych vod-ach, gdyby kogoś to raziło we własność intelektualną (hihi)
    • almetyna_ilmatar Re: Co lubimy ? - wątek otwarty 22.03.12, 15:01
      Najbardziej lubię wino w dobrym towarzystwie. A zaraz potem najbardziej lubię jasne sytuacje.
      Bo nie lubię siedzieć o suchym pysku i w samotności i nie lubię sytuacji, w których muszę się domyślać, bo, cholera, domyślna nie jestem.

      Lubię lubić, jasna rzecz.
      Aha, pływać bardzo lubię.
      • ewa9717 Re: Co lubimy ? - wątek otwarty 22.03.12, 16:14
        A to ja pierwszą złą kobietą będę! Tak w ogóle - im jestem starsza, tym bardziej lubię i umiem lubić, ale czasem uwielbiam znielubić ze hej! Na przykład całe kibicowanie na nic, jak nie mam ulubieńców i nielubieńców. A jak mi się te nielubieńce narażą, to znielubię na wieki wieków amen. Przykład: na igrzyskach w Lillehamer przed moim ukochanym Wiktorem Pietrenką (który miał cudny program krótki i najlepszy dowolny) jechał Estończyk (nazwisko mi przez klawiaturę nie przejdzie), który pogubił na lodzie kilkadziesiąt śrub, Wiktorek był spięty jak struna, jeden skok lądował w krótkim na dwie nogi, stracił przez to medal. Estończyka do dziś wrednie wspominam, a ile brukowanych wyrazów mu na łeb spuściłam, nie zliczę.
        Za tydzień będę kibicować Żenieczce Pluszczence i Gatczyńskiemu, oczywiscie w opozycji do niejakiego Żoberta (wybacz, Gatu ;)
        • gat45 Re: Co lubimy ? - wątek otwarty 22.03.12, 17:43
          Co mam niby wybaczać ? Gatczyński, jak sama nazwa wskazuje, to bliski krewny Szopa.
          • ewa9717 Re: Co lubimy ? - wątek otwarty 22.03.12, 17:50
            Żoberta na nielubieniu ;) Brajana zresztą.
    • dupetek Re: Co lubimy ? - wątek otwarty 22.03.12, 16:28
      Ja to wszystko lubię i nie lubię, zależy co mi się napatoczy:)
      • chickenshorts Re: Co lubimy ? - wątek otwarty 23.03.12, 23:39
        ja to tam lubie kobiety, wino i Tczew, ane nienawidze miec kaca na dworcu w Tczewie
        • dupetek Re: Co lubimy ? - wątek otwarty 24.03.12, 21:51
          Na żadnym dworcu nie warto mieć kaca, bo z leczeniem kłopot:)
          • jola.iza1 Re: Lubię 24.03.12, 23:23
            Święty Spokój
            Cokolwiek to znaczy, Komu Co się mieści?
            www.youtube.com/watch?v=PJ3a58bmv8Y&feature=related
            Trzymam kciuki za Maćka, TO lubię.
          • witekjs Re: Co lubimy ? - wątek otwarty 25.03.12, 00:02
            Jak widzę obaj Panowie, jesteście na tyle młodzi, żeby nie pamiętać, że był taki czas, kiedy w PRL, można było zapominać o kacu, jedynie na dworcach... :-)
            • dupetek Re: Co lubimy ? - wątek otwarty 25.03.12, 22:08
              Pomimo młodości duchowej, to fizycznie taki, to ja już nie jestem:) Pamiętam tamte czasy, ba, gdy mieszkałem w Poznaniu i granicę z NRD można było przekraczać na dowód osob., to zdarzyło mi się kilka razy wyskoczyć z kolegami na piwo do Berlina. Wsiadaliśmy w pociąg ok. 18, na dworcu berlińskim spędzaliśmy przy piwie ok.4 godz. i rano byliśmy z powrotem:)
    • jola.iza1 Re: Gat 45, i Ave 24.03.12, 23:27
      Drzewko mi się pomyliło, nie do Dupetka pisałam, nie do kogoś innego, do autora wątku, sorki:)
    • nihilyst Re: Co lubimy ? - wątek otwarty 25.03.12, 00:26
      lubię móc się śmiać z tego, co mnie gryzie
      i lubię się przytulać
      • ave.duce Re: Co lubimy ? - wątek otwarty 25.03.12, 11:22
        Lubię Pułtusk ;)
        • chickenshorts Re: Co lubimy ? - wątek otwarty 25.03.12, 11:38
          ave.duce napisała:

          > Lubię Pułtusk ;)

          Nie jestem w stanie przelknac nawet poltuska, a co dopiero...
          • ave.duce Re: Co lubimy ? - wątek otwarty 28.03.12, 18:33
            Sprawa smaku.
            • witekjs Re: Co lubimy ? - wątek otwarty 28.03.12, 18:39
              We wczesnych latach sześćdziesiątych, to uniwersyteckie, obecnie urocze miasto, było synonimem zapyziałej dziury.
              • ave.duce Re: Co lubimy ? - wątek otwarty 28.03.12, 18:53
                Witku, znam Pułtusk od dawna, można rzec - od podszewki go znam.
                Nawet w zapyziałym - jak to określiłeś - Pułtusku można było natrafić na urokliwe miejsca.

                Pozdrawiam.
                • witekjs Re: Co lubimy ? - wątek otwarty 28.03.12, 19:27
                  ave.duce napisała:

                  > Witku, znam Pułtusk od dawna, można rzec - od podszewki go znam.
                  > Nawet w zapyziałym - jak to określiłeś - Pułtusku można było natrafić na urokli
                  > we miejsca.
                  >
                  > Pozdrawiam.

                  Mówisz o czymś innym. Urokliwe miejsca bywały wszędzie.
                  Pułtusk w tamtym, był czasie ubogi i zaniedbany przez władze.
                  Był na tyle blisko, że niekiedy, "yntelygienty" z Żoliborza, bez samochodów, przypadkiem tam mogły być.
                  Stąd ich wiedza, o małych miastach tamtych czasów.

                  Od czasu odbudowy Zamku i powstania Domu Polonii /byłem tam na konferencji naukowej/, zaczął się bardzo zmieniać, w końcu powstała ceniona uczelnia im. Aleksandra Gieysztora .
                  To wielkie szczęście dla regionu.

                  Pozdrawiam. Witek }:-})=
                  • ave.duce Re: Co lubimy ? - wątek otwarty 28.03.12, 19:47
                    Wiem, jaki był Pułtusk pod koniec lat sześćdziesiątych. Od tamtej pory bywałam tam i bywam regularnie w rozmaitym charakterze.
                    • witekjs Re: Co lubimy ? - wątek otwarty 28.03.12, 20:01
                      ave.duce napisała:

                      > Wiem, jaki był Pułtusk pod koniec lat sześćdziesiątych. Od tamtej pory bywałam
                      > tam i bywam regularnie w rozmaitym charakterze.

                      Pisałem o "wczesnych" latach sześćdziesiątych. To była, w tym czasie różnica.
                      Mało wówczas podróżowałem po Polsce i nie bywałem w małych miastach i wioskach.
                      Nie miałem tam ludzi bliskich i pewnie dlatego, robiły na mnie przygnębiające wrażenie.
                      • nihilyst Re: Co lubimy ? - wątek otwarty 28.03.12, 22:49
                        za Pułtuskiem świadczę ja, Marysieńka i chief z toalety przy przystani
                        Marysieńka i chief zaliczyli nawet lata wcześniejsze od wczesnych sześćdziesiątych
                        (przypuszczam)

                        • trusiaa Re: Co lubimy ? - wątek otwarty 29.03.12, 09:30
                          Pułtusk potęgą jest i basta!
                          A Chief - przedwieczny, niczym biała dama zamku miejscowego - śmieszy, tumani, przestrasza.
                          Jest żywym (?), a na pewno zabiegająco-zalatującym, dowodem na to, że z dwukabinowej damskiej toalety można uczynić Regionalne Centrum Odnowy Biologicznej zarządzane jednoosobowo, ale tak sprawnie, że w oczach się mieni. Pierwszy raz byłam świadkiem, bi a wręcz multilokacji - gdy Chief jeden w tej samej chwili zapraszał serdecznie potencjalne klientki rozproszone po zamkowym parku, upolowane i otumanione ustawiał w kolejce, zabawiał rozmową wchodzące, troszczył się o komfort korzystających i żegnał czule wychodzące. Zjawisko niebywałe zasługujące na osobny wątek.
                        • chickenshorts Re: Co lubimy ? - wątek otwarty 30.03.12, 15:56
                          nihilyst napisała:

                          , Marysieńka i chief z toalety przy przystani
                          > Marysieńka i chief zaliczyli nawet lata wcześniejsze od wczesnych sześćdziesią

                          Takie swiadectwo... wszendzie pracem znajdem.... poza Ojczyznom, bien sur.!
              • chickenshorts Re: Co lubimy ? - wątek otwarty 29.03.12, 10:37
                A niby kiedy przestalo byc? Zara po... 89/90-tych... are you szur?
    • maniasza Re: Co lubimy ? - wątek otwarty 25.03.12, 22:30
      gat45 napisała:

      > Bo ja lubię lubić. Na przykład lubię lubić ludzi i mam żal do tych, co się lubi
      > ć nie dają. Nie lubię mieć żalu. A już najbardziej nie lubię, kiedy ktoś, kogo
      > lubiłam bardzo nagle przestaje dawać się lubić. Lubiłabym znać sposób, żeby lub
      > ić dalej. Lubię też, żeby mnie lubiano, ale jakby mniej. To znaczy najbardziej
      > lubię lubić.

      To się moge podpisac pod całością.

      No i może nieraz lubię wbrew. Wszystkiemu.
      Bo zakładam, że każdy zasługuje na lubienie, lub/i przynajmniej zrozumienie.
      A jak się coś/kogoś rozumie, to się zazwyczaj lubi.

      Zupełnie inną kwestią jest: podoba mi się-nie podoba.
      Prawda?
      :)
      • witekjs Re: Co lubimy ? - wątek otwarty 25.03.12, 23:11
        maniasza napisała:
        >
        > To się moge podpisac pod całością.
        >
        > No i może nieraz lubię wbrew. Wszystkiemu.
        > Bo zakładam, że każdy zasługuje na lubienie, lub/i przynajmniej zrozumienie.
        > A jak się coś/kogoś rozumie, to się zazwyczaj lubi.
        >
        > Zupełnie inną kwestią jest: podoba mi się-nie podoba.
        > Prawda?
        > :)
        >
        >
        Nie mogę się z Tobą zgodzić.
        Mimo umiejętności zrozumienia, tego typu osobowości, nie mogę wykrzesać w sobie, nawet odrobiny lubienia Zbyszka...

        www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/jarek-marek-zbyszek
        • maniasza Re: Co lubimy ? - wątek otwarty 25.03.12, 23:31
          Nie wiem ,kim jest Zbyszek, Marek, Ziutek, czy ktoś tam jeszcze. Nie mieszajmy pojęc.
          Nie jestem w stanie zrozumiec (i nawet nie probuje), osób, kórych nie znam i z którymi nie mam do czynienia. Raczej miałam na myśli bliższe otoczenie.
          Mógłbyś jako przykład również przytoczyc jakiegoś kanibala z Peru ... :))
          • witekjs Re: Co lubimy ? - wątek otwarty 25.03.12, 23:35
            maniasza napisała:

            > Nie wiem ,kim jest Zbyszek, Marek, Ziutek, czy ktoś tam jeszcze. Nie mieszajm
            > y pojęc.
            > Nie jestem w stanie zrozumiec (i nawet nie probuje), osób, kórych nie znam i z
            > którymi nie mam do czynienia. Raczej miałam na myśli bliższe otoczenie.
            > Mógłbyś jako przykład również przytoczyc jakiegoś kanibala z Peru ... :))
            >
            >
            Pierwszy raz czytam od Ciebie tak "rzeczową" odpowiedź.

            Witek

            • maniasza Re: Co lubimy ? - wątek otwarty 25.03.12, 23:47
              witekjs napisał:

              > Pierwszy raz czytam od Ciebie tak "rzeczową" odpowiedź.
              >
              > Witek


              Wolałabym uwagi wprost, co do moich wypowiedzi. A nie - w kawyczkach :)
              • chickenshorts Re: Co lubimy ? - wątek otwarty 26.03.12, 06:52
                maniasza napisała:


                > Wolałabym uwagi wprost, co do moich wypowiedzi. A nie - w kawyczkach :)

                Fiuu, fiu...

                www.youtube.com/watch?NR=1&v=wX4CpGpM3iU

    • zapijaczony_ryj Znaczy jesteś po prostu normana. 29.03.12, 09:42
      gat45 napisała:

      > Bo ja lubię lubić. Na przykład lubię lubić ludzi i mam żal do tych, co się lubi
      > ć nie dają. Nie lubię mieć żalu. A już najbardziej nie lubię, kiedy ktoś, kogo
      > lubiłam bardzo nagle przestaje dawać się lubić. Lubiłabym znać sposób, żeby lub
      > ić dalej. Lubię też, żeby mnie lubiano, ale jakby mniej. To znaczy najbardziej
      > lubię lubić.
      >
      • magdolot Re: Znaczy jesteś po prostu normana. 29.03.12, 10:05
        NIE LUBIĘ słowa "normalna".

        Czy ma Pan na myśli, drogi Panie Ryju, 'przeciętność' czy też 'brak choroby psychicznej'?

        Mam paskudny zwyczaj odruchowego tępienia tego określenia.
        - Poproszę dwa bilety.
        - Normalne?
        - A czy wyglądam na nienormalną?
        F tym miejscu sprzedafca się cuka. I tak ma być.

        Czuj się Pan zacukany, Panie Ryju. Bo tak ma być.
        • zapijaczony_ryj Re: Znaczy jesteś po prostu normana. 29.03.12, 11:09
          magdolot napisała:

          > NIE LUBIĘ słowa "normalna".
          >
          > Czy ma Pan na myśli, drogi Panie Ryju, 'przeciętność' czy też 'brak choroby psy
          > chicznej'?
          >
          > Mam paskudny zwyczaj odruchowego tępienia tego określenia.
          > - Poproszę dwa bilety.
          > - Normalne?
          > - A czy wyglądam na nienormalną?
          > F tym miejscu sprzedafca się cuka. I tak ma być.
          >
          > Czuj się Pan zacukany, Panie Ryju. Bo tak ma być.

          To drugie, czyli 'brak choroby psychicznej'?
          • magdolot Re: Znaczy jesteś po prostu normana. 29.03.12, 12:06
            Ale czy to jest komplement?
            Dla tak urokliwej Kobiety jak Pani Gat?

            Cukaj się, mówię, Panie Ryju, zamias brnąć.
          • olga_w_ogrodzie Re: Znaczy jesteś po prostu normana. 30.03.12, 12:30
            zapijaczony_ryj napisał:

            >
            > To drugie, czyli 'brak choroby psychicznej'?

            a jeśli ktoś posiada papiery psychiatryczne, to...?
            • chickenshorts Re: Znaczy jesteś po prostu normana. 30.03.12, 14:31
              olga_w_ogrodzie napisała:

              > zapijaczony_ryj napisał:
              >
              > >
              > > To drugie, czyli 'brak choroby psychicznej'?
              >
              > a jeśli ktoś posiada papiery psychiatryczne, to...?

              to ma u mie drnnka... double'a!!!
              • olga_w_ogrodzie Re: Znaczy jesteś po prostu normana. 30.03.12, 14:36
                jesteś pewien, iż posiadanie diagnozy psychiatrycznej, to wystarczający powód, by się posiadaczowi z Tobą chciało pijać drinki ?
                • chickenshorts Re: Znaczy jesteś po prostu normana. 30.03.12, 14:40
                  olga_w_ogrodzie napisała:

                  > jesteś pewien, iż posiadanie diagnozy psychiatrycznej, to wystarczający powód,
                  > by się posiadaczowi z Tobą chciało pijać drinki ?

                  Podwojnej diagnozy... Sie liczy druuuga opinia!... bardzo!
                  • olga_w_ogrodzie Re: Znaczy jesteś po prostu normana. 30.03.12, 14:50
                    chickenshorts napisał:

                    >
                    > Podwojnej diagnozy... Sie liczy druuuga opinia!... bardzo!

                    dla kogo się liczy ona ?
                    • chickenshorts Re: Znaczy jesteś po prostu normana. 30.03.12, 15:01
                      olga_w_ogrodzie napisała:

                      > chickenshorts napisał:
                      >
                      > >
                      > > Podwojnej diagnozy... Sie liczy druuuga opinia!... bardzo!
                      >
                      > dla kogo się liczy ona ?


                      vell, since you ask... dla barmana w barze gdzie sie ucchlamy, olgo! a w ogole rto wszystkich... naweet TWLA (TYLE,ZE ZA SIEBIE PLACI)...
    • witekjs NIE lubię niemocy, wobec wulgarności w Internecie 30.03.12, 10:05
      NIE lubię niemocy, wobec wulgarności w Internecie.
      W niektórych forach bezkarne, ordynarne wypowiedzi, są traktowana jako "dowcipny" znak firmowy, pewnych forumowiczów...
      Powoduje to, zamieranie dyskusji i odchodzenie z takich forów.
      Czy FzD ma, również być bezradne wobec, ordynarnych, zadowolonych z siebie "dyskutantów".
      Nie sposób w takiej sytuacji, uczestniczyć w tego typu spotkaniach.

      Witek
      • dzidzia_bojowa Re: NIE lubię niemocy, wobec wulgarności w Intern 30.03.12, 10:25
        Witku, od kilku dni chodzi za mną przemyślenie, które Ty ubrałeś w słowa. Niestety, boję się otwierać niektóre wątki by nie rzuciły się na mnie pseudo dowcipne acz wulgarne wypowiedzi. Nawet na FzD...
        • tw_wielgus Re: NIE lubię niemocy, wobec wulgarności w Intern 30.03.12, 11:28
          Ja to ujmę tak. Sam nie należę do rzeszy niewiniiątek i z pewnością bez trudu uszedłbym z życiem z herodowej rzezi. Net rodzi anonimowość. Można sobie nagrzebać pod jednym nickiem i przejść cudowną przemianę zmieniając na nowy. Ta ewentualność potencjalnie kusi.
      • chickenshorts Re: NIE lubię niemocy, wobec wulgarności w Intern 30.03.12, 10:27
        witekjs napisał:


        > Nie sposób w takiej sytuacji, uczestniczyć w tego typu spotkaniach.

        Eetam.


        > Witek

        • almetyna_ilmatar Re: NIE lubię niemocy, wobec wulgarności w Intern 30.03.12, 11:49
          Dlaczego piszesz "etam"?
          Jak dla mnie, Witek prawdę powiedział.

          A Ty, Dzidziu, spróbuj założyć taki wątek jak chcesz. Może się mylisz (taką mam nadzieję)?
          • dzidzia_bojowa Re: NIE lubię niemocy, wobec wulgarności w Intern 30.03.12, 13:14
            almetyna_ilmatar napisała:

            >
            > A Ty, Dzidziu, spróbuj założyć taki wątek jak chcesz. Może się mylisz (taką mam
            > nadzieję)?

            Almentyno, nie boję się zakładać wątków lecz otwierać już założonych, bo wszędzie znajdowałam dziwne wpisy, które mnie raziły. Widzę, że nie tylko mnie. Uspokoiło mnie to.
            >
      • gat45 A ja z kolei zawsze się obawiam, że wyjdę na 30.03.12, 10:33
        przesadnie pruderyjną osobę i długo się zastanawiam, czy to coś to jest humor, który do mnie nie przemawia i mi nie odpowiada, czy prawdziwa wulgarność. Ot, feler baaaaaaardzo długiego zamieszkiwania w innej strefie językowej. A może nie tylko. Po prostu feler osoby niezdecydowanej i często wątpiącej we własny sąd. Oraz przekonanej głęboko, że jej osąd spraw i ludzi niekoniecznie obowiązuje innych.

        W każdym razie dzięki moralnemu wspraciu Wodzowej (oby żyła wiecznie !) Xenofant już robi porządki. Jeszcze jeden wpis z wulgaryzmem lub wulgarnie aluzyjny i niestety trzeba będzie sięgnąć do Ostatecznej Broni FzD, a mianowicie do WidziMisia Xenofantowego, który pozwala banować niepożądane towarzystwo. Proszę to potraktować jako mise en garde. Comprenne qui pourra (osoby, używające nagminnie wtrętów obcojęzycznych powinny znieść to u innych)
        • chickenshorts czyli Stalinizm typu Broz Tito.... Hossanna... 30.03.12, 10:40
          gat45 napisała:

          > przesadnie pruderyjną osobę i długo się zastanawiam, czy to coś to jest humor,
          > który do mnie nie przemawia i mi nie odpowiada, czy prawdziwa wulgarność. Ot,
          > feler baaaaaaardzo długiego zamieszkiwania w innej strefie językowej. A może ni
          > e tylko. Po prostu feler osoby niezdecydowanej i często wątpiącej we własny sąd
          > . Oraz przekonanej głęboko, że jej osąd spraw i ludzi niekoniecznie obowiązuje
          > innych.
          >
          > W każdym razie dzięki moralnemu wspraciu Wodzowej (oby żyła wiecznie !) Xenofan
          > t już robi porządki. Jeszcze jeden wpis z wulgaryzmem lub wulgarnie aluzyjny i
          > niestety trzeba będzie sięgnąć do Ostatecznej Broni FzD, a mianowicie do WidziM
          > isia Xenofantowego, który pozwala banować niepożądane towarzystwo. Proszę to po
          > traktować jako mise en garde. Comprenne qui pourra (osoby, używające n
          > agminnie wtrętów obcojęzycznych powinny znieść to u innych)
          • tw_wielgus Re: czyli Stalinizm typu Broz Tito.... Hossanna.. 30.03.12, 11:16
            No cóż „kurczaczku” chyba koniec miłości bo niestety na mnie spada obowiązek poinformowania Cię, że wątek Pt. „skąd się w Internecie biorą idioci” był w całości poświęcony dociekaniom skąd przyszedłeś szanowny użytkowniku komputera a dokładniej, spod którego liścia wypełzłeś.
            • almetyna_ilmatar Hm... 30.03.12, 12:00
              Popieram Gata, też już mi się cisnęło comprenda che potrà.

              Stąd do ostrego atakowania Chickena jest trochę przestrzeni. Jeśli jakieś wypowiedzi nam się nie podobają, to można nie odpowiadać (mniej znacząca reakcja), można zbyć żartem z nieco pejoratywnym podtekstem, albo można wprost powiedzić NIE i wtedy najlepiej jakoś uzasadnić. Ale wroga wypowiedź to jest pierwszy krok na drodze agresji, do której tak celnie zalinkował Witek:

              a ja przypomnę.
              • tw_wielgus Re: Hm... 30.03.12, 12:08
                Przykro mi almetyno_ilmatarze, ale nie należę do klubu grzecznych chłopczyków.
                Tyle mam na swoje usprawiedliwienie.
              • ave.duce Znowu czegoś nie rozumiem... 30.03.12, 12:13
                Uważasz, że to posty TW są wrogie i one DOPIERO wywołają agresję?
              • gat45 Re: Hm... 30.03.12, 12:31
                Widzisz, Szefowa ????!!! Przecież Ci tłumaczyłam, że byłam w nocy okropnie agresywna i że się awanturowałam ! Jedna Almentyna mnie rozumie..... + .... + ..... (a co sobie będę żałować wielokropków, jak się już tak agresywnie rozhulałam)
                • almetyna_ilmatar Re: Hm... 30.03.12, 16:34
                  Obawiam się, że nie rozumiem ani Ciebie, ani Ave, ani Chickena.
                  Idę sobie odpocząć, za dużo dziś miałam stresów w realu i biorę nieco przesadnie osobiście niektóre wypowiedzi. Pewnie też nie umiem odróżnić białego od czarnego, bo wciąż widzę szarości.
        • trusiaa Re: A ja z kolei zawsze się obawiam, że wyjdę na 30.03.12, 10:54
          Jestem za.
          • chickenshorts Re: A ja z kolei zawsze się obawiam, że wyjdę na 30.03.12, 10:57
            trusiaa napisała:

            > Jestem za.

            Stalinizmem typu `BRZ Tito...? Yes/NO?
            • trusiaa Za Xenofantem 30.03.12, 11:02
              i brakiem wulgaryzmów na Forum.

              Xenofant ma ważniejsze sprawy na głowie niż sprzątanie śmieci.
              • chickenshorts Re: Za Xenofantem 30.03.12, 11:16
                www.youtube.com/watch?feature=endscreen&v=dYuxJzYY8o4&NR=1
                Bye...bye... a pork-pie...
                • tw_wielgus Re: Za Xenofantem 30.03.12, 11:21
                  Jaka szkoda, że musisz już iść. Pomachać Ci chusteczką? I jeszcze jedno pytanie: sam trafisz do drzwi?
                  • chickenshorts Re: Za Xenofantem 30.03.12, 11:24
                    tw_wielgus napisał:

                    > Jaka szkoda, że musisz już iść. Pomachać Ci chusteczką? I jeszcze jedno pytanie
                    > : sam trafisz do drzwi?

                    Przynajmiej jeden happi, do dwu... trafiem, trafiem... bylo milo, bye... pajacu z piekla...
                    • tw_wielgus Re: Za Xenofantem 30.03.12, 11:30
                      Trafiłeś do drzwi..?! Sam? Niebywałe...
                    • dupetek Re: Za Xenofantem 30.03.12, 13:58
                      Chicken nie rozrabiaj, bo z TeWu jest nas dwóch!!
                      • chickenshorts Re: Za Xenofantem 30.03.12, 17:11
                        dupetek napisał:

                        > Chicken nie rozrabiaj, bo z TeWu jest nas dwóch!!

                        Wybory, wybory... dupeteczku! Moj kochany!
        • inna57 Ulżyło mi ;) 30.03.12, 22:50
          Jednak nie jestem aż takim "alienem" ;)
    • man_sapiens Re: Co lubimy ? - wątek otwarty 30.03.12, 11:50
      No tak, zacząłem myśleć co jak takiego lubię i pewnie przez pół godziny nie pozbieram się do pracy.
      Lubię samotną nocną wachtę (marinerze, wiem, że tobie pewnie takie bokiem wychodzą).
      Jacht posuwa się żwawo, wokół morze, żadnego lądu czy statku. Słychać tylko fale, wiatr, czasem wzdychającego delfina. Wtedy wiem, co to jest przestrzeń i czym jest czas przepływający przeze mnie, przez jacht i resztę wszechświata.
    • chickenshorts Re: Co lubimy ? - wątek otwarty 30.03.12, 17:02
      gat45 napisała:

      > Bo ja lubię lubić. Na przykład lubię lubić ludzi i mam żal do tych, co się lubi
      > ć nie dają. Nie lubię mieć żalu. A już najbardziej nie lubię, kiedy ktoś, kogo
      > lubiłam bardzo nagle przestaje dawać się lubić. Lubiłabym znać sposób, żeby lub
      > ić dalej. Lubię też, żeby mnie lubiano, ale jakby mniej. To znaczy najbardziej
      > lubię lubić.


      Na mie mozesz zawsze lyczyc, Skarbie!!!
    • maniasza Re: Co lubimy ? - wątek otwarty 30.03.12, 22:16
      Lubim czuc się spełnionym :))
      Lubim ludzie, choc czasami się na nie złościm.
      Lubim , jak coś się udaje, ale nie lubim jak ktoś coś udaje.
      Lubim... wszystko, oprócz:

      www.youtube.com/watch?v=sZ97BTBGCMI
      Я не люблю фатального исхода,
      От жизни никогда не устаю.
      Я не люблю любое время года,
      Когда веселых песен не пою.

      Я не люблю холодного цинизма,
      В восторженность не верю, и еще -
      Когда чужой мои читает письма,
      Заглядывая мне через плечо.

      Я не люблю, когда наполовину
      Или когда прервали разговор.
      Я не люблю, когда стреляют в спину,
      Я также против выстрелов в упор.

      Я ненавижу сплетни в виде версий,
      Червей сомненья, почестей иглу,
      Или - когда все время против шерсти,
      Или - когда железом по стеклу.

      Я не люблю уверенности сытой,
      Уж лучше пусть откажут тормоза!
      Досадно мне, что слово "честь" забыто,
      И что в чести наветы за глаза.

      Когда я вижу сломанные крылья -
      Нет жалости во мне и неспроста.
      Я не люблю насилье и бессилье,
      Вот только жаль распятого Христа.

      Я не люблю себя, когда я трушу,
      Обидно мне, когда невинных бьют,
      Я не люблю, когда мне лезут в душу,
      Тем более, когда в нее плюют.

      Я не люблю манежи и арены,
      На них мильон меняют по рублю,
      Пусть впереди большие перемены,
      Я это никогда не полюблю.


      1969
    • humbak Re: Co lubimy ? - wątek otwarty 31.03.12, 18:34
      Jak się dziś okazało lubię takie oświetlenie słoneczne, jakiego świadkiem byłem dzisiejszego popołudnia, cokolwiek późnego. Takie troszkę przez chumry, już nieco zczerwienione kuzachodowe. Wszystko było jakieś takie weselsze- wiosenniejsze. Troszkę tu i ówdzie zaczęło się zielenić, to co nie zaczęło jeszcze też jakoś jakby ukrytym potencjałem bucha. Urodzajność okolicy i jej zalewowość jakby w oczy się rzuca i taka falowana malowniczość. Nawet rozpadające się eksposiadłości i ekspałacyki w okolicznych wioskach mnie nie denerwowały tak jak zwykle.
    • humbak aha! i nową grę losową! 31.03.12, 18:46
      Tak oto:
      teamcoco.com/video/labamba-covers-his-butt-honey-and-sits-some-money-121510
Inne wątki na temat:
Pełna wersja