Dodaj do ulubionych

Co dzisiaj i jutro warto przeczytać

09.04.12, 22:59
Od pewnego czasu jesteśmy świadkami wydarzeń, które nie są łatwe do zrozumienia.
Myślę, że warto poznać, lub jeszcze raz przeczytać kilka, podstawowych materiałów materiałów.
Witek

Scena Polityczna
scenapolityczna.friko.pl/
Wymiary polityki
www.racjonalista.pl/kk.php/s,5149/q,Wymiary.polityki
www.racjonalista.pl/kk.php/s,5149/q,Wymiary.politykiAutorytaryzm,
portalwiedzy.onet.pl/62615,haslo.html
Zachowania masowe, reakcje tłumu a jednostka (psychologia tłumu)
www.bryk.pl/teksty/liceum/pozosta%C5%82e/wos/9169-zachowania_masowe_reakcje_t%C5%82umu_a_jednostka_psychologia_t%C5%82umu.html
Motłoch a tłum w „Psychologii tłumu” Le Bona - Agata Sochaczewska
www.racjonalista.pl/kk.php/s,1097
Politykę mamy w genach
www.focus.pl/cywilizacja/zobacz/publikacje/polityke-mamy-w-genach/
Polityczny gen
www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/polityczny-gen
Konserwatyzm a zanik mózgu
lysakowski.wordpress.com/2007/09/26/wiek-uprzedzenia-i-konserwatyzm/
AUTORYTARYZM -Jacek Bartyzel
haggard.w.interia.pl/autorytaryzm.html
pl.wikipedia.org/wiki/Autorytaryzm_%28psychologia%29
Fragmenty “Paranoi politycznej” - R. S. Robins i J. M. Post
wypisy.wordpress.com/2007/08/22/paranoja-polityczna/
Obserwuj wątek
    • tojajurek Re: Co dzisiaj i jutro warto przeczytać 10.04.12, 00:13
      Człowieku! Miej litość! Jakbyśmy wchłonęli tę całą wiedzę, to albo byśmy popędzili do psychiatryka, albo na miasto, porywać tłumy - co zreszta prawie na jedno wychodzi.
      Nie lepiej to żyć sobie w błogiej ignorancji i co najwyżej pourągać Panbukowi, że nas nie dopieszcza?
    • almetyna_ilmatar Re: Co dzisiaj i jutro warto przeczytać 10.04.12, 11:36
      Cenię sobie bardzo serial czytelniczy Witka.
      Nie muszę czytać wszystkiego i ciurkiem, ale odnotowuję, że ten a ten temat jest zebrany do kupy i zawsze, ale to zawsze mogę go odszukać, gdy będę potrzebowała. Działalność Witkowa jest analogiczna do Scoutkowej filmowej. Tyle że niszowa, jak sądzę.
        • witekjs Re: Co dzisiaj i jutro warto przeczytać 10.04.12, 18:40
          Moi Drodzy, chyba nie przejrzeliście tego niewielkiego zbioru, bo wiedzielibyście ,że "zlitowałem się nad Wami" :-) i dałem kilka wersji każdego tematu.
          Bardziej zwięzłych i takich, które w razie potrzeby pozwolą nam rozszerzyć wiedzę, o nienawiści i agresji w polityce.
          Po pierwszych, dzisiejszych spotkaniach na Krakowskim Przedmieściu i płomiennej mowie, "rewolucyjnego trybuna ludu", warto uświadomić sobie, czym jest autorytaryzm i polityczna paranoja, która bardzo często jest indukowana...
          Czeka nas, jeszcze jedno i chyba kolejne spotkania z tłumem, bezkrytycznie dającym się powodować, pełnemu zawiści, tracącemu wpływy politykowi, oraz jego sojusznikowi, mnichowi z Torunia.
          Od kilku lat, bardzo niepokoję się o to, co dzieje się w naszym, demokratycznym kraju.

          Witek
          • ta Re: Co dzisiaj i jutro warto przeczytać 10.04.12, 22:06
            Witku, doceniam Twój trud, mam nadzieję, że nie poczułeś się dotknięty tym, że wstawiłam informację o miłej beletrystyce :). Do linków podanych przez Ciebie zajrzę oczywiście, a i Ty, gdy będziesz miał wolną chwilę podczas np urlopu zajrzyj do stulatka, który...

            Przy okazji polecam jeszcze Daniela Tammeta " Urodziłem się pewnego błękitnego dnia".
            Niedawno był tu wątek o synestezji. Książka jest pracą autora, który jest synestetykiem.
            Poniżej link do jednego z wykładów Daniela:

            www.youtube.com/watch?v=Pzd7ReqiQnE
            Wybacz witku, że trochę Ci śmiecę, pozdrawiam, uciekam i przyrzekam poprawę.
            • witekjs Re: Co dzisiaj i jutro warto przeczytać 10.04.12, 23:36
              Witaj. Dziękuję za dodanie ciekawych tematów.
              Nie wiem czy przeczytam książkę, chociaż ciekawie o niej piszą

              Pozdrawiam serdecznie, do jutra. Witek }:-})=


              http://kacikzksiazkami.blogspot.com/2012/03/jonas-jonasson-stulatek-ktory-wyskoczy.html

              kacikzksiazkami.blogspot.com/2012/03/jonas-jonasson-stulatek-ktory-wyskoczy.html
              pl.wikipedia.org/wiki/Daniel_Tammet
              pl.wikipedia.org/wiki/Sawant
              • ta Re: Co dzisiaj i jutro warto przeczytać 11.04.12, 14:03
                Witku :)
                Stulatek jest bardzo przyjemną "wakacyjną" lekturą, polecam na czas relaksu.

                Co do drugiej pozycji, nie czyta się jej przyjemnie, jest pisana specyficznym językiem człowieka nie tylko z synestezją, ale i z zespołem Aspergera, który nie potrafi , choć bardzo się stara, zachowywać empatycznie.
                Wprowadza w świat innego postrzegania rzeczywistości. Bardzo ciekawe, choć (dla mnie) dość smutne doświadczenie. Zespołem Aspergera interesuję się od wielu lat, gdy pojawiły się pierwsze informacje na temat tej odmiany autyzmu i wreszcie znalazłam odpowiedź na "dziwne" zachowania jednego z członków mojej rodziny.

                Wielką pracę wykonała przed laty jedna z uczestniczek forum PsychologiaGW, która ma synka z tym zespołem. Założyła bloga, gdzie opisywała życie codzienne z chorym dzieckiem oraz tłumaczyła literaturę na temat tego zespołu, wówczas dostępną tylko w j.ang. i francuskim. Mieszka poza granicami Polski i miała możliwości dzielenia się najnowszą wiedzą. Udostępniała wszelkie informacje potrzebującym, z całą pewnością pomogła wówczas wielu osobom w Polsce. Wspaniała, dzielna kobieta i mama :)

                No i znów rozpisałam się, ani chybi, jakiś zespół ;)
                Serdeczności
                T.
                • almetyna_ilmatar Re: Co dzisiaj i jutro warto przeczytać 11.04.12, 15:52
                  A ja nie pod wływem lektury, ale okoliczności czegoś się dowiedziałam. Dostałam cynk od przyjaciółki, która jest terapeutką, ale nietutejszą, więc sugestia była zdalna i zastrzeżona wieloma znakami zapytania, że ktoś (za stary obecnie na cokolwiek) w mojej rodzinie ma być może Aspergera.
                  Ja poznałam to dziecko, o którym piszesz, ono ma wielkie szczęście do obojga rodziców.
                  • witekjs Codzisiaj i jutro warto przeczytać-ZespółAspergera 11.04.12, 18:11
                    Przed wielu laty spotykaliśmy się, w jednym z forów, z Roseanne, która jest twórcą bardzo wartościowego i aktywnego Forum - Inny świat, dla rodziców dzieci z Zespołem Aspergera.
                    Jest tam wiele bieżących informacji i stała pomoc, dla rodzin tych dzieci.

                    Pozdrawiam. Witek }:-})=

                    PS. Synestezja nie jest, zaburzeniem funkcji układu nerwowego. Jest to pewna, jego odmiana.

                    Inny Świat - założyciel Roseanne
                    forum.gazeta.pl/forum/f,10034,Inny_Swiat.html
    • witekjs Nie tylko 9 i 10 04.12 warto było przeczytać 14.04.12, 17:26
      Nie tylko 9 i 10 04.12 warto było przeczytać.
      Zrobiło się bardzo ciekawie i zapowiada się więcej niepokojących sytuacji.
      W Sejmie ponownie, zaczęto mówić o potrzebie badań...

      Krew wypije, a dziurki nie zrobi
      Doktor nauk medycznych Wiesław Łyjak, psychiatra z ponad 30-letnim stażem, postuluje powołanie Parlamentarnej Poradni Zdrowia Psychicznego. Wśród zainteresowanych opinie są podzielone.

      Dr Łyjak od lat obserwuje polityków. – Codzienne stresy, przemęczenie, niehigieniczny tryb życia, nadużywanie alkoholu, nikotyny i innych używek wpływają destrukcyjnie na psychikę ludzką i obniżają lub znoszą zdolność wykonywania obowiązków – twierdzi. Chciałby więc temu zaradzić.

      W USA i wielu państwach demokratycznych prezydenci, parlamentarzyści, premierzy i ministrowie korzystają z porad psychiatrów i szczycą się tym, że są pod stałą opieką specjalistów. Tego wymagają przepisy prawa lub poczucie odpowiedzialności za losy kraju, czasem świata. – Na paradoks zakrawa fakt, że w poradniach zdrowia psychicznego w Polsce bada się kandydatów na strażników, ochroniarzy, pilotów, kierowców ciężarówek i do wielu innych zawodów, ale nie ludzi odpowiedzialnych za losy 40-milionowego kraju – powiada dr Łyjak.

      Na razie jedynym wymogiem dostania się do parlamentu jest ukończone 21 lat w dniu wyborów. Demokracja zdaje się tu na mądrość wyborców, jednak ta często zawodzi. Wchodzą więc do polityki także ludzie o zaburzonych osobowościach. Wyborcy dowiadują się o tym zbyt późno, gdy role są już obsadzone. – Konstytucjonaliści wymyślili te zasady i oni mogą je, gdy zawodzą, zmienić – twierdzi dr Łyjak, przywołując toczącą się właśnie dyskusję o wprowadzeniu innej zasady: by do parlamentu nie mogli kandydować skazani prawomocnymi wyrokami.

      Gdyby istniała postulowana przez dr. Łyjaka poradnia, być może nie oglądalibyśmy podskoków posła trzymanego przez kolegów pod ręce, który nie wytrzymał psychicznie walki o polskie cukrownie. Być może inny poseł nie chodziłby godzinami po sejmowej sali obrad, trzymając nad głową tablicę z wypisanym adresem swojej strony internetowej, na której obsesyjnie demaskował króla żelatyny. Być może jeszcze inny poseł nie sprowadziłby z Holandii czarownicy zamawiającej urodzaj na jego polu./.../

      Więcej pod adresem www.polityka.pl/kraj/248494,1,krew-wypije-a-dziurki-nie-zrobi.read#ixzz1s1nruTC3

      Jacek Żakowski
      Kto nami rządzi i dlaczego oni
      Rozmowa z prof. Krystyną Skarżyńską.

      /.../Samobójczy narcyzm?

      U artystów – raczej imperatyw ekspresji. Ale wśród polityków narcyzm też jest postawą nadreprezentowaną. To skłania do niechęci wobec polityków. Czujemy, że są bardziej aktorami niż urzędnikami. Wśród grup dążących do samorealizacji poprzez wyróżnienie się z tłumu politycy są najbardziej nielubiani.

      Czujemy, że egocentryczny polityk samorealizuje się naszym kosztem, więc jest niebezpieczny. W polskiej mentalności trwa ideał polityka, który jest społecznikiem. Chyba ciągle myślimy, że dobry polityk jest altruistą. Ma służyć innym, a nie czerpać z tego osobistych korzyści. Takie oczekiwanie jest psychologicznie nierealistyczne. Ludzie zwykle działają tak, by maksymalizować własne satysfakcje.

      Myśli pani, że pęknięcie między ogółem a politykami wynika z naszych fałszywych oczekiwań?

      W dużym stopniu. Ale z drugiej strony dla wielu polityków społeczeństwo mogłoby nie istnieć. Nie obchodzą ich nasze oczekiwania. Zamiast reprezentować wyborców, koncentrują się na osobistych czy partyjnych interesach. Atrofia idei reprezentacji widoczna była już w Sejmie kontraktowym (1989–1991). Wielu posłów szybko zapomniało, że zostali wybrani, by reprezentować wyborców. Także dziś legitymację do sprawowania władzy wielu polityków widzi raczej w zasługach z przeszłości niż w obowiązkach wobec wyborców. Po wyborach oczekiwania i interesy ludzi przestają ich interesować./.../

      Więcej pod adresem www.polityka.pl/psychologia/poradnikpsychologiczny/299892,1,kto-nami-rzadzi-i-dlaczego-oni.read#ixzz1s1pFW86X

      Się uwielbiam
      Dlaczego ludzie zakochani w sobie są tak bardzo toksyczni dla innych?


      /.../Dorosły narcyz, niedorosła samoocena

      Narcyz postrzega siebie jako silnego i atrakcyjnego, niczym ucieleśnienie greckiego herosa, mimo że wewnątrz jest pełen wątpliwości. Tak naprawdę narcyz w głębi siebie czuje się bardzo niedowartościowany (nawet całkowicie bezwartościowy). To zmusza go do poszukiwania wszystkiego, co najlepsze: permanentnie kupuje potrzebne i niepotrzebne gadżety elektroniczne, ubrania, samochody. Dla narcyza największym wzmocnieniem są wszelkie oznaki podziwu i uznania, i z tego powodu jest trochę podobny do histeryka, dla którego liczy się przede wszystkim to, co jest zewnętrzne. Jak uważał Antoni Kępiński, wybitny polski psychiatra, histeryk ma płytką osobowość i kieruje się tym, co sądzi o nim otoczenie. Narcyz podobnie jest płytki emocjonalnie, ale jego stany psychiczne są determinowane przede wszystkim reakcjami innych ludzi. Nie ma głębszego wglądu w swoje stany psychiczne i nie jest zdolny do głębszych wzruszeń czy osądów, poczucia winy czy introspekcji. Histerykowi bardziej zależy na podziwie, a narcyzowi na kontroli, zwłaszcza połączonej z miłością do jego nadzwyczajnej i niepowtarzalnej osoby.

      Ażeby być podziwianym, ludzie ci gotowi są zrobić naprawdę bardzo dużo. Np. twórca firmy Oracle Larry Ellison, gdy zwyciężył w regatach, zanim jego rywale dotarli do portu błyskawicznie przesiadł się do swojego samolotu i z „hukiem przeleciał nim nad głowami żeglarzy, którzy z nim przegrali, by jeszcze bardziej ich upokorzyć”. Brak rzeczywistych sukcesów w niczym narcyzowi nie przeszkadza. Żeby zdobyć podziw albo chociaż zainteresowanie, tworzy własną mitologię. Ale również stara się, aby jego opowieści bardzo trudno było zweryfikować.

      Oczekuje, że inni będą odgadywać jego myśli i zachcianki, że będą spełniać je jak najszybciej i jak najpełniej, ponieważ w przeciwnym wypadku wykaże swoje niezadowolenie i ukarze „winnych” zaniedbań.

      Nie toleruje, kiedy ludzie są spontaniczni i autentyczni w wyrażaniu uczuć. Uważa, że zagraża to jego grze. Jeśli ktoś wykazuje empatię, traktuje to jako dowód słabości, naiwności i głupoty.

      Gdy stajemy się sprawcami czyjegoś cierpienia – i dotyczy to wszystkich, nie tylko narcyzów – jesteśmy w stanie zrobić bardzo dużo, aby przekonać samego siebie, że nasza ofiara tak naprawdę zasługiwała na takie potraktowanie. Narcyzi opanowali tę umiejętność w stopniu najwyższym./.../

      Więcej pod adresem www.polityka.pl/psychologia/poradnikpsychologiczny/244576,1,sie-uwielbiam.read#ixzz1s1qHfv00

      forum.gazeta.pl/forum/w,20070,38212225,135071022,_NARCYZM_2.html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka