Dodaj do ulubionych

Co o tym sądzicie?

12.04.12, 16:12
Ponieważ nie wszyscy chodzą na FK - zacytuję pierwszy post wątku tam założonego przez Remeza2 ... Zdanie, które skłania do refleksji ...

Polska, o którą walczył Lech Wałęsa, nie stworzyła równie powszechnej szansy awansu, jak Polska, z którą Lech Wałęsa tak zażarcie walczył.
Krzysztof Pilawski

Jak wynika z dalszych postów - ta opinia powstała po lekturze książek "napisanych" przez małżeństwo Wałęsów.

W odpowiedzi zamieściłam taki post:

Polecam lekturę >

... Idealizowanie PRL-u, zwłaszcza przez tych, którym się dziś gorzej powodzi, to manipulowanie historią. PRL nie sprowadzał się do pierwszych pięciu lat rządów Gierka ...
Obserwuj wątek
            • damakier1 Re: Plose Pani, ja wiem! 13.04.12, 00:11
              Kiedy Lech Wałęsa, MKS i cała "Solidarność" zaczynały swą walkę, nikt z nich i nikt w ogóle nie wiedział, że można choćby pomyśleć o czymś więcej niż " socjalizm z ludzkom twarzom" i nikt nie umiał sobie nawet wyobrazić, co by to mogło być.
              Łatwe do wykpienia jest, że ci wszyscy ludzie walczyli pod słynnym hasłem "socjalizm tak, wypaczenia nie", ale bardziej istotne jest to, do czego ostatecznie ta walka doprowadziła.
              • tojajurek Re: Plose Pani, ja wiem! 13.04.12, 01:13
                Jeżeli można coś wykpić, to na pewno nie ów "socjalizm z ludzką twarzą", bo repertuar dostępnych wówczas myślowo możliwości dalej nie sięgał. Sam tak uważałem i pyskowałem ile wlazło, aby choć cokolwiek posuwać do przodu. Zresztą ideologie socjalistyczne - jako takie - miały zawsze miliony zwolenników i wyznawców i tego akurat nikt nie musi się wstydzić.
                Jeżeli coś się samo prosi o wykpienie, to są opowieści masowe jak myśmy tę debilną komunę wpuszczali w kanał, mając poczucie, że jesteśmy generacją z wyższej półki.
                Ważnym elementem było wtedu szlifowanie argumentacjji i umiejętności krasomówczych,
                Ale tak czy owak nikt przy zdrowych zmysłąch nie wierzył, aby ten system mógl sam z siebie chrupnąć, pierdyknąć i zdechnąć bez ratunku.
                Różni mądrale prześcigają się w licytacji - kto z nich bardziej nogę podstawił systemowi, albo zrobił cosik, po czym tamtym ręce, nogi i spodnie opadły.
                Gówno prawda. To są bajki i mrzonki do opowiadania wnukom jak to dziadek pokonał smoka wawelskiego w ruskim hełmie z kałaszem.
                Prawda jest niestety taka, że gdyby Reagan nie zadusił ruskich gospodarczo i ekonomicznie, a Gorbaczow nie był rozumnym facetem, który wyczuł moment i zgrabnie rozmontował w trymiga cały system - to byśmy dalej kupowali mięso na kartki, a opowiadając dowcipy oglądali się do tyłu.
                Ale osobiście nie mam nic przeciwko temu, żeby Lech Wałęsa opowiadał z detalami jak osobiście uwalił system. Prawda mało kogo ciekawi, a odpowiednio ubrana legenda, choćby nie wiem jak głupia, zostaje z czasem świętym i niepodwarzalnym fundamentem historii.
                • damakier1 Re: Plose Pani, ja wiem! 13.04.12, 08:43
                  Oczywiście, bez sensu było budowanie całej opozycji, począwszy od tworzenia wolnych związków zawodowych, Kor, "Solidarność" i potem okrągły stół, bo i tak wszystko zależało od tego, czy jeden Amerykan kiwnie palcem, czy nie.
                  • maniasza Re: Plose Pani, ja wiem! 13.04.12, 11:31
                    Myślę, że zadziałała prosta zasada fizyki, mieliśmy i nacisk z zewnątrz i parcie z wewnątrz, zbiegło się to w jednym czasie. No i pękł balon.
                    Tym niemniej, wydaje mi się, gdyby nie polityka Reagana w tamtym czasie i wieloletni wyścig zbrojeń doskonale rozegrany przez Stany, to sama opozycja nic by nie zrobiła.
                    Popatrz na dzisiejszą Białoruś. Co opozycja może tam zrobic? Nic. Tak długo nic nie będzie potrafiła zrobic, jak długo Rosja trzyma na Białorusi łapę, a Zachód nie reaguje (oprócz wydawania jakichś śmiesznych deklaracji i zakazów wjazdu na swoje terytorium dla reżimu Łukaszenki). Tylko, że dzisiejsza Rojsa, to mimo wszystko nie ZSRR, a Białoruś, to nie Polska. I żadna Ameryka nię będzie dziś narażac swoich stosunków z Rosją w imię jakiejś tam Białorusi. Ani Zachód. Ani też, niestety, Polska.
                  • almetyna_ilmatar Re: Plose Pani, ja wiem! 13.04.12, 16:18
                    Wyobraźmy sobie, że nie zbudowano tej opozycji, KORu nie było, Solidarność nie powstała i strajków nie wszczęła. A Regan swoje zrobił i Gorbaczow swoje.

                    To co by było? To co w Iraku, czyli walka bratobójcza o władzę porzuconą przez wroga. Myślę że taki Jarkacz wcześniej i na dłużej dorwałby się do władzy, a tego forum by nie było, bo pewne osiągnięcia obozu, jak np. cenzura, świetnie by się pod jego butem uchowały.
                    • maniasza Re: Plose Pani, ja wiem! 13.04.12, 17:04
                      almetyna_ilmatar napisała:

                      > To co by było? To co w Iraku, czyli walka bratobójcza o władzę

                      Dokładnie tak. Tak, jak we wszystkich koloniach porzuconych "dobrowolnie" i z wielkiej łaski przez kolonizatorów. Jeden wielki burdel.
                      Polska, mimo wszystko, miała to szczęście, że wielki brat zamorski zechciał tym palcem ruszyc i rozpocząc na nowo układac tę układankę.
                      Opozycja była tylko jednym z puzzli.
    • mariner4 Nie wiadomo gdzie Polska by była, gdyby 12.04.12, 18:35
      nie eksperyment zwany "PRL". Moim zdaniem awans cywilizacyjny w tamtej Polsce to mit. Wtedy cała Europa awansowała, a my mniej od innych. Nigdy się nie dowiemy co by było gdyby.
      Ja uważam, że tamten system niczego dobrego po sobie nie pozostawił. Jeżeli były jakieś. osiągnięcia, to wbrew ówczesnym rządcom PRL. Między bajki należy włożyć "sukcesy" PRL
      Jestem głęboko przekonany, że gdyby nie PRL, to bylibyśmy normalnym europejskim krajem przynajmniej na przeciętnym europejskim poziomie.
      M.
      • magdolot Są co mają ekspertuf 12.04.12, 23:16
        Coś w tym Pilawskim jest. Wśród doktorantuf małża chłopskiego dziecka niet, a w jego pokoleniu sporo takich pracowników naukowych.

        Rzucam linka, bo se zakładeczkę zrobiłam, ciekawy wywiad w irlandzką specówą od wyrównywania szans:
        www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,114377,9594458,Jaka_szkola__Mitologia_rownych_szans.html?as=1&startsz=x
        PS. Czytałam, że Finowie swój system edukacji zwalili żywcem z NRD-owskiego, pod wodzą Margot Honecker, ino totalitarną chujowaciznę sobie darowali...
      • maniasza Re: Nie wiadomo gdzie Polska by była, gdyby 13.04.12, 11:48
        mariner4 napisał:

        > Jestem głęboko przekonany, że gdyby nie PRL, to bylibyśmy normalnym europejskim
        > krajem przynajmniej na przeciętnym europejskim poziomie.

        Oczywiście, jak sam poiwedziałeś wczesniej, można tylko gdybac :)
        Tym niemniej, jak przypominam swój pierwszy pobyt w Polsce, chyba to był 85-86 rok, to pierwsze, co rzuciło mi się wtedy w oczy, że w Polsce (chyba, nie jestem pewna, jako w jednym kraju bloku) istniała własnośc prywatna. Dla mnie to wtedy był szok. Pozytywny, rzecz jasna. Więc może i masz rację z tym mówiąc, że bylibysmy normalnym europejskim krajem gdyby nie. Nawet socjalizm i mrzonki nie potrafiły tej słynnej polskiej przedsiębiorczości zdusic.
      • gat45 A ja jestem przekonana, że PRL 13.04.12, 15:05
        się dobrze przysłużył wsi i małym miasteczkom. Że bez tego okresu polska prowincja wyglądałaby w roku 1975 raczej jak w Hiszpanii czy Portugalii niż u bliższych zachodnich sąsiadów.

        I jestem także przekonana, że początek, jądro i nasienie zmian to była jednak zawartość polskich głów. Reagan i Gorbaczow owszem, ale oni to tylko ta historyczna fortuna, która kołem się toczy. Być może bez nich dałoby się jeszcze na jakiś czas ten zalążek w głowach przydusić, ale on tylko czekał, żeby wykiełkować. Pusty śmiech bierze dopiero wtedy, kiedy panowie X, y czy Z usiłują sobie przypisać coś, co było zjawiskiem tak wielkim, że oni nawet nie są w stanie go ogarnać.

        Przekonanie trzecie : ogromny wpływ wyboru JP2 na papieża. Poprzez jego karierę ludzie uwierzyli w siebie, przestali się czuć zaściankiem cywilizacji i podnieśli głowy. To był ogromny czynnik sprzyjający. Pamietacie, jak się wtedy na Polskę posypało ? W kilka lat więcej zaszczytów niż przez dziesiątki : papież, Gdańsk 1980, nobel dla Miłosza... Nawet tragizm stanu wojennego jakoś Polskę nobilitował. Kraj wyszedł z szafy.

        No i oczywiście nikogo nie zmuszam do podzielania moich przekonań :)
          • gat45 Re: A ja jestem przekonana, że PRL 13.04.12, 15:28
            Nie, Damo, to nie tak. Ja je porównywałam w latach 70-tych z francuskimi i portugalskimi. I zapewniam Cię, że te dwa kraje na py były o lata świetlne od Francji (która z kolei uboższa była wtedy od Belgii, o Niemczech nie wspominając), ale jednak ze zdecydowanym wskazaniem na Polskę. Owczesny portugalski dzieciak z zapadłej wsi nie miał żadnej, najmniejszej szansy na zdanie matury. W Hiszpanii ponoć było podobnie, ale Hiszpanii zupełnie nie znam, więc się nie wypowiadam. Oba te kraje ruszyły się dopiero po utrąceniu swoich opresyjnych rządów - czyli mutatis mutandis - jak Polska.
    • ave.duce Re: Co o tym sądzicie? - uzupełnienie 13.04.12, 08:31
      ... Błyskawiczny awans dwojga osób,
      urodzonych w bardzo biednych wielodzietnych rodzinach na wsi, z dala od cywilizacji,
      od dzieciństwa wykonujących, także w wakacje, prymitywne prace fizyczne
      ...


      ... Jakie musiałyby być dziś dochody elektryka po szkole zawodowej by utrzymał tak liczną rodzinę? ...

      Z tego, co pamiętam, lud pracy fizycznej - jeżeli o zarobki chodzi - miał się wcale dobrze, za to "inteligencja pracująca" - niespecjalnie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka