zbigniew_clapton
03.09.12, 18:33
czyli planu zagospodarowania przestrzennego Wolnego Hanzeatyckiego Miasta Gdańsk:
Jedenaście lat temu wprowadziliśmy się do mieszkania, z którego okien widzieliśmy jakieś pięć kilometrów zieleni, łąki, krowy, kaczki, droga na Ostrołękę i te sprawy. Od mniej więcej pięciu lat naprzeciw naszego bloku w kształcie litery L wyrósł nowy, w kształcie przystającym, więc w środku mamy podwórko rezonujące jak warszawskie kamienice w latach swojej największej świetności. Wyrósł wbrew wcześniejszemu PZPWHMG, ale kogóż to kurwa obchodzi... Niestety nie docierają do mnie dźwięki Kapeli Czerniakowskiej, tylko permanentne darcie ryja przez tarzającą się tamże dzieciarnię.
Dzisiejszy dialog:
Małolat na trawniku do kolegi z piłką - dajesz, kurwa, dajesz!
Tato małolata z balkonu - Mikołaj! Jak ty mówisz!
Małolat - Sorry tato. Idziesz, kurwa, idziesz!
Jestem zupełnie spokojny o nasze osiągnięcia w najbliższych trzech finałach mistrzostw świata w piłce nożnej.